Ale do rzeczy. Jestem w trochę podobnej sytuacji. Sprawa wygląda tak, że jestem z moim facetem od 5 lat. Po pierwsze mieszkamy daleko od siebie (on w Niemczech) i już zdarzało nam się, że np. 3 miesiące się nie widzieliśmy. Teraz są wakacje i był taki piekny plan, że na całe będę mogła do niego pojechać (Choć teraz i tak widzimy się często, nie to co np. 3 lata temu...). Po drugie on jest ode mnie starszy o 8 lat więc ustawiony w życiu, całkiem nieźle. (ma 27 lat)
No i pojawił się problem, dostałam propozycję pracy w Irlandii i stwierdziłam, że chcę ją wykorzystać. Też w domu niczego mi nie brakuje, ale jakaś ekstra kasa się przyda, no i własna. Więc uznałam, że na 6 tygodni tam pojadę, a na resztę wolnego do faceta.
Oczywiście na początku też nie był szczęśliwy, pokłóciliśmy się nawet o to, wiadmo na początku miał argumenty, że nie muszę pracować, on ma pieniądze, że woli żebym spędziła ten czas z nim (problem tylko taki, że on też będzie ostro zapierdzielał w wakacje i czas będziemy mieć dla siebie wieczorem i w nocy, jesli pojadę do niego).
Koniec końców jednak zrozumiał o co chodzi, będzie tęsknił, ja też będę. Nie muszę pracować, fakt, ale zależy mi na tym i to powinno mu wystarczyć - zarówno jemu jak i Twojej dziewczynie, szczególnie że wie na pewno jaka jest Twoja sytuacja, i że te pieniądze bardzo Ci się przydadzą.
Zawsze w ciężkich sytuacjach wychodzą z ludzi rózne cechy i Twoja ukochana okazała się egoistką, a co tego nieco dziecinną i rozkapryszoną osóbką. To nie powód, żeby ją rzucać od razu, ale myślę, że musisz postawić na swoim. Nawet jeśli ten związek nie przetrwa to jej się taka lekcja... przyda.
sorki, post długi trochę, ale...





Moze faktycznie sie zmieni i taka pozostanie ! A co do rozlaki : jak bym miala mozliwosc pojechalabm z chlopakiem ! Aby byc z nim, po prostu.Powinna zrozumiec ze musisz zarobic te pieniadze, a 2 lata zwiazku chyba wystarcza aby zaufac drugiej osobie ! WEz pod uwage ze mozesz wyjechac bedac z nia w klotni a to niczego nie ulatwia, 3 miesiace idzie przezyc ( ja zostawilam mojego na 4 i wyjechalam i dalej jestesmy razem)
Mam nadzieje że będzie dobrze ![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)

<browar>
Ja powiedziałem jej tylko to że po prostu to jest przykre że taka się nagle zrobiła, DZiwne zarazem ponieważ jesli mówiła że tak bardzo mnie kochała i że tak samo tęskniłąby gdybym wyjechał, to tak szybko o tym wszystkim zapomniała>? Nie wymagam już nic od niej, może sobie robić co chce ale tym samym pokazuje to w jaki sposób patrzyła na nasz związek i jak bardzo jej na nim zależało gdy w jeden dzień o wszystkim zapomina? sam tego nie rozumiem ... skomentujcie