Miłość-Egoizm we dwoje.
Moderator: modTeam
Miłość-Egoizm we dwoje.
Nie mieliście tak jak ja że gdy jesteście z tą swoją drugą połówką to cała reszta świata znika
? to jest tylko moja przypadłość?
nie no nie bede sobie pochlebiał ale czasem pewnie na tym "egoizmie" cierpi cała reszta
co o tym myslicie?
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
- Głęboka Purpura
- Entuzjasta

- Posty: 86
- Rejestracja: 10 lip 2005, 11:50
- Skąd: Z daleka
- Płeć:
- Krzych(TenTyp)
- Weteran

- Posty: 1848
- Rejestracja: 25 lis 2004, 12:51
- Skąd: Bydgoszcz
- Płeć:
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
No tak bywa... Czasem się zapomina o istnieniu innych dookoła. Raz miałam niezłe wyrzuty sumienia z tego powodu, ale to było z tym pierwszym
Teraz też niektóre osoby trochę zeszły na dalszy plan i szkoda, że tak się stało... Jakoś tego nie upilnowałam, choć wiem że wina nie jest tylko moja. Natomiast na imprezach... hm... to chyba o moim istnieniu pewna osoba często zapomina
Szkoda!
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]
- Sir Charles
- Weteran

- Posty: 3146
- Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
- Skąd: sponad chaosu
- Płeć:
charlie81 pisze:ptaszek pisze:Natomiast na imprezach... hm... to chyba o moim istnieniu pewna osoba często zapomina
Impreza jest po to, zeby pogadac z wszystkimi oprocz polowki, ktora sie ma czesciej, niz czestotliwosc imprez ;P
Wiem no :571: i słyszałam to już...
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]
charlie81 pisze:Impreza jest po to, zeby pogadac z wszystkimi oprocz polowki, ktora sie ma czesciej, niz czestotliwosc imprez
Ja to nawet na imprezach najwiecej gadam z Moim.
Ostatnio zmieniony 28 lip 2005, 22:43 przez Yasmine, łącznie zmieniany 1 raz.
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
charlie81 pisze:Impreza jest po to, zeby pogadac z wszystkimi oprocz polowki, ktora sie ma czesciej, niz czestotliwosc imprez
Popieram, ale jak dla mnie zależy od imprezy, bo bywa też:
na imprezach najwiecej gadam z Moim.
Dlatego tez żeby nie robic mu przykrości takich jak Tobie robi Twój facet Ptaszku wolę go niekiedy nie brac ze sobą.
-
prien
moon pisze:Dlatego tez żeby nie robic mu przykrości takich jak Tobie robi Twój facet Ptaszku wolę go niekiedy nie brac ze sobą.
To jest najgorsze co może być - kobieta idąca sam na impreze i pełno samców kręcoących sie wokół niej tylko w jednym celu - katusze dla faceta... Sam to przeżyłem i nie polecam

a ja mam ostatnio z tym maly problemik nie wiem czy ja wymagam zaduzo
?? prosiłem tylko o to by mi moje kochanie poswieciło czas do 22 ;] mialem plana na wieczor ale sie troszke sypnął ;/ i nie wiem czy to egoizm ze chcialbym z nia co jakis czas wieczor spedzic lubie wieczory taka fajna atmosferka i w ogóle
i wsumie wole jak powie ze nie ma dla mnie w dany dzien w ogóle czasu niz jak mowi ze musi szybciej wyjsc... chyba jestem nienormalny
///
"Such a lonely day
And it’s my
The most loneliest day of my life..."
SOAD - Lonely Day
And it’s my
The most loneliest day of my life..."
SOAD - Lonely Day
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Zuber pisze:wsumie wole jak powie ze nie ma dla mnie w dany dzien w ogóle czasu niz jak mowi ze musi szybciej wyjsc... chyba jestem nienormalny
W takim razie ja tez
Jak ma wpaść na pół godziny to niech nie wpada w cale. Tylko dwa słowa zdąrzę z nim zamienić i mi zwieje

gargul pisze:kobieta idąca sam na impreze i pełno samców kręcoących sie wokół niej tylko w jednym celu
A dla mnie raczej tak: Kobieta (istota myśląca), świadoma swojej atrakcyjności idaca na impreze bez swojego faceta, który i tak by się tylko złościł, nudził i kaprysił = psuł jej zabawę, na która tak miała ochotę i pełno facetów, z których połowę zna, w jakims stopniu im ufa i wie że z nimi będzie się dobrze bawić.
Pegaz pisze:Nie mieliście tak jak ja że gdy jesteście z tą swoją drugą połówką to cała reszta świata znika
Mieliśmy
Grzeczne dziewczynki idą do nieba
Niegrzeczne na ziemi mają swój raj
Niegrzeczne na ziemi mają swój raj
moon pisze:Jak ma wpaść na pół godziny to niech nie wpada w cale. Tylko dwa słowa zdąrzę z nim zamienić i mi zwieje
To ja mam problem tego rodzaju że jak się z dziewczyną spotkam to nie moge sie oderwać
heh tak jest od roku prawie ale nie żałuje Ile jest wart świat pełen grubych krat?
-
prien
moon pisze:gargul pisze:kobieta idąca sam na impreze i pełno samców kręcoących sie wokół niej tylko w jednym celu
A dla mnie raczej tak: Kobieta (istota myśląca), świadoma swojej atrakcyjności idaca na impreze bez swojego faceta, który i tak by się tylko złościł, nudził i kaprysił = psuł jej zabawę, na która tak miała ochotę i pełno facetów, z których połowę zna, w jakims stopniu im ufa i wie że z nimi będzie się dobrze bawić.
Jezeli dziewczyna idzie na jakas domówke gdzie sa sami znajomi to jeszcze jestem w stanie zrozumieć.
To znaczy że nie można sie jakoś dotrzec żeby on nie marudził i żebyście mogli razem się bawić. Takie zachowanie że jeżeli on nie chce iść na imprezę albo mam marudzić to ide sama jest trochę dziecinne. To może w ogóle zacznijcie miec osobnych zanjomych i nie chodźcie nigdzie razem tylko spotykajcie sie w domu bo może któreś z was zacznie marudzić podczas takiego wypadu i zepsuje wam cała przyjemność z tego.
Moja dziewczyna poszła 2 razy sama na imprezę i szczerze mówiąc censored mnie strzelał. Po pierwsze dlatego że wygląda na to że ja przeszkadzam jej chyba w dobrej zabawie, a po drugie przez tych wygłodzonych Armando co podrywaja wszystko co sie rusza nioe patrząc czy zajeta czy nie. Nie to że nie mam do niej zaufania ale na sama myśl że ktos z tych buców znajdzie sie bliżej niż pół metra od niej to juz zasługują na karę smierci
Nie wypowiem sie dokladniej co do watka w ostatnim poscie bo bym musial poprzeklinac... a chcialbym zeby moje malenstwo zalzylo tu konto i sie wytlumaczylo z takiego wlasnie kiedys zachowania bo od sylwestra jeszcze nic nie wyjasnilo
tylko nie wiem czemu tak.
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "
hyhy e(L)o
hyhy e(L)o
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
gargul pisze:To może w ogóle zacznijcie miec osobnych zanjomych
Częśc mamy osobnych i nic w tym złego nie widze.
On sie spotykla ze swoimi znajmomymi, ja ze swoimi i razem ze wspolnymi.
Szczerze mówiac to częściej się słyszy, ze kobieta ma obiekcje jak jej facet idzie se z kumplami na piwo i jej nie bierze. Ja tego nie łapię. Nigdy mi to nie przeszkadzało i tak samo to działa w druga stronę. Idę z kummplami na piwo i mojemu facetowi nic do tego.
gargul pisze:że wygląda na to że ja przeszkadzam jej chyba w dobrej zabawie
Bo tak jest. Tzn nie wiem czu u was było, ale ja czasem mam ochote bawić się bez mojego. Co nie oznacza, ze przekraczam jakies granicę. Nie bawie się ostrzej niz gdyby ze mną był.
Nie wyobrażam sobie takich jazd pt. 'wszędzie razem". Kurna ja i mo facet to nie bliźniaki syjamskie.
moon pisze: Kurna ja i mo facet to nie bliźniaki syjamskie.
<rofl2>
Heh tylko że ja z dziewczyną nie odbieram tego na zasadzie takiej ze wszędzie razem musimy po prostu chcemy..
[ Dodano: 2005-07-30, 15:30 ]
Wyłączając jej spotkania z koleżankami
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
- Głęboka Purpura
- Entuzjasta

- Posty: 86
- Rejestracja: 10 lip 2005, 11:50
- Skąd: Z daleka
- Płeć:
Pegaz pisze:Heh tylko że ja z dziewczyną nie odbieram tego na zasadzie takiej ze wszędzie razem musimy po prostu chcemy..
[ Dodano: 2005-07-30, 15:30 ]
Wyłączając jej spotkania z koleżankami usmiech i moje piwne z kumplami usmiech
dokładnie tak
"If you’re leaving close the door.
I’m not expecting people anymore..."
I’m not expecting people anymore..."
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 578 gości

