. Nawet nie wiecie jak mi głupio.
PS. A pytam się Was dlatego, że jak się słyszy od dziewczyny ze to ja jestem dziwny w tej kwestii to po pewnym czasie zaczyna się mieć wątpliwości. Jak ja mówię o tym problemie a to trafia jak groch o ścianę. To się zastanawiam czy może to ja jestem w błędzie i się mylę. Ale uświadamiacie mi że mam raczej zdrowe podejście. Chyba za bardzo chciałem jej we wszystkim dogodzić, spełnić jej oczekiwania. Chyba powinienem też pomyśleć o sobie.
PS.1. To jest moja pierwsza dziewczyna. Dlatego dopiero się uczę zachowania w związku. Ona ma większe w tym doświadczenie. Dopiero poznaję na czym to w pełni polega, co mogę, co nie. Myślałem że ona będzie miała chociażby przez doświadczenie zdrowe podejście do tego wszystkiego. A ona walczy o to aby uzyskać jak najwięcej dla siebie. Na tym polega kazdy związek? kto więcej wyciągnie od drugiego jednocześnie dając z siebie jak najmniej? Może ja po prostu mam pecha, ze trafiłem na osobę o takim podejściu do życia do partnerstwa, związku?

Twoja pierwsza więc nie chcesz tego zmarnować, zależy Ci, sam przed sobą kryjesz to że ona jest ....wredną su...., przepraszam że tak o Twojej "dziewczynie" mówię ale tak to wszystko wygląda. Zabiera Ci kasę, stosuje szantaż emocjonalny, ukrywa coś w komórce[jak by nie miała co ukrywać to by pokazała komórkę nie
]



zabawny jestes , ale to nic , zycie przed Tobą i wiele nauki ci da jeszcze ono , a w tej sytuacji co piszesz , o tych ozeszkach ...rzekł bym jej ... miłosc wymaga poswiecen 


Bo tak IMO robił i robi.
