Problemy w związku

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

dias1
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 164
Rejestracja: 16 paź 2007, 19:33
Skąd: Z Warszawy
Płeć:

Postautor: dias1 » 17 paź 2007, 14:30

Zrobię tak jak już pisałem i tak jak radzicie. Schowam portfel. Za siebie zapłacę, bo tak wg mnie powinno być. Chciałem tylko usłyszeć opinie innych osób. I zobaczyć czy jest jakiś sposób aby zmienić tą sytuacje w jakiej się znalazłem, że moze ktoś z Was był w podobnej sytuacji. Wiem że moje wypowiedzi i to co piszę to prawie jakby to 16 latek pisał. Jest mi wstyd, ale piszę stan faktyczny :(. Nawet nie wiecie jak mi głupio.
PS. A pytam się Was dlatego, że jak się słyszy od dziewczyny ze to ja jestem dziwny w tej kwestii to po pewnym czasie zaczyna się mieć wątpliwości. Jak ja mówię o tym problemie a to trafia jak groch o ścianę. To się zastanawiam czy może to ja jestem w błędzie i się mylę. Ale uświadamiacie mi że mam raczej zdrowe podejście. Chyba za bardzo chciałem jej we wszystkim dogodzić, spełnić jej oczekiwania. Chyba powinienem też pomyśleć o sobie.
PS.1. To jest moja pierwsza dziewczyna. Dlatego dopiero się uczę zachowania w związku. Ona ma większe w tym doświadczenie. Dopiero poznaję na czym to w pełni polega, co mogę, co nie. Myślałem że ona będzie miała chociażby przez doświadczenie zdrowe podejście do tego wszystkiego. A ona walczy o to aby uzyskać jak najwięcej dla siebie. Na tym polega kazdy związek? kto więcej wyciągnie od drugiego jednocześnie dając z siebie jak najmniej? Może ja po prostu mam pecha, ze trafiłem na osobę o takim podejściu do życia do partnerstwa, związku?
Ostatnio zmieniony 17 paź 2007, 15:02 przez dias1, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Animal
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 218
Rejestracja: 01 lip 2007, 19:58
Skąd: z miasta
Płeć:

Postautor: Animal » 17 paź 2007, 14:35

Przeczytałem tak na szybkiego to wszystko...przykro mi ale ona Cię wykorzystuje jak mało co <chory> Twoja pierwsza więc nie chcesz tego zmarnować, zależy Ci, sam przed sobą kryjesz to że ona jest ....wredną su...., przepraszam że tak o Twojej "dziewczynie" mówię ale tak to wszystko wygląda. Zabiera Ci kasę, stosuje szantaż emocjonalny, ukrywa coś w komórce[jak by nie miała co ukrywać to by pokazała komórkę nie :? ]

Czas abyś przejrzał na oczy chłopie <wazne>

[ Dodano: 2007-10-17, 14:37 ]
dias1 pisze:... Chyba za bardzo chciałem jej we wszystkim dogodzić, spełnić jej oczekiwania. Chyba powinienem też pomyśleć o sobie.


Miłość...trzeba umieć dawać...ale i otrzymywać coś też w zamian. <browar>
Cokolwiek potrafisz lub myślisz, że potrafisz, rozpocznij to. Odwaga ma w sobie geniusz, potęgę i magię.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 17 paź 2007, 14:37

Domyślam się źródła Twego problemu, Dias.
Kochasz, zatem chcesz zrobić wszystko co chcesz i potrafisz dla drugiej osoby. Nieba jej przychylić. Nic w tym nienormalnego nie ma. Staje się to patologiczne wówczas, gdy jest działaniem jednostronnym. Albo, co gorsza, wymuszanym pośrednio czy bezpośredniego przez drugą stronę. A najgorsze, gdy to "przychylanie nieba" zyskuje brzydką otoczkę w postaci pieniędzy.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Animal
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 218
Rejestracja: 01 lip 2007, 19:58
Skąd: z miasta
Płeć:

Postautor: Animal » 17 paź 2007, 14:42

Przypomniał mi się tekst piosenki:
"...bo miłość nie jest gdy
jedno płacze a drugie
po nim skacze.."

"...bo miłość jest
gdy jedno spada
to drugie ciągnie w górę.."

Jakoś tak [na pewno poprzestawiałem coś]
Cokolwiek potrafisz lub myślisz, że potrafisz, rozpocznij to. Odwaga ma w sobie geniusz, potęgę i magię.
nadia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 419
Rejestracja: 18 lut 2007, 17:53
Skąd: ze wschodu
Płeć:

Postautor: nadia » 17 paź 2007, 16:02

Chłopie, ona zjada Ciebie żywcem. Zaczynasz się zastanawiać nad oczywistościami ?! Wyrwij się jak najszybciej z tego układu, bo później będzie Ci jeszcze bardziej wstyd i będziesz miał traumę. Pierwsze koty za płoty. Tu już moim zdaniem nic nie naprawisz. Biorąc pod uwagę Twoje doświadczenie zerowe odnośnie postępowania z "kobietami".... Za dużo jej pozwoliłeś na początku, a to niezła cwaniara choć idiotka. Tylko pokaż jej na koniec, że z papciem nie miała do czynienia. DOBRZE JEJ TO ZROBI. Przecież jesteś inteligentny. Takiej niuni się dać... Takiemu odkurzaczowi żeńskiemu bez wyobraźni. <belt>
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 17 paź 2007, 17:53

jedno mnie martwi. dias1, to, że się rozstaniecie prędzej czy później jest więcej niż pewne - w Tobie coś pęknie, jej przestaną wystarczać Twoje dochody - nieważne. ale boję się, że jeśli Twój pierwszy związek jest tak toksyczny, to Ci dziewczę nabruździ w głowie i będziesz miał problemy z normalnością w następnym. ja bym wiała w trosce o siebie.
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 17 paź 2007, 18:00

dias1 pisze: "Kup mi to "orzeszki z miodem" bo będę stratna?". Bo takie coś usłyszałem :(
P.


No cóz ...w zasadzie tu juz wszystko zostalo powiedziane <aniolek> zabawny jestes , ale to nic , zycie przed Tobą i wiele nauki ci da jeszcze ono , a w tej sytuacji co piszesz , o tych ozeszkach ...rzekł bym jej ... miłosc wymaga poswiecen <aniolek>
Trzymaj sie , tyle , ze nie jej <browar>
Awatar użytkownika
Wujo Macias
Maniak
Maniak
Posty: 750
Rejestracja: 24 paź 2006, 05:06
Skąd: 3miasto
Płeć:

Postautor: Wujo Macias » 17 paź 2007, 18:38

lollirot pisze:jedno mnie martwi. dias1, to, że się rozstaniecie prędzej czy później jest więcej niż pewne - w Tobie coś pęknie, jej przestaną wystarczać Twoje dochody - nieważne. ale boję się, że jeśli Twój pierwszy związek jest tak toksyczny, to Ci dziewczę nabruździ w głowie i będziesz miał problemy z normalnością w następnym. ja bym wiała w trosce o siebie.


Bedzie mial, sprawia wrazenie wrazliwego kolesia, a tacy obrywaja bardzo mocno. A ze on jeszcze ma 27 lat i zero doswiadczen? Jesli szybko nie przejmie go normalna panna to mamy kolejnego schizowanego.
"księżycówka, napisałem Ci priva"
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 17 paź 2007, 18:46

Wujo Macias pisze:Jesli szybko nie przejmie go normalna panna to mamy kolejnego schizowanego.

A jak nie panna, to chociaż dobrzy koledzy, którzy wytłumaczą, że nie ma co być mientkim bo to się nie opłaca i sukcesów nie przynosi. <browar>

Trzeba kolegę na jakiegoś litra zaprosić. ;)
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 17 paź 2007, 18:49

Inaczej. Facet IMO chce dobrze, tylko trafił niestety nienajlepiej. Rozsądna kobieta sama by ostro zastopowała w pewnym momencie te prezenty;ba, nigdy by się nie zdobyła na takie dictum "kup mi to, kup mi tamto"
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Marissa
Weteran
Weteran
Posty: 1864
Rejestracja: 30 maja 2006, 11:46
Skąd: XxX
Płeć:

Postautor: Marissa » 17 paź 2007, 18:54

TedBundy pisze:Facet IMO chce dobrze, tylko trafił niestety nienajlepiej.

Jasne. Przekupywać kogoś do bycia z nim :] Bo tak IMO robił i robi.
Stał się sponsorem to teraz niech nie płacze i albo to zaakceptuje, albo nie i to zakończy jak mężczyzna :]
Ostatnio zmieniony 17 paź 2007, 18:54 przez Marissa, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 17 paź 2007, 18:54

Inaczej. Facet IMO chce dobrze, tylko trafił niestety nienajlepiej. Rozsądna kobieta sama by ostro zastopowała w pewnym momencie te prezenty;ba, nigdy by się nie zdobyła na takie dictum "kup mi to, kup mi tamto"

Ale to już mówiłeś, Ted. :)
Właśnie o to chodzi, że jest to reakcja łańcuchowa:
1. Gość chce dobrze - włazi pod pantofel i daje se pustoszyć portfel.
2. Jej się to niby podoba ale w gruncie rzeczy czuje, że gość nie umie na swoim postawić i się czuje źle
3. On widzi, że ona czuje się źle, więc próbuje jej jeszcze bardziej dogadzać
4. Ona przyjmuje, no bo fajnie tak jest doić gościa ale widzi, że fochami dużo zdziała, więc robi sceny coraz częściej
5. Gość nie rozumie, czemu tak jest, więc stara się jeszcze bardziej.
I tak, aż coś nie pier.dolnie dokumentnie. :|
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.

Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.

Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.

Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 17 paź 2007, 18:57

Stary wiej ! byle dalej !
Tak bezczelnego domagania się sponsoringu jescze nie widziałem...
Na dodatek dużo też wskazuje, że nie jesteś jedynym ... jej "przyjacielem"
Jak dla mnie panna zachowuje się mocno nie fair, wykorzystuje Twoją normalność, zaufanie, uczucia i ufność...
Przydało by ci się trochę więcej ostrożności w kontaktach z kobietami, bo niestety mają swoje sposoby na manipulowanie facetami...
Wiej !
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 17 paź 2007, 19:00

eng pisze:Wiej !


Eeee tam ! zwiac zawsze zdązy ! <aniolek> a wez ze ty no po obiecuj jej co nieco , tak by teraz tyś był górą , czyli wzioł cos od niej , a danego obiecanego czegos wcale nie miej zamiaru sprawic <browar>
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 17 paź 2007, 19:09

Imperator pisze:Gość chce dobrze - włazi pod pantofel i daje se pustoszyć portfel.


to akurat nic z "chęcią dobroci" nie ma wspólnego :)
Kto normalny daje się traktować jak bankomat?. Tak, tak, możecie się śmiać, ale powyższy przypadek to kolejny dowód na niewątpliwe plusy "pół na pół" :]
Poza tym szkoda języka strzępić. Żadna kobieta mająca trochę oleju w głowie nigdy by tak nie powiedziała do swego faceta, w stylu "kupuj ciągle".
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 17 paź 2007, 19:15

Andrew pisze:Eeee tam ! zwiac zawsze zdązy ! a wez ze ty no po obiecuj jej co nieco , tak by teraz tyś był górą , czyli wzioł cos od niej , a danego obiecanego czegos wcale nie miej zamiaru sprawic

Do tego Andrew trzeba być perfidnym, on mi na takiego nie wygląda ... nie poradzi sobie w gierkach, ona mu się popłacze, jemu serce łątwo zmięknie i jeszcze 100róż jej kupi na pocieszenie, że był taki dla niej wredny ... Niech wieje, póki jeszcze nie kosztowała go ta znajomość zbyt dużo ...
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
Elspeth
Weteran
Weteran
Posty: 1525
Rejestracja: 15 lip 2004, 12:22
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: Elspeth » 17 paź 2007, 19:23

eng pisze:Niech wieje, póki jeszcze nie kosztowała go ta znajomość zbyt dużo ...

100% racji. A jesli już chce dalej z nią być i przyszło by co do czego to w życiu niech nie robi jej współwłaścicielką czegokolwiek, czy to auta, czy mieszkania. Bo zginie marnym losem.
Non! Rien de rien... Non ! Je ne regrette rien !
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 17 paź 2007, 19:41

dias1 pisze:Wtedy się rozeszliśmy. Zdałem sobie jednak sprawe że bardzo mi na niej zależy, że też byłem w stosunku do niej nie taki jaki powinienem (miałem chwile zdenerwowania, niezrozumienia, zażenowania jej przeszłością i problemami) więc zrobiłem dużo abyśmy się powtórnie zeszli.

Coś co łatwo przychodzi, nie jest zbytnio doceniane.
Na pewno mniej niż "w pocie czoła". Powroty są fajne, ale jeśli jest równowaga. Jeśli obydwoje chcą. A tu tego nie widać.
Założyłeś sam sobie smycz i nie chcesz jej zdjąć, bo się boisz, żeś już stary, itd...
Postaraj zmienić swoje zachowanie do niej (szczególnie w tem. kasy) i zobaczysz czy Chodzi jej o Ciebie, czy o sponsoring.
Tylko czy jesteś w stanie dać radę? :|
KOCHAJ...i rób co chcesz!
dias1
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 164
Rejestracja: 16 paź 2007, 19:33
Skąd: Z Warszawy
Płeć:

Postautor: dias1 » 17 paź 2007, 20:17

Heh no właśnie czy dam radę :(.
Dziewczyna jest chora i potrzebuje pewnych leków. Ja nie mogę stać bezczynnie obok i widzieć że ich nie ma. I chyba ulegnę i jej je kupię. To jest silniejsze odemnie. Nie wiem czy ona z góry już tak nie zakłada, ze tak będzie i wkalkulowuje to sobie w swoje wydatki. Coś w tym jest bo jak czegoś jej brakuje to mi o tym mówi i patrzy w taki sposób + mówi że jej pieniędzy braknie na jedzenie czy szkołę.
Boję się rozstania. Nie wiem jak wytrzymam bez niej. Ona ma wiele pozytywnych cech (pracowita jest bo pracuje, studiuje, + pracuje czasami dorywczo w weekendy) + ta która mi się właśnie nie podoba tj. rządaniowość.
Miała ciężkie życie (rozbita rodzina). Musiała szybko iść do pracy + kłopoty zdrowotne. Ja sobie tłumaczę to jej podejście tym co przeszła, że potrzebuje czasu. Ale ile można czekać? teraz będę samolubny, ale ja chce partnerkę a teraz jestem opiekunem. Ja też mam potrzeby, też chcę czuć się kochany, że ktoś o mnie dba.
Tej jej cechy na dłuższą metę nie wytrzymam to wiem na pewno. Żal mi przekreślić to wszystko co między nami było.
Ja jej tak dużo nie kupowałem. Ale te ciągłe komentarze i hasła: kup mi to, kup mi tamto. A może byś mi zapłacił za to, a zawieź mnie tam, a siam i insynuacje typu: nie mam pieniędzy na to i na to (np tańce na które razem chodzimy lub leki) i taka sugestia czy może tego nie opłacę (i jaki mi ona wybór pozostawia? niemam wyboru muszę coś zapłacić). próbuje na mnie psychicznie niektóre rzeczy wymóc np.: zawieź mnie do szkoły autem bo mi ręce marzną (ma taką chorobę), ale np nie przeszkadza jej chodzić po mieście kilka godzin. Mówi mi jedno robi inaczej. Głupieję od tego.
Aż tak miękki to nie jestem bo się stawiam, mówię że mnie po prostu nie stać i kropka. Ale ona jest wtedy na mnie zła i zawsze jakiś komentarz od siebie wówczas doda.
Awatar użytkownika
Elspeth
Weteran
Weteran
Posty: 1525
Rejestracja: 15 lip 2004, 12:22
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: Elspeth » 17 paź 2007, 20:26

dias1, wiesz co? Aż wierzyć mi się nie chce, że są tacy faceci jak Ty. Przykro mi, ale mężczyzną Cię nie nazwę. Za miękki bolek jesteś. Jak czytam to co tutaj piszesz to zastanawiam się czy to nie ściema. Jeśli prawda to - opada mi wszystko co tylko jest w stanie opaść. Spada aż do poziomu "-10". Gdzie Twoje jaja? Że na leki nie ma? "Sorry Winetou, wiesz, że jesteś chora? Wycyrkluj sobie swoje wydatki." I tyle ode mnie w tym temacie by było.
dias1 pisze:Boję się rozstania. Nie wiem jak wytrzymam bez niej.

Dopóki jej nie poznałeś jakoś dawałeś sobie radę. A przy takim charakterku jak jej i pazerności na kasę nie widzę Twojej świetlanej przyszłości. Raczej widzę Cię zostawionego przez nią z wielkimi długami.
Non! Rien de rien... Non ! Je ne regrette rien !
dias1
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 164
Rejestracja: 16 paź 2007, 19:33
Skąd: Z Warszawy
Płeć:

Postautor: dias1 » 17 paź 2007, 20:32

Ale czy to jest źle, że chce spełniać jej pragnienia, potrzeby?? Mi się zawsze wydawało, ze tak powinno być, że należy się starać. Że należy iść na kompromisy, dostosować się.
Tylko że chciałbym aby to było dwustronne. Że nie trzeba się o nic prosić. Aby była równowaga, partnerstwo. I że daję jej czas na to. Tylko tyle. Czy faceta który tyle chce można nazwać babą?
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 17 paź 2007, 20:36

dias1 pisze:Ale czy to jest źle, że chce spełniać jej pragnienia, potrzeby?? Mi się zawsze wydawało, ze tak powinno być, że należy się starać. Że należy iść na kompromisy, dostosować się.

Tez kiedyś tak myślałem, nawet nie wiesz ile mnie kosztowała ta smutna pomyłka ...
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
Elspeth
Weteran
Weteran
Posty: 1525
Rejestracja: 15 lip 2004, 12:22
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: Elspeth » 17 paź 2007, 20:36

dias1 pisze:należy iść na kompromisy

dias1 pisze:chciałbym aby to było dwustronne

a gdzie widzisz te kompromisy? Bo ja widzę tylko żerowanie na tym, że Ty dajesz a ona bierze nie dając niczego od siebie. Nie żyjecie w symbiozie, to jest pasożytnictwo. A pasożyty sie usuwa, bo jeśli nie - mogą doprowadzić do śmierci żywiciela.
Non! Rien de rien... Non ! Je ne regrette rien !
agata
Weteran
Weteran
Posty: 1636
Rejestracja: 12 lut 2004, 14:31
Skąd: wielkopolska
Płeć:

Postautor: agata » 17 paź 2007, 20:41

przeczytałam tylko posta autora i powiem szczerze ze nie wiem co poradzic.... jak ostatnio w sklepie moj chłopak zapłacił za moja karte do telefonu to było mi strasznie głupio bo przeciez mam kase i stac mnie na to....ale jak chciałam oddac (a nawet oddałam) to ta kasa z powrotem znalazła sie w moim portfelu(włozył ja tam gdy wyszłam z pokoju na chwilke), byłoby mi strasznie głupio tak łazic za facetem i prosic zeby mi wciaz cos kupował....

dziwi mnie takze ze dziewczyna nie rozumie ze zbierasz na własny kat i nie mozesz wydawac całej kasy na jej zachcianki..przeciez ona ma 22 lata to powinna rozumiec takie rzeczy!
dias1
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 164
Rejestracja: 16 paź 2007, 19:33
Skąd: Z Warszawy
Płeć:

Postautor: dias1 » 17 paź 2007, 20:52

Ale czy myślicie że da się zmienić to jej podejście. Czy to po prostu jest taki typ osobowości i z tym można walczyć do końca swych dni. Ja już jestem tym po prostu zmęczony.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 17 paź 2007, 20:57

dias1 pisze:Czy faceta który tyle chce można nazwać babą?
Baba nie, one wiecej rozumu maja. Okreslenie tu pasujace to "frajer" bardziej :]
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 17 paź 2007, 20:57

dias1 pisze:Ale czy myślicie że da się zmienić to jej podejście. Czy to po prostu jest taki typ osobowości i z tym można walczyć do końca swych dni. Ja już jestem tym po prostu zmęczony.

Podejście konsumpcyjne do życia ? raczej nie, marne szanse.
Gdybyś jej np. powiedział że jesteś goły, wszystko straciłeś, nie masz nic, ani samochodu, ani kasy, ani mieszkania pewnie by ci naubliżała od fajtłap i zostawiła ...
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 17 paź 2007, 20:57

dias1 pisze:Ale czy myślicie że da się zmienić to jej podejście.
Nie.

[ Dodano: 2007-10-17, 20:58 ]
Tfu tzn tak, ale ty na 100% nie dasz rady. Moze jakis Twoj nastepca.
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 17 paź 2007, 21:00

dias1 pisze:Ale czy myślicie że da się zmienić to jej podejście. Czy to po prostu jest taki typ osobowości i z tym można walczyć do końca swych dni. Ja już jestem tym po prostu zmęczony.


Zrozum: kobieta ma Ci osładzać życie, a nie wiecznie uprzykrzać!
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.

Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.

Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.

Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Awatar użytkownika
Marissa
Weteran
Weteran
Posty: 1864
Rejestracja: 30 maja 2006, 11:46
Skąd: XxX
Płeć:

Postautor: Marissa » 17 paź 2007, 21:04

dias1 pisze:Czy to po prostu jest taki typ osobowości i z tym można walczyć do końca swych dni.

Jeśli to Ciebie bawi - takie naprawianie na siłe kogoś, kto nie chce być naprawiany to walcz :]

Ale zrozum jedno - dla niej jesteś tylko i wyłącznie sponsorem. SPONSOREM (powtórzę krzykiem, bo do niektórych ciężko taka informacja dochodzi). I naprawdę, jeśli chcesz z nią być, przygotuj się na zmianę pracy na lepiej płatną. bo ona nie przestanie od Ciebie doić. Znalazła frajera to i korzysta :] Prawa dżungli.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 568 gości