Depresja ?
Moderator: modTeam
Depresja ?
witam !
Mam, ze tak powiem dosyc pospolity problem, a mianowicie jestem juz ze swoja dziewczyna grubo ponad 2 lata(mamy po 19 lat) i jak to w kazdym zwiazku bywaly klotnie mniejsze i wieksze ale od jakiegos tygodnia zaistaniala taka sytuacja, ze moja dziewczyna mowi mi, ze nie czuje ode mnie zadnej milosci, ze nie interesuje sie nia. Wspomina ciagle jaki kiedys bylem, co bym nie zrobil dla niej kiedys itp. Wlasnie od owego tygodnia mowi mi, ze ma az depresje w zwiazku z ta cala sytuacja, caly czas zastanawia sie i dochodzi do wniosku, ze to ja jakos opuscilem sie w obowiazkach chlopaka i jest jej z tego powodu smutno, nieraz placze nawet powtarzajac caly czas to samo ze ma depresje i bardzo mnie kocha i widzi to ze sie nia nie interesuje.
A mowi tak poniewaz ostatnio siedzialem z kumplami wieczorem przez jakies 2 h , po tym jak pojechala do domu, i po prostu gadalem, nic wiecej. Wypominala mi, ze kiedys jakos nie szedlem do nich jak ona jechala do domu, tylko od razu szedlem do domu. No ale ostatnio poczulem potrzebe taka i poszedlem pogadac, zapytac sie co i jak i co slychac ogolnie i cos w tym zlego ? Spedzilem z nia caly dzien po czym poszedlem do nich na 2 h...
Kiedys tez mi tak wypominala jak przychodzilem po nia pod szkole, a raz nie przyszedlem bo nie moglem to od razu bylo, ze kiedys moglem przychodzic chocby nie wiem co...
Abstrachujac od tych sytuacji caly czas mowi mi, ze nie mam o czym z nia gadac...ale kurde zawsze przychodzi do mnie jakas smutna jakby udawala ze ma jakas depresje i wymagala ode mnie wszystkiego. Ze to ja nie moge zrobic tego i tamtego...
Ja osobiscie nie widze zebym sie zmienil. Jestem taki jak kiedys i widze nasz zwiazek taki jak byl zawsze tylko nie wiem dlaczego ona nie...Uwierzcie mi, ze czasem ma takie blahe problemy, ze az mnie to denerwuje, a pozniej sie obraza sie ja jestem jakis agresywny i dziwny...
Naprawde nie wiem co robic. Ta cala depresja jej wyrosla ot tak, bez praktycznie jakiegos wiekszego problemu...
Na poczatku mi bylo smutno jak ona sie smucila i bylem caly czas mily zeby tylko bylo dobrze ale teraz powiem wam szczerze, ze denerwuje mnie ta cala sytuacja, naprawde nie mam pomyslu jak to zmienic, nie mam do tego glowy...
Dlatego prosze was o pomoc, powiedzcie mi co o tym myslicie i doradzcie ! Moze mieliscie kiedys podobna sytuacje i znacie rozwiazanie !?
Mam, ze tak powiem dosyc pospolity problem, a mianowicie jestem juz ze swoja dziewczyna grubo ponad 2 lata(mamy po 19 lat) i jak to w kazdym zwiazku bywaly klotnie mniejsze i wieksze ale od jakiegos tygodnia zaistaniala taka sytuacja, ze moja dziewczyna mowi mi, ze nie czuje ode mnie zadnej milosci, ze nie interesuje sie nia. Wspomina ciagle jaki kiedys bylem, co bym nie zrobil dla niej kiedys itp. Wlasnie od owego tygodnia mowi mi, ze ma az depresje w zwiazku z ta cala sytuacja, caly czas zastanawia sie i dochodzi do wniosku, ze to ja jakos opuscilem sie w obowiazkach chlopaka i jest jej z tego powodu smutno, nieraz placze nawet powtarzajac caly czas to samo ze ma depresje i bardzo mnie kocha i widzi to ze sie nia nie interesuje.
A mowi tak poniewaz ostatnio siedzialem z kumplami wieczorem przez jakies 2 h , po tym jak pojechala do domu, i po prostu gadalem, nic wiecej. Wypominala mi, ze kiedys jakos nie szedlem do nich jak ona jechala do domu, tylko od razu szedlem do domu. No ale ostatnio poczulem potrzebe taka i poszedlem pogadac, zapytac sie co i jak i co slychac ogolnie i cos w tym zlego ? Spedzilem z nia caly dzien po czym poszedlem do nich na 2 h...
Kiedys tez mi tak wypominala jak przychodzilem po nia pod szkole, a raz nie przyszedlem bo nie moglem to od razu bylo, ze kiedys moglem przychodzic chocby nie wiem co...
Abstrachujac od tych sytuacji caly czas mowi mi, ze nie mam o czym z nia gadac...ale kurde zawsze przychodzi do mnie jakas smutna jakby udawala ze ma jakas depresje i wymagala ode mnie wszystkiego. Ze to ja nie moge zrobic tego i tamtego...
Ja osobiscie nie widze zebym sie zmienil. Jestem taki jak kiedys i widze nasz zwiazek taki jak byl zawsze tylko nie wiem dlaczego ona nie...Uwierzcie mi, ze czasem ma takie blahe problemy, ze az mnie to denerwuje, a pozniej sie obraza sie ja jestem jakis agresywny i dziwny...
Naprawde nie wiem co robic. Ta cala depresja jej wyrosla ot tak, bez praktycznie jakiegos wiekszego problemu...
Na poczatku mi bylo smutno jak ona sie smucila i bylem caly czas mily zeby tylko bylo dobrze ale teraz powiem wam szczerze, ze denerwuje mnie ta cala sytuacja, naprawde nie mam pomyslu jak to zmienic, nie mam do tego glowy...
Dlatego prosze was o pomoc, powiedzcie mi co o tym myslicie i doradzcie ! Moze mieliscie kiedys podobna sytuacje i znacie rozwiazanie !?
"Od krzywd się nie odłączy nikt, za żadne skarby.
Zbrodnia poczucie winy karmi.
Nieważne elitarny czy zwykły, w każdym strach zmusza do modlitwy.
W obliczu śmierci nie ma sprytnych, nie ma odważnych.
Straszy brak uzyskania drugiej szansy!"
OSTR
Zbrodnia poczucie winy karmi.
Nieważne elitarny czy zwykły, w każdym strach zmusza do modlitwy.
W obliczu śmierci nie ma sprytnych, nie ma odważnych.
Straszy brak uzyskania drugiej szansy!"
OSTR
- Black007_pl
- Uzależniony

- Posty: 334
- Rejestracja: 27 lut 2006, 09:27
- Skąd: Gliwice
- Płeć:
Nie wiem, jak Ci pomóc...
Mogę tylko coś insynuować...
Może być tak, że szuka dziury w całym, bo ty jej się znudziłeś...
Może być tak, że nagle jej coś odbiło i postanowiła grać słabą kśiężniczkę...
Generalnie moim zdaniem próbuje tobą manipulować.. nie wiem czemu, ale niektóre tak mają, że udają problemy, żebyśmy je pocieszali, ale jak już przeginają, tak, jak ty mówisz, że Cie to już irytuje, mówimy im to, i nagle się okazuje, że tego problemu jakby nie było - wniosek zmyśliła go, ale po co
tego się już nie dowiemy
Moim zdaniem ona coś kombinuje - może Cie testuje - twoją cierpliowość, czy coś. Staraj się nie przejmować - nie robisz nic złego, chodzisz z kumplami na browar - norma. Nie daj się wpedzić w przekonanie, że jest inaczej, bo jak daszsobie wmówić, że ją ranisz, to ona to wykorzysta - ona będzie chodziła wszędzie z koleżankami, a ty bedziez siedział w domu i czekał, aż wróci.
Pozdrawiam.
Mogę tylko coś insynuować...
Może być tak, że szuka dziury w całym, bo ty jej się znudziłeś...
Może być tak, że nagle jej coś odbiło i postanowiła grać słabą kśiężniczkę...
Generalnie moim zdaniem próbuje tobą manipulować.. nie wiem czemu, ale niektóre tak mają, że udają problemy, żebyśmy je pocieszali, ale jak już przeginają, tak, jak ty mówisz, że Cie to już irytuje, mówimy im to, i nagle się okazuje, że tego problemu jakby nie było - wniosek zmyśliła go, ale po co
Moim zdaniem ona coś kombinuje - może Cie testuje - twoją cierpliowość, czy coś. Staraj się nie przejmować - nie robisz nic złego, chodzisz z kumplami na browar - norma. Nie daj się wpedzić w przekonanie, że jest inaczej, bo jak daszsobie wmówić, że ją ranisz, to ona to wykorzysta - ona będzie chodziła wszędzie z koleżankami, a ty bedziez siedział w domu i czekał, aż wróci.
Pozdrawiam.
"I save all the bullets from ignorant minds
Your insults get stuck in my teeth as they grind
Way past good taste, on our way to bad omens
I decrease, while my symptoms increase "
Your insults get stuck in my teeth as they grind
Way past good taste, on our way to bad omens
I decrease, while my symptoms increase "
Wybadaj grunt. Moze po prostu "odechcialo" sie jej zwiazku. Moze kogos innego wypatrzyla? Ale prawdopodobnie po prostu cos jej sie znudzilo, cos zaczelo zgrzytac i wrzeszczy o Twoja uwage. Porozmawaij z nia szczerze bo zawsze lepsza najgorsza prawda od najmilszego uszom klamstwa. A moze ona naprawde przechodzi akurat jakis dol i jest jej ciezko, tylko nie umie do konca sprecyzowac skad to pochodzi, wiec zwala na Ciebie. Jezeli tak jest to porozmawaj, wypytaj dokladnie co ja denerwuje, doluje i zniecheca. A jezeli sytaucja tzw. najczerniejsza sie zdarzy, czyli, ze ona chce zakonczyc zwiazek odwracajac kota ogonem i zwalajac wine na Ciebie bo sama nie ma na tyle odwagi, zeby powiedziec Ci, ze to koniec to coz...bedziesz musial sie z tym pogodzic. Ale na razie podstawa jest wybadanie gruntu, zobaczenie o co jej dokladnie chodzi. Moze naprawde ma jakis problem, tylko boi sie Tobie o tym powiedziec i odbija sie to na waszym zwiazku. Bo wiesz, po pewnym czasie czlowiek zaczyna "tesknic" do poczatkow zwiazku, ze to spotkanie na laweczce, w barze, kwiatki, pierdolki, pierwsze "kocham cie" i niektorzy maja tendencje do tego, ze jak im sie to wypala to nagle zaczyna sie dol i nie waidomo co ze soba poczac. Moze wyczuwa brak iskierki, ktora byla na poczatku? Ale to w sumie przezywa chyba kazdy w dluzszym zwiazku. Takie moje teorie, nie wiem, czy maja sie jakos do Twojej sytaucji ale postanowilam napisac. A noz widelelec ![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Fenix, dzieje się tak, ponieważ czas zauroczenia u Ciebie minął. Na początku na pewno byłeś w Nią wpatrzony i spędzałeś czas, tylko z Nią. Dziewczyna przyzwyczaiła się do tego, a zauroczenie minęło. Kochasz Ją, ale przypomniałeś sobie o tym, że przecież istnieją jeszcze znajomi. Robisz bardzo dobrze, bo masz prawo do przebywania ze znajomymi. Teraz, to Ona musi zrozumieć, że przez to, iż spotykasz się ze znajomymi, nie kochasz Jej wcale mniej.
To są normalne etapy, idealny schemat
Przypominaj Jej o tym, że kochasz, bo kobiety lubią słowa, ale i daj kwiatek od czasu do czasu, czy zaproś na kolację.
Przede wszystkim odrazu porozmawiaj z Nią o tym.
To są normalne etapy, idealny schemat
Przede wszystkim odrazu porozmawiaj z Nią o tym.
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"
Joe Cocker
Joe Cocker
Depresja ?
To nie depresja tylko foch!
Nie mylcie takich pojęć, bo to inna bajka. A ten foch to chyba z premedytacją.
Po początkowym trzęsieniu ziemi chciałaby, any napięcie ciągle rosło (jak u chiczkoka).
Nie dostrzega spraw najważniejszych tylko stagnację (a powinna stabilizację), która jej nie kręci.
Krócej: goniłeś króliczka - dorwałeś go - a on chce dalej uciekać.
Ile można ganiać w tym samym tempie?

KOCHAJ...i rób co chcesz!
Obsyp kwiatami, drobnymi prezentami/liścikami, adoruj,praw czułe słówka, przygotuj wieczór dla dwojga,wysyłaj minimum 5 smsów dziennie w tym jeden na dzień dobry i ostatni na dobranoc...
Wujek Dobra Rada się znalazł....
Przede wszystkim się zastanów czy warto...
Czemu kobiety bywają takie dziecinne
Niezależnie do wieku ? A może objawy zdziecinienia to tylko to objawy: "Znalazłam lepszy model ?".
Wujek Dobra Rada się znalazł....
Przede wszystkim się zastanów czy warto...
Czemu kobiety bywają takie dziecinne
Wydaje mi sie, ze odpowiedzi Mony i Mysiorka sa najtrafniejsze. I mam teraz pytania w zwiazku z tym do Mysiorka ...moze znasz jakies wyjscie z tej sytuacji, ktora opisales?
A co do ciebie Mona to trafilas chyba ze wszystkim co napisalas, tylko chcialbym sprostowac sprawe "porozmawiania z Nia" i "kobiety lubia slowa"
Zaczne od tego pierwszego, otoz kiedy probuje rozmawiac slysze tylko, ze ona mnie bardzo kocha, a ja jej nie i nie jestem juz taki sam bo sie nie przejumuje ja w ogole... i tak w kolko.
A co do slow to kiedy jej mowie ze tak nie jest to slysze , ze tak moge tylko mowic a nic to nie bedzie znaczyc ...
Wczoraj bylismy w kinie i po filmie pyta sie mnie czy mi sie podobal film bo jej tak, a ja na to odpowiedzialem, ze byl taki sobie i sie sfochowala z tego powodu , ze ja zawsze wszystko krytykuje...kurde powiem wam, ze to bylo dosyc dziwne
Jeszcze jak wracalismy do domu to wypominala mi, zuperlnie nie wiem po co np taka rzecz ze nie moglem jej obiac w kinie a kiedys tak robilem...kurde to tez bylo dziwne, poniewaz akurat teraz nie czulem takiej potrzeby ogladajac horror...
Co o tym wszystkim sadzicie
A co do ciebie Mona to trafilas chyba ze wszystkim co napisalas, tylko chcialbym sprostowac sprawe "porozmawiania z Nia" i "kobiety lubia slowa"
Zaczne od tego pierwszego, otoz kiedy probuje rozmawiac slysze tylko, ze ona mnie bardzo kocha, a ja jej nie i nie jestem juz taki sam bo sie nie przejumuje ja w ogole... i tak w kolko.
A co do slow to kiedy jej mowie ze tak nie jest to slysze , ze tak moge tylko mowic a nic to nie bedzie znaczyc ...
Wczoraj bylismy w kinie i po filmie pyta sie mnie czy mi sie podobal film bo jej tak, a ja na to odpowiedzialem, ze byl taki sobie i sie sfochowala z tego powodu , ze ja zawsze wszystko krytykuje...kurde powiem wam, ze to bylo dosyc dziwne
Jeszcze jak wracalismy do domu to wypominala mi, zuperlnie nie wiem po co np taka rzecz ze nie moglem jej obiac w kinie a kiedys tak robilem...kurde to tez bylo dziwne, poniewaz akurat teraz nie czulem takiej potrzeby ogladajac horror...
Co o tym wszystkim sadzicie
"Od krzywd się nie odłączy nikt, za żadne skarby.
Zbrodnia poczucie winy karmi.
Nieważne elitarny czy zwykły, w każdym strach zmusza do modlitwy.
W obliczu śmierci nie ma sprytnych, nie ma odważnych.
Straszy brak uzyskania drugiej szansy!"
OSTR
Zbrodnia poczucie winy karmi.
Nieważne elitarny czy zwykły, w każdym strach zmusza do modlitwy.
W obliczu śmierci nie ma sprytnych, nie ma odważnych.
Straszy brak uzyskania drugiej szansy!"
OSTR
]Fenix_ pisze:Dlatego prosze was o pomoc, powiedzcie mi co o tym myslicie i doradzcie ! Moze mieliscie kiedys podobna sytuacje i znacie rozwiazanie !?
Tak mielismy
Wiec tak :
- mow komplementy, nawet jak ja widziales 20 razy w tej samej bluzce, to powiedz,ze slicznie wyglada, nawet nie wiesz jak to dziala
- czasem kup kwiatka
- przytul sam od siebie i powiedz jak bardzo kochasz
- napisz czasem ot tak milego sms w srodku dnia
- zafunduj dobry seks ( po tym to nawet mi sie nie chce przytulac, bo jestem tak zmeczona i zaspokojona
- zaskocz czasami (tu pole do popisu)
Bo nam brakuje tego co bylo na poczatku
[ Dodano: 2006-08-17, 14:40 ]
Fenix_ pisze:rzecz ze nie moglem jej obiac w kinie a kiedys tak robilem
no kiedys tak robiles, wlasnie, a czemu teraz nie robisz ?
nie odczuwales potrzeby?
a kiedys odczuwales ?
Dzieki Yasmine za podpowiedzi
wszystko to robie
jeszcze nie bylo miedzy nami nawet pettingu ale to inna sprawa, ktora tez rozwazalem na forum
- mow komplementy, nawet jak ja widziales 20 razy w tej samej bluzce, to powiedz,ze slicznie wyglada, nawet nie wiesz jak to dziala
- czasem kup kwiatka
- przytul sam od siebie i powiedz jak bardzo kochasz
- napisz czasem ot tak milego sms w srodku dnia
wszystko to robie
- zafunduj dobry seks
jeszcze nie bylo miedzy nami nawet pettingu ale to inna sprawa, ktora tez rozwazalem na forum
"Od krzywd się nie odłączy nikt, za żadne skarby.
Zbrodnia poczucie winy karmi.
Nieważne elitarny czy zwykły, w każdym strach zmusza do modlitwy.
W obliczu śmierci nie ma sprytnych, nie ma odważnych.
Straszy brak uzyskania drugiej szansy!"
OSTR
Zbrodnia poczucie winy karmi.
Nieważne elitarny czy zwykły, w każdym strach zmusza do modlitwy.
W obliczu śmierci nie ma sprytnych, nie ma odważnych.
Straszy brak uzyskania drugiej szansy!"
OSTR
kazdy sie temu dziwi, ze
i nieraz jej o tym mowilem, ze czuje taka potrzebe i moge poczekac na to kiedy bedziesz gotowa ale do teraz nic sie nie wydarzylo...
Ty masz byc dobry i kochany, a ona w ogole nie widzi Twoich potrzeb ?
i nieraz jej o tym mowilem, ze czuje taka potrzebe i moge poczekac na to kiedy bedziesz gotowa ale do teraz nic sie nie wydarzylo...
"Od krzywd się nie odłączy nikt, za żadne skarby.
Zbrodnia poczucie winy karmi.
Nieważne elitarny czy zwykły, w każdym strach zmusza do modlitwy.
W obliczu śmierci nie ma sprytnych, nie ma odważnych.
Straszy brak uzyskania drugiej szansy!"
OSTR
Zbrodnia poczucie winy karmi.
Nieważne elitarny czy zwykły, w każdym strach zmusza do modlitwy.
W obliczu śmierci nie ma sprytnych, nie ma odważnych.
Straszy brak uzyskania drugiej szansy!"
OSTR
- zagubiona_wenus
- Pasjonat

- Posty: 190
- Rejestracja: 05 lip 2006, 10:24
- Skąd: dolnyśląsk
- Płeć:
A ja Ci powiem tak:
1. graj w pile z kumplami codziennie po godzinie przynajmniej(jak czas pozwala)
2. potem koniecznie na piwo a lepiej na 4
3. odstaw ja na jakis czas
4. zadnych prezentow kwiatow i innych gowien
5. potem jej powiedz ze ja kochasz i zapros gdzies.
Zobaczymy, czy ona sie znudzila Toba czy censored wie co chce. Kwiatka chce? O, nie ladny? Po co ten kwiatek? Hmm Zwroc uwage jak ona sie bedzie zachowywac.
Bo jezeli sie jej znudziles i tylko wykminila sobie ze nic z tego nie bedzie i zaczela do tego dazyc to zadne prezenty nie pomoga, a jak ja przyzwyczaisz do zaskakiwan ktorych byc moze wcale nie chce, tylko czeka az sie to skonczy, to tez nie dobrze. Wiec jesli prezenciki i zaskoczenia nic nie dadza zastosuj sie do mojej rady, albo odwrotnie. Jednak robisz to na wlasne ryzyko
Jak jest na tyle kobieca(czyt. tepa) ze jeszcze sobie sprawy nie zdala ze jestes normalnym wporzadku facetem, a nie ksieciem z rozowej ksiazeczki z dziecinstwa to moze kopnij ja w dupe i szukaj drugiej
1. graj w pile z kumplami codziennie po godzinie przynajmniej(jak czas pozwala)
2. potem koniecznie na piwo a lepiej na 4
3. odstaw ja na jakis czas
4. zadnych prezentow kwiatow i innych gowien
5. potem jej powiedz ze ja kochasz i zapros gdzies.
Zobaczymy, czy ona sie znudzila Toba czy censored wie co chce. Kwiatka chce? O, nie ladny? Po co ten kwiatek? Hmm Zwroc uwage jak ona sie bedzie zachowywac.
Bo jezeli sie jej znudziles i tylko wykminila sobie ze nic z tego nie bedzie i zaczela do tego dazyc to zadne prezenty nie pomoga, a jak ja przyzwyczaisz do zaskakiwan ktorych byc moze wcale nie chce, tylko czeka az sie to skonczy, to tez nie dobrze. Wiec jesli prezenciki i zaskoczenia nic nie dadza zastosuj sie do mojej rady, albo odwrotnie. Jednak robisz to na wlasne ryzyko
Jak jest na tyle kobieca(czyt. tepa) ze jeszcze sobie sprawy nie zdala ze jestes normalnym wporzadku facetem, a nie ksieciem z rozowej ksiazeczki z dziecinstwa to moze kopnij ja w dupe i szukaj drugiej
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "
hyhy e(L)o
hyhy e(L)o
Fenix_ pisze:Wlasnie od owego tygodnia mowi mi, ze ma az depresje w zwiazku z ta cala sytuacja, caly czas zastanawia sie i dochodzi do wniosku, ze to ja jakos opuscilem sie w obowiazkach chlopaka i jest jej z tego powodu smutno
jest jej smutno czy ma depresję?? Depresja to stan chorobowy i należy skonsultować to z lekarzem, można na własna ręke zażywać deprim pomaga (byle nie wychodzic na słońce bo to wyciąg z dziurawca i robią się paskudne plamy). Jeżeli dziewczynie jest smutno bo czuje się zaniedbana, to pomyśl czy nie ma troche racji, może wystarczy częściej przytulać? może zrealizować jakiś szalony pomysł?
Fenix_ pisze: Wypominala mi, ze kiedys jakos nie szedlem do nich jak ona jechala do domu, tylko od razu szedlem do domu.
jest zazdrosna, musicie obgadać pewne sprawy, bo nie mozliwy jest dobry związek jesli nie ma się troche przestrzeni dla siebie, zaborczośc nie jest przepisem na udany związek
Fenix_ pisze:Abstrachujac od tych sytuacji caly czas mowi mi, ze nie mam o czym z nia gadac...ale kurde zawsze przychodzi do mnie jakas smutna jakby udawala ze ma jakas depresje i wymagala ode mnie wszystkiego. Ze to ja nie moge zrobic tego i tamtego...
Zwyczajnie domaga się Twojej uwagi, ale robi to w jakiś histeryczny sposób
Fenix_ pisze:Naprawde nie wiem co robic. Ta cala depresja jej wyrosla ot tak, bez praktycznie jakiegos wiekszego problemu...
Na poczatku mi bylo smutno jak ona sie smucila i bylem caly czas mily zeby tylko bylo dobrze ale teraz powiem wam szczerze, ze denerwuje mnie ta cala sytuacja, naprawde nie mam pomyslu jak to zmienic, nie mam do tego glowy...
Sam sobie odpowiedziałeś, depresja "wyrosła" po tym jak dziewczyna dostrzegłą związek zwiększonego Twojego zainteresowania z troską o jej zdrowie
Fenix_ pisze:...moze znasz jakies wyjscie z tej sytuacji, ktora opisales?
Sytuacja wymaga przesilenia.
Ni z gruszki, ni z pietruszki ja pierwszy zacząłbym do niej jęczeć co mi nie pasi. Podejrzewam, że doszłaby do wniosku, iż się nie nadajecie i trzeba się pożegnać. W drugim wariancie zakończenia wpadłaby w spazmy widząc, że Cię traci. Chciałaby ratować związek.
Jak sądzisz, które rozwiązanie wybrałaby?
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Podejrzewam, Fenix, że jesteście jeszcze bardzo młodzi. Ona zachowuje się tak, bo jest niedojrzała. Jeszcze nie potrafi wartościować właściwie niczego z czego składa się związek. Nauczy się
Jednak, jeśli chcesz być z Nią, to naucz Jej tego, bo robi źle, nie wiedząc o tym.
Powinniście usiaść, wziąć kartkę i spisać Wasze oczekiwania i to, co lubicie, a czego nie lubicie w związku. Spiszcie nawet Wasze ulubione gatunki filmów, a potem Ona nie będzie robiła fochów, gdy jakiś film nie spodoba się Tobie.
Naprawdę trzeba wszystko jasno określać w związku. Wiem, że może zdarzyć się, iż pomimo spisanej listy oczekiwań, Ona może strzelić focha typu: no wiem, że tak napisałeś, ale... Z czasem przestanie i po prostu nauczy się
Powinniście usiaść, wziąć kartkę i spisać Wasze oczekiwania i to, co lubicie, a czego nie lubicie w związku. Spiszcie nawet Wasze ulubione gatunki filmów, a potem Ona nie będzie robiła fochów, gdy jakiś film nie spodoba się Tobie.
Naprawdę trzeba wszystko jasno określać w związku. Wiem, że może zdarzyć się, iż pomimo spisanej listy oczekiwań, Ona może strzelić focha typu: no wiem, że tak napisałeś, ale... Z czasem przestanie i po prostu nauczy się
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"
Joe Cocker
Joe Cocker
Skoro nie czuje od Ciebie miłosci, to okaż jej ją tak jak razdiły dziewczyny powyżej, albo jeżeli nie jesteś w stanie okazywać w taki sposób uczuć to skończ to. Ja nie twierdze że masz jej dawać 3 razy dziennie kwiatka, jednocześnie co chwile przytulać, prawić komplementy, i dawać jakieś prezenciki, ale widocznie ona tego potrzebuje. Każdy człek jest inny. Pozdrawiam
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 596 gości

