i to jest moim zdaniem prawda.
swoja droga wystarczyly dwa miesiace obojetnosci i moj chlopiec wrocil. da sie to wypracowac, to nie jest takie niemozliwe (kieruje to do tych wszystkich paddy-podobnych)
Moderator: modTeam
Mysiorek pisze:Właśnie kłapanie w celu wyjaśnienia wszystkiego jest zbawienne.
onlyjusti pisze:KAROLA-tak, obojetność wyklucza istnienie miłości, nienawisć pokazuje, ze miłość ma sie w sercu, a ból i cierpienie, o którym sie pamięte, przekształca ją w nienawiść, w taką obronę przed słabością. Człowiek zaczyna nienawidzić gdy boi sie miłości, gdy wie, że nie powinien kochać,ale to robi mimo wszystko...
Mona pisze:Rozmawiać trzeba, jak najbardziej, choćby po to, aby spojrzeć na byłą/ego z perspektywy znajomy/a.
ale wiem,ze on sie nie odezwie do mnie ani slowem,chyba ze z koniecznosci.nawet jezeli ja zainicjuje rozmowę,to nie będzie nic mowil.ale jest to mozliwe?myslicie ze da rade mieszkac ze mna jeszcze przez miesiac(nie mamy innego wyjscia)i nie odezwac sie do mnie ani slowem?
Mona pisze:A co chciałabyś usłyszeć od niego?

onlyjusti pisze:KAROLA - bo to jest tak, że zbyt wysoka temperatura powoduje popażeniaTrzeba umieć regulować temperaturę


To rzeczywiscie neiciekawie ... wspolczuje. A co do patania to mozna kochac i nienawidziec ja np tak mialm jak mnie keidys chlopak zdradzil przeciez nie przestalam go kochac z dnia nadzien. A co do ciebie to jakis konkretny powod rozstania? I dlaczego wciaz mieszkacie razem?Teardrop pisze:cięzko mi zyc z nim w jednym pokoju,przechodzic kolo niego,siedziec,uczyc sie,spac,i ciągle milczec...
Rebeca2006 pisze:A co do ciebie to jakis konkretny powod rozstania?
)...Rebeca2006 pisze:I dlaczego wciaz mieszkacie razem?

moon pisze:Tym, ktorzy sa na nie - życze zeby doswiadczyli kiedys powaznego sensownego zwiazku i prawdziwej milosci a nie namiastki jej jedynie
Mysiorek pisze:Nie odzywanie się? Po co? Właśnie kłapanie w celu wyjaśnienia wszystkiego jest zbawienne. To takie wyczyszczenie mózgu przed nowym. (...) Każdemu pomaga, tylko nie każdy jest odważny na takie tete a tete. Obie strony muszą mieć jaja
onlyjusti pisze:obojetność wyklucza istnienie miłości, nienawisć pokazuje, ze miłość ma sie w sercu, a ból i cierpienie, o którym sie pamięta, przekształca ją w nienawiść, w taką obronę przed słabością. Człowiek zaczyna nienawidzić gdy boi sie miłości, gdy wie, że nie powinien kochać,ale to robi mimo wszystko.
Jedyna stała w życiu to zmiana
Bzdura.FlyingDuck pisze:Nienawiść powoduje że nawet w myślach nie dopuszczasz do siebie osoby na tyle by znów poczuć miłość.
Ja tez i czesto byla to tylko gorycz i zal tak naprawde.FlyingDuck pisze:znam osoby które nienawidziły dłużej... Może tak naprawdę nigdy nie uwolniły się od uczucia.

paula19 pisze:o jak kogoś można dazyć uczuciem, starać się o jego względy, z czystego serca pragnąć dla tej drugiej osoby jak najlepiej. Jednoczesnie prubójąc ją skrzywdzić, chcieć jej nieszczęścia, źle jej życzyć.
Miłość ewidentnie wyklucza nienawiść i odwrotnie.
Bash pisze:paula19 pisze:o jak kogoś można dazyć uczuciem, starać się o jego względy, z czystego serca pragnąć dla tej drugiej osoby jak najlepiej. Jednoczesnie prubójąc ją skrzywdzić, chcieć jej nieszczęścia, źle jej życzyć.
Można jednocześnie kochac osobą, i jej nienawidzić, za to co zrobiła...
Takie uczucie miałem jak moja kobieta ze mna zerwała...Miłość ewidentnie wyklucza nienawiść i odwrotnie.
Wierz mi. Nie...
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 581 gości