miłość i nienawiść

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
KAROLA
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 199
Rejestracja: 26 lis 2005, 18:47
Skąd: . . .
Płeć:

Postautor: KAROLA » 03 cze 2006, 14:33

ktoś mądry kiedyś powiedział że przeciwnością miłości nie jest nienawiść, tylko obojętność.

i to jest moim zdaniem prawda.

swoja droga wystarczyly dwa miesiace obojetnosci i moj chlopiec wrocil. da sie to wypracowac, to nie jest takie niemozliwe (kieruje to do tych wszystkich paddy-podobnych) :)
onlyjusti
Maniak
Maniak
Posty: 519
Rejestracja: 20 maja 2006, 22:45
Skąd: zeświata
Płeć:

Postautor: onlyjusti » 03 cze 2006, 14:44

Masz rację Mysiorek, nie kazdy madwagę wprost postawić sprawę i gadać na naprawdę trudny, delikatny temat. Kto potrafi ten mozesi ę nazwać odważnym i madrym człowiekiem w trudnych sytuacjiach:)
KAROLA-tak, obojetność wyklucza istnienie miłości, nienawisć pokazuje, ze miłość ma sie w sercu, a ból i cierpienie, o którym sie pamięte, przekształca ją w nienawiść, w taką obronę przed słabością. Człowiek zaczyna nienawidzić gdy boi sie miłości, gdy wie, że nie powinien kochać,ale to robi mimo wszystko...
OnlyJusti
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 03 cze 2006, 15:03

Mysiorek pisze:Właśnie kłapanie w celu wyjaśnienia wszystkiego jest zbawienne.

Rozmawiać trzeba, jak najbardziej, choćby po to, aby spojrzeć na byłą/ego z perspektywy znajomy/a. Ale czy wyjaśniać zaszłości... Jak długo, czy nie zostało to już wyjaśnione w momencie rozstania? "Stało się" - podsumować, podkreślić i zacząć "nowe".
Ostatnio zmieniony 03 cze 2006, 15:08 przez Mona, łącznie zmieniany 1 raz.
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"

Joe Cocker
Awatar użytkownika
Teardrop
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 149
Rejestracja: 26 maja 2005, 18:51
Skąd: z oczka :)
Płeć:

Postautor: Teardrop » 03 cze 2006, 15:04

onlyjusti pisze:KAROLA-tak, obojetność wyklucza istnienie miłości, nienawisć pokazuje, ze miłość ma sie w sercu, a ból i cierpienie, o którym sie pamięte, przekształca ją w nienawiść, w taką obronę przed słabością. Człowiek zaczyna nienawidzić gdy boi sie miłości, gdy wie, że nie powinien kochać,ale to robi mimo wszystko...

święte słowa ... ehh..

[ Dodano: 2006-06-03, 15:07 ]
Mona pisze:Rozmawiać trzeba, jak najbardziej, choćby po to, aby spojrzeć na byłą/ego z perspektywy znajomy/a.


ale wiem,ze on sie nie odezwie do mnie ani slowem,chyba ze z koniecznosci.nawet jezeli ja zainicjuje rozmowę,to nie będzie nic mowil.ale jest to mozliwe?myslicie ze da rade mieszkac ze mna jeszcze przez miesiac(nie mamy innego wyjscia)i nie odezwac sie do mnie ani slowem?
W walce o lepsze życie czas mija mi. Od narzekania nie wyzdrowiał jeszcze nikt. Załamałeś się - to wykopałeś sobie grób. Chcesz odpoczywać, to nie czekaj tylko coś w tym celu rób
Awatar użytkownika
KAROLA
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 199
Rejestracja: 26 lis 2005, 18:47
Skąd: . . .
Płeć:

Postautor: KAROLA » 03 cze 2006, 15:09

bo 'miłość jest jak masło - trochę chłodu od czasu do czasu utrzymuje ją w świeżości'

<cisza>
onlyjusti
Maniak
Maniak
Posty: 519
Rejestracja: 20 maja 2006, 22:45
Skąd: zeświata
Płeć:

Postautor: onlyjusti » 03 cze 2006, 15:10

KAROLA - bo to jest tak, że zbyt wysoka temperatura powoduje popażenia :D Trzeba umieć regulować temperaturę :P
OnlyJusti
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 03 cze 2006, 15:11

ale wiem,ze on sie nie odezwie do mnie ani slowem,chyba ze z koniecznosci.nawet jezeli ja zainicjuje rozmowę,to nie będzie nic mowil.ale jest to mozliwe?myslicie ze da rade mieszkac ze mna jeszcze przez miesiac(nie mamy innego wyjscia)i nie odezwac sie do mnie ani slowem?

A co chciałabyś usłyszeć od niego? :)
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"



Joe Cocker
Awatar użytkownika
Teardrop
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 149
Rejestracja: 26 maja 2005, 18:51
Skąd: z oczka :)
Płeć:

Postautor: Teardrop » 03 cze 2006, 15:15

Mona pisze:A co chciałabyś usłyszeć od niego?

w tej sytuacji chyba cokolwiek.cięzko mi zyc z nim w jednym pokoju,przechodzic kolo niego,siedziec,uczyc sie,spac,i ciągle milczec...zawsze gdy przychodzilam do domu,dzielilam sie z nim wszystkimi wiadomosciami,opowiadalam mu o wszystkim,a teraz?cisza...obojętnosc..pozorna..bo w sercu mieszka inne uczucie :( :( :(
W walce o lepsze życie czas mija mi. Od narzekania nie wyzdrowiał jeszcze nikt. Załamałeś się - to wykopałeś sobie grób. Chcesz odpoczywać, to nie czekaj tylko coś w tym celu rób
Awatar użytkownika
KAROLA
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 199
Rejestracja: 26 lis 2005, 18:47
Skąd: . . .
Płeć:

Postautor: KAROLA » 03 cze 2006, 15:20

onlyjusti pisze:KAROLA - bo to jest tak, że zbyt wysoka temperatura powoduje popażenia :D Trzeba umieć regulować temperaturę :P


ojj. to nie takie latwe, onlyjusti. u mnie to chyba raz dotykanie patelni od spodu, raz wyprawa w -40 stopni. z przewaga tego pierwszego ;] zreszta, zobaczymy!

lece sie wyszalec z przyjaciolmi, milego czytania forum wszystkm zycze! <pijaki>
Tongue is dumb from all the drugs
Thank God! I Can't react!
Awatar użytkownika
Rebeca2006
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 392
Rejestracja: 07 kwie 2006, 21:14
Skąd: z tąd :)
Płeć:

Postautor: Rebeca2006 » 03 cze 2006, 15:41

Teardrop pisze:cięzko mi zyc z nim w jednym pokoju,przechodzic kolo niego,siedziec,uczyc sie,spac,i ciągle milczec...
To rzeczywiscie neiciekawie ... wspolczuje. A co do patania to mozna kochac i nienawidziec ja np tak mialm jak mnie keidys chlopak zdradzil przeciez nie przestalam go kochac z dnia nadzien. A co do ciebie to jakis konkretny powod rozstania? I dlaczego wciaz mieszkacie razem?
"Możesz iść szybciej niż niejeden chciałby biec,
możesz tak, tak po prostu znów zapomnieć się,
nowy dzien zawsze daje nowe życie,
słuchaj, zaufaj sobie jeszcze raz "
Awatar użytkownika
Teardrop
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 149
Rejestracja: 26 maja 2005, 18:51
Skąd: z oczka :)
Płeć:

Postautor: Teardrop » 03 cze 2006, 15:52

Rebeca2006 pisze:A co do ciebie to jakis konkretny powod rozstania?

niedopasowanie,ciągłe kłótnie,egoizm(z Jego strony <wkurzony> ),moje wybuchy gniewu(nie umiem sobie z tym poradzic :( )...
Rebeca2006 pisze:I dlaczego wciaz mieszkacie razem?

bo nie ma innej mozliwosci obecnie.stancja,zaliczki,sesja,rachunki itp.-nie jest tak prosto wyprowadzic sie z dnia na dzien...
W walce o lepsze życie czas mija mi. Od narzekania nie wyzdrowiał jeszcze nikt. Załamałeś się - to wykopałeś sobie grób. Chcesz odpoczywać, to nie czekaj tylko coś w tym celu rób
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 03 cze 2006, 20:21

a tej miłości i maśle to największa bzdura, jaką czytałem :D Po grzyba chłód? Jasne zasady dwóch dorosłych osób, które wiedzą czego chcą, czego oczekują i co dają drugiej stronie. Wystarczy.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
FlyingDuck
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 160
Rejestracja: 11 gru 2005, 14:18
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: FlyingDuck » 03 cze 2006, 21:19

moon pisze:Tym, ktorzy sa na nie - życze zeby doswiadczyli kiedys powaznego sensownego zwiazku i prawdziwej milosci a nie namiastki jej jedynie :)

życzę tego samego :]

Mysiorek pisze:Nie odzywanie się? Po co? Właśnie kłapanie w celu wyjaśnienia wszystkiego jest zbawienne. To takie wyczyszczenie mózgu przed nowym. (...) Każdemu pomaga, tylko nie każdy jest odważny na takie tete a tete. Obie strony muszą mieć jaja :D

bardzo racja :)

onlyjusti pisze:obojetność wyklucza istnienie miłości, nienawisć pokazuje, ze miłość ma sie w sercu, a ból i cierpienie, o którym sie pamięta, przekształca ją w nienawiść, w taką obronę przed słabością. Człowiek zaczyna nienawidzić gdy boi sie miłości, gdy wie, że nie powinien kochać,ale to robi mimo wszystko.

wiesz, zdaje mi się że coś w tym naprawdę jest. Ja nienawidziłem tylko przez chwilę i chyba to uwolniło mnie od miłości, ale znam osoby które nienawidziły dłużej... Może tak naprawdę nigdy nie uwolniły się od uczucia. Nienawiść powoduje że nawet w myślach nie dopuszczasz do siebie osoby na tyle by znów poczuć miłość. Takie pudełko w którym trzymasz swojego demona do czasu aż zdechnie z głodu lub przegryzie wieko.
ObrazekJedyna stała w życiu to zmiana
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 03 cze 2006, 21:25

FlyingDuck pisze:Nienawiść powoduje że nawet w myślach nie dopuszczasz do siebie osoby na tyle by znów poczuć miłość.
Bzdura.
Mojego czasem mam wrazenie ze nienawidze, ale to nienawisc nie jest tylko raczej chec rozbicia mu czaszki polaczona z bezradnoscia :)

Ale ojca nienawidze. I jednoczesnie bardzo go kocham. Jestem fenomenem bo jednoczesnie zywie te uczucia do jedej osoby?
FlyingDuck pisze:znam osoby które nienawidziły dłużej... Może tak naprawdę nigdy nie uwolniły się od uczucia.
Ja tez i czesto byla to tylko gorycz i zal tak naprawde.
Awatar użytkownika
paula19
Maniak
Maniak
Posty: 536
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:33
Skąd: z nikad
Płeć:

Postautor: paula19 » 03 cze 2006, 22:17

Miłość ewidentnie wyklucza nienawiść i odwrotnie.

Bo jak kogoś można dazyć uczuciem, starać się o jego względy, z czystego serca pragnąć dla tej drugiej osoby jak najlepiej. Jednoczesnie prubójąc ją skrzywdzić, chcieć jej nieszczęścia, źle jej życzyć.
... każda dziewczyna powinna nosić głowę wysoko, z tego powodu, że jest kobietą, że była dla Stwórcy doskonale skończoną poprawką do spartaczonego Adama.
Awatar użytkownika
FlyingDuck
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 160
Rejestracja: 11 gru 2005, 14:18
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: FlyingDuck » 03 cze 2006, 22:32

Cóż, różne są rodzaje nienawiści :)
ObrazekJedyna stała w życiu to zmiana
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 03 cze 2006, 22:44

paula19 pisze:o jak kogoś można dazyć uczuciem, starać się o jego względy, z czystego serca pragnąć dla tej drugiej osoby jak najlepiej. Jednoczesnie prubójąc ją skrzywdzić, chcieć jej nieszczęścia, źle jej życzyć.

Można jednocześnie kochac osobą, i jej nienawidzić, za to co zrobiła...
Takie uczucie miałem jak moja kobieta ze mna zerwała...
Miłość ewidentnie wyklucza nienawiść i odwrotnie.

Wierz mi. Nie...
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Awatar użytkownika
paula19
Maniak
Maniak
Posty: 536
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:33
Skąd: z nikad
Płeć:

Postautor: paula19 » 03 cze 2006, 23:33

Bash pisze:
paula19 pisze:o jak kogoś można dazyć uczuciem, starać się o jego względy, z czystego serca pragnąć dla tej drugiej osoby jak najlepiej. Jednoczesnie prubójąc ją skrzywdzić, chcieć jej nieszczęścia, źle jej życzyć.

Można jednocześnie kochac osobą, i jej nienawidzić, za to co zrobiła...
Takie uczucie miałem jak moja kobieta ze mna zerwała...
Miłość ewidentnie wyklucza nienawiść i odwrotnie.

Wierz mi. Nie...


Nienawiść to bardzo silne uczucie niechęci wobec kogoś lub czegoś, połączone z pragnieniem by obiekt nienawiści spotkało coś złego.

Nienawiść bywa przeciwstawiana miłości i opisywana jako męczące uczucie, następujące w wyniku bólu związanego z uczuciem zranienia i oszukania. Często powstaje z krzywdy zadanej przez innego człowieka.

Nienawiść przybiera czasem postać obsesyjną: chęć zemsty jest tak silna, iż osoba nią zawładnięta nie jest w stanie przestać o niej mysleć; wówczas nienawiść jest głównym motywem jej działań i bardzo silnym bodźcem wpływającym na percepcję rzeczywistości.


Znalezione na wikipedia. To oczywiście jest formułka. A w życiu bywa różnie.
... każda dziewczyna powinna nosić głowę wysoko, z tego powodu, że jest kobietą, że była dla Stwórcy doskonale skończoną poprawką do spartaczonego Adama.
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 03 cze 2006, 23:52

paula19, dokładnie tak samo miałem, tylko, ze z drugiej strony była wielka miłość.
Nie możliwe? A jednak...
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
onlyjusti
Maniak
Maniak
Posty: 519
Rejestracja: 20 maja 2006, 22:45
Skąd: zeświata
Płeć:

Postautor: onlyjusti » 04 cze 2006, 10:45

FlyingDuck - tak, najgroźniej jest nienawidzić i stawiać bariery wewnetrzne dla uczucia, któe jest wciąż w nas jest i burzy nam spokój, myślami pewne jadu...Tylko obojętnosć daje autentyczną wolnosć od danej osoby, od przeszłosci.
OnlyJusti
*qbass*
Weteran
Weteran
Posty: 1001
Rejestracja: 21 sty 2006, 23:39
Skąd: zewsząd :)
Płeć:

Postautor: *qbass* » 04 cze 2006, 11:15

Teardrop pisze:czy mozna jednoczesnie kochac i nienawidzic?
Oczywiście.
Teardrop pisze:a czy mozna byc z kims w zwiazku i tak wlasnie czuc?
Oczywiście.
Teardrop pisze:czy zwiazek ma wtedy sens?
Wg mnie tak. Z tym, że trzeba odbudowywać w sobie to co było. Stopniowo odchodzić od nienawiści.
onlyjusti
Maniak
Maniak
Posty: 519
Rejestracja: 20 maja 2006, 22:45
Skąd: zeświata
Płeć:

Postautor: onlyjusti » 04 cze 2006, 12:38

gbass17 - masz racje, choc to trudna droga, trudne wybory i walna z samym sobą.
OnlyJusti

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 581 gości