sophie pisze:Moim zdaniem, oddanie kolesiowi w takiej sytuacji, niczego tak naprawdę nie rozwiąże.
No pewnie, bo po co? Każdemu może się zdarzyć dostać w twarz, a oddanie i tak niczego w takiej sytuacji nie rozwiąże, najlepiej się odwrócić, przełknąć ślinę goryczy i sobie pójść. Sorry, ale jak dla mnie taki ktoś jest nikim i sobie w życiu prawdopodobnie nie poradzi (chyba, że uratuje go litość osób postronnych), bo nie ma w nim ani krzty woli walki o cokolwiek.
sophie pisze:I pojscie "na udeptana ziemie" nie jest zadnym wyjasnieniem sprawy.
Jeśli pójście (...) to co proponujesz

sophie pisze:Jak ktos wyznaje zasade "oko za oko, zab za zab" to urodzil sie za pozno.
Pewnie, że wyznaje zasadę „oko za oko, ząb za ząb” bo takie są czasy. Jak ktoś mnie kopnie w dupę to mu oddam – proste. Zawsze walcze, nie daje się w dupę kopać !
sophie pisze:Bo Hammurabi od daaaawna nie zyje
Chrystus też, a ludzie wyznają jego prawdy do dziś – nie uogólniajmy.
moon pisze:Sorry, ale ja takiej chołoty jak Ty widać nawet hipotetycznie nie znam.
No to fajnie masz. Mieszkasz w Wawie, nie wiem jak tam jest, być może faktycznie „taka chołota” nie jest spotykana. Ja mieszkam w małym miasteczku (max. 20tyś. Mieszkańców), dookoła mam same wiochy, więc taka hołota na dyskach u nas jest jak najbardziej spotykana. Zapewniam Cie, że istenieje i taka sytuacja mogłaby mieć w moich stronach jak najbardziej miejsce (kto wie czy podobna nie miała).
moon pisze:A babka w tej sytuacji wyjśc powinna - owszem, bo taki gośc nie warty splunięcia jest a co dopiero odpowiedzi jakiejkolwiek!
Taaa, a jakby się koleś do Ciebie dobierał „na siłę” to nawet nie powiedziałbyś mu spier*****, bo przecież nawet wart splunięcia nie jest <ze co>
lollirot pisze:Orbital, a po co mialabym sie odzywac do nabzdryngolonego gościa, którego stan nawet nie pozwala mu trafić do właściwej toalety?
Nie, no, nie mogę.
Mogłaś równie dobrze napisać: A ja nie chodzę na dyskoteki, tylko do porządnych barów i tam takich nabzdryngolonych gości raczej się nie spotyka, więc taka sytuacja miałaby bardzo małą szansę zaistnienia.
A tak poza tym, czy ja napisałem coś o Tobie? <ze co>
Nie wiem Sz.P, ale mam wrażenie, że ja piszę o jednym, a Wy o drugim. Chyba nie potrafimy się dogadać po prostu.
"Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza."