Pary na studiach

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Soul
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 253
Rejestracja: 08 maja 2005, 18:00
Skąd: że
Płeć:

Pary na studiach

Postautor: Soul » 18 cze 2006, 17:26

Co sadzicie o takich parach? Chodzi mi glownie o pary, ktore studiuja razem (nawet w tej samej grupie), a nie o takie ktore studiuja na innych kierunkach. Jak sa postrzegane przez reszte studentow? Moze znacie takie przypadki?
Sztuką jest nie szukając nigdy siebie,
wciąż na nowo się odnajdywać.
Awatar użytkownika
jagunia
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 181
Rejestracja: 29 maja 2006, 21:44
Skąd: ChataZpiernika
Płeć:

Postautor: jagunia » 18 cze 2006, 17:30

Soul pisze:Jak sa postrzegane przez reszte studentow?

Normalnie? :D Tak znam takie przypadki :] Ale nie rozumiem pytania :? Co takiego niby ma byc w tych parach?
Awatar użytkownika
tarantula
Weteran
Weteran
Posty: 978
Rejestracja: 06 cze 2006, 18:50
Skąd: zoo
Płeć:

Postautor: tarantula » 18 cze 2006, 17:31

Owszem znalam taka pare.Razem leb w leb na polibudzie,klotnie o to kto zaliczyl lepiej a kto gorzej i dlaczego.Cale studia byli razem ale po obronie sie rozeszli.
Z tego co wiem to nikt nie patrzyl na nich inaczej z tego powodu.Byli jak reszta, pod koniec zaczeli ich traktowac jak stare dobre malzenstwo:)
megane
Maniak
Maniak
Posty: 762
Rejestracja: 22 maja 2006, 13:13
Skąd: z południa
Płeć:

Postautor: megane » 18 cze 2006, 17:49

Na studiach ludzie to już są raczej dorośli, więc jak niby to postrzegać... Nie jest sensjacją, że Piotrek chodzi z Marysią a Gosia pożycza ciągle książke od Grzesia :]
Awatar użytkownika
frer
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 320
Rejestracja: 11 gru 2005, 17:43
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: frer » 18 cze 2006, 17:55

Ja nie widze w tym żadnego problemu, więc nawet nie widze sensu w tym temacie. To że niektórzy są ze sobą chociaż razem studiują to normalka chyba na każdym kierunku jest chociaż jedna taka para.
The one thing, that guarantees our freedom and independence, is responsibility.

The only thing necessary for the triumph of evil is for good men to do nothing.

If we stop living because we fear death then we have already died.
Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 18 cze 2006, 19:14

u mnie w grupie jest taka para, mieszkają sobie razem w akademiku, podpowiadają na kolosach... i... i.... nie wiem w czym problem.
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"

Awatar użytkownika
Blade
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 385
Rejestracja: 27 sie 2004, 22:03
Skąd: Znikąd :)
Płeć:

Postautor: Blade » 18 cze 2006, 19:43

Tez nie wiem w czym autor topiku widzi problem.
U mnie na roku jest taka para (chodza razem do grupy).
Baa - zaczeli sie ze soba spotykac w LO (byli w jednej klasie).

Jak sa postrzegani - normalnie.
Z nim czasami pogadam, a z nia nie, bo nie mam o czym.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 18 cze 2006, 20:02

Soul pisze:Chodzi mi glownie o pary, ktore studiuja razem (nawet w tej samej grupie),


a to inna sprawa. Jak to moja ujęła:
"nie bierz dupy ze swojej grupy"

Po rozstaniu zostaje tylko smród :D
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
jagunia
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 181
Rejestracja: 29 maja 2006, 21:44
Skąd: ChataZpiernika
Płeć:

Postautor: jagunia » 18 cze 2006, 20:06

a to inna sprawa. Jak to moja ujęła:
"nie bierz dupy ze swojej grupy"

Po rozstaniu zostaje tylko smród :D


Niekoniecznie :) niektórzy potrafią się rozstać "po ludzku" <aniolek>
Awatar użytkownika
Soul
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 253
Rejestracja: 08 maja 2005, 18:00
Skąd: że
Płeć:

Postautor: Soul » 18 cze 2006, 20:15

Blade pisze:Tez nie wiem w czym autor topiku widzi problem.

Przeciez autor topicu nie widzi w tym problemu. Widze ze dla was to tez normalna sprawa. Szkoda tylko ze nie wszyscy tak na to patrza, tzn. wiekszosci to nie przeszkadza, ale sa niektore osobniczki, ktore wzroku oderwac nie moga od takiej wlasnie pary (a wzrok ten bynajmniej nie jest przyjazny). Domyslam sie ze to zwykla zazdrosc, ale nie o to chodzi w tym temacie. Chcialem tylko poznac ogolna opinie :) .
TedBundy pisze:"nie bierz dupy ze swojej grupy"

Ted jak widac ma skrystalizowane poglady ;]
Sztuką jest nie szukając nigdy siebie,

wciąż na nowo się odnajdywać.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 18 cze 2006, 20:16

Soul pisze:Ted jak widac ma skrystalizowane poglady ;]


to cytat mojej kobiety. Swoją drogą, bez dwóch zdań, IMO słuszny :D.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
ptaszek
Weteran
Weteran
Posty: 1205
Rejestracja: 15 sie 2004, 18:44
Skąd: War-saw
Płeć:

Postautor: ptaszek » 18 cze 2006, 20:17

TedBundy pisze:a to inna sprawa. Jak to moja ujęła:
"nie bierz dupy ze swojej grupy"

Po rozstaniu zostaje tylko smród :D

A to racja. Też wolałabym się nie wiązać z osobą z tej samej grupy, bo w razie jakichś nieprzyjemności, rozstania itp. nie jest zbyt przyjemnie...
Mam na roku jedną parkę - z tej samej grupy (na szczęście nie z mojej). Chłopak na każdym wykładzie siedzi do niej odwrócony i wpatrzony jak w obrazek.... A najbardziej mnie wkurzało jak sobie bezpardonowo ćwierkali i słyszałam ich głośniej niż wykładowcę (akurat trafiło mi się miejsce blisko nich).
I już :)
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]
Awatar użytkownika
Joasia
Weteran
Weteran
Posty: 998
Rejestracja: 22 sty 2006, 21:17
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Joasia » 18 cze 2006, 20:24

Znam dwie takie pary :]
Jedna się trzyma a druga niedawno zerwała podobno w niemiłych okolicznościach więc tu minus bycia w jednej grupie. Nie wiem czy będą w stanie wytrzymać codzienne oglądanie się nawzajem.
Obrazek
Awatar użytkownika
saker33
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 389
Rejestracja: 02 maja 2006, 21:18
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: saker33 » 18 cze 2006, 20:28

TedBundy pisze:"nie bierz dupy ze swojej grupy"

Po rozstaniu zostaje tylko smród :D
hehe doslownie. moj brat i ja chodzilismy razem do klasy w LO. upatrzyl sobie kolezanke z klasy i od 1 roku chodzili ze soba. Pol roku bylo swietnie a potem nikt nie wiedzial kiedy oni sa razem a kiedy nie..on sam nawet nie wiedzial hehe...no i po liceum pryslo :P
"...dziewczynka, gdy stanie się kobietą, będzie wiedziała, jak poruszać się w świecie."
Awatar użytkownika
Soul
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 253
Rejestracja: 08 maja 2005, 18:00
Skąd: że
Płeć:

Postautor: Soul » 18 cze 2006, 20:33

saker33 pisze:w LO

Tylko zauwaz jeszcze ze jest roznica miedzy studiami i szkola srednia.

Twierdze tez, ze "upatrzenie sobie kolezanki" i zbyt szybki "atak" moze czesto skonczyc sie tak jak piszecie. No a pozniej jest juz tylko smród ;) .
Sztuką jest nie szukając nigdy siebie,

wciąż na nowo się odnajdywać.
Awatar użytkownika
Mroczny Piskacz
Maniak
Maniak
Posty: 721
Rejestracja: 26 kwie 2004, 18:00
Skąd: Kraina Śmierci
Płeć:

Postautor: Mroczny Piskacz » 18 cze 2006, 21:21

Na PWr, szczególnie wydziałach Elektroniki i EMiF (kobiety to rzadkość :P) bardzo dziwnie takie pary są postrzegane :] Zazdrość tych niektórych samotnych widać na każdym kroku ;)

Ogólnie jednak żadko to jakiś problem, po prostu nie z każdym się polubisz :P
Widzę że z czasem sens słów się zmienia
Słowa nabierają nowego, innego znaczenia
Choć z pozoru dobre, przyczyną są cierpienia
<zakochany>
Obrazek
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 18 cze 2006, 22:39

Ja znam jedna taka pare. Jeden kierunek grupa. Nie afiszuja sie zbytnio, ale nawet kiedy nie byly razem to takie po prostu blizsze kumpelstow bylo jakies takie. No traktowane jak jakies izolowanie sie od grupy i ponoc dal sie to odczuc, ale nie jakos dotkliwie.
Wielkanocnababa
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 21
Rejestracja: 26 maja 2006, 18:52
Skąd: MMz
Płeć:

Postautor: Wielkanocnababa » 18 cze 2006, 22:55

znam wiele takich par, zauwazyłam ze jesli juz byli razem wczesniej np w LO i się z tym obnoszą to są trochę "z boku" od reszty ale sądzę ze na wlasne zyczenie, a jeśli poznali się jak wszyscy na studiach to jest normalnie
to juz nie jest szkola podstawowa zeby takie "przypadki" dziwiły badź wywoływały jakiś mieszne uczucia; norma wydaje mi sie
Awatar użytkownika
Kubek
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 411
Rejestracja: 14 maja 2006, 23:37
Skąd: Lublin
Płeć:

Postautor: Kubek » 18 cze 2006, 23:07

@soul i jagusia
Nie wiem czemu jeździcie po Tedziu za "nie bierz dupy z własnej grupy"...
...to prawda stara jak wynalazek studiów koedukacyjnych... mi ją ojciec objawił, gdy rozmawialiśmy przed tym jak poszedłem na Uniwerek... wśród porad "ojcowskich" ta była jedną z pierwszych (ojciec studiował na UW w początku lat 70tych, z resztą mamę też poznał na studiach).
Sam miałem ze 3 lub 4 pary na studiach będące w jednej grupie konwersatoryjnej... końca studiów dotrwała jedna... reszta nie miała lekkiego życia... jedna z koleżanek ostentacyjnie siadała z jednym z kolegów po rozstaniu z innym (ci dwaj nie przepadali za sobą)... z drugiej strony, mamy "wśród ludzi z roku" dwa zgodne małżeństwa wywodzące się z takich par, z czego jedno z pary, która "zeszła się" na drugim roku już (drugie zaś to ten kolega, do którego przysiadała się obrażona koleżanka... i jej koleżanka, która dość miała tego cyrku i w końcu ujawniła się ze swoimi uczuciami do kolegi) :D
Wraz z końcem ostrzeżenia, niski poziom moderacji uprawiany przez użytkownika Maverick będzie napiętnowany w delikatniejszej już formie.
Awatar użytkownika
jagunia
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 181
Rejestracja: 29 maja 2006, 21:44
Skąd: ChataZpiernika
Płeć:

Postautor: jagunia » 18 cze 2006, 23:17

yy czy ja po kimś jezdze? <pijak>
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 19 cze 2006, 00:23

Kubek, ale skoro bylo zaznaczone ze to studia a nie LO to ja rozumiem krytke slow Tedzia. Bo to co opisujesz to rodem z gimnazjum czy liceum. Na stuciach i wsrod znajomych po stuciach na wyzszych latach sie z taka glupota nei spotkalam :/
Awatar użytkownika
Kermit
Weteran
Weteran
Posty: 931
Rejestracja: 12 sie 2005, 08:51
Skąd: Pl
Płeć:

Postautor: Kermit » 19 cze 2006, 10:00

megane pisze:Na studiach ludzie to już są raczej dorośli
zgdziwilabys sie :D

ja w takich parach nic dziwnego nie widze :) traktuje sie je normalnie :)
So understand;
Don't waste your time always searching for those wasted years,
Face up...make your stand,
And realise you're living in the golden years.
Luśka
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 13
Rejestracja: 16 cze 2006, 20:48
Skąd: Poznań
Płeć:

Postautor: Luśka » 19 cze 2006, 13:16

Poki co wypowiadają się tutaj osoby które znają takie pary.
ja sama jestem w takim związku. przyznaje że broniłam się zawsze przed chłopakiem z klasy czy grupy. cały pierwszy rok studiów działałam wg zasady "nie rwij dupy ze swojej grupy". głupio zabrzmailo bo to ja jestem ta "d***" ale na pewno rozumiecie o co chodzi... w liceum naoglądałam się perypeti parki z klasy i naprawdę było niemiło. ale teraz.... teraz jest inaczej. nie obroniłam sie przed tą miłością. od prawie roku jesteśmy razem... i jest fantastycznie. nie przeszkadza nam ze studiujemy w tej samej grupie. zreszta tak naprawde to na uczelni kazdy ma swój świat. a wieczorem jesteśmy dla siebie... <fala> i tyle. wszytko zależy od konkretnego przypadku. <happykwiat>
kot zawsze spada na 4 łapy, a kanapka masłem do podłogi, co stanie sie gdy do grzbietu kota przykleimy kanapkę pozmarowaną masłem???
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 19 cze 2006, 17:32

Kermit pisze:zgdziwilabys sie
Nie mowie o tych co nigdy nie dojrzeja. Ich mam w dupie.
Ja szkolach miewalam chlopakow z tej samej szkoly choc nigdy klasy. I fakt, ze glupawo bylo po rozstaniach, bo dziwna sytacja wg nich to byla strasznie. mi jakos to latało raczej, nauka byla wazniejsza, ale jakos sfermentowala sie atmosfera.
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 19 cze 2006, 17:55

wychodzę z założenia, że ludzie na poziomie potrafią się rozstać bez dymów i nie angażując w to całego otoczenia - w tym przypadku całej grupy.
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
monia194
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 68
Rejestracja: 04 kwie 2006, 14:10
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: monia194 » 19 cze 2006, 20:45

niestety moj byly nie jest najwyrazniej na poziomie... bylismy razem rok, a teraz on sie do mnie nie odzywa... i ucieka przede mna... przez jakis czas caly rok mial zabawe z niego, na szczescie juz sie to uspokoilo....
mathilda
Bywalec
Bywalec
Posty: 43
Rejestracja: 19 cze 2006, 20:47
Skąd: warszawa
Płeć:

Postautor: mathilda » 19 cze 2006, 20:58

Ja jestem w związku,który narodził sie na studiach.jesteśmy w zupełnie różnych grupach ale widzimy sie na korytarzu itd.Na poczatku było troche dziwnie,nie chciałam żeby ktokolwiek wiedział,ze sie spotykamy, nigdy nie miałam faceta w 1szkole czy w pracy jakos nie chciałam tak.Ale teraz chyba sie przyzwyczaiłam,zresztą może łatwiej mi jest,bo to są studia zaoczne,pracujemy oddzielnie i nie mieszkamy razem więc mamy swoje jakies prywatne światy..Mój facet w ogóle nie miał i nie ma z tym problemu.A i znajomi ze szkoły nie traktują nas jak trędowatych:)
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 20 cze 2006, 08:41

W mojej grupie były dwie takie pary, jedna się chyba już rozstała. I zawsze było normalnie. Nie jesteśmy w podstawówce, żeby się chować po kątach z drugą połówką z tej samej grupy.
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 20 cze 2006, 11:56

jeszcze jedno :D Co do "dupy z grupy" - to szeroko rozumiane pojęcie :D Nie należy też brać się za takie z "kółeczka przyjaciółek", które "od zawsze", wszędzie razem <diabel> To niezdrowe
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
konstancja
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 131
Rejestracja: 20 kwie 2005, 23:48
Skąd: z kosmosu...:]
Płeć:

Postautor: konstancja » 20 cze 2006, 22:02

ja równiez jestem w zwiazku,gdzie z moim facetem na niektórych zajeciach jestesmy w tych samych grupach..nie jestesmy obok siebie na zajeciach..nio bez przesady..wiadomo przy niektóych laboratoriach pravujemy w parach..i nie robimy z tego problemu..on z kolega,ja z kolezanka...tak sie sklada,ze nie raz nie mamy czasu..gdyz nasze zajecia pokrywaja sie..i widujemy sie zaledwie na korytarzu na 10-15minut..zycie..:]

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Agnieszka i 225 gości