Nie szukam podobnego tematu ponieważ uważam że to jest indywidualna sprawa także sorka…
Mianowicie zauważyłem ze od jakiegoś czasu zmieniło się nastawienie mojej ukochanej do mnie…stała się bardziej zimna … nasze kontakty fizyczne ustały… rzadziej wyrażała swoje uczucia….
W niedziele nie wytrzymałem i zapytałem czy coś jest nie tak …. Nic się nie pomyliłem
Powiedziała ze nie wie czy mnie kocha nie jest pewna swoich uczuć …..
Rozmowa przybrała dość gorzkiego toku …. Lekka załamka z mojej strony … mineło od tej pory 2 dni ja jestem nieco już zrezygnowany … wczoraj podjołem decyzje że musimy się przestać widywać przez jakiś czas …. Sytuacja jest o tyle gorsza że ona wyjeżdża za miesiąc za granice i to na kilka miesięcy
Ona powiedziała ze coś się zmieniło że już nie czeka tak na mnie jak wcześniej … miała troche kłopotów w domu i nietylko ….
Jak myślicie przetrwa ten związek czy to minie
Pozdro
:(:(:(



