odchudzanie

Dział poświęcony wszelkim tematom i zagadnieniom związanym ze zdrowiem bądź też z szeroko rozumianą urodą.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Rebeca2006
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 392
Rejestracja: 07 kwie 2006, 21:14
Skąd: z tąd :)
Płeć:

Postautor: Rebeca2006 » 25 lut 2008, 09:41

księżycówka, a mogłabyś coś dokładniej napisać? Co masz na myśli mówiąc przy zdrowszym żarciu?? prawie w ogóle nie jem fast foodów, czipsów i czekolady, praktycznie żadnych słodyczy...
"Możesz iść szybciej niż niejeden chciałby biec,
możesz tak, tak po prostu znów zapomnieć się,
nowy dzien zawsze daje nowe życie,
słuchaj, zaufaj sobie jeszcze raz "
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 25 lut 2008, 18:04

Rebeca2006 pisze:Co masz na myśli mówiąc przy zdrowszym żarciu?
Zdrowe cukry, zdrowe tłuszcze, chude wszystko, żadnego białego pieczywa, nic smażonego, 5-6 posiłków dziennie. Żadnych makaronów, więcej ryb, warzyw i owoców. A wszystko w dobrych proporcjach żeby niczego organizmowi nie brakło. Odstawienie chemii w postaci fast foodów, słodyczy, ciast, napojów gazowanych czy ograniczenie soków kartonowych jest chyba oczywiste.

Zresztą tu masz wszystko w moim topie:
http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewtopic.php?t=10975
Trochę przydatnych ćwiczeń, nieco przepisów i rad co do jedzenia - czego unikać, a co jeść, co czym zastępować.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 25 lut 2008, 19:19

ale dlaczego ? bo - ja to jem prawie co drugi dzien całą czekolade , kostke chałwy o innych słodkosciach nie wspomne, pije tylko gazowane napoje jak i w kartonach soki. Mnustwo makaronów jak i salatek z majonezem itd. i jakos od tylu lat trzymam jedną wagę czyli około 72 kg - wiec dlaczego ja moge a inni nie mogą jeść? na czym polega ich nieszczescie ?
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 25 lut 2008, 19:51

Andrew pisze:wiec dlaczego ja moge a inni nie mogą jeść?
Bo oni nie są Tobą, nie mają takich genów, organizmów itp itd. No nie mówiąc, że to jak jesz to średnio zdrowe, pomijając już kwestie wagowe.
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 26 lut 2008, 08:36

Andrew pisze:wiec dlaczego ja moge a inni nie mogą jeść? na czym polega ich nieszczescie ?

ich nieszczęście polega na ich metabolizmie, skłonności do tycia odziedziczonej w genach, od chorob, przyjmowanych leków, od stresu (niektórzy w stresie pochlaniają ogromne ilości jedzenia) itp.

Wkurza mnie taka gadka ludzi, ja jem co chce i patrzcie i patrzcie jak fajnie wyglądam. Trochę to zasmucające. Ja sobie całe życie będę odmawiała jedzenia, żeby wyglądać tak jak chce wyglądać.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 26 lut 2008, 08:52

Ale Ty sie nie potrzebnie jak piszesz "wkurzasz" ja tylko chciałbym fachowej odpowiedzi na moje pytanie i tylko tyle .
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
motylek
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 99
Rejestracja: 25 kwie 2006, 23:51
Skąd: w podróży
Płeć:

Postautor: motylek » 26 lut 2008, 11:31

Andrew pisze:ja tylko chciałbym fachowej odpowiedzi na moje pytanie i tylko tyle .

Fachowa odpowiedz otrzymales juz zapewne wielokrotnie na lekcjach biologii, bo na pewno wiesz, ze kazdy ma inny metabolizm :)
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 26 lut 2008, 11:45

Yasmine pisze:Ja sobie całe życie będę odmawiała jedzenia, żeby wyglądać tak jak chce wyglądać.
Wiesz dobrze, że nie musisz. Możesz jeść wszystko nawet najbardziej tuczące rzeczy byle okazyjnie, a nie codzień - wtedy nawet Twój organizm przyzwyczajony do innego jedzenia tego nie poczuje. Więc nie przesadzaj. :P
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 26 lut 2008, 19:53

moon, wiem że tak mogę. Ale jedzenie to u mnie uzależnienie było takie śmieciowe. I wolę rzucić jak fajki, bo boje się że wrócę. Wole nic nie jeść takiego niż od czasu do czasu. Bo ja będę miała takie myślenie :jem raz w tygodniu, więc nic mi nie jest, nie przytyłam, więc mogę sobie pozwolić codziennie.
:/
Awatar użytkownika
omg
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 90
Rejestracja: 10 lut 2008, 21:52
Skąd: krk
Płeć:

Postautor: omg » 28 lut 2008, 20:39

Inna sprawa, że po takim długim okresie niejdzenia "śmieci" organizm może źle reagować na jakieś niezdrowe i ciężkostrawne rzeczy ;) [ja np. jak zjadłam kiedyś kebaba to mylałam, że umrę, albo kilka frytek... od razu kamień w żołądku :)]
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 28 lut 2008, 21:48

omg pisze:Inna sprawa, że po takim długim okresie niejdzenia "śmieci" organizm może źle reagować na jakieś niezdrowe i ciężkostrawne rzeczy ;)

ja na sylwestra zjadłam taki obiad zwykły "tłusty", bo to podawali w knajpie i miałam po zabawie, tak mnie żołądek bolał.
Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 02 mar 2008, 15:57

omg pisze:Inna sprawa, że po takim długim okresie niejdzenia "śmieci" organizm może źle reagować na jakieś niezdrowe i ciężkostrawne rzeczy
Co racja to racja, a poza tym organizm po pewnym czasie odzywczaja się od pewnych składników zywoności lub potraw.
Ja kiedyś piłam kilka/naście słodzonych harbat/kaw- dziś mdli mnie na samą myśl. Kiedy strasznie duzo soliłam- dziś nie potrzebuję sobie prawie w ogole i prawie w ogole jest nie używam. Psuje mi smak potraw.
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"

Awatar użytkownika
Xavi
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 216
Rejestracja: 20 maja 2007, 18:37
Skąd: PL
Płeć:

Postautor: Xavi » 02 mar 2008, 17:37

Ja np nie piłem ostatnio coca coli bardzo długo i ostatnio jak skosztowałem łyka to w ogóle mi nie smakowała.
Awatar użytkownika
Nola
Maniak
Maniak
Posty: 696
Rejestracja: 15 gru 2006, 21:55
Skąd: zachód
Płeć:

Postautor: Nola » 02 mar 2008, 18:50

Yasmine pisze:Ja np nie piłem ostatnio coca coli bardzo długo i ostatnio jak skosztowałem łyka to w ogóle mi nie smakowała.


a mi zawsze smakuje. jestem uzależniona od pepsi i jest to jedna z rzeczy, z których nie umiem zrezygnować, nawet jak jestem na diecie.
Chaos is a friend of mine
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 03 mar 2008, 07:47

motylek pisze:
Andrew pisze:ja tylko chciałbym fachowej odpowiedzi na moje pytanie i tylko tyle .

Fachowa odpowiedz otrzymales juz zapewne wielokrotnie na lekcjach biologii, bo na pewno wiesz, ze kazdy ma inny metabolizm :)

nic podobnego ! moje rozumowanie jest proste , by organizm mógł coś odłozyc , musi odłozyc to z czegoś ! zatem musi mu byc dostatczone czegoś za dużo - jak sie myle to poprawcie ...
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 03 mar 2008, 08:10

Andrew pisze:zatem musi mu byc dostatczone czegoś za dużo - jak sie myle to poprawcie ...
Nie, nie mylisz się. Tylko to nie jest takie proste, bo wpływa na to jeszcze wiele innych czynników
Ty nie tyjesz, bo u Ciebie ta granica jest wysoko, poza tym dochodzą jeszcze skłonności genetyczne, to jak łączysz składniki pożywienia, jak często jesz, w jakich porcjach, czy nie prowadziłeś kiedyś przez długi okres czasu diet nieskokalorycznych, czy jesteś aktywny fizycznie. Tak jak nawyki zywieniowe można zmienić, i pobudzić nawet najbardziej uśpiony metabolizm to za skłonności genetyczne nie odpowiadamy niestety. Tak więc Ty może jeść frytki, majonez, pizzę, ciasta, ciastka itd i będziesz szczupły a ja muszę sobie tego wszystkiego odmawiać, żeby wyglądać tak jak chcę. nie ma sprawiedliwości. Niestety.
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"

Awatar użytkownika
omg
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 90
Rejestracja: 10 lut 2008, 21:52
Skąd: krk
Płeć:

Postautor: omg » 03 mar 2008, 16:01

Andrew pisze:nic podobnego ! moje rozumowanie jest proste , by organizm mógł coś odłozyc , musi odłozyc to z czegoś ! zatem musi mu byc dostatczone czegoś za dużo - jak sie myle to poprawcie ...

Heh, bardzo proste rozumowanie osoby, która nie zna się na temacie :) - ale to tylko dobrze dla Ciebie. Sama bym chciała nie mieć potrzeby się poznać. ;>
Jeśli by to było takie proste to dlaczego jest cała masa przypadków, kiedy ktoś szczupły je dużo, a ten przy kości je "normalnie"?
Z niewiedzy biorą się stereotypy, z którymi każdy z jakimś dodatkowym kilogramem musi się zmagać.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 03 mar 2008, 19:11

<aniolek> <aniolek> bede troche przekorny i niedelikatny [:D] ale ... w oswiecimiu wszyscy byli szczupli i prosze to dobrze odebrac. Bo to strasznie uproscilem
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
omg
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 90
Rejestracja: 10 lut 2008, 21:52
Skąd: krk
Płeć:

Postautor: omg » 03 mar 2008, 20:42

Strasznie oklepany tekst, mój znajomy [już nie żyje] też tak powtarzał, tyle że on to wdział na własne oczy.
Oczywiście jest to kretyńskie uproszecznie, dobrze, że masz tego świadomość. ;)
Awatar użytkownika
Xavi
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 216
Rejestracja: 20 maja 2007, 18:37
Skąd: PL
Płeć:

Postautor: Xavi » 03 mar 2008, 21:19

Nie oni tam nie byli szczupli, tam to były żywe kościotrupy :(
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 04 mar 2008, 07:38

Twój znajomy ... a moi dziadkowie oboje byli w niewoli i co? <fuckoff> zas ja mialem okaze z nimi o tym pogadac
Ostatnio zmieniony 04 mar 2008, 07:38 przez Andrew, łącznie zmieniany 1 raz.
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
omg
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 90
Rejestracja: 10 lut 2008, 21:52
Skąd: krk
Płeć:

Postautor: omg » 05 mar 2008, 13:49

i co w związku z tym?
madzix:)
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 319
Rejestracja: 01 maja 2006, 15:29
Skąd: Lbn
Płeć:

Postautor: madzix:) » 25 mar 2008, 19:41

Mam problem i tak czytam ten temat i przyszło mi do głowy że może ktoś z forumowiczów znających się na dietach coś mi poradzi.
W ciągu pół roku przytyłam 5kg ;( przy przy wzroście 167cm waże 62kg może nie byłoby to dla mnie tragedią tylko wszystko tzn tłuszcz odkłada mi się na brzuchu i robią mi się niesetyczne fałdki blee :/ Próbowałam robić brzuszki ale sprawia mi to trudność z powodu wielokrotnych operacji nerek.Jeśli chodzi o jedzenie łatwiej jest mi zrezygnować ze słodyczny a trudniej z majonezu,różnych sosów czy mięsa.
Może ktoś mi poradzi jaką dietę powinnam zastosować żeby schudną jakieś 4-5kg??
dodam że wcześniej moja normalna waga była w granicach 56kg do 58kg
Na każdy dzień gotowy plan,by zapomnieć i nie myśleć o tym czego brak..
Awatar użytkownika
omg
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 90
Rejestracja: 10 lut 2008, 21:52
Skąd: krk
Płeć:

Postautor: omg » 25 mar 2008, 23:20

Niestety brzuszek trudno stracić bez ćwiczeń... Ale to nie muszą być brzuszki na szczęście (zresztą brzuszki są średnio skuteczne, ewentulnie tzn. spięcia, lub nożyce tuż nad ziemią). W sumie koleżanka poleciła mi zestaw ćwiczeń na talię, w których nie ma ani jdnego brzuszka. Sama nie robiłam ich regularnie, ale kumpela zapewniała, że czuć później, że mięśnie brzucha popracowały :). Są ponoć przewidziane dla kobiet po ciąży. Jeśli chcesz, mogę Ci je podesłać na prv.

Co do diety na pewno rezygnacja ze słodyczy i gazowanego. Z mięs nie trzeba rezygnować, ważne tylko żeby jeść np. mięso + warzywa, a nie mięso + makaron itp. Jeżeli brzuch odstaje to polecam jeść mało i często, nie ma wtedy efektu "wypełnienia", to tak wizualnie powinno pomóc (podobnie jak nie picie gazowanego :)).
Majonez ostatecznie w ilości 1 łyżeczka można zjeść, jest mniej "szkodliwy" niż choćby ketchap. Generalnie pamiętaj, że najgroźniejsze są węglowodany (np. białe pieczywo, warto zastąpić pełnoziarnistym, grahamem, żytnim itp). Polecam owsianki i musli (bez dodatku cukru), warzywa (surowe przede wszystkim), owoce.
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 25 mar 2008, 23:30

omg pisze:a nie mięso + makaron

zawsze tak jem :|. Mięso plus razowy makaron albo ryż. Jakbym sobie to z warzywami zrobiła, to bym się nie najadła.
omg pisze:Majonez ostatecznie w ilości 1 łyżeczka można zjeść, jest mniej "szkodliwy" niż choćby ketchap.

Majonez ma o wiele więcej kalorii niż ketchup. Ja sobie często smaruje coś ketchupem :>. Wiem, że to węgle same prawie, ale nie potrafię z niego zrezygnować. Z musztardy też <szczerbaty>

A co do brzucha, to ja straciłam do dużo też przy aerobach, to to wiadomo się chudnie wszędzie, więc z brzucha też. Kumpel stracił na rowerku 10 cm w pasie :)
Grace

Postautor: Grace » 25 mar 2008, 23:31

omg pisze:Jeśli chcesz, mogę Ci je podesłać na prv.

jeśli mnie lubisz to też mi prześlij proszę ! :*

i mam pytanie - czy makaron jest tuczący? I ryż? Jeśli tak, to co można jeść na obiad?
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 25 mar 2008, 23:38

Gosia... pisze:czy makaron jest tuczący? I ryż? Jeśli tak, to co można jeść na obiad?

nie jest :). To węglowodany złożone. Tylko wiadomo makaron pełnoziarnisty i bez zawiesistych sosów, a ryż najlepiej brązowy, ale ja nie lubię, bo mam wrażenie, że mi kurde w tym robaki chodzą i ma to twarde łupinki, więc jem biały. Zamiennie :). Makaronu sobie sypie tak z 80 gram, a ryż to pół paczki na raz :)
Awatar użytkownika
omg
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 90
Rejestracja: 10 lut 2008, 21:52
Skąd: krk
Płeć:

Postautor: omg » 26 mar 2008, 00:24

Yasmine pisze:zawsze tak jem . Mięso plus razowy makaron albo ryż. Jakbym sobie to z warzywami zrobiła, to bym się nie najadła.

Przy małych ilościach to nie ma znaczenia, ale staram się trzymać generalnie zasady niełączenia białka i węglowodanów :).
Kwestia przyzwyczajenia. Ja od dawna nie jadam makaronu/ryżu/ziemniaków jako dodatku do obiadu :)

Yasmine pisze:Majonez ma o wiele więcej kalorii niż ketchup. Ja sobie często smaruje coś ketchupem . Wiem, że to węgle same prawie, ale nie potrafię z niego zrezygnować. Z musztardy też

Kalorie nie są najważniejsze :). Lepiej zjeść łyżeczkę tłuszczu w postaci majonezu, niż łyżeczkę węglowodanów. Inna sprawa, że generalnie przy nieiwelkiej ilości to nie ma takiego znaczenia. Jestem przewrażliwiona, wiem... :/

Gosia... pisze:jeśli mnie lubisz to też mi prześlij proszę !

podeślij mi na priv adres mailowy, ok? :)

Jeśli chodzi o brzuch, warto porpacować konkretnie nad jego mięśniami (wszystkimi), bo to poprawia jego wygląd, nawet jeśli nie prowadzi do spalenia tłuszczu.
Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 26 mar 2008, 08:44

Yasmine pisze:Kumpel stracił na rowerku 10 cm w pasie
Ja na hula-hop straciłam najwięcej. Nigdy nie miałam takiej talii jaką mam teraz.
Gosia... pisze:i mam pytanie - czy makaron jest tuczący? I ryż? Jeśli tak, to co można jeść na obiad?
Sam makaron nie, zresztą bez zawisistego sou to i ziemniaki możesz jeść.
Polecam brązowy ryż i makoron pełnoziarnisty- teraz już oba produkty można kupić w marketach. Ryż brazowy jest drożyszy od tradycyjnego, ale w cenie makoronu jakieś specjalnej różnicy nie ma.
Yasmine pisze:a ryż najlepiej brązowy, ale ja nie lubię
A ja uwielbiam <zakochany> Jak biały mi nie smakuje, to ten jest cudowny.
Choć przyznam szczerze, ze jadłam go ostatni raz chyba z miesiąc temu. Tak samo jak makoron, czy ziemniaki. Kiedyś niewyobrażalne było dla mnie zjedzenie kawałka mięsa i bycie najedzonym, dziś zjem kawałeczek, poprawię brokułem i jestem pełna.

A makaron czasami robię z twarożkiem wiejskim i cynamonem. Pychota :)
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"

Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 26 mar 2008, 10:38

omg pisze:Ja od dawna nie jadam makaronu/ryżu/ziemniaków jako dodatku do obiadu :)

to nie wiem z czym bym miała jeść np makaron jak nie z obiadem ;)

Jawka pisze:Ja na hula-hop straciłam najwięcej.

ja nie umiem nim kręcić :(

Jawka pisze:Ryż brazowy jest drożyszy od tradycyjnego, ale w cenie makoronu jakieś specjalnej różnicy nie ma.

to dla mnie paczka makaronu ok. 4 złote jest o wiele droższa od normalnego. Za to brązowy ryż porównywalny ok. 2,50 :)

Jawka pisze:A makaron czasami robię z twarożkiem wiejskim i cynamonem. Pychota :)

O muszę spróbować :)

Wróć do „Zdrowie i uroda”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Agnieszka i 126 gości