agna 24 pisze:Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną
Nie bedziesz nic innego stawial wyzej niz wiary w Boga? niz mojej milosci? Nie bedzie dla Ciebie wazniejsza kasa niz dobro?

agna 24 pisze:Nie będziesz wzywał imienia Pana Boga swego
na daremno.
Nie wszystko zalatwi za Ciebie Bog, nie na tym to polega zeby go wzywac kiedy cos spierdo.lisz i nie masz z tego wyjscia?:)
agna 24 pisze:Będziesz dzień święty święcił
A moze to czas na odpoczynek od wszystkiego w taki dzien, zastanowienie sie nad soba itd?

Wstreciucha pisze:to znaczy sluza - maja wyzwolic w czlowieku boza bojazn, dlatego nie przestrzegam ich.
Moze tak, moze nie? Wstretna jestes zbyt inteligentna zeby tego nie ogarnac:) powiedzmy, ze nie mialas czasu

Mona pisze:Zbiorem przykazań
Brawo

Narysuj komorke:http://komorka.ogladaj.pl/

;-*
[ Dodano: 2007-04-11, 01:33 ]Mona pisze:Zawsze było i będzie SUMIENIE
Wartosci moralne sa albo dobre albo zle, nie wazne czy to katolicyzm czy buddyzm kazda z religii ma jakies swoje plusy i minusy ii to nie tylko w oczach przeciwnikow/zwolennikow ale od tak, po prostu. Dlatego tez zasady religii moga poroznic nawet czlonkow tego samego "ugrupowania" tym bardziej, ze kazdy z nas patrzy na nie przez pryzmat swoich wartosci moralnych, a wiec sumienia o ktorym pisze Mona:) .
Moj kolega ostatnio poszedl do mlodego nowego u nas ksiedza i po prostu rozmawial z nim o narkotykach od tak, ksiadz po spowiedzi zaprosil go do siebie zeby porozmawiac prywatnie o tym, co sie dzieje z mlodzieza u nas (ksiadz ten ma jakies 27 lat max) powiedzial mu ze wszystko co uslyszal na spowiedzi to on o tym nie wie i zeby porozmawial z nim o wszystkim od nowa i zgodzili sie co do wielu kwestii, kolega przestal palic ziolo, przynajmniej narazie:)
Dla mnie dekalog w zasadzie nie ma znaczenia jako cos, co powinienem przestrzegac jako chrzescijanin. Dlaczego? Dlatego, ze nie uwazam kosciola jako swoj autorytet, nie zrobie czegokolwiek tylko dlatego, ze kosciol uwaza, ze tak powinno byc (moze skrajny przyklad ale np. seks po slubie). Nie wiem skad pochodza te przykazania, kto jest faktycznie wymyslil i dlaczego, ale nie zakladam ze sa z natury dobre, ani z natury zle. Nie wiem, czy jestem wierzacy, sam zaliczam sie(jesli mi wolno) do grona ateistow, aczkolwiek nie moge patrzec jak chrzescijanin krzywdzi na codzien drugiego chrzesnijanina i nie mowcie mi ze tak jest dzis, bo tak bylo zawsze. Jednym slowem moge powiedziec o sobie, ze bardzo duzo pogladow kosciola i dekalogu zgadza sie z moimi, ze najwazniejsza rzecza jest czynic dobro, byc fair wobec innych itd, owszem mozna zbłądzic itd ale nie zamykam siebie w 10 zdaniach ktore ktos kiedys wymyslil, wedlug mnie tych zdan jest miliony od nie zabije tej mrowki do nie bede wkur.wial mamy
A kara jaka ma byc za cos tam czy cos tam innego jezeli to wszystko jest prawda o czym mowi biblia, religia gloszona w podstawowkach i kosciolach i tak zostaniemy rozliczeni PO wszystkim, tak wiec moje idee prawie zupelnie zgadzaja sie z ideami kosciola i o ile bede sumiennie tego pilnowal (co karze robic mi sumienie) to i tak bedzie ze mna wszystko wporzadku.
Kosciol i jego zasady kojarza misie z sekciarskim podejsciem i trzymaniem przy sobie ludzi, jest to logiczne o czym byla juz dyskusja i nie schodzmy na ten temat, tylko mowmy o dekalogu:)
Przydalby sie jakis ksiadz na forum, zna ktos jakiegos ksiedza/ojca ktory korzysta z internetu ? Pytam serio.