Problem z sexem...

Zagadnienia związane ze sferą fizyczną (cielesną), a także z problemami dotyczącymi tematów współżycia i kontaktów cielesnych. Pozycje seksualne - wymiana doświadczeń.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 07 lis 2008, 00:00

shaman pisze:Zwłaszcza jeśli przeprasza, chce naprawić?

Jasne, tak można kilka razy dziennie ;)
shaman pisze:"Nie odezwę się do Ciebie, bo mi stał a Ty poszłaś"

A gdzie tupanie nóżkami? :> Wiesz, to ogólnie wyglada na olewactwo z jej strony, bo różne są sytuacje i nie popadajmy w skrajności :)
shaman pisze:No Mona no...

No shaman no... <browar>
Po prostu szacunek, w łóżku także 8)
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"

Joe Cocker
Awatar użytkownika
Mati
Maniak
Maniak
Posty: 694
Rejestracja: 09 kwie 2007, 15:22
Skąd: Zachód
Płeć:

Postautor: Mati » 07 lis 2008, 00:16

Pit pisze:od początku śledzę ten wątek a ty wypowiedziałeś się na podstawie jedengo postu

no tak, bo mi chodziło o sam moment jego wyjścia z chaty. to taki trochę foch "zabieram zabawki i idę do domu". niech się jej odpłaci tym samym, albo zaczeka chwilkę aż mu zrobi dobrze i dopiero wyjdzie, przynajmniej będzie miał jakąś korzyść, a tak to nic nie zyskał

Pit pisze:wybacz za te wykrzykniki :)

spoko

Pit pisze:A tobie gratuluję normalnej kobiety ;)

a dziękuję
Fuck it all! Fuck this world!...
Fuck everything that you stand for!...
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 07 lis 2008, 01:56

Mona pisze:shaman napisał/a:
Zwłaszcza jeśli przeprasza, chce naprawić?


Jasne, tak można kilka razy dziennie
Oceniam jedną sytuację, a nie stan permanentny. Chyba nie wątpisz, że co do tego drugiego to rzeczywiście nic ino ubrać się i wyjść - zgadzam się.
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 07 lis 2008, 10:14

shaman pisze:Chyba nie wątpisz, że co do tego drugiego to rzeczywiście nic ino ubrać się i wyjść - zgadzam się.

Pewnie, że nie wątpię, tylko że w przypadku takiego "związku" Joe powinien wyjść i już nie wrócić :)
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"



Joe Cocker
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 07 lis 2008, 12:25

Mona pisze:tylko że w przypadku takiego "związku" Joe powinien wyjść i już nie wrócić :)

To to już dawno powinien zrobić. Ma to na co pozwolił. Tu nie ma miłości, bo miłość raczej ślepa i głupia nie jest. Tu są toksyczne więzi. Tu bardziej chyba przeważa nieumiejętność bycia bez niej niż miłość do niej.
Ona w sumie nie musi być wyrachowana egoistka, może mieć problemy emocjonalne. Jednak jej tak wygodnie, lub na tyle mało niewygodnie by nie chcieć zmian. Wytknij jej braki w jej postrzeganiu tego co można z facetem przed ślubem a czego nie można. Bo ja sądze, ze to jest tylko takie wytłumaczenie, a nie powód dla którego jest jak jest.

Powinieneś zacząć zachowywać się ja facet, stanowczo ale spokojnie. Porozmawiaj z nia bardzo stanowczo, ale bez wrzasków i epitetów. Nie daj przerywać. Uświadom, że masz dość tej zabawy i albo będzie szczera i chętna do współpracy, albo będziesz traktował jak gówniarę, a potem w końcu zostawisz, bo ile można. Niech wie, że jak odstawi numer to wyjdziesz. I faktycznie wychodź wtedy.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 07 lis 2008, 13:10

robicie z igły widły, bzdurę podnosząc do wielkiego znaczenia. Jeden post Joe czytałem i mogę napisać tylko, że przesadzacie. Zawsze obowiązuje wzajemność? Od kiedy? Nie ma reguły. Nie ma wzoru. Raz, raz tak. Życie.
Ostatnio zmieniony 07 lis 2008, 13:17 przez Ted Bundy, łącznie zmieniany 1 raz.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 07 lis 2008, 13:15

Ted napisz do którego postu sie odnosisz bo bez tego to ta Twoja wypowiedź tak trochę od czapy jest.

Dzięki Pitowi zobaczyłam, ze jednak nie napisałam za duzo o tej kobiecie ( byłam przekonana, ze napisałam, pewnie posta napisałam że zwątpiłam i nie wysłałam)
Pit
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 136
Rejestracja: 02 wrz 2008, 23:39
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: Pit » 07 lis 2008, 16:17

Dzindzer pisze:Powinieneś zacząć zachowywać się ja facet, stanowczo ale spokojnie. Porozmawiaj z nia bardzo stanowczo, ale bez wrzasków i epitetów. Nie daj przerywać. Uświadom, że masz dość tej zabawy i albo będzie szczera i chętna do współpracy, albo będziesz traktował jak gówniarę, a potem w końcu zostawisz, bo ile można. Niech wie, że jak odstawi numer to wyjdziesz. I faktycznie wychodź wtedy.

- hahaha - ręce się składają do oklasków. Wydaje mi się, że jednak bez terapii szokowej się nie obejdzie. Za bardzo się już przyzwyczaiła, że zrobi skwaszoną minę i wszystko będzie bo jej myśli. Rób co napisałem a zobaczysz że będzie dobrze - jeden już mnie posłuchał i możesz go zapytać jak na tym wyszedł (w razie potrzeby nr gg za jego zgodą na priv)

Pozdrawiam
Nie ma kodu którego nie da się złamać
Nie ma majtek których nie dałoby się zdjąć
Markus609
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 11 lis 2008, 02:11
Skąd: Pszów
Płeć:

Postautor: Markus609 » 11 lis 2008, 03:00

Witam. Mam proœbę czy może mi ktoœ pomodz??

Jestem z mojš dziewczynš od 9 miesięcy,od jakichœ 3 współżyjemy ze sobš,ale nie wiem czemu nie moge jej w pełni zadowolić.Próbowałem już wszystkiego ale nic nie pomaga.Mówi mi że było jej dobrze ale mówi o tym z niecheciš i tak że wiem że poraz kolejny dałem plame. Teraz w ostatnich tygodniach juz wcale nie chce się ze mnš kochać i nie wiem czy czasem czegoœ nie zpaprałem:(( Prosze Was pomózcie mi
Z GÓRY DZIEKUJE
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 11 lis 2008, 10:06

jak mam ci pomóc na podstawie tego posta ? jak? no sam powiedz...
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Pit
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 136
Rejestracja: 02 wrz 2008, 23:39
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: Pit » 11 lis 2008, 17:25

Markus609 pisze:pomózcie mi

- dokładnie jak przedmówca powiedział. Napisz coś więcej jak to się odbywa , czy celebrujesz odpowiednio samo podejście , napisz coś o waszych relacjach , napisz jak wasz pierwszy raz doszedł do skutku (sytuację w której to się stało a nie sam przebieg). Może na tej podstawie uda się wywnioskować co jest nie tak bo to że jest nie ulega wątpliwości

Pozdrawiam
Nie ma kodu którego nie da się złamać

Nie ma majtek których nie dałoby się zdjąć
Joe
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 86
Rejestracja: 15 mar 2004, 16:51
Skąd: włodawa
Płeć:

Postautor: Joe » 25 lut 2009, 23:31

Ciąg dalszy historii...

Od jakiegoś czasu nadal nam się nie układa. Jak spotykam się ze znajomymi na imprezie i oni rozmawiają o seksie to mnie aż coś trafia, bo mam wrażenie, że nie żyjemy normalnie.
Jakiś czas temu moja dziewczyna pojechała do domu. Ja w tym czasie pojechałem ze znajomymi w góry. Pewnego dnia moja luba dzwoniła do mnie, jednak nie odebrałem i oddzwoniłem dopiero wieczorem. Była strasznie obrażona tym, że tak rzadko do niej dzwonie. Od tamtego czasu ciągle się o coś kłócimy. Ostatnio wypowiedziała mi, ze zbytnio się liczę z nią na pieniądze. Chciała pożyczyć kilka zł i jak powiedziałem, ze to jest pożyczka to się strasznie obruszyła. Rozmawialiśmy przez godzinę i nie bardzo rozumiem o co jej chodziło. Ten związek zaczyna mnie męczyć, bo moja kobieta zaczyna okazywać się być księżniczką...
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 26 lut 2009, 01:32

Joe pisze:Ten związek zaczyna mnie męczyć, bo moja kobieta zaczyna okazywać się być księżniczką...
Każdy, kto dodaje "bo", zdradza że ma do partnera/ki wielkie pretensje o własne niespełnienie i najczęściej sam jest źródłem męczarni dla drugiej osoby.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 26 lut 2009, 07:45

co nie zmienia faktu, ze pozyczyla pieniadze które chciala by jej podarowal
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 28 lut 2009, 23:44

shaman pisze:Każdy, kto dodaje "bo", zdradza że ma do partnera/ki wielkie pretensje o własne niespełnienie i najczęściej sam jest źródłem męczarni dla drugiej osoby.

Wielbłąd!
Nie myl początku z antraktem.
Joe pisze:moja kobieta

MOJA kobieta/mój facet... śmieszne, no śmieszne :D Już nie ma czegoś takiego (w sumie), jest tylko wyobrażenie o tym ;P
A jeśli marzenia staną się życiem - fajnie.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Mikro czarnuch
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 229
Rejestracja: 02 gru 2007, 00:01
Skąd: Centrum
Płeć:

Postautor: Mikro czarnuch » 02 mar 2009, 18:11

Joe pisze:Rozmawialiśmy przez godzinę i nie bardzo rozumiem o co jej chodziło.

Pewnie o kasę 8)

Joe pisze:Ten związek zaczyna mnie męczyć, bo moja kobieta zaczyna okazywać się być księżniczką...

Jeśli stwierdziłeś, że Ciebie na nią nie stać, to po co dalej tkwisz w tym związku?
Zawsze jest jakieś wyjście. Po co się męczyć...
Zdrowy rozsądek jest niezdrowy dla marzeń
Joe
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 86
Rejestracja: 15 mar 2004, 16:51
Skąd: włodawa
Płeć:

Postautor: Joe » 16 cze 2009, 21:47

Ciąg dalszy historii.

Ostatnio spytałem ją poważnie, dla czego nie uprawiamy seksu.
Stwierdziłem, że przecież to normalne jak się jest w zawiązku ze sporym stażem. Powiedziałem, że nie chce być wiecznym prawiczkiem i że mam odczucie, iż marnujemy najlepsze lata kiedy możemy przeżyć niesamowite chwile będąc razem. Przecież nic bardziej nie jednoczy ludzi jak współżycie.
Ona się zniesmaczyła, stwierdziła, że mnie nie poznaje. Spytałem czemu? Ona na to, że chce zachować czystość do ślubu. Jeśli będzie się kochać przed nim to będzie czuć, że grzeszy i robi coś złego. Chciałem jej wytłumaczyć moje podejście do sprawy, ale nic to nie dało.
Generalnie to z wielkim wyrzutem powiedziała: Jesteś gotowy na seks? A na dzieci też?
Kontynuując powiedziała, że jeśli chce uprawiać seks to musimy ze sobą zerwać, bo ona nie ma zamiaru mnie do niczego zmuszać. I ze takie zerwanie będzie z miłości do mnie.

Co ciekawsze parę godzin wcześniej spotkaliśmy się ze znajomymi, którzy są świeżo po ślubie o uprawiali seks przed i po nim. Jednogłośnie stwierdzili, ze czekanie nie ma sensu.

Czy to jest normalne? Ja nie wiem jak na to patrzeć... <pijak>
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 16 cze 2009, 22:10

To nie jest wporzadku wobec Ciebie z calym szacunkiem do "milosci" i jej przekonan religijnych.

Zapytaj ja dlaczego jesli Cie kocha zachowuje sie tak jakby nie kochala.

Ok moze sie bac ciazy ale od tego jest antykoncepcja. Wiec to zadne wytlumaczenie, ze nie chce jej np. stosowac.
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "

hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 16 cze 2009, 22:40

Joe pisze:Ja nie wiem jak na to patrzeć...
Po swojemu. Tego ci nikt nie zabierze, chyba że pozwolisz.
Anielka
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 101
Rejestracja: 27 gru 2008, 23:11
Skąd: Poznań
Płeć:

Postautor: Anielka » 16 cze 2009, 22:52

Joe pisze:Ona na to, że chce zachować czystość do ślubu. Jeśli będzie się kochać przed nim to będzie czuć, że grzeszy i robi coś złego.

Joe pisze:Kontynuując powiedziała, że jeśli chce uprawiać seks to musimy ze sobą zerwać, bo ona nie ma zamiaru mnie do niczego zmuszać.

Joe pisze:Czy to jest normalne?

Ta cała sytuacja jest jak najbardziej normalna. Powiedziała Ci co myśli na ten temat i wygląda na to, że nie zamierza zmienić swojego zdania. Wg mnie masz dwa wyjścia: albo uszanować (pogodzić się) z jej decyzją i żyć jak narazie bez seksu lub tak jak ona sama stwierdziła, żebyś się nie męczył, zerwać z nią i szukać szczęścia gdzie indziej. Ona postawiła sytuację jasno, a Ty teraz musisz podjąć decyzję co w takim razie robisz dalej.
Ten puchar jest nasz!!! Ten puchar do Lecha należy!!! Nie damy nikomu!!! Nie damy nikomu!!!...
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 16 cze 2009, 23:09

Joe pisze:Stwierdziłem, że przecież to normalne jak się jest w zawiązku ze sporym stażem.

Zapewniam Cie, ze to nie jest normalne

Kontynuując powiedziała, że jeśli chce uprawiać seks to musimy ze sobą zerwać, bo ona nie ma zamiaru mnie do niczego zmuszać.

Czyli musisz wybierać. Ona stawia sprawe jasno.
Ma prawo chciec seksu po slubie, Ty masz prawo do seksu kiedy chcesz. Rozmijacie sie w tym

Joe pisze:Czy to jest normalne?

Ponoc tak
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 16 cze 2009, 23:20

Anielka pisze:Ona postawiła sytuację jasno, a Ty teraz musisz podjąć decyzję co w takim razie robisz dalej.
Mozesz np. poczekac i kurewsko chamsko egoistycznie jak ona teraz tydzien po slubie wziac rozwod. Tylko trzeba byc ostro walnietym zeby tak zrobic:) i chciec sie w to bawic:)


BTW to nie jest qwa normalne. Mowila Ci o tym jak zaczeliscie ze soba byc?
Ostatnio zmieniony 16 cze 2009, 23:20 przez Hyhy, łącznie zmieniany 1 raz.
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "



hyhy e(L)o :)
Joe
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 86
Rejestracja: 15 mar 2004, 16:51
Skąd: włodawa
Płeć:

Postautor: Joe » 16 cze 2009, 23:37

Jak zaczynaliśmy być ze sobą to nie do końca byłem pewien czy mówi na serio.
Odbierałem to tak, jakby potrzebowała czasu by się przekonać. Dopiero teraz dotarło do mnie, że nie ma szans. I jest mi z tym ciężko.
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 16 cze 2009, 23:55

Spoko. Wiec masz 3 wyjscia, wedlug mnie. Przeczytac caly temat, zastanowic sie czy dalej wszystko tak samo postrzegasz. Nastepnie jesli nie -> napisz o tym tutaj. Jesli tak to mozesz:
a. zakonczyc zwiazek i poczekac na partnerke warta tej ale z innym podejsciem do seksu
b. wytrzymac do slubu niezaleznie od tego ze sadzisz o tym to, co ja i pewnie wiekszosc ludzi.
c. dac jej to do przeczyania jako ostatnia forma zrozumienia Twojej postawy przez nia.

Jesli to nie pomoze, patrz pkt. a. Pomijamy posrednie rozwiazania jak kochanka do czasu slubu :) bo nie warto.
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "



hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 17 cze 2009, 00:07

Jak zaczynaliśmy być ze sobą to nie do końca byłem pewien czy mówi na serio.

Czyli sam jesteś obie winien.
wiedziałeś. Nakłanianie jej było by nie w porządku, bo znałeś jej stosunek do seksu przed ślubem.
Awatar użytkownika
Mikro czarnuch
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 229
Rejestracja: 02 gru 2007, 00:01
Skąd: Centrum
Płeć:

Postautor: Mikro czarnuch » 17 cze 2009, 01:36

Joe pisze:Przecież nic bardziej nie jednoczy ludzi jak współżycie.

A tata Marcina powiedział...
że vódka? ;]

Joe pisze:Generalnie to z wielkim wyrzutem powiedziała: Jesteś gotowy na seks? A na dzieci też?

A o antykoncepcji słyszała?
Dobrze, ze chociaż minetki Ci nie zabrania robić w obawie przed zajściem w ciążę.

Joe pisze:Co ciekawsze parę godzin wcześniej spotkaliśmy się ze znajomymi, którzy są świeżo po ślubie o uprawiali seks przed i po nim. Jednogłośnie stwierdzili, ze czekanie nie ma sensu.

Skoro takie rzeczy musisz konsultować ze znajomymi, to zgadzam się, zupełny bezsens.


Generalnie, co można wywnioskować z Twoich postów?
Ty sfrustrowany, 25 (26-letni?) niezbyt rozgarnięty prawiczek. Ona, takie troszkę cichociemne dziewcze, które rozłoży nogi dopiero z chwilą, gdy zobaczy błysk obrączki na palcu.
Spieszyć się nie musi, orgazmów jej dostatek.


Temat jest o problemie z seksem, podejrzewam jednak, że w waszym związku nie tylko zmysłowość leży...


Ty zacząłeś widzieć w niej lokatę, z której, na tym etapie, nie możesz zrezygnować, bo utracisz cały dotychczasowy zysk. Ona jest z Tobą chyba już bardziej z przyzwyczajenia, wygodnictwa, niż dlatego, że tego pragnie. W każdym razie, Ciebie na pewno nie pragnie, a to też nie najlepiej wróży związkowi na przyszłość.

Są takie związki, cholera, ciężko w to uwierzyć, ale doprawdy są takie beznadziejne twory.
Mam znajomego (również prawiczka), po blisko dwóch latach trwania związku, pewnego razu podczas namiętnego całowania się ze swoją partnerką (chciałoby się rzec, Maryją, zawsze dziewicą, ale napiszę tylko, że dziewczyna jest szalenie bogobojna) nieco go poniosło i ośmielił się dotknąć cycuszka.
Matko Jedyna, o mało się to nie skończyło rozstaniem.

Chyba już nie wytrzymuje, ciuła teraz, Biedny, na pierścionek zaręczynowy, może post fatum ino za kolanko da potrzymać?



Myślę, że po świecie chodzi sporo osób, z którymi potencjalnie mógłbyś
być szczęśliwy. Ale do pewnych decyzji trzeba dojrzeć samemu. Nikt za Ciebie życia nie przeżyje (że o wykazywaniu inicjatywy w łóżku nie wspomnę)

Pozdrawiam
Zdrowy rozsądek jest niezdrowy dla marzeń
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 17 cze 2009, 08:28

zaraz - to ona minetke pozwala sobie robic, a penetracja juz nie ? wez Ty ja nie przytulaj , nie całuj , powiedz ze Pan cie naszedł w snie i powiedzial bys nie grzeszył w ten sposób , nie dotykaj jej - wszystko po slubie !! a po slubie bym poszedł do innnej [:D] dobra zart koncowy na bok .
Moje pytanie brzmi a co z jej popedem ? czy ona cie pragnie ? jakie sa tego przesłanki , co sie dzieje ? bo wiesz jak masz po slubie dostac gumową lalkę to warto sie zastanowic
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 17 cze 2009, 11:54

Mikro czarnuch pisze:Skoro takie rzeczy musisz konsultować ze znajomymi, to zgadzam się, zupełny bezsens.
Nie przyczepiaj sie w ten sposob do chlopaka czarnulko. Pewnie wyszedl w praniu ten temat a autor nie mial nic zlego na mysli w stosunku do sojej dziewczyny. Za to ona mogla poznac zdanie innych osob, co tez moze byc cenne/przydatne. Mozliwe ze swie nad tym zastanowila wtedy i tyle.

Mikro czarnuch pisze:Mam znajomego (również prawiczka), po blisko dwóch latach trwania związku, pewnego razu podczas namiętnego całowania się ze swoją partnerką (chciałoby się rzec, Maryją, zawsze dziewicą, ale napiszę tylko, że dziewczyna jest szalenie bogobojna) nieco go poniosło i ośmielił się dotknąć cycuszka.
Matko Jedyna, o mało się to nie skończyło rozstaniem.
No wiec chore jest podejscie takich kobiet co im kosciol z mozgu zrobil czy tam rodzice z ta sekta to az zal i wlasciwie strach pomyslec <diabel>
No i Ci faceci, biedni sa... zakochali sie w takich kobietach, ktore do nich nie pasuja a brak im tego doswiadczenia z wczesniej... ze jakby olali sprawe to by mieli znacznie lepiej za jakis czas!

Andrew pisze:wez Ty ja nie przytulaj , nie całuj , powiedz ze Pan cie naszedł w snie i powiedzial bys nie grzeszył w ten sposób , nie dotykaj jej - wszystko po slubie
Pierdolłem ze śmiechu :D ale to jest bardzo dobry sposob na "walke" z ta panna, niech sie poczuje tak samo.
Andrew pisze:Moje pytanie brzmi a co z jej popedem ? czy ona cie pragnie ? jakie sa tego przesłanki , co sie dzieje ? bo wiesz jak masz po slubie dostac gumową lalkę to warto sie zastanowic
Dokladnie joe - nikt Cie nie zna osobiscie nie ma nic do Ciebie wiec stara sie to raczej ocenic w miare obiketywnie, co nie znaczy ze nie troche po swojemu pod katem swoich potrzeb i tego co kiedys przezyl. Ale z pewnoscia warto sie nad tym zastanowic co Wuj Andre napisal. Jak zaobserwowac jej poped... to, ze nie chce tego robic - to chyba nie koniecznie jest brak popedu. Ale moze byc. Czesto jest tak ze panna z facetem nic nie chce (nie wazne czemu) a za chwile daje dupy innemu i juz jej sie chce:) takze mozliwe ze to nie to... ale pisales w 1 poscie ze sie bardzo kochacie. Jak ktos kogos kocha to robi bardzo duzo i sam w pewnym stopniu sie poswieca.. . jak Ona tego nie ogarnie w miare szybko, tego o czym jest np. ostatnie kilka posotow to kup jej bracie owce na smyczy i niech idzie z nia do kosciola.
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "



hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 17 cze 2009, 13:49

Smieszy Cie to / ? <hahaha> Bo to smieszne , ale jam ciekaw co sie stanie jak On tak bedzie reagował . Stawiam na to ze zacznie jeczec "ty mnie nie kochasz " a na zapytanie dlaczego ? odpowiedz bedzie , bo mnie nie całujesz , nie przytulasz , nie prawisz komplementów , nie widze w tobie ze mnie pragniesz itd.. nalezy wtedy odpowiedziec - kochanie wszystko po slubie ! <zakochany>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 17 cze 2009, 14:09

Mnie to nie smieszy... Andrew, to bardzo madre jest, tak zwane zwalczenie kobiety jej wlasna bronia.
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "



hyhy e(L)o :)

Wróć do „Seks, kontakt fizyczny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 25 gości