czy mówicie waszym partnerkom otwarcie jak wolicie zeby "tam" wygladała?? czy po prostu bierzecie to co wam podaja
a no i czy wy takze korzystacie z wynalazku jakim jest depilacja czy wy faceci jestescie lepsi z tym co wam dała natura ?
Zacznę od tego: tego nie robi się tylko dla wyglądu. My często wspólnie rozmawiamy o udoskonalaniu naszego sexu tzn. co zrobić, aby dawał nam więcej przyjemności i ciągle coś eksperymentujemy (np. z miejscami, pozycjami), a o włosach "tam", rozmawialiśmy tylko raz i po tym jak powiedziałem, że wolałbym, żeby wargi były gładkie i wzgórek przystrzyżony, a Ona to zrobiła, to sama się przekonała, że tak jest lepiej i dla mnie i dla niej. Nie narzekała też nigdy, że czuje dyskomfort z powodu odrostów, bo robi to systematycznie i ja często staram się jej w tym pomagać (jest to dla mnie bardzo podniecające zajęcie).
Moje włoski "tam" Jej nie przeszkadzają (bo taka jest różnica w budowie naszych miejsc), więc nie muszę korzystać z tego wynalazku, chociaż jeśli by było takie życzenie z Jej strony, to czemu by nie. I tak brodę muszę golić codziennie, więc jeśli miałbym i "tam" golić, to nic wielkiego. Ale skoro jest dobrze tak jak jest, to niech tak zostanie.