Strona 1 z 1
dziwne sprawa:)
: 07 gru 2003, 14:28
autor: stach.
Mam 19 lat. Nie robiłem tego jeszcze. Obcnie nie mam dziewczyny. Jednak trapi mne jedna rzecz. Sporo osób juz jest po pierwszym razie, mnie jednak zależałoby by zrobić to z kimś, kto tego jeszcze nie robił. Jak myślicie, czy jest duże prawdopodobieństwo by spotkać dziewczynę, z którą razem przezyjemy ten pierwszy, cudowny raz... A mże po prostu jestem zbyt wymagający. Skoro, jak dotąd nie mogłem sobie nikogo znaleść....
Prosze o odpowiedź, bo mnie to trapi niezmiernie....
Pozdrawiam...
: 07 gru 2003, 18:21
autor: SueEllen
A dlaczego to koniecznie ma być ktoś, kto nigdy "tego" wcześniej nie robił?
: 07 gru 2003, 19:04
autor: Andrew
No własnie po co Ci dziewczyna nie mająca pojecia o pierwszym razie i o sexie

? zrub to raczej z kims co sie juz zna na rzeczy , wiele sie wtedy nauczysz , choc w tym akurat mozna sie uczyc całe zycie , ale to tylko moje zdanie , nie sugeruj sie nim , jesli chcesz by to ty byłeś by dla neej tym pierwszym to oki . ale nie bedzie wam wtedy razem tak dobrze , natomiast razem na pewno dojdziecie w czasie do jakiegoś - jakiejs tam perfekcjii.
: 07 gru 2003, 19:42
autor: Aga
Krzysiek, na Boga, co Ty mówisz? Seks to nie jest umowa o pracę, żeby było dobrze nie jest konieczne doświadczenie. Pierwszy raz to nie jest tylko wymiana płynów i przedziurawienie dziewicy. Najważniejsze jest, aby się to robiło z osobą, którą się szanuje, uwielbia, ufa, a w najlepszym przypadku-kocha. Wtedy będzie dobrze. Równie dobrze mógłbyś Mu poradzić aby poszedł do burdelu. No bo przeceiż tam są same "doświadczone". Seks, a pierwszy raz to przede wszystkim bardzo ważne i intymne doświadczenie, nie chodzi tutaj o to, zeby to mieć jak najszybciej za sobą i dość do perfekcji w łóżku. To nie jest jedyny cel. Uważam, że Stach bardzo słusznie czeka na tą właściwą osobę i osobiście strasznie mi się podoba, że chce żeby to była dziewica, że chce wspólnie poznawać tą sferę życia. Tak trzymać!
: 07 gru 2003, 20:14
autor: SueEllen
No dobrze, ale czy każda kobieta ma na czole napisane: "Jestem dziwicą", albo "już nie jestem dziewicą"? Przeciez na poczatku znajomości, facet nie zapyta kobiety: "przepraszam, czy już współżyłaś? Bo jeśli tak, to sorry, ale ja szukam takiej z całą błona :wink: " To przecież bez sensu... Czy to jest wyznacznikiem dobrej dziewczyny?
A jeśli zakochasz się w jakiejś dziwczynie, będzie Wam razem dobrze, a nagle się dowiesz, że ona kogoś juz miała? To co? Zostawisz ją z tego powodu?
: 07 gru 2003, 20:27
autor: Andrew
Do burdeli na pewno nikomu nie pradził bym isć , bo to sex mechaniczny nie mający w sobie nic poza celem uswiecajacym srodki , gdzie celem jest orgazm a srodkiem kobieta to juz lepiej samemu sie zaspokoić .Ty natomiast mówisz z pozycji kobiety i Cie rozumiem , ale my jestesmy facetami i zeby isc z kobietą do łóżka , nie musimy jej kochać by nam było dobrze , wystarczy jak ja bardzo lubimy . I nie jestem zwolennikiem by miec tylko jedna partnerkę przed slubem (mówie tu o ludziach któzy mają bardzo wielki lub duzy temperament , a przyznasz ze takich jest wiecej )A sex w zyciu jest nadal i bedzie nadal bardzo wazny . Nie jest wazne doswiadczenie , tu sie usmiałem , to dlaczego wy kobiety mówicie ze facet był w łóżku do dupy

??ze dbał tylko o swoje doznania

ze to był kogucik ? a sex był sekundówką ?W sexie i łóżku jedynym celem jest własnie dojscie do wzajemnej perfekcji a my tu mówimy o sexie ! inaczej partner czy partnerka bedzie szukac uciech gdzie indziej .Piszesz ,z e pierwszy raz to bardzo wazne i intymnie doswiadczenie hmmm tak pod warunkiem ze sie to zrobi dobrze (tu mógłbym wiele pisac )i nie chodzi mi tu tylko o sprawy techniczneA prawda jest taka ze ci co są juz po pierwszym razie cieszą sie, ze jest już po, ze mają to za soba (przynajmniej wiekszosc )jak i kobiety tak i faceci i ze nastepnym razem mogą sie juz oddac bez tych wszystkich strachów i watpliwosci uciechom jakie niesie sex , a nie myslec jak to bedzie , czy bedzie bolało , jak wypadne itd.Co innego rzecz sie ma dla osób o małym temperamencie oni w ogóle mają inne podejscie do tego tematu ,dobrze ze takich jest mało .W SEXIE PRZEDEWSZYSTKIM TRZEBA SIE DOPASOWAC I POZNAC .
: 08 gru 2003, 08:12
autor: stach.
Krzysiu:
A co masz na myśli mówiąć duży, lub mały temperament? Podoba mi się wyopwieź Agi. Jednak jak to będzie to miejmy nadzieję się już okaże. Aha, gdybym sie zakochał w dziewczynie, która już to robiła nie przeszkadzało by mi to. Jednak obawiam się ze byłbym chyba troche zazdrosny o to ze ona już to już ma za sobą, a ja nie... Boję się tego by nie być kolejnym chwilowym facecikiem w życiu jakiejś kobiety... Może jestem zbyt wielkim idealistą... Fakt fakem wszyscy macie racjię. Jednak chciałbym sie o tym przekonać na własnej skorze, jak na tem moment musze sobie znaleść jakąś na prawde fajniutką dziewczynkę.
Pozdrawiam...
: 08 gru 2003, 10:28
autor: Andrew
Mały temperament to chyba takie jak potrzebujesz sexu raz na 2 tygodzie czy nawet na miesiąć bo tez takie kobiety są , natownias duzy temperament , to wtedy gdy potrzeba sex jest conajmniej raz dziennie a moze i kilka razy na dzien . jesli sie dobierze mały z duzym , no to tylko pogratulowac ,nieudany zwiazek gotowy.I cóz z tego ze bedziesz chwilowym facecikiem w zyciu jakiejs kobiety

masz sie wyszalec przed slubem a jesi tego nie zrobisz skąd bedziesz wiedział ze Ci w danym zwiazku w łózku z wybranka bedzie dobrze ? ,potem sie okaze ze bedziesz szukał gdzie indziej lub ona !. W sexie nie ma nic złego pod warunkiem ze oboje tego chcą i nie robią sobie nadzieji na przyszłosc (przed małzenstwem )Jeszcze dochodzi Ci dopasowanie fizyczne z partnerem /partnerką i nieszczescie gotowe jak sie nie dopasujecie .Chocbyś nie wiem jak kochał swą wybranke , jesli Ty bedziesz potrzebował duzo sexu a ona nie , to poszukasz sobie innej predzej czy puzniej , krew jak sie mówi nie woda . Odwrotnie (dziewczyny )ma sie to tak samo.
: 08 gru 2003, 20:00
autor: mariusz
hm...
chyba każdy z was ma troche racji.
: 10 gru 2003, 19:38
autor: Gość
stach. popieram Twoje zdanie i nie kieruj sie do konca tym co Krzys mowi, przeciez nie chodzi o to by zaliczac panienki przy kazdej nadarzajacej sie okazji chyba nie ... ? wazne zebys ja kochal i zebys byl z nia szczesliwy, jesli anwet nie bedzie dziewica to wcale nie znaczy ze moze byc wam w zwiazku gorzej albo cos ... wazne ze bedziecie ze soba szczesliwi i ze bedziecie chcieli podjac taka decyzje, takie jest moje zdanie, teraz z kazdej wypowiedzi wez po zdaniu i bedziesz mial odp. na swoje pytanie :lol: pozdrawiam!
: 11 gru 2003, 14:31
autor: Kaska
ta wypowiedz wczesniej to pisalam ja

: 11 gru 2003, 23:15
autor: mariusz
racja, w związku liczy sie coś więcej niż sex... on jes tylko dodatkiem.... Tak mi się przyjamniej zdaje.
: 12 gru 2003, 08:37
autor: Andrew
Oczywiscie ,ze w związku liczy sie nie tylko sex , ale jest niesamowicie waznym dodatkiem i jesli go nie ma w takiej postaci jaką druga strona oczekuje albo takiej ilosci no to gwarantuje ze zwiazek nie bedzie udany , pozyjecie ! sami zobaczycie !
: 17 gru 2003, 02:29
autor: Gość
Czy jesteś wymagajacy??? - tio nie wiem :roll: , ale chciałabym być tą twoja pierwszą dziewczyną!!! hmmmmmm - bardzo bym chciała ! Widać odrazu że się cenisz i nie jesteś jak pozostali, co wykorzystuja bezbronne dziewczyny. A sex z takim facetem to chyba tylko przyjemność. Oj ! - przepraszam nie sex, kochanie się!!!

: 17 gru 2003, 14:21
autor: stach.
Kto wie... Może kiedys sie spotkamy:) Miło wiedzieć, że tak mówisz... Pytanie tylko czy jest wiele kobiet, co rozumują tak, jak ty. I gdzie na taka trafić.
Pozdrawiam...
: 18 gru 2003, 10:22
autor: Tomek
Zgadzam i nie zgadzam się z Krzysiem.
Na pewno sprawa dopasowania się (temperamentu) jest bardzo, bardzo ważna. Jeśli nawet bardzo się kocha ale w łóżku jest kiepsko ..... taka miłość powoli staje się cierpieniem.
Jednak słowa "... masz sie wyszalec przed slubem a jeśli tego nie zrobisz skąd bedziesz wiedział ze Ci w danym zwiazku w łózku z wybranką będzie dobrze " trochę mnie zirytowały

To już jest przedmiotowe traktowanie sexu.
A wracając do tematu ...... to czy jest czy nie jest dziewicą nie powinno mieć żadnego znaczenia. Myślenie o tym że twój partner miał kogoś przed tobą prowadzi do ..... zerwania.
Praktycznie nikomu nie udaje się za pierwszym razem stworzyć związku na całe życie.
Wnioski należy sobie wysnuć samemu

: 30 gru 2003, 15:31
autor: Sweety
popieram Cie STACH wiem czego chcesz ...chcesz byc pierwszym dla tej kobiety tak jak ona dla Ciebie..tez bym tak chciala..ale pamietaj zanim pojdziesz do łozka poznaj ta dziewczyne w miare dobrze..a nie na pierwszej randce...pozniej zwiazek nie jest taki romantyczny:) naprawde moze mnie ktos dobrze nie zorzumial ale ja wiemco mowie;)
: 30 gru 2003, 17:40
autor: Tomasz
Z jednej strony Stachu masz rację. Z drugiej, z własnego doświadczenia wiem, że lepiej i bardziej konfortowo jest, gdy choć jedna ze stron jest już "w temacie".
Gdy obie strony są "zielone" jak szczypiorek na wiosnę dużo łatwiej o przykre niespodzianki i rozczarowanie.
Jedno Ci mogę powiedzieć, rób jak uważasz, a Twoje oczekiwania wcale nie są wygórowane, ani przesadne.
: 30 gru 2003, 19:19
autor: SueEllen
[quote="Tomasz"]Gdy obie strony są "zielone" jak szczypiorek na wiosnę dużo łatwiej o przykre niespodzianki i rozczarowanie.[quote]
Twoje słowa mogłyby oznaczać, ze Ty od pierwszego razu oczekujesz satysfakcji i maksymalnego zadowolenia. Czy tylko to jest ważne w seksie? Może jednak są jakieś wyższe wratości?
: 30 gru 2003, 20:44
autor: michu
krzys dobrze pisze
a co do pytania to istanieje moze i nawet spora szansa ze taka znajdziesz (dziewczyne bez doswiadczenia) ale nie zwracalbym na to szczegolnej uwagi, tymbardziej ze w zyciu roznie bywa.....
: 31 gru 2003, 12:57
autor: Tomasz
SueEllen nie chodzi o satysfakcję od pierwszego razu, tylko o pewien poziom poczucia bezpieczeństwa. Gdy choć jedna ze stron wie co robi.
Wiem coś o tym, ponieważ mój pierwszy raz miał dość przykre dla partnerki konsekwencje (właśnie dla tego, że oboje byliśmy zieloni).
A po za tym satysfakcję można czerpać z samej bliskości drugiej osoby i seks schodzi w tedy na dalszy plan.
: 31 gru 2003, 14:07
autor: SueEllen
Pierwszy raz też nie był dla mnie specjalnie przyjemny, mimo że mój partner do "zielonych szczypiorków" nie należał. Tyle, że on z kolei nigdy wcześniej nie kochał się z dziewicą... choć do prawdy nie wiem, czy miało to jakiekolwiek znaczenie.
: 01 sty 2004, 12:06
autor: stach.
Ok. A jakiego typu mogą być te "nieprzyjkemne" niespodzianki, na jakie może natknąć się zielone szczypiorek taki jak ja??? Jak ich uniknąć??
Może jakaś rada dla zioelonego???
: 01 sty 2004, 14:51
autor: SueEllen
Z tego co słyszałam, jedną z niespodzianek (mnie ona nie dotyczyła

), była:
- gdzie do cholery jest ta dziurka i dlaczego nie mogę wejść?? - Moja rada: Najpierw sprawdzić delikatnie paluszkiem :wink:
A inne to:
- Dlaczego ją boli? - tak to już bywa, ze pierwszy raz zazwyczaj boli (kobiety mają przerąbane

)
- Dlaczego ucieka z biodrami? - no, jak boli, to instynktownie ucieka. Trzeba przytrzymać za biodra i nie dać uciec bo to tylko przedłuży ból (no, chyba, że zacznie gryźć :wink: )
- Dlaczego krwawi? - przerwanie błony dziewiczej zazwyczaj łączy się z niewielkim krwawieniem. Ale bez obaw - rzezi to nie przypomina :wink:
Wielu facetów sądzi, że trzeba być delikatnym i robic wszystko powolutku. Nic bardziej mylnego! Delikatnym - jak najbardziej, ale nie powolutku! Pierwszy raz powinien być raczej krótkodystansowy, im dłużej będzie trwał - tym dłuzej bolał. Lepiej też, aby wprowadzić członka raz a dobrze i w miarę szybko, niż powoli naciagac błonę dziewiczą skazując dziewczynę na dłuższy i dotkliwszy czasem ból.
Jednak tak na dobrą sprawę, każdy jest inny, kazdy odczuwa to inaczej i woli inaczej. Są dziweczyny, które prawie wcale nie czuja bólu przy pierwszym razie i spokojnie moga sie kochać chocby i godzinę, a potem powtórzyc wszystko następnego dnia :wink: , a są takie, którym sprawia to duży ból. Jesli dziewczyna należy do tej drugiej grupy, myślę, ze trzeba przyspieszyć i szybko skończyć.
: 01 sty 2004, 14:52
autor: Tomasz
Stachu przede wszystkim istnieje, choć niewielkie na szczęście, ryzyko wystąpienia krwotoku u dziewczyny.
Z resztą jeśli mógłbym Ci coś polecić, to sięgnij do literatury. Z tym, że nie do nowych kolorowych książeczek, w których wbrew pozorom jest sporo bzdur. Jest taka książka pt: "Sztuka Kochania" Michaliny Wisłockiej. Ma już ze 30 lat, ale ostatnio wyszło nowe, poprawione wydanie. Moim zdaniem to jeda z najlepszych, jeśli nie najlepsza, pozycja jaka się na polskim rynku ukazała. Dla mnie przynajmniej ta książka okazała się dużo bardziej pomocna, niż cały ten nowy kolorowy chłam.
: 01 sty 2004, 15:11
autor: SueEllen
Ha, "Sztukę kochania" mam w domku. Dostałam od mamy. Wyświechtana strasznie, bo moi rodzice też sie na niej kochania uczyli :wink: .
Tomasz ma rację, to naprawdę dobra książka

: 01 sty 2004, 16:34
autor: michu
tez ja czytalem, polecam

: 02 sty 2004, 00:44
autor: Tomasz
SueEllen miło wiedzieć, że choć w jednej kwestii się zgadzamy.

: 08 sty 2004, 20:56
autor: Gość
"Kto wie... Może kiedys sie spotkamy:) Miło wiedzieć, że tak mówisz... Pytanie tylko czy jest wiele kobiet, co rozumują tak, jak ty. I gdzie na taka trafić." Szukajcie a znajdziecie
