Analiza wypowiedzi

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 14 sty 2007, 09:53

jasna sprawa, wszystko zależy, jak się opowiada o jakiejkolwiek swojej pasji. Niezależnie,jaka to pasja. Jeżeli się ustawia ją jako główną "oś" rozmowy i na tym opiera chęć zaimponowania, to nawet nie żałosne,a cholernie śmieszne. Sam przyznasz, że tacy panowie istnieją :) Sami wiemy,poza tym, jak to było z pewnymi naszymi "znajomościami". I jak się skończyły <diabel> Niektóre szybciutko.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Atanazy
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 157
Rejestracja: 13 sty 2007, 12:19
Skąd: z szafy
Płeć:

Postautor: Atanazy » 14 sty 2007, 09:55

Bo jeżeli myślisz,że zaimponujesz kobiecie,zabierając ją do dobrego, bardzo drogiego lokalu; jeżeli myślisz,że zwiększasz swoje szanse opowiadając o swoich odjechanych pasjach (tak, akcje typu spadochrony czy nurkowanie na Nowej Zelandii również pod to podchodzą), czy rzucaniem gotówki na stół z miną angielskiego grafa; toś głupszy, czytający to przyjacielu, niż ustawa przewiduje.


Zależy jakiej kobiecie. Jedna będzie pod wrażeniem niewiadomo jakich wyczynów, a druga skupi się na tym, czy masz czyste buty. Jedna będzie słuchać cię uważnie, przykładając wagę do tego, co masz do powiedzenia - skupiając się na jakości, a nie ilości wypowiadanych słów, a druga na hasło: "skok" się posika. Jednej zaimponuje się grubym portfelem, drugiej pasją, trzeciej umiejętnością rozmowy, czwartej nieśmiałością, piątej kokieterią, szóstej ciekawym głosem, siódmej oczami, ósmej karierą zawodową, dziewiątej zasadami, dziesiątej zamiłowaniem do gotowania etc., etc. Nie ma reguł. I dobrze.
Jesteśmy przecież nowi, lepsi. Lajfstajlowi, trendy, cool, k*rwa, sprawdzeni, jak najbardziej sprawdzeni na Zachodzie.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 14 sty 2007, 09:57

nie ma reguł, fakt. Ale jak nastawiasz się na coś poważniejszego, najważniejsza jest dobra, wstępna selekcja. To wyśmiewane (bez nicków,wiadomo o kogo chodzi :>) przez niektórych, moje 70-30.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Atanazy
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 157
Rejestracja: 13 sty 2007, 12:19
Skąd: z szafy
Płeć:

Postautor: Atanazy » 14 sty 2007, 10:03

TedBundy pisze:jasna sprawa, wszystko zależy, jak się opowiada o jakiejkolwiek swojej pasji. Niezależnie,jaka to pasja. Jeżeli się ustawia ją jako główną "oś" rozmowy i na tym opiera chęć zaimponowania, to nawet nie żałosne,a cholernie śmieszne.


No, chyba, że ta "oś zainteresowań" wspólna jest :]. A wtedy ostro może być, oj, ostro... <diabel> Nic tak nie łączy, jak pasja. Stara, dobra rada.
Jesteśmy przecież nowi, lepsi. Lajfstajlowi, trendy, cool, k*rwa, sprawdzeni, jak najbardziej sprawdzeni na Zachodzie.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 14 sty 2007, 10:04

TedBundy pisze:jasna sprawa, wszystko zależy, jak się opowiada o jakiejkolwiek swojej pasji.

no ciekawie ioczywiscie poprawna polszczyzna, a nie równoważnikami zdań
TedBundy pisze:Sam przyznasz, że tacy panowie istnieją

tez przyznaje, ze istnieja, tylko tam główny nacisk jest na co to nie on i gdzie to nie on i za ile to nie on i co za to ile.
Atanazy pisze:a druga skupi się na tym, czy masz czyste buty.

na tym tez sie skupiam, czyte buty u faceta wazna rzecz
TedBundy pisze:bez nicków,wiadomo o kogo chodzi :>

pewno mnie juz dałes do tych 70% bo ja sie przyznaje otwarcie, ze lubie dobre miejsca, ze godze sie na fundowanie :)
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 14 sty 2007, 10:20

Dzindzer pisze:tez przyznaje, ze istnieja, tylko tam główny nacisk jest na co to nie on i gdzie to nie on i za ile to nie on i co za to ile.

I jaki to z niego dupcyngier nie jest. ;)

Co jak co ale siebie w jakiś sposób trzeba zareklamować. Wszak chcemy być atrakcyjnym "towarem" dla drugiej osoby. Niemniej jednak trzeba z wyczuciem i jeszcze raz z wyczuciem. Niemówienie o sobie nie jest dobre ale przechwalanie się sobą też jest chore. Jak zwykle - złoty środek - nie inaczej. :)

Dzindzer pisze:na tym tez sie skupiam, czyte buty u faceta wazna rzecz

To nie miałbym szans u Ciebie, ja to zawsze w ubłoconych gumiokach chodzę. ;) ;)

Płacić można nawet często za drugą osobę, niekoniecznie 50/50. Po prostu - kto ma kasę ten płaci, ot co. Z drugiej strony nie rozumiem takiej dumy u niektórych facetów, którzy nie pozwalają, by kobieta płaciła. I efekt jest taki, że nie pójdą gdzieś, bo on nie ma pieniędzy, a jej nie da zapłacić. Chore.
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 14 sty 2007, 11:22

Imperator pisze:To nie miałbym szans u Ciebie, ja to zawsze w ubłoconych gumiokach chodzę. ;) ;)

Ciebie to ja bym i w tych gumiakach brała ;)
Imperator pisze:Z drugiej strony nie rozumiem takiej dumy u niektórych facetów, którzy nie pozwalają, by kobieta płaciła. I efekt jest taki, że nie pójdą gdzieś, bo on nie ma pieniędzy, a jej nie da zapłacić. Chore

no tego tez jnie rozumiem. Mój były nie dawał, ale kase miał, wiec nie rezygnowalismy z niczego. jemu cos trzeba bylo kupic, zabrac dop kina i pokazac juz tam bilety, bo inaczej to nie, to on odda bo to nie honor kase od kobiety.
Obecny nie ma oporów przed braniem. Nie mial tez jazd by mówic masz za siebie zaplacic, płacił. Ja tez płaciłam za calosc jak gdzies zapraszałam.
Ale cos takiego o czym piszesz mi sie w głowie nie miesc. Co to za brak honoru pozwolic by zapłacono za ciebie. cholera dawanie daje duzo radości a taki odbiera te radośc w imie wlasnego ego
Awatar użytkownika
Sepik
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 184
Rejestracja: 20 lip 2005, 13:54
Skąd: xXx
Płeć:

Postautor: Sepik » 14 sty 2007, 11:45

Imperator pisze:Dzindzer napisał/a:
tez przyznaje, ze istnieja, tylko tam główny nacisk jest na co to nie on i gdzie to nie on i za ile to nie on i co za to ile.


I jaki to z niego dupcyngier nie jest.

Rowniez tego nienawidze w szczegolnosci wiejskiej gangsterki
tak i historie typu czarna beemka 5, skora i jakie to oni nie kozaki

ostatnio na sylwestra mialem z takimi do czynienia ehhhh koles zalil mi sie jaki on to nie jest zly na polski rzad bo go wojsko sciga i nie daja mu sie rozwinac a on juz kupil maszyny i chce robic palety. zaznaczam ze facet ma 18 -19 lat zawodowke i zapisal sie do szkoly "matura w 10 miesiecy" gdzie oczywiscie ani razu nie byl. musze przyznac ze swoimi basniami znakomicie rozweselal reszte mojego towarzystwa

Imperator pisze:Płacić można nawet często za drugą osobę, niekoniecznie 50/50. Po prostu - kto ma kasę ten płaci, ot co. Z drugiej strony nie rozumiem takiej dumy u niektórych facetów, którzy nie pozwalają, by kobieta płaciła. I efekt jest taki, że nie pójdą gdzieś, bo on nie ma pieniędzy, a jej nie da zapłacić. Chore.

doklanie my tez nigdy nie umawiamy sie na placenie. Jezeli zapraszasz to placisz normalne. Ale zawsze jest tak ze raz ja zaplace raz ona i kazdy jest zadowolony
"Nie ma spać,
Nie ma oddychać
Żyć nie ma"
megane
Maniak
Maniak
Posty: 762
Rejestracja: 22 maja 2006, 13:13
Skąd: z południa
Płeć:

Postautor: megane » 14 sty 2007, 12:05

Imperator pisze:Płacić można nawet często za drugą osobę, niekoniecznie 50/50. Po prostu - kto ma kasę ten płaci, ot co. Z drugiej strony nie rozumiem takiej dumy u niektórych facetów, którzy nie pozwalają, by kobieta płaciła. I efekt jest taki, że nie pójdą gdzieś, bo on nie ma pieniędzy, a jej nie da zapłacić. Chore.

Hehe, właśnie. Ze strony kobiety to też działa - Ted napisał kiedyś, jak to Piekna Tedowa ( <aniolek> ) odmówiła pojechania na sylwestra, bo nie miała kasy na swoje fifty.
Tego nie pojmuje.

Dzindzer pisze:pewno mnie juz dałes do tych 70% bo ja sie przyznaje otwarcie, ze lubie dobre miejsca, ze godze sie na fundowanie

Witaj Dzin wsród szmir <browar>
Awatar użytkownika
jamaicanflower
Maniak
Maniak
Posty: 567
Rejestracja: 13 paź 2004, 15:43
Skąd: Jamajka :D
Płeć:

Postautor: jamaicanflower » 14 sty 2007, 14:25

megane pisze:Ze strony kobiety to też działa - Ted napisał kiedyś, jak to Piekna Tedowa ( <aniolek> ) odmówiła pojechania na sylwestra, bo nie miała kasy na swoje fifty. Tego nie pojmuje.

A ja potrafię ją zrozumieć, może czułaby się niezręcznie, wiedząc, że Tedy opłaca całą wycieczkę. Ja też nie pozwoliłabym Promyczkowi pokryć kosztów takiego wypadu za nas dwojga. Mogę skorzystać z jego prezentów, ale nie kiedy ich cena przekracza kwotę 100 złotych! Różnica jest widoczna – mój chłopak uwielbia mnie obdarowywać i pragnie to robić częściej, a ja go stopuję, bo nie chcę, by tak wiele pieniędzy przeznaczał na mnie, więc przekonuję go, by inwestował je raczej w swoje hobby czy naszą wspólną przyszłość. A nie wiemy czy na pewno niezgoda dziewczyny Teda na wspólny wyjazd z powodu braku gotówki bierze się z jej przekonań czy też w jakimś stopniu z postawy, jaką prezentuje Tedy wobec dziewczyn lubiących od czasu do czasu poczuć się jak damy, za które mężczyzna płaci.
megane pisze:Dzindzer napisał/a:
pewno mnie juz dałes do tych 70% bo ja sie przyznaje otwarcie, ze lubie dobre miejsca, ze godze sie na fundowanie

Witaj Dzin wsród szmir <browar>

Ja uciekam od takich luksusowych restauracji i innych „dobrych miejsc”, nie godzę się na większe wydatki pod moim adresem, a jednak wiele rzeczy funduje mi Promyczek.
Także wpadłam w 70-procentowy przedział szmirowatości <itsok!> <queen> [:D]
// Life is...
zatraconyŚwiatNagichSłów,PudłoStarychMyśli,
WysypiskoLudzkichSił
iZałzawionyKrzakPytań
międzyMarzeniami,ASnem
chcęWiedziećPierwszaJakiJestŚwiatBezNocy
jakiŚwiatBezNocy
więcWyjęSzeptemDoWieczornegoMilczenia
...but a dream //
megane
Maniak
Maniak
Posty: 762
Rejestracja: 22 maja 2006, 13:13
Skąd: z południa
Płeć:

Postautor: megane » 14 sty 2007, 14:40

jamaicanflower pisze:Ja uciekam od takich luksusowych restauracji i innych „dobrych miejsc”, nie godzę się na większe wydatki pod moim adresem, a jednak wiele rzeczy funduje mi Promyczek.

Ja się do nich nie pcham w sumie, ale jeśli facet chce mi zrobić przyjemność i raz na jakiś czas w takie miejsce zaprosić to nie będę odmawiać i się wykręcać.

jamaicanflower pisze:A ja potrafię ją zrozumieć, może czułaby się niezręcznie, wiedząc, że Tedy opłaca całą wycieczkę. Ja też nie pozwoliłabym Promyczkowi pokryć kosztów takiego wypadu za nas dwojga.

No może akurat nie chodzi mi o konkretny przypadek, bo oni w końcy wybrali tańszą opcję po prostu, ale zakładając że ona za tą tańszą też nie mogłaby zapłacić i nie pojechaliby nigdzie? To prowadzi do niewykorzystania możliwości po prostu (jak to kiedyś ktoś już napisał).
Chociaż może ja na to patrzę inaczej, za długo jestem z Moim, żeby czuć się niezręcznie z takiego powodu. Zawsze mam przy sobie jakieś pieniądze, i jak trzeba zapłacić za soczek czy cokolwiek innego wspólnego to nie oglądam się na niego tylko według moich możliwości płacę. A on ma po prostu nieco większe możliwości.
Awatar użytkownika
jamaicanflower
Maniak
Maniak
Posty: 567
Rejestracja: 13 paź 2004, 15:43
Skąd: Jamajka :D
Płeć:

Postautor: jamaicanflower » 14 sty 2007, 15:21

megane pisze:Ja się do nich nie pcham w sumie, ale jeśli facet chce mi zrobić przyjemność i raz na jakiś czas w takie miejsce zaprosić to nie będę odmawiać i się wykręcać.

Promyczek nie będzie chciał mi sprawić przyjemności zaproszeniem do takiego lokalu, bo o żadnej przyjemności w tym wypadku nie może być mowy, skoro ja nie lubię takich miejsc ;) Ale poświęciłabym się, gdyby to jemu miało dać radość :)
megane pisze:No może akurat nie chodzi mi o konkretny przypadek, bo oni w końcy wybrali tańszą opcję po prostu, ale zakładając że ona za tą tańszą też nie mogłaby zapłacić i nie pojechaliby nigdzie? To prowadzi do niewykorzystania możliwości po prostu (jak to kiedyś ktoś już napisał).

Tylko pamiętajmy, że jeśli chodzi o te możliwości, to trzeba brać pod uwagę nie tylko potencjał finansowy tej lepiej zarabiającej strony, ale zasoby każdej z osób w związku. Na wakacje czy wypad w innym terminie należy odkładać pieniądze, ale przy wyborze celu podróży powinno się kierować też tym, by jej koszt nie przekraczał znacznie możliwości partnera.
megane pisze:Chociaż może ja na to patrzę inaczej, za długo jestem z Moim, żeby czuć się niezręcznie z takiego powodu. Zawsze mam przy sobie jakieś pieniądze, i jak trzeba zapłacić za soczek czy cokolwiek innego wspólnego to nie oglądam się na niego tylko według moich możliwości płacę. A on ma po prostu nieco większe możliwości.

Gdzieś wyczytałam, że jesteście razem już 7 lat – gratulację, ale w moim przypadku na pewno nie chodzi o staż związku. Ja nigdy nie będę czuła się dobrze, wiedząc, że korzystam w dużej mierze nie z naszych, a jego możliwości. Jak już podkreślałam, być może na takie moje stanowisko wpływa częsty brak kasy, ale nie sądzę, żeby to był jedyny powód. Dużo uczciwiej czułabym się wobec Promyczka, gdybym dysponowała gotówką, która pozwoliłaby mi fundować mu w mniej więcej równym zakresie, co on. Tymczasem nie narzekam na nadmiar pieniędzy i dlatego cenię sobie u niego liczenie się ze stanem mojego portfela i – w związku z tym – powstrzymanie się od zasypywania mnie prezentami. Jednocześnie nie rozliczam nas z każdej złotówki :)
// Life is...

zatraconyŚwiatNagichSłów,PudłoStarychMyśli,

WysypiskoLudzkichSił

iZałzawionyKrzakPytań

międzyMarzeniami,ASnem

chcęWiedziećPierwszaJakiJestŚwiatBezNocy

jakiŚwiatBezNocy

więcWyjęSzeptemDoWieczornegoMilczenia

...but a dream //
megane
Maniak
Maniak
Posty: 762
Rejestracja: 22 maja 2006, 13:13
Skąd: z południa
Płeć:

Postautor: megane » 14 sty 2007, 16:03

jamaicanflower pisze:Gdzieś wyczytałam, że jesteście razem już 7 lat – gratulację, ale w moim przypadku na pewno nie chodzi o staż związku. Ja nigdy nie będę czuła się dobrze, wiedząc, że korzystam w dużej mierze nie z naszych, a jego możliwości.

Dopiero dobijamy do 6 ;)
Eeh, ja chyba po prsotu zbyt małą wagę przywiązuję do pieniędzy, żebym czuła się niezręcznie. Oczywiście na żadne finansowanie tylko i wyłącznie moich "przyjemności" się nie zgadzam (mimo, że On ciągle mnie do tego namawia), ale za wspólny wyjazd czy wspólny obiad... to co innego.
Awatar użytkownika
jamaicanflower
Maniak
Maniak
Posty: 567
Rejestracja: 13 paź 2004, 15:43
Skąd: Jamajka :D
Płeć:

Postautor: jamaicanflower » 14 sty 2007, 16:25

megane pisze:Dopiero dobijamy do 6 ;)

Dopiero? To super! <przytul> Ja też tak chcę :)
megane pisze:Eeh, ja chyba po prsotu zbyt małą wagę przywiązuję do pieniędzy, żebym czuła się niezręcznie.

Spoko, nigdy nie pisałam, że w kwestii $ jestem normalna ;) <browar>
// Life is...

zatraconyŚwiatNagichSłów,PudłoStarychMyśli,

WysypiskoLudzkichSił

iZałzawionyKrzakPytań

międzyMarzeniami,ASnem

chcęWiedziećPierwszaJakiJestŚwiatBezNocy

jakiŚwiatBezNocy

więcWyjęSzeptemDoWieczornegoMilczenia

...but a dream //
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 14 sty 2007, 19:46

jamaicanflower pisze:Ja uciekam od takich luksusowych restauracji i innych „dobrych miejsc”

a ja lubie, bo nie tak czesto bywam w takich. lubie byc zaproszona w dobre miejsce.
megane pisze:Eeh, ja chyba po prsotu zbyt małą wagę przywiązuję do pieniędzy, żebym czuła się niezręcznie.

chyba cos w tym jest, bo tez nie czuje sie niezrecznie, a w takich przypadkach pieniadze sa tylko srodkiem do osiagniecia czegoc
A Witajcie dwie szmirowate kolezanki <browar>
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 14 sty 2007, 19:54

Tadkowe peeleny to przecie przejaw zaradności. A z tym związanego, prehistorycznego utrzymania stada. Można to (PLN-y) podciągnąć pod kryterium doboru samca.

Co dużo gadać - szmal też jest wyznacznikiem bezpieczeństwa. W tych czasach.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 14 sty 2007, 21:22

A ja lubię lans. Czasami nawet bardzo. Tzn lubiłem, bo zostałem wyprostowany, "postawiony" z powrotem do poziomu, dzięki mej kobiecie. Mimo że ten szeroko rozumiany "lans" jest pokłosiem tego,iżawszse chciałem to bezpieczeństwo zapewnić, by było dobrze,spokojnie i bezpiecznie, byt była szczęśloiwa ta osoba z która jestem, by niczego jej nie brakowało, co kiedyś za bardzo mozliwe bie było,niestety. Nie, Dzindzerko,l nie kwalifikujesz sie do tej grupy 70prioc z zupełnie innych powodów ni sądzisz, tu zupełnienm o cioś innego chodzi. Jutro rozwinę, przeproaszam,wcięty jestem, nie będę teraz silił się na dłuższe dywagacje, dobranoc :)
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 15 sty 2007, 01:00

TedBundy pisze:Tzn lubiłem, bo zostałem wyprostowany, "postawiony" z powrotem do poziomu, dzięki mej kobiecie.

pisałes, że lans to tandeta, że tak tandeciarze robia. Potem pisałes, ze szmiry i tandeciarze zawsze bedą szmirami i tandeciarzami. Wiec czegos nie rozumiem
TedBundy pisze:Jutro rozwinę

z niecierpliwoscia bede czekała
TedBundy pisze:dobranoc :)

miłej nocy Ted :)
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 15 sty 2007, 16:43

Dzindzer pisze:pisałes, że lans to tandeta, że tak tandeciarze robia. Potem pisałes, ze szmiry i tandeciarze zawsze bedą szmirami i tandeciarzam


dobrze zrozumiałaś. Ja chciałem,kiedyś nawet bardzo zostać takim "tandeciarzem".Co prawda,sporo czasu temu to było, ale fakt jest niewątpliwie faktem. Zapraszać i nie liczyć się z kosztami, fudować,sprawiać radość, bujać się to tu,to tam. Ale to się wyprostowało. A raczej ciągle się prostuje. Bo to było żałosne. Jedyny lans jaki obecnie lubię to "zabawa konwencją" z głośną muzą. Od czasu,do czasu.
Ona mi to uświadomiła. Uświadomiła, że byłby to żałosne próby udawania czegoś, kogoś, kim nie jestem i de facto nigdy, realnie być nie chciałem. Tak, na zasadzie "tonący brzytwy się chwyta" i sięga po odjechane rozwiązania.
Dlatego takie opowiesci dziwnej treści, jakie niektórzy pederino przy podrywie uskuteczniają uważam za idiotyczne i żałosne. O jakimś nurkowaniu na censored Brava czy innej lanserce. I żałosne jest oczekiwanie,że panna zauroczona, popatrzy zamglonymi,zauroczonymi oczkami na swego pana i władcę z okrzykiem "och,jakiś ty mądry,światowy i z takimi wyczesanymi pasjami, och" <hahaha>
Chyba że ktoś z różowym szmirstwem się buja (lub,co jeszcze gorsze,ze szmirstwem mentalnym), to pewnie znajdzie taką,którą to zachwyci. Sam wybierz,co lubisz, hombre. I czego oczekujesz. By potem nie było pier.dolenia, że każda to szmata i leci tylko na twój hajs. Jak przystrugasz kozaka i z miną światowego bywalca będziesz za nią i jej fanaberie zawsze bulił w knajpie,na wyjeździe,markecie. To frajer jesteś, hombre. Jeżeli sam takie podświadomie wybierasz, mimowolnie potwierdzasz swe tezy. I to jest najbardziej smutne.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 15 sty 2007, 16:55

TedBundy pisze:Ja chciałem,kiedyś nawet bardzo zostać takim "tandeciarzem"

Każdy tak miał..tylko niektórzy z tego códownie ozdrowieli..ja również..
Śmieszne to czasy były..ale i dawne..po prostu pewien specyficzny rodzaj obłudy..pozerstwa..
A Peeleny trzeba liczyć..ale też skruczem być nie można..bo to przegięcie w drugą strone.
Bycie pozerem albo wręcz skruczem jest tak samo żałosne.. cała sztuka wypośrodkować :D
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 15 sty 2007, 17:22

TedBundy pisze:Dlatego takie opowiesci dziwnej treści, jakie niektórzy pederino przy podrywie uskuteczniają uważam za idiotyczne i żałosne. O jakimś nurkowaniu na censored Brava czy innej lanserce.

No Ted, ja to tak rozumiem, że wolisz kobiety, które dają się poderwać na opowieści o przecenach w Tesco i rozkładzie jazdy autobusów w Sanoku :D Kurna, co jest złego w tym, że jak człowiek ma już jakąs pasję i robi coś ciekawego, to lubi o tym opowiadać? Ma się nie odzywac, żeby przypadkiem nie wyszedł na pozera? :|

BTW: ja wychodzę z założenia, że najczęsciej jak kobieta nie umie zachować się w sytuacji, kiedy ktoś jej coś stawia i domaga się współuczestnictwa w kosztach za wszelką - nomen omen - cenę, świadczy to głównie nie o jej niezależności i równouprawnieniu, ale o tym, że sama ma dziwny stosunek do pieniędzy i przypisuje im nadmierną wartość. Sama stawia się w sytuacji, jakby wydanie na nią kilku groszy oznaczało, ze można ją kupić. Kobieta, która świadoma jest tego, że jest warta znacznie więcej niż złotówki wydane na kolacje itp., nie potraktuje kupienia jej czegoś jako obrazy.
Ostatnio zmieniony 15 sty 2007, 17:30 przez pani_minister, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 15 sty 2007, 17:28

Zajebiste to hasło powyżej, muszę sobie opatentować :D <diabel>

pani_minister pisze:Kurna, co jest złego w tym, że jak człowiek ma już jakąs pasję i robi coś ciekawego, to lubi o tym opowiadać?


niby nic :| Ale zależy, jak to przedstawia. Bo - inaczej wyjdzie na takiego, który tym próbuje ująć. Gdzie on nie był, kim on jest i przede wszystkim - że go na to STAĆ. I to traktuje jako punkt wyjścia. Konkludując -szmirstwo.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 16 sty 2007, 00:09

A prawda jest taka, że gentelmani o pieniądzach nie gadają z kobietami. :]
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 255 gości