agnieszka.com.pl • czy jej zalezy na mnie...?
Strona 1 z 1

czy jej zalezy na mnie...?

: 10 kwie 2004, 13:05
autor: wujo Michał
:566: Hmm moze moj problem sie wydaje blachy...ale nie dla mnie i prosze was esli mozecie o pomoc. Chodzi o moja dziewczyne z ktorą wydaje mi sie ze wszystko sie uklada bardzo dobrze ale jest jedno ale...ja nadal nie jestem pewnen czy jej na mnie zalezy, mimo ze rozmawiamy wiele chcialbym sie jakos upewnic sprawdzic czy zeczywiscie jej zalezy, ale nie wiem jak to zrobic :-( . Pozdrawiam wszystkich i zycze weslych swiąt

: 10 kwie 2004, 13:12
autor: mariusz
A czy tobie zależy na niej??

: 10 kwie 2004, 14:30
autor: Andrew
Wy to wszystko byscie chcieli na raz!!! i już !! poczekaj ! na wszystko przyjdzie pora !!

: 10 kwie 2004, 17:31
autor: agata
nadal nie jestem pewnen czy jej na mnie zalezy, mimo ze rozmawiamy wiele chcialbym sie jakos upewnic sprawdzic czy zeczywiscie jej zalezy,



takie rzeczy sie czuje a nie sprawdza!!!!!!!! no bo co mozesz zrbic ??powiesz jej aby dała ci jakis dowód ze jej na tobie zalezy?! tak sie chyba nie da.

: 10 kwie 2004, 20:18
autor: lizaa
skoro duzo rozmawiacie to powienienes byc tego pewien...jak ktos juz tu napisal..to sie czuje i to jest prawda..przyjanmniej ja to bardzo mocno czuje.
pomysl czy Ty jej ufasz i czy jej wierzysz w to co mowi bo widze ze nie...skoro masz watpliwosci..

a moze kiedys cos zrobila , ze nie ufasz jej do konca? co takiego robi ze nie jestes pewien...daj przyklad...

: 11 kwie 2004, 01:23
autor: Maverick
A jak dlugo jestescie razem? I czy daje ona jakies powody ku temu iz myslisz ze jej nei zalezy?
Ale tak poza tym, to mi sie wydaje, ze przesadzasz :)

: 17 kwie 2004, 11:38
autor: Aneczka22
chłopak ma dylemat i trzeba mu pomóc a nie pytacie sie czy jemu na niej zalezy widocznie jak tak pisze to mu na niej zalezy a watpliwosci kazdy powinien miec , moze byl kiedys w zwiazku gdzie dziewczyna zapewniniala go ze go kocha i ze chce byc z nim na dobre i na zle i potem dala mu kosza i co sie dziwicie ze chlopak ma watpliwosci? moja rada jest taka nigdy ale to nigdy nie mozna zaufac drugiej osobie do konca chociaz nawet bys ja kochal najbardziej jak tylko sie da to i tak nie ufaj bo ludzie sa zmieni i niekiedy sami nie wiedza co mowia i co zrobia w przyszlosci

: 17 kwie 2004, 12:40
autor: kwjk
No dobrze... ale to nie zmienia faktu, że i tak nie odpowiedziałaś mu na pytanie. :)

: 17 kwie 2004, 16:12
autor: Mr freeze
Aby komuś zaufać musimy poświęcić swój czas, a czas to oprócz zaufania najbardziej kosztowne dobro...

Ufać to ja mogę tylko sobie. Sorry, takie życie!

: 27 kwie 2004, 19:52
autor: Sorecer
Jeżeli ją kochasz to musisz nabrać zaufania. Także i ona musi mieć do Ciebie zaufanie. Niestety dopiero z czasem mija ta niepewność która Ciebie dręczy!

: 27 kwie 2004, 21:17
autor: agata
Jeżeli ją kochasz to musisz nabrać zaufania.


a mnie sie wydaje ze jak sie kogos kocha to zaufanie jest juz jakby "w pakiecie" i nie trzeba go nabierac bo ono po prostu jest razem z kochaniem. no ale moze sie myle ;)

: 27 kwie 2004, 22:55
autor: Sorecer
Tak ale nie do końca... Można kochać, ale zarazem bać się że zostanie się zranionym! Każdy chce kochać i być kochanym więc każdy podejmuje to ryzyko i dopiero zaufanie pozwoli niejako pozbyć się tych obaw. Co nie?

: 28 kwie 2004, 02:40
autor: Maverick
Tak jest, bo jest milosc i... jest milosc. I obie sa rozne. Jedna jest pelna, oddana z bezgranicznym zaufaniem a inna jeszcze jakby czegos jej brakowalo...

: 28 kwie 2004, 09:14
autor: Andrew
agata pisze:
Jeżeli ją kochasz to musisz nabrać zaufania.


a mnie sie wydaje ze jak sie kogos kocha to zaufanie jest juz jakby "w pakiecie" i nie trzeba go nabierac bo ono po prostu jest razem z kochaniem. no ale moze sie myle ;)

Nie nie mylisz sie , choc trzeba tu wtrącić troszeczke sprostowanie maciupenkie !
Z Zaufaniem to tak samo jak z zazdroscią , jest tak zawana zdrowa zazdrosc i jest ta chora zazdrosc ,gdzie za zdrowa jest jak najbardziej na miejscu i jest nawet miła , a ta chora ??? cóz z nia po prostu nie da sie życ !
Z zaufaniem jest tak samo , kiedy kochamy musimy ufac sewj ukochanej , i gdzies tam po drodze jezeli mamy jakies drbniutenkie obawy , niepewnosci ,czyli drobne braki w zaufaniu , mimo iż znamy doskonale swa partnerke, to wszystko jest oki , bo tak zawsze bedzie , w takich czy innych sprawach (czyli dotyczacych np wiernosci , czy tez innych aspektów dotyczacych zycia codziennego, chociazby , ze jak wzieła samochód to go odda cały z powrotem )
Człowiek jest niestety stwozeniem który ulega urokowi chwili i mimo iz kocha moze sie róznie zdazyć, stad zawsze bedziemy niepewni swej partnerki puszczajac ja np . na jakieś szkolenie gdzieś daleko , bo mimo iż ona wydaje nam sie pewna , to jescze beda tam byc moze przystojni faceci !! którzy beda strasznie mili dla niej i zawsze bedzie ta niepewnosc , a jak sie tam znajdzie ten własnie ten który bedzie umiał ją zdobyć ???? To ze ona nas kocha nie ma tu wtedy nic do rzeczy !! Ale też trzeba miec zaufanie do swej kobiety wtedy gdy zobaczymy ja w kawiarni na kawie z jakims facetem ,bo a nuż to stary znajomy co to ja zaprosił ????

: 28 kwie 2004, 19:24
autor: agata
którzy beda strasznie mili dla niej i zawsze bedzie ta niepewnosc , a jak sie tam znajdzie ten własnie ten który bedzie umiał ją zdobyć ???? To ze ona nas kocha nie ma tu wtedy nic do rzeczy !!


no tez pare razy juz słyszałam ze "ufam Tobie ale nie ufam im" ;) i takie cos jest bardzo miłe :) a to ze mój chłopak mi ufa motywuje mie do tego by wystrzegac sie "pokus" i czyhających na mnie "niebezpieczeństw" ;)

: 11 maja 2004, 23:30
autor: sallvadore
Zgadzam Sie Agatą i Krzychem :)
Dodam od siebie, jeszcze jedną małą errate:
Wzajemne zaufanie musi być ciągle podtrzymywane. Bo nawet jeśli kobieta wyjedzie na przykładowe szkolenie i pozna tam fajnego faceta to nie da sie ponieść chwili bo wie ze Ty jesteś w domu, czekasz, na nią. Jak to osiągnąć? Proste! być dla niej miłym!! heheh wiem moze naiwne, ale nie do konca. Kobiety lubią być zdobywane, adorowane, zapewninae ze sa naj itp Nie można pozwolić zeby monotonia wkradła sie w Wasz związek bo wtedy to nawet przy największym zaufaniu, krótki wyjzad na szkolenie moze byc okazją do zdrady, i zaufanie w którym tak pokładamy nadzieje nie wytrzyma takiej proby....

: 12 maja 2004, 07:04
autor: agata
Nie można pozwolić zeby monotonia wkradła sie w Wasz związek bo wtedy to nawet przy największym zaufaniu, krótki wyjzad na szkolenie moze byc okazją do zdrady, i zaufanie w którym tak pokładamy nadzieje nie wytrzyma takiej proby....


swieta racja! tylko co zrobic by ta monotonia sie nie wkradła??gdzies kiedys przeczytałam ze "z miłoscia jest jak z masłem,od czasu do czasu troche chłodu utrzymuje ja w swiezosci" i chyba jest w tym troche racji :) bo jesli bedzie monotinia to i moze sie pojawic tzw"przejedzedzenie" druga osoba(szczególnie w młodych wziązkach) a to tez moze stwarzac zagrozenie ze przy najblizeszej okazji "skoczymy w bok"!!

: 12 maja 2004, 08:20
autor: Andrew
Po co te dyskusje !! :D i tak 80% z was zrobi do 40 -tki, ten skok w bok ! załozymy sie?? ;)

: 12 maja 2004, 10:39
autor: gregy
Aneczka22 pisze:moja rada jest taka nigdy ale to nigdy nie mozna zaufac drugiej osobie do konca chociaz nawet bys ja kochal najbardziej jak tylko sie da to i tak nie ufaj bo ludzie sa zmieni i niekiedy sami nie wiedza co mowia i co zrobia w przyszlosci


Od dwóch tygodni wiem, że to niestety jest prawda.

: 16 maja 2004, 11:13
autor: Tajemnica
i tak 80% z was zrobi do 40 -tki, ten skok w bok
wysoki próg postawiłeś :D a i tak większoć 18-stek za pewne bedzie się upierało, że nigdy przenigdy nie zdradzi męża ;)

: 16 maja 2004, 18:48
autor: BlueEyes
wysoki próg postawiłeś a i tak większoć 18-stek za pewne bedzie się upierało, że nigdy przenigdy nie zdradzi męża


Ja byłam o krok od zdrady, jednak tego nie zrobiłam, bo są ludzie 'zdolni" i "niezdolni", należę do tych 2 ... szkoda tylko, ze i mnie zdradzono kiedyś...
Po tym wiem, ze u mnie juz to niemozliwe a 18 nie jestem z pewnością :)

: 16 maja 2004, 19:54
autor: Andrew
Nie mów chop ! bo nigdy nie wiadomo ?????

: 16 maja 2004, 19:58
autor: agata
Nie mów chop ! bo nigdy nie wiadomo ?????


kurcze krzys jak ty lubisz ludzi dołowac ;) no ale wiem wiem ty juz znasz sie trochu na zyciu ;)

pozdrawiam!

: 16 maja 2004, 20:09
autor: Tajemnica
Ja byłam o krok od zdrady, jednak tego nie zrobiłam, bo są ludzie 'zdolni" i "niezdolni", należę do tych 2 ... szkoda tylko, ze i mnie zdradzono kiedyś
ja zawsze mówie kazdy jest tylko człowiekiem.... i jedna sytuacja nie świadczy o niczym....

: 16 maja 2004, 20:16
autor: Andrew
A trzy sytuacje ????????.................. tak samo o niczym ! wszak wszystko sie zmienia :D :D :D

: 16 maja 2004, 22:42
autor: BlueEyes
Zmienia się zmienia... ale ja nie mówię hop, bo ładnego kopa w d*** dostałam od życia i nie tylko ... Wiem co mówię.

Krzyś moze u Ciebie jest jak piszesz, ale nie mów za mnie jak Cię proszę ..., bo się zdenerwuję ;)

: 16 maja 2004, 23:37
autor: Tajemnica
Tu może nie chodzi o mówienie za kogoś...ale o pewnych sytuacjach w zyciu nie możemy za wiele powiedzieć...tak na prawdę, czasami zdarza się chwila i padają nasze przekonania o samym sobie, idą w niepamięc nasze zasady....boiem jestesmy tylko ludzmi, popełniamy błędy świadomie bądz nie....poza tym czasami warto wyłaczyć myslenie i po prostu zrobic to na co się ma ochotę...

: 17 maja 2004, 11:57
autor: Andrew
Tajemnica pisze:Tu może nie chodzi o mówienie za kogoś...ale o pewnych sytuacjach w zyciu nie możemy za wiele powiedzieć...tak na prawdę, czasami zdarza się chwila i padają nasze przekonania o samym sobie, idą w niepamięc nasze zasady....boiem jestesmy tylko ludzmi, popełniamy błędy świadomie bądz nie....poza tym czasami warto wyłaczyć myslenie i po prostu zrobic to na co się ma ochotę...


Bardzo ładne napisane !! zaczynam Cie wrecz Kochać po tym poscie ;)
Blue Eyes -- zdenerwujesz sie ?? i co z tego denerwuj sie , to tylko swiadczy o tym ze ja mam rację , a to ze dostałas od zycia kopa , o niczym nie swiadczy ! ;) (choc Ci wspułczyje ) dostaniesz jeszcze nie jednego ! jak kazdy z nas!

: 17 maja 2004, 14:27
autor: MKV
nie zdradzilem nigdy nikogo ani nie zostalem zdradzony ale mysle ze jest to mozliwe... czy ja bym to zrobil... nie wiem... jesli bym kochal moja partnerke to raczej nie.. no ale to tak na 99%... poza tym zalezy kto co uwaza za zdrade...

: 17 maja 2004, 14:34
autor: BlueEyes
zdenerwujesz sie ?? i co z tego denerwuj sie , to tylko swiadczy o tym ze ja mam rację

Zdenerwuję w innym sensie :) Bo...
czasami zdarza się chwila i padają nasze przekonania o samym sobie, idą w niepamięc nasze zasady
- tak się właśnie stało i już nie stanie, dobrze o tym wiem, a Ty... nie sądzę- wszka mną nie jesteś ;)
bowiem jestesmy tylko ludzmi, popełniamy błędy świadomie bądz nie
...<b>i na nich także się uczymy</b> :) Moja nauka była gorzka, ok?

Tak wiec... co do mojej osoby jestem juz po chrzcie bojowym, inni zaś ... przeżyją jeszcze swoje i tutaj wrócić proszę do postu Tajemnicy.