agata pisze:Jeżeli ją kochasz to musisz nabrać zaufania.
a mnie sie wydaje ze jak sie kogos kocha to zaufanie jest juz jakby "w pakiecie" i nie trzeba go nabierac bo ono po prostu jest razem z kochaniem. no ale moze sie myle

Nie nie mylisz sie , choc trzeba tu wtrącić troszeczke sprostowanie maciupenkie !
Z Zaufaniem to tak samo jak z zazdroscią , jest tak zawana zdrowa zazdrosc i jest ta chora zazdrosc ,gdzie za zdrowa jest jak najbardziej na miejscu i jest nawet miła , a ta chora

? cóz z nia po prostu nie da sie życ !
Z zaufaniem jest tak samo , kiedy kochamy musimy ufac sewj ukochanej , i gdzies tam po drodze jezeli mamy jakies drbniutenkie obawy , niepewnosci ,czyli drobne braki w zaufaniu , mimo iż znamy doskonale swa partnerke, to wszystko jest oki , bo tak zawsze bedzie , w takich czy innych sprawach (czyli dotyczacych np wiernosci , czy tez innych aspektów dotyczacych zycia codziennego, chociazby , ze jak wzieła samochód to go odda cały z powrotem )
Człowiek jest niestety stwozeniem który ulega urokowi chwili i mimo iz kocha moze sie róznie zdazyć, stad zawsze bedziemy niepewni swej partnerki puszczajac ja np . na jakieś szkolenie gdzieś daleko , bo mimo iż ona wydaje nam sie pewna , to jescze beda tam byc moze przystojni faceci

którzy beda strasznie mili dla niej i zawsze bedzie ta niepewnosc , a jak sie tam znajdzie ten własnie ten który bedzie umiał ją zdobyć

?? To ze ona nas kocha nie ma tu wtedy nic do rzeczy

Ale też trzeba miec zaufanie do swej kobiety wtedy gdy zobaczymy ja w kawiarni na kawie z jakims facetem ,bo a nuż to stary znajomy co to ja zaprosił

??