Strona 1 z 1
Różne oblicza miłości
: 16 sie 2006, 12:25
autor: damian24
Wczoraj się ktoś mnie pytał czy istnieją różne oblicza miłości. I szczerze mówiąc nie potrafiłem odpowiedzieć na to pytanie. To znaczy wiem, że są, ale jak je rozpoznać, sklasyfikować i umotywować?
Oczywiście wczorajsze pytanie odnosiło się do partykularnej sytuacji - porównanie "pierwszej miłości" do kolejnej, nastepującej po tej wielkiej, wymarzonej i ... zniszczonej. Tak więc czy można rozróżnić różne rodzaje miłości? A jeżeli tak to czy można uznać, że któraś jest lepsza lub gorsza?
: 16 sie 2006, 12:53
autor: pani_minister
damian24 pisze:czy można uznać, że któraś jest lepsza lub gorsza
Nie. Bo wszelka klasyfikacja jest skazana na niepowodzenie. Ba, próba definicji także (choć ostatnia definicja Charlesa była niezła

). Po co rozpoznawać i próbować zaszufladkować? Proponuję cieszyć się za każdym razem, gdy zdarza się nam coś, co można określać jako miłość. Jakkolwiek dziwne by nie było

: 16 sie 2006, 14:58
autor: *qbass*
http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewtopic.php?t=8286
damian24 pisze: A jeżeli tak to czy można uznać, że któraś jest lepsza lub gorsza?
Miłość, to milość i według mnie nie da się tego sklasyfikować...
: 16 sie 2006, 15:17
autor: Haro
Lepsza/gorsza nie. Ale...
*qbass* pisze:Miłość, to milość i według mnie nie da się tego sklasyfikować...
Da sie. Milosc do ukochanej/ego jest inna niz milosc do przyjaciol lub rodzicow czy rodzenstwa.

: 16 sie 2006, 15:42
autor: *qbass*
Haro pisze:Da sie. Milosc do ukochanej/ego jest inna niz milosc do przyjaciol lub rodzicow czy rodzenstwa.
Kurde, źle się wyraziłem.

Chodziło mi to o miłości w związkach...

: 16 sie 2006, 15:58
autor: Haro
Aha

No to prawda :0 Milosc to milosc i nie ma dzielenia na gorsza lub lepsza. Albo sie kogos kocha, albo sie nie kocha. Mozna co prawda kochac terazniejszego chlopaka bardziej od bylego, bo jest dla nas lepszy itp. itd. Ale dzielic sie nie da, bo niby jak?
: 16 sie 2006, 16:32
autor: Joasia
Nie ma lepszej czy gorszej miłości.
Każda jest inna i wyjątkowa.
Myślę że nie da się porównywać uczucia do byłego czy teraźniejszego partnera.
: 16 sie 2006, 16:40
autor: TFA
Moga byc rozne natezenia milosci, to zalezy od dopaminy w mozgu.
: 16 sie 2006, 17:04
autor: Elspeth
a ja myślę że nie ma jednej milości (jesli chodzi o związki). Każda jest trochę inna, to tak jak z matką i ojcem-oboje się kocha ale każde innym rodzajem milości. Tak samo z facetami (w przypadku kobiet)- są związki bardziej dojrzałe, te mniej dojrzałe... przeciez one się różnią między sobą. Wydaje mi się, że z wiekiem milość zmienia swoje oblicze.
: 18 sie 2006, 11:36
autor: a.b1
damian24 pisze:Tak więc czy można rozróżnić różne rodzaje miłości? A jeżeli tak to czy można uznać, że któraś jest lepsza lub gorsza?
Ja nie rozróżniam, jeśli już kocham to na 100%, wszystko do okoła przestaje się liczyć. Nigdy nie miałam czegoś takiego jak pierwsza miłość, każda była ważna. Jedyna zmaina jaką dostrzegam, to taka, że każda następna miłość jest dojżalsza, poważniejsza, mądrzejsza ale zawsze na 100%
: 18 sie 2006, 13:20
autor: Mysiorek
Elspeth pisze:Wydaje mi się, że z wiekiem milość zmienia swoje oblicze.
A może dlatego, że coraz więcej ludków, zwierzątek czy pasji kochamy?
: 18 sie 2006, 15:17
autor: Elspeth
Wydaje mi się, że jest inny powód. Po prostu mądrzejemy. Miłość zyskuje chyba dla nas inny wymiar. Tzn nie jest już dokładnie tym czym była jak mieliśmy lat naście. Zyskuje nową definicje na podstawie przeżytych doświadczeń. Staje się dojrzalsza? Nie wiem. To taka moja tylko pisanina, może nie trafiona.
: 18 sie 2006, 15:54
autor: Mysiorek
Elspeth pisze:To taka moja tylko pisanina, może nie trafiona.
Trafiona, trafiona. Pewnie, że jeszcze można duuużo dodać, ale ja uprościłem tą nabywaną mądrość, która może się bierze z "rozrostu serducha" - z dotknięcia różnych miłości.
