agnieszka.com.pl • poświęcenie...
Strona 1 z 1

poświęcenie...

: 19 lip 2006, 22:22
autor: agacica
moj problem moze wydawac sie nietypowy... otoz jestem z chlopakiem od 8 miesiecy bardzo sie kochamy:)ale ostatnio wydaje mi sie ze za bardzo sie dla niego poswiecam.. on mieszka chwilowo sam , ja natomiast pracuje nieregularnie przez 3 - 4 h. Czesto wstaje rano aby pojechac do niego po klucze gdy on wychodzi do pracy aby zrobic mu obiadek gdy juz wroci... ale to malo jak mi sie nudzilo wypralam jego rzeczy i posprzatalam dom... jak teraz to pisze to wydaje mi sie wrecz zalosne.. boje sie ze on niedlugo bedzie tego oczekiwal ode mnie.. ale ja to robie wszystko sama z siebie on do niczego mnie nie namawia.... czy ja zle robie?? :>

: 19 lip 2006, 22:31
autor: ksiezycowka
agacica, a czemu źle?To mile bym rzekla. Sęk w tym, zeby nie stalo sie to norma pod tym wzgledem, ze jesli czegos z tego nie zrobisz to beda spiecia.

Najlepiej - niech sie poodwdziecza robiac cos dla Twojej wygody tylko i wylacznie czego Ty nie masz sily ani checi zrobic. Tak zeby pozostala zdrowa rownowaga :)

: 19 lip 2006, 22:45
autor: Bash
Tak jak mówi moon, niech to bedzie Twoja dobra wola, a nie obowiązek względem jego. Chłopak tak się nauczy i poźniej bedzie wymagać. A osobista sprzataczką zostać byś nie chciała...

: 19 lip 2006, 22:49
autor: sadi
To po co to robisz skoro masz wyrzuty sumienia?
Co z toba?
Sama nie wiesz czego chcesz...
Ja musze byc censored.cie ograniczony umyslowo bo nie rozumiem takich ludzi... <zalamka>

: 19 lip 2006, 22:52
autor: Soul
agacica pisze:aby zrobic mu obiadek gdy juz wroci...
agacica pisze:wypralam jego rzeczy i posprzatalam dom... jak teraz to pisze to wydaje mi sie wrecz zalosne..

Fajnie ze robisz to z wlasnej woli. Gorzej byloby gdybys sie najpierw pytala go czy masz mu cos posprzatac. Wtedy przyzwyczailby sie do tego, ze ma pokojowke ;)
Nie ma w tym nic zalosnego. To naprawde bardzo mile. Jesli koles jest w porzadku to sie odwdzieczy <diabel> .

: 19 lip 2006, 22:54
autor: TFA
Jesli Ci tego nie kaze robic to jest ok, ale trzeba uwazac zeby to sie nie stalo czyms schematycznym w zyciu, zrob przerwe we wszystkim na kilka dni i zobacz jaka bedzie jego reakcja :P jesli bedzie narzekal i sie wkurzal, to nie za dobrze :/

: 19 lip 2006, 22:59
autor: paula19
To może rób sobie przerwy, żeby wiedział, że nie może na Ciebie ciągle liczyć, jeśli chodzi o gotowanie sprzatanie...

: 19 lip 2006, 23:06
autor: Joasia
agacica pisze:czy ja zle robie??
na pewno nie ale jak go przyzwyczaisz to po pewnym czasie może przestać doceniać że to robisz. Nie rób tego codziennie, wpadaj raz na jakiś czas :]
Tak na marginesie to podziwiam, mi by się nie chciało... Wiem niedobra jestem <diabel>

: 19 lip 2006, 23:42
autor: sadi
Odpowiem podobnie jak Laska w "Chlopaki nie placza":
"Musisz sobie odpowiedziec na jedno wazne, ale to zajebiscie wazne pytanie:"
Czy twoj chlopaczyna zauwaza i docenia to co robisz?

Tak? Jest zajebiscie i napij sie melisy na uspokojenie, a pozniej zyj dalej i ciesz sie ze wysilek nie idze na marne i wiez sie miedzy wami zaciesnia ;DD

Nie? Nie tob tego wiecej, bo szkoda czasu.

: 20 lip 2006, 09:59
autor: zadurzona
uświadom mu ze jestem kobitą neizależną i nie ma narazie tego od ciebie oczekiwać, bo mi się wydaje ze to obwiazku zony a nie dizwczyny czy narzeczonej... :P po prostu o tym pogadajciecie!! przecierz rozmowa moze tak wiele wyjaśnić!! :) a jeśli chdoiz o klucze... to dlaczego nei dorobicie drugich? :> ja bym sie do niego przeniosła :P

: 20 lip 2006, 10:06
autor: guli
czy ja zle robie??
Może nie źle ale głupio... Pomyśl sama... chłopak chwilowo mieszka sam czy to nie jest super okazja żeby się chwilowo do niego wprowadzić?? Wtedy będziesz wiedziała czy
bardzo sie kochamy
Jężeli po tej "chwili" nie będzie się układać to jasne... jednak nie bardzo :) i nie masz nic do stracenia, najwyżej zaoszczędzisz trochę czasu i młodości a jeżeli wypali to superrrrr!