Czy warto walczyc?
: 03 lip 2006, 19:32
Mam 17 lat ona 15
, wiem ze jestesmy jeszcze mlodzi, chodzilismy ze soba od zeszlych wakacji do kwietnia tego roku, zerwalem ja chociasz wiedzialem ze ja kocham ale mialem podwod, miala innego sama to powiedziala ale potem z rozmowy z nia wyniklo ze jednak nei miala innego, neiiwem dlaczego tak powiedziala, zalowalem ze zerwalem z nia, bylem zalamany i kontakt z nia sie zerwal, powoli juz wychodizlem z tego uczucia, no ale masz ci los spotkalem sie z nia 2 tygodnei temu mily sapcer 3 godzinku gadalismy pod koniec skradelm jej pocalunek to nie byl zwykly buziak tylko dos dlugi pocalunek, wtedy znowu odudzilo sie we mnie uczucie do niej, ale niestety ona chyba sie mna bawi bo przestala sie do mnie odzywac nawet strzaleczki nie puszczala tylko co jakis czas esy pisalismy do siebie ale jak zawsze wchodzilem na temat tego czy jest jakas sznasa na nasze zejscie ona nie odpisywala, jak napisalem by sie ze man spotkala tez nie odpisywala, w domu nie moge jej zastac, powiem tylko ze ja kocham caly czas o niej mysle i chcial bym naprawde by sie udalo znowu byc z nia, jak myslicie waro walczyc o nia dalej? mysle tu o tym zeby znowu sprobowac bys sie we mnie zakochala tylko jak to zrobic?
, wiem ze jestesmy jeszcze mlodzi, chodzilismy ze soba od zeszlych wakacji do kwietnia tego roku, zerwalem ja chociasz wiedzialem ze ja kocham ale mialem podwod, miala innego sama to powiedziala ale potem z rozmowy z nia wyniklo ze jednak nei miala innego, neiiwem dlaczego tak powiedziala, zalowalem ze zerwalem z nia, bylem zalamany i kontakt z nia sie zerwal, powoli juz wychodizlem z tego uczucia, no ale masz ci los spotkalem sie z nia 2 tygodnei temu mily sapcer 3 godzinku gadalismy pod koniec skradelm jej pocalunek to nie byl zwykly buziak tylko dos dlugi pocalunek, wtedy znowu odudzilo sie we mnie uczucie do niej, ale niestety ona chyba sie mna bawi bo przestala sie do mnie odzywac nawet strzaleczki nie puszczala tylko co jakis czas esy pisalismy do siebie ale jak zawsze wchodzilem na temat tego czy jest jakas sznasa na nasze zejscie ona nie odpisywala, jak napisalem by sie ze man spotkala tez nie odpisywala, w domu nie moge jej zastac, powiem tylko ze ja kocham caly czas o niej mysle i chcial bym naprawde by sie udalo znowu byc z nia, jak myslicie waro walczyc o nia dalej? mysle tu o tym zeby znowu sprobowac bys sie we mnie zakochala tylko jak to zrobic?