agnieszka.com.pl • FAZY ZWIĄZKU
Strona 1 z 1

FAZY ZWIĄZKU

: 30 cze 2006, 17:57
autor: gracja
Zainspirowana postem alkaz:

alekz pisze:Trzema wyznacznikami były w tym opisie (miłości pełnej- przyp. gracja ;)) zaangażowanie, intymność i namiętność

dla szerzej zainteresowanych tematem, jest to schemat miłości <regulamin> wg Sternberga:
Obrazek
Obrazek
http://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C5%82o%C5%9B%C4%87 - trochę więcej o miłości w ujęciu psychologii.

FAZY ZWIĄZKU pozwolę sobie wkleić, imho, jest to bardzo istotne dla zorzumienia tematu ;)

1. Faza zakochania

Zaczynają rozwijać się trzy składniki, przy czym najsilniej przybiera na sile namiętność. Pojawią się symptomy charakterystyczne dla miłości.

2. Faza romantycznych początków

Charakteryzuje się wzrostem intymności. Jest zazwyczaj krótkotrwała. Rozbudzeni namiętnością partnerzy zaczynają częściej się spotykać, rozmawiać o sobie, lepiej się poznawać, efektem tego jest wzrost intymności. Pojawia się także decyzja co do utrzymania związku i przechodzi on w fazę trzecią.

3. Faza związku kompletnego

Charakteryzuje się występowaniem wszystkich trzech składników. Wiąże się to zazwyczaj z podjęciem decyzji o ślubie, zamieszkaniu razem, a więc decyzji co do trwania danego związku. Jest to faza najbardziej zadowalająca dla partnerów, a także najbardziej nasycona emocjami. Osiągają oni najwyższy stopień intymności. Podobnie teraz ich zaangażowanie jest bardzo mocne. Koniec tej fazy jest jednoznaczny z nieuchronnym końcem namiętności. Nagłe osłabnięcie namiętności wyznacza wejście w fazę czwartą.

4. Faza związku przyjacielskiego

Jest pozbawiona składnika namiętności, który jeśli był utożsamiany z samą miłością, może oznaczać, że w danym związku miłość wypaliła się. Dla wielu ludzi wejście w fazę związku przyjacielskiego oznacza najbardziej satysfakcjonujący okres dla ich związku. Uwzględniając fakt, że w fazie tej dominuje zaangażowanie, które jest zależne od naszej woli, jak i intymność, która tylko po części także jest od niej zależna, możemy stwierdzić, że przedłużenie tej fazy jest zależne od woli obojga partnerów. Problemem może być dla nich podtrzymanie intymności na wysokim poziomie, a więc wzajemne zaufanie, lubienie się, chęć pomagania i otrzymywania pomocy. Jeśli nie uda się podtrzymać intymności, związek przechodzi w ostatnią z faz.

5. Faza związku pustego


Charakteryzuje się jedynie zaangażowaniem, które jest jedynym składnikiem podtrzymującym go. Diada taka jest jedynie pozostałością po miłości, gdyż opierając się na samym zaangażowaniu należy się liczyć z możliwością, że któryś z partnerów zapragnie zmiany i zrezygnuje z dalszego trwania takiego związku. Jest to faza, która nie musi pojawić się w związku, o ile partnerom uda się podtrzymać intymność. Jednak w momencie spadku intymności, zaangażowanie może również podtrzymywać dany związek z równie dobrym rezultatem. Jeżeli dochodzi do tej fazy najcześciej związek przechodzi w fazę szóstą.

6. Rozpad związku

no, kochani, w której fazie jesteśmy? :]
i co robimy, żeby nie przejść do fazy 6. ?

: 30 cze 2006, 18:04
autor: Hardcore
U mnie przez ostatnie pół roku była "Miłość Niedorzeczna" (bardzo tafna nazwa) na zmianę z "Miłością Pustą" (moja zaangażowanie)
potem rychłe przejście do punktu 6

: 30 cze 2006, 18:13
autor: Sasetka
u mnie przez ostatnie kilka miesiecy byla
Hardcore pisze:Miłość Niedorzeczna" (bardzo tafna nazwa) na zmianę z "Miłością Pustą" (moja zaangażowanie)
potem rychłe przejście do punktu 6

: 30 cze 2006, 18:18
autor: Hardcore
no proszę... nawet pod tym względem się zgadzamy :) hehe

: 30 cze 2006, 18:18
autor: złotooka kotka
W 3 :)
I to tak na poczatku. Zamierzam jeszcze dluuuuugo sobie w niej pobyc :)

: 30 cze 2006, 18:20
autor: pani_minister
Ładny schemat :) Jak miałabym się wpisywać, to przez większość mojego życia było dużo różowego i niebieskeigo (namiętność i intymność), żółte zaangażowanie dopiero ostatnio. A aktualnie coś pomiędzy fazą trzecią i czwartą :]

: 30 cze 2006, 19:16
autor: Bash
Hardcore, Sasetka to coś jak u mnie :)
Czyżby u mnie górowała faza 5... Schemacik ogólnie fajny, wręcz bym powiedział - życiowy :D

: 30 cze 2006, 19:49
autor: Ted Bundy
imo, bzdurne jest rozpisywanie tego na fazy. Zbyt wiele różnic, zbyt wiele podejścia do jednostkowych przypadków. Warto dokonać małej, Tedowej korekty. Dwa modele, dwie fazy 1.idiotka - kupa, a nie związek
2.kobieta warta uwagi, zaangażowania i starań - cała reszta

i wsio :)

: 30 cze 2006, 19:51
autor: Hardcore
według mnie ten cały podział na fazy jest bardzo bliski prawdzie. uwzględnia najważniejsze aspekty...
sam zastanawiając się nad całym faktem wymyśliłem podobne fazy :P

: 30 cze 2006, 19:55
autor: Bash
Hardcore, masz rację.
Schemacik jest ogólnie dobry, ale w indywidualnych przypadkach moze sie nie sprawdzać.
Tedzik zawsze lubiał wszystko zbytnio upraszczać, lub doszukiwac sie dziury w całym.

: 30 cze 2006, 20:02
autor: Madzia
Bash pisze:Czyżby u mnie górowała faza 5...


heheh u mnie chyba też.......

: 30 cze 2006, 20:05
autor: Ted Bundy
bo, Panowie, nie ma sensu komplikować tego, co z zasady jest proste i tworzyć pseudonaukowych definicji tam, gdzie nie są potrzebne. Bo: jak trafiasz na niezdecydowaną kretynkę, która po pół roku łaskawie da ci buziaka i rozciąga podchody/intymność/łóżko w nieskończość - daj sobie spokój. Jeżeli ty dajesz i nic nie otrzymujesz w zamian, niezdecydowanie, pieprzenie o zastanawianiu się i "mętliku we łbie" itp schizach - daj se spokój. Dużo dajesz - dużo otrzymujesz. Ty się ciągle starasz - ktoś się ciągle stara. Trzymasz rękę na pulsie i TY kontrolujesz związek, czy nic się nie pitoli i w niebezpieczne rejony nie zmierza.

1.obiekt warty uwagi - i jego ROZSĄDEK (wężykiem) <diabel>
2.widać, że chęć wysiłku w budowie jakości związku istnieje po obu stronach
itepe,itede...

: 30 cze 2006, 20:54
autor: gracja
Tedziu, Tedziu, bo TO, o czym Ty mówisz to żaden związek. Taka pseudorelacja nie wychodzi nawet poza fazę zakochania, gdyż zwyczajnie do tego nie dochodzi ;) - przynajmniej z jednej strony. <diabel> Tak jak słusznie zauważyłeś, chęci rzeba z 2. stron, a tu co: napalony samiec i laska, która ma nawalone w główce = strata czasu, bo nie wchodzisz pod górę, tylko od razu zabijasz sie o pierwszy schodek ;).

: 30 cze 2006, 20:57
autor: Kubek
3! I oby jak najdłużej :)

: 30 cze 2006, 21:49
autor: alekz
gracja pisze:Zainspirowana postem alkaz:


Po kilku godzinach przemyśleń kim jest tajemnicza Alka Z doszedłem do wniosku, że zostałem wywołany do tablicy. To już nie tak wielka pomyłka jak alekzis ale... Gracjo za karę musisz mi powiedziec na jaki i jak zmienic login! <diabel>

: 30 cze 2006, 22:01
autor: paula19
No to chyba wchodzę w trzecią faze, ale tak małymi kroczkami sobie dreptamy. :)

: 30 cze 2006, 22:05
autor: Imperator
Hmm. Ileś tam tych faz już było. Szósta faza sie szykowała... ale przeszła w czwórkę a potem trójkę. :D

: 30 cze 2006, 22:09
autor: złotooka kotka
A u mnie to tak wlasciwie to od razu byla 3... o_O

No moze z delikatna 2 i prawie nieazuwazalnie krotka 1.

: 30 cze 2006, 23:22
autor: FlyingDuck
Hm, ciekawy diagram :) Ale fazy są jak dla mnie dużym uproszczeniem... Choćby dlatego że określają odczucia tylko połowy związku ;)

Swoją drogą wkurzają mnie ludzie którzy twierdzą że nie da się trzymać związku w środku... pewnie po części dlatego że chyba mają rację :>

ps. Mnie tam mimo wszystko zastanawia jak Ted by się w tym schemacie określił :)

: 30 cze 2006, 23:25
autor: gracja
alekz pisze:Gracjo za karę musisz mi powiedziec na jaki i jak zmienic login!

a cóż to jest "alekz"? Alek Z = Aleksander Z, więc odmiana na alkaz, nie była chyba tak bardzo kulą w płot ;) zmień sobie na alex :), a jak to juz spytaj w technicznym albo u mava :].
EDIT: dobra, doczytałam, jestes Kamil, nie Alek, mój błąd ;)

: 30 cze 2006, 23:33
autor: megane
Z moim obecnym facetem to było chyba tak - faza 1, 2, 3, 6, pół roku i z powrotem faza 3 - i wciąż ta.

Schemacik bardzo ładny, tylko żeby można było tak łatwo zdefiniować to zaangażowanie czy namiętność :]

: 01 lip 2006, 08:17
autor: Ted Bundy
FlyingDuck pisze:Mnie tam mimo wszystko zastanawia jak Ted by się w tym schemacie określił


70 proc drugiej, 30 proc trzeciej :)

: 01 lip 2006, 09:59
autor: ASR
Faza 6 <pijak>

: 01 lip 2006, 21:11
autor: Joasia
Można powiedzieć że jestem między fazą 2 a 3.
Dobrze się już znamy ale ani ślubu ani wspólnego mieszkania jeszcze nie planujemy :P

: 02 lip 2006, 15:51
autor: YuMe
faza 1 i 2 ale niestety sie szykuje juz 6..... o_O a w innych związkach przeważały kolorki niebieski czerwony żółtego zawsze brakowało :/ <pijak>

: 04 lip 2006, 14:03
autor: lollirot
faza 3 :-)

: 04 lip 2006, 14:06
autor: YuMe
a jednak nie umacnia sie 2 :D