Problemy :(
: 13 cze 2006, 11:50
Temat troche nie jest związany ze mna, dziewczyna z która sie spotykam ma ostatnio same problemy tak to sie nazbierało ze az mi naprawde szkoda bo chyba jestem w tej sytuacji bezradny, zaczeło sie od tego ze nie wesoło z tym jej chlopakiem ponoć zaczął jej cos wypoominać chyba raczej na pewno sie pokłucili a do tego doszła sytuacja w domu, ponoć jej tata znalazł sobie kogos na boku chociaz ja w to nie wierze a znam go w jakims stopniu i jest po prostu dramat, do tego jeszcze ma sesję i w ten weekend 2 egzaminy, wczoraj z nia troche pogadałem i naprawde nei wiem jak jej pomóc, mówi mi z echciał by byc ze mną ale chce rózniez zebym był szczęsliwy i znalazł sobie kogoś innego, ale ja nie mogę jej teraz zostawic, ni emoge odejśc w ogóle bo nawet nie chce. Mozeci mi cos poradzic co mam rzobić? jak sie zachować? bo ja naprawde chciałbym byc teraz przy niej i zeby się tak nie meczyła 

Milosc to wszystko, a wszystko to milosc no
a jak chcesz milosci przy jednoczesnej utracie wszystkiego innego, to zostan asceta - wtedy dasz pelen wyraz temu, czemu tak dopingujesz 
Musisz przeczekac...Moze sie zajmij czyms co Cie interesuje..tak by za duzo nie myslec
Nie moj maz ;P
