"psychologia pourazowa"
: 07 mar 2004, 22:34
Jest sobie związek, kobieta i mężczyzna kochają się. W pewnym momencie się rozlatuje, nie ważne czy przy pomocy osoby trzeciej czy sam z siebie, faktem jest że inicjatywa wychodzi z jednej strony a druga strona jest nieszczęśliwa. Nie da się niczego naprawić i z dnia na dzień tracimy wszystko.
Następuje coś takiego jak "zeszmacenie" które bierze się najczęściej z niezaspokojonej potrzeby dawania czułości i brania jej. Z braku ukochanej osoby szukamy tego u innych. Nie istnieją już zasady zatem nie dostrzegamy że chodzimy spać coraz to z inną osobą (nie uderza to w nas).
Często wiele osób odpowiada na pytania o różnych dziwactwach, że czuła by się źle łamiąc jakieś swoje zasady, naruszając swoje normy, często pada tekst że "nie rozumie jak można..." i jakiś tam dalszy ciąg. Brak tolerancji, brak zrozumienia.
Nie wiem czy kiedyś zdażyło się Wam badać statystyki np. dotyczące prostytucji ... ponad 60% "karier" prostytutek zaczeło się od ... gwałtu. Czynność tak znienawidzona i przypominająca o bólu stała się powszednia.
Istnieją dwa rodzaje homoseksualizmu, nabyte i pierwotne. Statystyki mówią że większość lesbijek nabywa homoseksualizm i tutaj też początek bierze się w obcowaniu z mężczyznami, a raczej w nieudanym pożyciu z mężczyznami.
Kiedyś rozmawiałem z koleżanką, jeszcze bardziej pokrzywioną ode mnie, każdy potępiał, mówili że dziwka , że censored. Opowiedziała mi historię swojego życia bo nie osądzałem i nie rzucałem kamieniami udając świętoszka. Powiem Wam że po tej rozmowie epitety których używali inni wyleciały mi ze słownictwa. Wszystko ma swoje uzasadnienie i wytłumaczenie.
Zapraszam Was do zgłębiania oczywiście z bezpiecznej odległości choć tak by najwięcej zobaczeć, różnych perspektyw, zapraszam do modelowania lub choć próby modelowania zjawisk, motywów postępowania człowieka. Zauważycie że my jesteśmy szarzy, nie istnieje zupełna biel i zupełna czerń. Nic nie da się prosto wyprowadzić i podsumować. Osąd zostawmy zaś Stwórcy.
Następuje coś takiego jak "zeszmacenie" które bierze się najczęściej z niezaspokojonej potrzeby dawania czułości i brania jej. Z braku ukochanej osoby szukamy tego u innych. Nie istnieją już zasady zatem nie dostrzegamy że chodzimy spać coraz to z inną osobą (nie uderza to w nas).
Często wiele osób odpowiada na pytania o różnych dziwactwach, że czuła by się źle łamiąc jakieś swoje zasady, naruszając swoje normy, często pada tekst że "nie rozumie jak można..." i jakiś tam dalszy ciąg. Brak tolerancji, brak zrozumienia.
Nie wiem czy kiedyś zdażyło się Wam badać statystyki np. dotyczące prostytucji ... ponad 60% "karier" prostytutek zaczeło się od ... gwałtu. Czynność tak znienawidzona i przypominająca o bólu stała się powszednia.
Istnieją dwa rodzaje homoseksualizmu, nabyte i pierwotne. Statystyki mówią że większość lesbijek nabywa homoseksualizm i tutaj też początek bierze się w obcowaniu z mężczyznami, a raczej w nieudanym pożyciu z mężczyznami.
Kiedyś rozmawiałem z koleżanką, jeszcze bardziej pokrzywioną ode mnie, każdy potępiał, mówili że dziwka , że censored. Opowiedziała mi historię swojego życia bo nie osądzałem i nie rzucałem kamieniami udając świętoszka. Powiem Wam że po tej rozmowie epitety których używali inni wyleciały mi ze słownictwa. Wszystko ma swoje uzasadnienie i wytłumaczenie.
Zapraszam Was do zgłębiania oczywiście z bezpiecznej odległości choć tak by najwięcej zobaczeć, różnych perspektyw, zapraszam do modelowania lub choć próby modelowania zjawisk, motywów postępowania człowieka. Zauważycie że my jesteśmy szarzy, nie istnieje zupełna biel i zupełna czerń. Nic nie da się prosto wyprowadzić i podsumować. Osąd zostawmy zaś Stwórcy.

nam narzucany.