agnieszka.com.pl • Kwestia Mamuśki
Strona 1 z 1

Kwestia Mamuśki

: 03 cze 2006, 10:55
autor: onlyjusti
Co sadzicie o sytuacji, gdy facet siedzi sobie u laski a tu mama po niego dzwoni późnym wieczorem i kaze wrócić, bo rano cos tam ma do roboty itp. A na rodzinnych imprezach, gdy widzi zagadanego syna z laską stroi miny do niego i widocznie coś jej przeszkadza, jest zazdrosna o to, ze synuś nie gada z goscmi i nia ale z laską...Opinia na tema mamci wskazana!!:P

: 03 cze 2006, 11:07
autor: middleweight
taka... toksyczna mama...

: 03 cze 2006, 11:09
autor: Haro
Dokladnie, lepiej bym tego nie nazwal. Jakby moja mama Mnie obcinala bo gadam z jakas dziewczyna, to opier.dolilbym ja przy najblizszej okazji i powiedzial, zeby siary mi nie robila.

: 03 cze 2006, 11:15
autor: Joasia
Straszne, nie lubię takich mamusinych synusiów.
Trudno jest przeforsować jej zdanie - "ale mama mówiła..." <boje_sie>

: 03 cze 2006, 11:17
autor: Hyhy
Od razu by uslyszala zeby sie nie "wpier.dalac" :)

To Ciebie dotyczy? Niech cos z tym zrobi :)

Re: Kwestia Mamuśki

: 03 cze 2006, 11:33
autor: Rish
onlyjusti pisze:Co sadzicie o sytuacji, gdy facet siedzi sobie u laski a tu mama po niego dzwoni późnym wieczorem i kaze wrócić, bo rano cos tam ma do roboty itp. A na rodzinnych imprezach, gdy widzi zagadanego syna z laską stroi miny do niego i widocznie coś jej przeszkadza, jest zazdrosna o to, ze synuś nie gada z goscmi i nia ale z laską...Opinia na tema mamci wskazana!!:P


Jesli ten facet ma 15 lat to normalne, ale wtedy to raczej sie nazywa chlopczyk a nie facet.
generalnie w takiej chwili olewa sie matke...wylacza tel i ma sie spokoj.Oczywiscie mowie czysto hipotetycznie bo ja tak na szczesci nie mam...jak mamuska nie umie sie pogodzic z tym ze jego synalka nie ma w domciu to trzeba ja wytresowac i powoli przyzwyczajac

: 03 cze 2006, 12:42
autor: onlyjusti
Facet ma 19ście lat, więc Moim zdaniem jestem na tyle dorosły i za siebie odpowiedzialny, że wie o której ma wracać do domu i jak sie zachowywac w towarzystwie...Faktycznie, taka Mama jest dość...problematyczna.;)

: 03 cze 2006, 13:01
autor: ksiezycowka
onlyjusti pisze:Co sadzicie o sytuacji, gdy facet siedzi sobie u laski a tu mama po niego dzwoni późnym wieczorem i kaze wrócić, bo rano cos tam ma do roboty itp.
Facet jest jakis censored? Żeby matka musiala mu przypominac o robocie. Sam powinen pamietac.
onlyjusti pisze:A na rodzinnych imprezach, gdy widzi zagadanego syna z laską stroi miny do niego i widocznie coś jej przeszkadza, jest zazdrosna o to, ze synuś nie gada z goscmi i nia ale z laską...
Laska tez gosc zdaje sie? Jednak sie zgodze ze jak jego dziewczyna to jest to powinen jak bardziej w "towarzystwo" wciagnac a nie sie z nia alienowac.
onlyjusti pisze:odpowiedzialny
Z ktorej strony?
onlyjusti pisze:jak sie zachowywac w towarzystwie...
Chyba nie daje rady.

Owszem mam tu przegina nieco, ale on to jest skandaliczny <boje_sie>

: 03 cze 2006, 13:04
autor: onlyjusti
moon facet dobrze pamięta co ma robic następnego dnia, Mama moze jest nadopiekuńcza (?)
W towarzystwie dba o to by laska nie czuła się głupio i z Nią rozmawia:)
Temat dotyczy zachowania Mamy tego faceta a nie oceny Jego osoby:)

: 03 cze 2006, 13:14
autor: ksiezycowka
onlyjusti pisze:moon facet dobrze pamięta co ma robic następnego dnia,
Skoro tak czemu siedzi u dziewczyny do pozna?
onlyjusti pisze:W towarzystwie dba o to by laska nie czuła się głupio i z Nią rozmawia:
W towarzystwie dba sie o wszystkich gosci. Co innego wiadomo jak troche z nia gada a co innego jak caly czas.
onlyjusti pisze:Temat dotyczy zachowania Mamy tego faceta a nie oceny Jego osoby:)
Mi chpdzi tylko o to, ze zachowanie mamy wcale nie musi byc z kosmosu.

: 03 cze 2006, 13:34
autor: onlyjusti
moon jak dla Mnie siedzenie do 23 nie jest grzechem :)
Gdy dziewczyna jest nieśmiała w towarzystwie ludzi, których ledwo zna, to chyba postępuje odpowiednio gadajac przede wszystkim z Nią - nie mówię wyłącznie!
Zchowanie mamy niekoniecznie musi byc spowodowane nietaktownym zachowaniem syneczka:)

: 03 cze 2006, 13:37
autor: ksiezycowka
onlyjusti pisze:moon jak dla Mnie siedzenie do 23 nie jest grzechem
Dla mnie tez nie, o ile robota jakas nie czeka.
onlyjusti pisze:chyba postępuje odpowiednio gadajac przede wszystkim z Nią
Nie wprowadza sie w towarzystwo a nie "trzyma za raczke", bo faktycznie inni goscie moga sie poczuc urazeni.

: 03 cze 2006, 14:40
autor: onlyjusti
moon goscie nie czuli sie urażeni bo zważajac na różnicę wieku nie obchodziły ich tematy młodych i ich zdanie w niektórych kwestiach :)
A facet chyba wie ile ma przeznaczyć na sen, by być w stanie pracować rano, to Jego sprawa nie Jego rodziców.

: 03 cze 2006, 14:49
autor: Mysiorek
onlyjusti pisze:nie obchodziły ich tematy młodych i ich zdanie w niektórych kwestiach

To po cholerę tam siedzieli? Robili za statystów? :|
To wiocha być w towarzystwie i być poza.

[ Dodano: 2006-06-03, 14:50 ]
Ma szczęście, że go za ucho nie wytarmosiła :D

: 03 cze 2006, 14:59
autor: onlyjusti
Czasami sie jest gdzies bo wypada, no i jedzenie za darmo...:PP Poza tym zawsze można usłyszeć coś ciakwego na jakiś tamat no i pokazać się z tej "lepszej" strony przed rodzinką ;)

: 03 cze 2006, 15:49
autor: Rebeca2006
Nadopiekuncza mamuska :p nie lubie takich. Mamuskam ojego rzadko dzwoni, tylko jak sie cos stanie . na poczatku dzwonila ale ja szybko splawial i sie oduczyla heh. Co do imprez to nie wyobrazam sobie zeby jego mama patrzyla na mnei wrogo :p Ale ja z "tesciowa" mam suepr uklady a i cala rodzinka jest fajna i sie glupio nie czuje. Ale wiem ze takie mumuski istnieja co sie ciagle boja o swoich doroslych juz synkow :p

: 03 cze 2006, 16:52
autor: Olivia
Moja koleżanka była ostatnimi czasy na randce. Po pół godzinie zadzwoniła mamusia i po tym telefonie wrócił do domu. Powiedział, że musi jechać.
Ta druga sytuacja to trochę dziwna...

Tu uważam nie tylk błędy matki, ale i syna. Facet powinien pomagać rodzicom, ale bez przesady. Albo jest dojrzały, albo trzyma się spódnicy maminej.
A kobieta chce mieć faceta dla siebie czy mama ma dyktować terminy spotkań?

: 03 cze 2006, 16:55
autor: ksiezycowka
Olivia pisze:Moja koleżanka była ostatnimi czasy na randce. Po pół godzinie zadzwoniła mamusia i po tym telefonie wrócił do domu. Powiedział, że musi jechać.
Moj tez tak mial. Matka dzwonila, jechal bo nie chcial awantury a sie okazywalo ze jejs ie komputer zepsul! Tak, monitor ktos wylaczyl tylko ... <zalamka> Teraz jak mu to przypominam to mowi tylko "przestań" :]

: 03 cze 2006, 17:23
autor: Olivia
Moim zdaniem to nietakt matki, skoro wie że Jej syn jest na randce a zawraca Mu głowę, jakby to nie mogło poczekać.
No ale matka mojego bylego wiedząc, że mamy sie spotkać, wciskała Mu do opieki 3,5 letniego brata. Raz na jakiś czas proszę bardzo, ale nie za każdym razem. Zwłaszcza, że widywaliśmy się bardzo rzadko.

Re: Kwestia Mamuśki

: 03 cze 2006, 17:28
autor: KocurekV
Tak zachowują się mamusie które nie potrafią pogodzić się z tym,że ich synek dorósł i potrafi decydować sam za siebie.
Mój kumpel ma taki problem ze swoją matką.Jest jedynakiem a ona za wszelką cenę chce go ze wszystkiego wyręczać :|
Jego błąd był taki,że pozwolił matce zbyt długo na takie mamusiowanie :| i teraz ma poważny problem :|
Ma 25 lat i matka robi mu takie schizy jak opisałaś w poście.
Właśnie...jaka jest recepta na taka mamusie??Macie jakieś pomysły??
Od razu mówię,że sama rozmowa nie pomaga!!!Próbował :|

: 03 cze 2006, 17:33
autor: Olivia
KocurekV pisze:Od razu mówię,że sama rozmowa nie pomaga!!!Próbował

Ja zerwałam. Wiem, że mamusia w związku sprawia, że robi się za ciasno.
Skoro rozmowa nie pomaga, to olewać. Mama dzwoni, a On "Czy coś ważnego, bo jestem zajęty?". Musi Jej twardo pokazać, skoro rozmowa nic nie daje.
A jesteś pewna, że rozmawiał? Byłaś przy tej rozmowie? Bo Jego zapewnienia to trochę mało...

: 03 cze 2006, 17:43
autor: KocurekV
Powiem tak.
Nie wiem czy rozmawiał bo nie byłam przy tej rozmowie.Mówił,że tak :|
Natomiast kilka razy byłam świadkiem jego rozmowy telefonicznej z mamusią i aż mnie mdliło od czułości :|
Wiem,że powinien stanowczo pokazać jej,że już nie jest dzieckiem...ale on mówi jedno a robi drugie :|

: 03 cze 2006, 19:37
autor: Rebeca2006
moon pisze:oj tez tak mial. Matka dzwonila, jechal bo nie chcial awantury a sie okazywalo ze jejs ie komputer zepsul! Tak, monitor ktos wylaczyl tylko ... <zalamka>
To samo bylo u mnie, raz pojechal i wiecej nie tylko mowil "daj mi spokoj" a mamuska ze wiedziala ze glupio robi to dala szybko spokoj z tym. Teraz sie z tego smiejemy.
KocurekV pisze:Tak zachowują się mamusie które nie potrafią pogodzić się z tym,że ich synek dorósł i potrafi decydować sam za siebie.

To chyba prawda :P

: 03 cze 2006, 20:08
autor: Ted Bundy
Proste - jest czas dla mnie. Jest czas dla rodziny (Rodziny,hehehe - jak u Scorsese :D ) Jedno drugiemu nie przeszkadza, nikt mi głowy nie suszy, odpowiednie rozgraniczenie priorytetów i czasu starcza na wszystko :)