agnieszka.com.pl • Zazdrośnica czy może jednak nie ??
Strona 1 z 1

Zazdrośnica czy może jednak nie ??

: 19 maja 2006, 12:46
autor: ila
Witajcie!
Mam pewien problem, może jest to błachostka, ale powaznie mnie ta sprawa męczy. Nie za bardzo chcę o tym rozmawiać z którejkolwiek z przyjaciółek, bo dla nich mój zwiazek jest idealny, wiec pisze do Was. Napiszcie proszę co sądzicie o całej tej sprawie <chory>
Sprawam wygląda tak:
Mam juz swoje lata, wiec teoretycznie powaznie podchodze do życia :| . Od roku jestem z facetem który jest dla mnie wszytkim. Bardzo poważnie podchodzę do naszego zwiążku, podobnie jak i on (jak twierdzi). I tu pojawia się problem: przez cały czas mowi mi ze jestem jego jedyną i że "świata poza mną nie widzi", a za każdym razem jak jesteśmy ze sobą, on dostaję tzw. połączonka przez które "jego koleżanka" przypomina mu o sobie. Nie przeszkadzałoby mi to az tak bardzo, ale to zdarza się nagmiennie. Tych połączonek jestem swiadkiem...a czego nie jestem - to już tylko on sam wie. Powiecie pewnie "to powiedz mu, że Cię to drażni"...niestety nie raz juz to mówiłam, ale on twierdzi ze przesadzam, że"to nic takiego". Kończąc, chcę spytać - czy to normalne ze mężczyzna w trakcie "miłej chwili" nagle przytacza sytuacje "jaka się kiedyś zdażyła" jego byłej????
Napiszcie prosze co sądzicie na ten temat. Może ja jestem faktycznie przewrażliwiona lub chorobliwie zazdrosna.
Czekam na Wasze opinie.
<chory>

: 19 maja 2006, 12:53
autor: guli
Chyba ten związek nie jest taki idealny... Pomijając już fakt, że sam mam alergię na zalew smsów i strzałek to i tak coś tu jest nie tak. Jeżeli to tylko przyjaciółka, czy koleżanka to po ch olerę ciągle o sobie przypomina??

: 19 maja 2006, 13:00
autor: natasza
Ila, problem lezy w tym, że właśnie powaznie podchodzisz do tego związku. Niewarto. Nie wiadomo co życie przyniesie. Ty dasz dzisiaj z siebie wszystko, a jutro się okaże że on tego nawet nie zauwazył. Troche więcej dystansu. Zawsze będą istnieć takie nieprzyjemności jak chocby te sygnałki. Masz 2 drogi do wybrania. Olać sprawę w co nie wierzę lub walczyć z tym. Twoj wybór. Ale na Twoim miejscu wolałabym też mieć swoje małe sekrety..

: 19 maja 2006, 13:22
autor: makrox
szczerze powiedziawszy to mam podobnie jak Ty... przynajmniej tak mi sie wydaje ale nie wiem co rozumiesz przez słowo "Połączonka" ?

: 19 maja 2006, 13:25
autor: monia194
Moze to i jest 'nic takiego' ale skoro tobie to przeszkadza, to on powinien cos z tym zrobic... Żeby sie te polaczonka skonczyly!! W koncu jestes dla niego wazniejsza niz ta kolezanka, prawda??:>
A to ze mowi o swojej bylej to prawdopodobnie zwykla glupota i niedojrzalosc, nie zdaje sobie sprawy ze cie to drazni... uswiadom mu to lepiej. Nie uwazam ze jestes zazdrosnica.

: 19 maja 2006, 14:06
autor: ila
:] dziękuję Wam serdecznie za opinie :*

[ Dodano: 2006-05-19, 15:38 ]
"połączonka" czyli jak już napisałam - forma przypominania o sobie drugiemu. Można nazwać to "celowymi nieodebranymi połączeniami."

p.s. Kochani jesteście :*

: 19 maja 2006, 16:03
autor: Mijka
Uwazam ze tzreba dbac o takie drobiazgi ktore nas w partnerze irytuja, bo pozniej sa sytuacje kiedy nazabiera sie ich tyle ze juz sobie nie wyobrazamy wspolnego zycia razem. Kolezanka wysyla mu sygnaly no ok, mozna, ale po cholera mu o sobie przypomina? i to jak jestescie razem? przeszkadza Ci to - jesli tak to nie moze Ci powiedziec, ze to nic takiego, bo to Twoje odczucia i musi je uszanowac. Wspominanie sytuacji z byla/bylym sie zdarza kazdemu, jak tylko zdarza to jest ok, jak o niej nagminnie opowiada to kazda by sie wkurzyla ;)

: 19 maja 2006, 16:08
autor: Pegaz
monia194 pisze:to on powinien cos z tym zrobic... Żeby sie te polaczonka skonczyly!! W koncu jestes dla niego wazniejsza niz ta kolezanka, prawda??:>

nic głupszego nie można zrobić..Powiedz mu po prostu i daj do zrozumienia jak cie to bardzo wkurza.Powiedz mu co naprawde myślisz..a nie tylko wspominaj, ale też nie stawiając pod ścianą..z wyczuciem po prostu.
ila pisze:Nie za bardzo chcę o tym rozmawiać z którejkolwiek z przyjaciółek, bo dla nich mój zwiazek jest idealny

a to zdanie jest <pijaki> <hahaha>

: 19 maja 2006, 17:23
autor: Mona
Witaj ila.
Przyznam, że nie chciałabym znaleźć się w żadnej z opisywanych przez Ciebie sytuacji.

ila pisze:to normalne ze mężczyzna w trakcie "miłej chwili" nagle przytacza sytuacje "jaka się kiedyś zdażyła" jego byłej????

Mia pisze:Wspominanie sytuacji z byla/bylym sie zdarza kazdemu

Uważam, że takie sytuacje są wręcz niedopuszczalne i świadczą o braku kultury :/

ila pisze:Może ja jestem faktycznie przewrażliwiona lub chorobliwie zazdrosna.

Nie sądzę. Ja na Twoim miejscu też czułabym się dziwnie i nie jest to zazdrość, ale pewnie zażenowanie.

guli pisze:Chyba ten związek nie jest taki idealny...

Też tak sądzę, ale spokojnie - nic nie jest idealne ;)

Musisz poważnie z Nim porozmawiać i jak nic się nie zmieni, to zastanowiłabym się nad kontynuacją związku.
Pozdrówka <browar>

: 19 maja 2006, 20:14
autor: R1
Ja bym tych "połączonek" nie lekceważył. Moja eks oprócz "sygnałków", dostawała często sms-y od swojego pewnego kolegi. Na początku mi to nie przeszkadzało, ale później wkurzało. Tym bardziej, że na takie sms-y z jego strony ona od razu odpisywała, jakby nie mogła poczekać z tym do następnego dnia. I co później się okazało? Ten facet miał na nią taki wpływ, że zaczęła się z nim umawiać, a gdy nam się nie układało, to po prostu odeszła ode mnie i dosłownie na parę dni poszła do niego. Tak więc ja na Twoim miejscu jasno powiedziałbym facetowi co o tym myślę. Przecież co za problem urwać taki kontakt z koleżanką dla dobra waszego związku? Porozmawiaj z nim na ten temat.

: 19 maja 2006, 22:05
autor: Joasia
ila ja na Twoim miejscu też bym się "trochę" wkurzyła <walka>
Jestem wyczulona na takie sytuacje.
Koniecznie stanowczo powiedz że Ci się to nie podoba <foch>
ila pisze:czy to normalne ze mężczyzna w trakcie "miłej chwili" nagle przytacza sytuacje "jaka się kiedyś zdażyła" jego byłej????
Absolutnie nie!
Może też jestem typem zazdrośnicy? <aniolek>

: 19 maja 2006, 22:36
autor: Mona
Joasia pisze:ila napisał/a:
czy to normalne ze mężczyzna w trakcie "miłej chwili" nagle przytacza sytuacje "jaka się kiedyś zdażyła" jego byłej????
Absolutnie nie!
Może też jestem typem zazdrośnicy?

Co Wy z tą zazdrością? To jest po prostu niesmaczne, nietaktowne i co tam jeszcze chcecie na "nie" <:|>