Strona 1 z 1
Jak lepiej
: 27 lut 2004, 12:11
autor: mariusz
Większość ludzi na tym forum samotnośc ma już za sobą. Może więc spróbujemy wymienić dobre strony samotności. Ciekawy jestem co to będzie....
pozdrawiam...
: 27 lut 2004, 12:30
autor: Maverick
Dobre strony samotnosci?
To ze mozna skakac z kwiatka na kwiatek i niczym sie nie przejmowac.
: 27 lut 2004, 12:31
autor: foxy_lady
dokładnie
pobawic się z kumplami kolezankami, zarywac noce, bałaganic kiedy się ma ochotę (jak mieszkacie razem) itd

: 27 lut 2004, 12:46
autor: mariusz
Skakać z kwiatka na kwiatek... Tak sie mówi, jednak jak juz można to nie zawsze tak sie da :wink: To chyba zależy od typu człowieka. Jedli tak lubia, inni wola stałe związki.
: 27 lut 2004, 12:49
autor: Janko Muzykant
Jesteś pewien Mariusz, że wolisz stały związek? Ja też tak kiedyś myślałem, a potem pojawiły się myśli typu "a jak to jest jak co noc inna"...
: 27 lut 2004, 12:52
autor: mariusz
Szczerze mówiąc to tak mi się teraz wydaje. Uważam, że jestem dosyć stały w uczuciach. Obecnie obracam się w środowisku, w którym 90% to mężczyźni. Ale co by było gdyby otaczało mnie więcej kobiet to nie wiem. Morze było by inaczej. Na ten moment wolę mieć jedną i kochaną osóbkę. Niestety nie mam nawet tego
A co mam w zamian....
Tez sam nie wiem...
: 27 lut 2004, 12:57
autor: Martyna
Czasem fajna jest samotność. Człowiek jest niezależny. Imprezuje kiedy chce, robi co chce... Jednak przychodzą takie momenty, ze ma się ochotę przytulić do drugiego ludzia, czuć się kochanym i akceptowanym (jedna z ważniejszych potrzeb człowieka), należeć do kogoś. Kiedy jest Ci źle masz ochotę podzielić się problemami ze swoją połówką i oczekujesz przytulenia, pocieszenia...
Ja akurat wolałabym wybrać stały związek. Mieć świadomość że ktoś mnie kocha i ja jestem też kochana.
: 27 lut 2004, 12:59
autor: Martyna
PS. Co do samotności, to wkrótce jeszcze może powstanie Klub Samotnych Serc... :mrgreen: :wink: (żartuję...chociaż...)
: 27 lut 2004, 12:59
autor: mariusz
Martyna pisze:Jednak przychodzą takie momenty, ze ma się ochotę przytulić do drugiego ludzia, czuć się kochanym i akceptowanym (jedna z ważniejszych potrzeb człowieka), należeć do kogoś. Kiedy jest Ci źle masz ochotę podzielić się problemami ze swoją połówką i oczekujesz przytulenia, pocieszenia...
Mnie własnie tego brakuje najbardziej.
A to, że samotnośc jest fajna... to prawda, ale na krótka metę. Prędzej, czy później człowiek zaczyna odczuwac potrzebę drugiej osoby.
Nie wiem, czy osoby, które nigdy tak naprawde nie doznały samotności są w stanie zrozumieć.
pozdrawiam..
: 27 lut 2004, 13:06
autor: Martyna
mariusz znam ten ból...
Zgadzam się z Tobą.
"To człowiek czlowiekowi najbardziej potrzebny jest do szczęścia"- Paul Holbach
"Człowiek żyje po to, aby kochać. Jeśli nie kocha- nie żyje" ale z drugiej strony... "Nawet najmniejsza kałuża odbija niebo" (autorzy nieznani) :wink:
: 27 lut 2004, 13:53
autor: Andrew
Wydaje sie mi ,że Wy nierozumiecie słowa SAMOTNOSC ! Przeciez sami piszecie ze macie kolegów kolezanki ,
A wyzalic sie mozna zawsze do przyjaciułki ! takowych też nie macie

? smutne to wasze wiec zycie
: 27 lut 2004, 14:05
autor: Martyna
Krzysiu, co innego przyjaciółka a co innego kochana osoba!!!!! :!: Zresztą my mówimy o SAMOTNOŚCI a nie o OSAMOTNIENIU... Z przyjaciółka nie pocałuję się ani nie poprzytulam... :wink: Pozdrawiam!
: 27 lut 2004, 14:33
autor: mariusz
Właśnie, zgadzam się z Martyną. Czasem nie jest łatwo sobie kogoś znaleźć. Zgadzam się przyjaciółka nigdy cię nie przytuli. A pozatym, czy istnieje przyjaźń między kobietą i mężczyzną???
: 27 lut 2004, 19:39
autor: kwjk
Owszem... istnieje taka przyjaźń, choć są tacy, którzy mówią, że najpierw kobieta i mężczyzna muszą się ze sobą przespać, aby potem móc być przyjaciółmi
Na pewno jest takie coś trudno utrzymać, bo wcześniej czy później któraś ze stron może nagle chcieć czegoś troszkę więcej niż przyjaźń... no ale taka już natura ludzka
Ja akurat zaliczam się do tych, którzy przespać się z kobietą nie musieli, aby móc być jej przyjacielem

: 28 lut 2004, 16:15
autor: agata
samotnosc ?ja to nazywam wolnosc
wiec powiem tak miałam taki czas ze nastwaiłam sie na facetów bardzo anty i było super zero stresów zastanawiania sie"czy on by cos chciał ze mna" "czemu on tak na mnie pattrzy" "fajnie byłoby pójść gdzies razem" :wink: nie patrzysz na kazdego faceta jak potencjalnego partnera i nie szukasz go na siłe ,mozesz robic co chcesz i nikt sie nie pyta "czy twój facet to pochwala?" albo " a on wie ze tam idziemy?" po prostu luzik!!!
pozdrawiam
: 28 lut 2004, 16:41
autor: Maverick
A ja tam jestem w zwiazku i tez mam loozik

Zarowno ja jak i moja Pani mozemy chodzic gdzie sie tylko podoba. Oczywiscie ze razem lepiej, jak tylko mozemy to idziemy razem, ale nie zawsze sie da. A poza tym ja jej ufam i to sie liczy
I nie odbieram zwiazku jak czegos strasujacego...
: 28 lut 2004, 17:21
autor: mariusz
Dla mnie samotność jest wolnością, jednak już się nią nasyciłem... I powoli zaczynam mieć jej dość. Może kiedyś za tym zatęsknie... Kto wie...
: 28 lut 2004, 23:27
autor: Martyna
Wkońcu, jak się miałoby już dosyć związku i tej "uwięzi" to zawsze można zerwać i być wolnym stzrelcem... Gorzej znaleźć tą osobę którą się kocha i która pokochałaby ciebie.
: 29 lut 2004, 00:15
autor: kwjk
Jeśli ktoś czuje się w tzw. związku jak na wspomnianej "uwięzi".... to jaki jest jego sens? Gdyby rozpatrywać tylko te, w których ludzi łączy szczere uczucie, to raczej nikt nie chciałby powracać do "wolności".
: 01 kwie 2004, 00:04
autor: Sorecer
Kiedyś byłem samotny i było mi dobrze. Nie było problemów z kombinowaniem jak tu się z nią spotkać (Mieszka troszke daleko), nie cierpiało się z powodu tęsknoty i czekania na spotkanie (aż 1-4 tygodni, a może tylko?). Człowiek był sam od siebie zależny.
A jednak brakowało wielu rzeczy, które są teraz w moim życiu!
: 01 kwie 2004, 17:14
autor: agata
Kiedyś byłem samotny i było mi dobrze. Nie było problemów z kombinowaniem jak tu się z nią spotkać (Mieszka troszke daleko), nie cierpiało się z powodu tęsknoty i czekania na spotkanie (aż 1-4 tygodni, a może tylko?). Człowiek był sam od siebie zależny.
A jednak brakowało wielu rzeczy, które są teraz w moim życiu!
znów sie zgadzam

: 01 kwie 2004, 17:23
autor: Imperator
Odkąd jestem z kobietą, moi kumple powiedzieli, że przepadłem, bo nie chodzę z nimi na piwo, na imprezy do akademika. I ja dla swoich zainteresowań mam mniej czasu. Czy narzekam?
NIE!!!! Jestem szczęśliwy jak nigdy dotąd, każda rzecz mnie cieszy, wszystko co robię jest przepełnione w mniejszym lub większym stopniu pasją, wreszcie mam komu zagrać na gitarze.
Ogólnie - czuję, że żyję!!
Ankieta oczywiście na stały związek.

: 01 kwie 2004, 18:05
autor: Hyhy
Hyhy mam to samo... jak sie pluja to ja sie ciesze ;] a jak cos sie zle uklada miedzy nami(mna i partnerka) to zawsze sa kumple:D wszakze znamy sie od malego:)
: 01 kwie 2004, 18:27
autor: agata
ja równiez dostrzegłam ze teraz mniej czasu poświecam znajomym ale jakos mi to nie przeszkadza

a znajomi??? hmmm tez to rozumieja

: 01 kwie 2004, 23:30
autor: mariusz
Przeważnie tak jest, że jak się kogoś ma to mniej czasu poświęca się znaomym. I odwrotnie. Ostatnio kumpel rozszedła się z dziewczyną i od tamtej pory praktycznie poznałem kolesia. :564:
pozdrawiam...