agnieszka.com.pl • Kto mi ją pomoże rozgryźć? :)
Strona 1 z 1

Kto mi ją pomoże rozgryźć? :)

: 01 maja 2006, 15:15
autor: Evestrum
Wram po długim niebycie w konkretnej sprawie. Mam problem, mój problem jest:
1. Superinteligentny i ze swojego intelektu korzystający
2. Super ładny (wie o tym)
3. Bardzo dobrze mi się z nim rozmawia
4. Bezpośredni (tak mi się wydaje)
5. Wie czego chce,jest na swój wiek(20 lat) według mnie bardzo dojrzała (niewiem czy nie ZBYT dojrzała...:/ )
6. Dojrzałości oczekuje od innych.
7. Lubi mnie (ale nie wiem czy tylko LUBI :) )
8. No i najważniejsze: jest kobietą :P. Niestety jest zajęta, mieszka ze swoim chłopakiem w akademiku, jednak w rozmowie ze mną stwierdziła że każde z nich może odejść i drugie to zaakceptuje (z tego akurat można wysnuć kilka ciekawych wniosków ;) ) .
Widzę sie z nią tylko kilka razy w miesiącu ale wtedy praktycznie się nie rozstajemy :D

Problem polega na tym, że w czasie rozmów czy to na gg czy twarzą w twarz cholernie trudno mi u niej zauważyć pozytywne emocje;jakieś ciepło, troskę i nne emocje trudne do nazwania ale baaaardzo istotne (przynajmniej dla mnie). I nie wiem czy po prostu trudno jej je okazać czy ich okazać nie chce.
Być może to wynika z tego że akurat MI ich nie chce okazać ale to po pierwsze kłóci się z jej innymi zachowaniami a po drugie ja jeśli tylko chcę potrafię w bardzo krótkim czasie nawiązać naprawdę dobre stusunki z większością ludzi. Jej rozgryźć nie mogę :((. Nie mam pojęcia jak do niej podejść, bo znaki przez nią dawane są naprawdę sprzeczne...
No, na tym może skończę, bo każde kolejne zdanie musiało by za sobą pociągnąć 10 następnych ;> .
Bardzo miło widziane pomocne dłonie wyciągnięte zwłaszcza przez panie ;)

: 01 maja 2006, 15:33
autor: Sylwunia24
Hmn... no może nie chce okazać uczuć bo sama sie ich boi.... Byc moze podobasz jej sie lub cos do ciebie czuje, ale zastanawia się co ty myslisz......
Moze po prostu porozmawiacie????

: 01 maja 2006, 15:44
autor: ksiezycowka
A moz epo prostu ma taki charakter? :?

: 01 maja 2006, 15:44
autor: Sasetka
Ja napisze to co uwazam, generalnie nie byloby takich problemow gdyby ludzie potrafili ze soba porozmawiac. Gdybys poszedl do niej i zapytal czy sa jakies szanse, jak ona Cie odbiera itd.. my Ci tu nie pomozemy, bo niestety swoja czarodziejska kule do wrozenia stluklam przy sobotnim sprzataniu... Mysle, ze jesli nie jest pewna swoich uczuc do obecnego partnera, a z Toba pozostaje w stosunkach wiecej niz zyczliwych to zbyt wiele przeszkod nie masz :) Mozesz to rozegrac na dwa sposoby. Albo pogadasz z nia, i to Ci radze, bo od razu wiesz co i jak :D, albo czekasz, czaisz sie, robisz podchody i nakrecasz sie coraz bardziej. Ale tego nie radze dlatego, ze w tym czasie ktos inny, bardziej odwazny moze Ci ja sprzatnac sprzed nosa. Powodzenia :D!!

: 01 maja 2006, 19:33
autor: Evestrum
Heh, dzieki za pierwsze wartościowe komentarze ;)
Rozmowa rzeczywiście była by chyba najlepszym rozwiązaniem, no ale nie wiem najzwyczajniej w świecie czy mnie na nią stać :( , zobaczę jak będzie w czasie następnego spotkania i podejmę decyzję ;).
Mam nadzieję że nie jest tak jak napisała Moon, bo to by znaczyło że kompletnie do siebie nie pasujemy :/ .

: 01 maja 2006, 19:59
autor: Pan Zet
Asiula pisze:Ja napisze to co uwazam, generalnie nie byloby takich problemow gdyby ludzie potrafili ze soba porozmawiac


tylko szczerze.... a pewnie powie mu ile trzeba i to co trzeba. Zeby poczekal... Choc nie bedzie na co.

Nie wiem co sie dzieje ale to juz kolejny post gdzie brakuje dziewczyn bo przypada 2 chlopa na jedna? Wyginely te z charaketerm czy co? <diabel>

: 01 maja 2006, 20:11
autor: M.
zakery... pisze:Wyginely te z charaketerm czy co? <diabel>

Tu jestem <banan>
ale zajeta :P

: 01 maja 2006, 20:25
autor: Sasetka
M. pisze:zakery... napisał/a:
Wyginely te z charaketerm czy co?

Tu jestem

z charakterkiem? to ja tes :D
ale no :
M. pisze:zajeta

:P

: 04 maja 2006, 08:48
autor: guli
może spróbuj... Na początek nie zakochuj się tak od razu ale możeie pobyć razem. oboje jesteście chyba studentami więc wiek wam sprzyja, oboje chyba już dziewictwo utraciliście więc poważnych barier do przekroczenia nie macie a z czasem... albo coś z tego będzie albo każde pójdzie w swoją stronę :)

: 04 maja 2006, 09:13
autor: mrt
Asiula pisze:Gdybys poszedl do niej i zapytal czy sa jakies szanse, jak ona Cie odbiera itd..
Oj, Asiula... To już nie ten wiek :) Od pewnego wieku już się takcih zagrywek nie robi. Tak wprost to można wtedy, kiedy już właściwie wszystko jasne, kiedy ma się 100-procentową pewność, że to chwyci, ew. wtedy, kiedy człowiek nie ma czasu na wożenie się wte i wewte, tylko chce szybko złapać orient i w razie czego lecieć dalej.

A w takiej sytuacji to żadnego stawiania pod ścianą! Tutaj to by się właśnie przydał start od łóżka (łóżko z reguły sporo układa, się wie przynajmniej, czy jest ku, czy przeciw) - zakładam, że ona faktycznie pozostaje w luźnym związku bez zobowiązań.

Znowu się proszę o to, żeby mnie zawrzeszczeli :D A wrzeszczcie :)

: 21 maja 2006, 00:46
autor: Evestrum
hmm, wygląda na to że causa finita ;). Dzięki za posty. :*