Strona 1 z 1
pedofilia
: 05 mar 2006, 18:13
autor: Jagienka06
Czy zdarzylo sie wam rozmawiac/zaprzyjaźnić z osobą która byla wykorzysywana w dzieciństwie? Jak o tym rozmawiać jesli ta osoba chce juz o tym mowic?
Poznalam ostatnio pewna kobiete, ktora - nie wiem dlaczego, ale juz podczas pierwszego naszego spotkania zaczela opowiadac mi o swoich problemach z dziecinstwa... Starałam sie ja wysluchac, ale nie ukrywam, ze czulam sie nieco skrepowana..... teraz ona codziennie pisze do mnie na gg o swoich problemach.... zaprasza na kawe.....
Nie wiem jak sie zachowac....
: 05 mar 2006, 18:15
autor: Olivia
agna 24 pisze:Poznalam ostatnio pewna kobiete
Ale w jakich okolicznościach poznałaś?
: 05 mar 2006, 18:17
autor: Jagienka06
Olivia pisze:agna 24 pisze:Poznalam ostatnio pewna kobiete
Ale w jakich okolicznościach poznałaś?
To kobieta jednego z moich znajomych. U niej w domu. Zostalismy zaproszeni
: 05 mar 2006, 18:19
autor: Olivia
A to Ona nie ma bliższych znajomych, którym może się wypłakać? Niezrozumiałe to dla mnie mówić o sprawach intymnych z dopiero poznaną osobą.
: 05 mar 2006, 18:21
autor: Jagienka06
Olivia pisze:A to Ona nie ma bliższych znajomych, którym może się wypłakać? Niezrozumiałe to dla mnie mówić o sprawach intymnych z dopiero poznaną osobą.
No widac nie ma.... Tymbardziej ze jest to kobieta po 30... ktora dopiero teraz, po 20 latach od tamtych wydarzen odwarzyla sie zwiazac z kims....
: 05 mar 2006, 18:23
autor: Olivia
Ja myślę, że Ona powinna pójść do psychologa. Żaden wstyd, ale pomóc może najlepiej profesjonalista. Możesz się zaoferować, że pójdziesz tam z Nią. I dobrze by było, gdyby to była kobieta.
: 05 mar 2006, 18:28
autor: Jagienka06
Ja mysle, ze ona byla juz u psychologa przez te 20 lat.... i mysle, ze mowienie bez skrepowania o tamtych wydarzeniach jej pomaga.... tylko, ze to jest strasznie krepujace dla mnie. Nie wiem, co w ogóle mam odpowiadac.... a ze wzgledu na to, ze jest juz ona w moim bliskim otoczeniu, to trudno bedzie mi jej unikac
: 05 mar 2006, 18:29
autor: Olivia
agna 24 pisze:Ja mysle, ze ona byla juz u psychologa przez te 20 lat....
Ale pewności nie masz.
agna 24 pisze:i mysle, ze mowienie bez skrepowania o tamtych wydarzeniach jej pomaga....
Ja bym tak nie mogła. Na pewno samo myślenie o tym nie pomaga, a co dopiero mówienie.
Czemu ja tu węszę prowokację? I to niekoniecznie ze strony samej agny...
: 05 mar 2006, 18:36
autor: Jagienka06
Olivia pisze:Czemu ja tu węszę prowokację? I to niekoniecznie ze strony samej agny...
Co masz na mysli? Sądzisz ze ona sobie to ściemnila?
: 05 mar 2006, 18:38
autor: Olivia
Sądzisz ze ona sobie to ściemnila?
Nie wiem, co sądzić. Ale dziwię się, że ledwo Cię zna, a juz takie tajemnice wyjawia.
: 05 mar 2006, 18:41
autor: Jagienka06
Olivia pisze:Sądzisz ze ona sobie to ściemnila?
Nie wiem, co sądzić. Ale dziwię się, że ledwo Cię zna, a juz takie tajemnice wyjawia.
No ja tez sie dziwie, nie wiem w jakim celu to robi, i dlaczego padlo akurat na mnie. Narazie staram sie jej unikac
: 05 mar 2006, 18:46
autor: Elspeth
Czasami latwiej cos powiedziec zupelnie obcej osobie...
Raz w zyciu spotkalam sie bezposrednio z osoba molestowana w dziecinstwie. Kiedy "wybuchla" i zaczela o wszystkiom opowiadac nie wiedzialysmy jak sie zachowac (bylo nas ok 6 dziewczyn, to byl oboz wakacyjny, zajecia w grupie). Dalysmy jej sie wyplakac, wygadac. To bylo strasznie dziwne doswiadczenie. Jeden jedyny raz widzialam osobe tak bardzo trzesaca sie na samo wspomnienie czegos. Przez jakis czas utrzymywalysmy kontakt, zrozumiala ze sama sobie z tym nie poradzi, poszla do psychologa. Co dalej sie z nia stalo nie wiem. Po prostu urwala ze mna kontakt a ja nie chcialam byc nachalna. Moze nie chciala zeby ktokolwiek z jej znajomych o tym wiedzial? Dlatego ze mna zerwala kontakt? Zebym jej w zaden sposob o tym nie przypominala? Nie mam pojecia.
: 05 mar 2006, 19:09
autor: Miltonia
Mozesz jej powiedziec wprost, ze to dla Ciebie krepujaca sytuacja, o chcesz jej pomoc, ale nie wiesz, jak sie zachowac. I zapytaj, jak mozesz jej pomoc, bo nie znasz sie na tym.
To, ze ona chce Ci to mowic, nie zobowiazuje Cie do sluchania. Okaz zrozumienie dla problemu, ale powiedz tez, ze nie wiesz co robic. To zaden wstyd.
: 05 mar 2006, 19:27
autor: Mari*
agna 24 pisze:Czy zdarzylo sie wam rozmawiac/zaprzyjaźnić z osobą która byla wykorzysywana w dzieciństwie? Jak o tym rozmawiać jesli ta osoba chce juz o tym mowic?
Trudny temat. Wydaje mi się, że możesz tylko jej uważnie wysłuchać. Ciężko ci będzie z nią rozmawiać bo ciebie raczej nikt nie wykorzystał i nie wiesz co taka kobieta czuje, i co w jej głowie siedzi. Możesz jej zaproponować, że jeśli ona zechce to możesz z nią pójść do psychologa. A jak będzie chciała się wypłakać to wpadniesz do niej, podasz jej chusteczkę i potrzymasz za rękę, żeby nie czuła się samotna.
: 05 mar 2006, 19:39
autor: ksiezycowka
Miltonia pisze:Mozesz jej powiedziec wprost, ze to dla Ciebie krepujaca sytuacja, o chcesz jej pomoc, ale nie wiesz, jak sie zachowac. I zapytaj, jak mozesz jej pomoc, bo nie znasz sie na tym.
Dokłanide tak. Powiedziec jasno, ale taktownie ze Icebie to krepuje ze ledwo ja znasz, ze to przykre bardzo ze moze bys jej pomogla jakiegos psychologa znalezc?A nie unikac zeby czula sie jak upośledzona jakas i miala wrazenie ze ja "odpychasz" bo byla molestwoana.
: 05 mar 2006, 19:50
autor: Meredith
W tej sytuacji radze abys zachowywała się w sposób komfortowy dla samej Ciebie.
Można chciec komuś pomóc jednakże jednakże Ty tez musisz czuć się z tym dobrze i wiedziec kiedy powiedziec nie. W dodoatku nie znacie się długo ...więc Twoja krępacja mnie nie dziwi.
P.S Może wytłumacz jej jak się z tym czujesz i powiedz,ż echętnie jej pomożesz..ale zarazem nie chcesz zaszkodzić..i poprostou ..powiedz jej prawdę ,że TY NAWET NIE WIESZ CO w takiej chwil inalezy mówić.
: 05 mar 2006, 21:03
autor: Mysiorek
Olivia pisze:Niezrozumiałe to dla mnie mówić o sprawach intymnych z dopiero poznaną osobą.
Przecież to forum takie jest.
agna 24 pisze:Czy zdarzylo sie wam rozmawiac/zaprzyjaźnić z osobą która byla wykorzysywana w dzieciństwie?
Tak.
Jak rozmawiać? To nie Ty wówczas mówisz, a ona. Ty słuchasz. Skoro zaczęła taką rozmowę, sądzę, że chciała coś wyrzucić z siebie. To taka delikatna ulga dla tego kogoś. Potrzeba dużo delikatności z Twej strony. Również do tego, żeby osoba nie poczuła sie odrzucona.
: 13 mar 2006, 13:48
autor: Eisenritter
Mysiorek pisze:Jak rozmawiać? To nie Ty wówczas mówisz, a ona. Ty słuchasz. Skoro zaczęła taką rozmowę, sądzę, że chciała coś wyrzucić z siebie. To taka delikatna ulga dla tego kogoś. Potrzeba dużo delikatności z Twej strony. Również do tego, żeby osoba nie poczuła sie odrzucona.
A i owszem. Nie mógłbym powiedziec tego lepiej. Czasami trzeba się uciszyć. Czasami trzeba być dla drugiej osoby tablicą, którą będzie zapisywać. Inaczej cały sens na nic.