agnieszka.com.pl • Przesłość partnera
Strona 1 z 1

Przesłość partnera

: 05 lut 2006, 22:41
autor: kina
Tak jak w temacie.....czy czesto pytacie, rozmawiacie ze swoja druga połówka na temat jego/jej przesłosci i związków z innymi partnerami/partnerkami??!!
Czy wolicie wiedziec co, gdzie, z kim, dlaczego, jak bylo itp?? Czy jednak wolicie nie wiedziec...??
Czy wasz partener/partnerka opowiada o swoich bylych zwiazkach i o seksie z tymi osobami??!!

: 05 lut 2006, 22:47
autor: ptaszek
Było już o tym dużo.
Już nie gadam ze swoim na te tematy. Nie ma sensu wywlekanie przeszłości. Nie interesuje mnie już to i skupiam się na tym, co jest teraz. Reszta niech utonie gdzieś we mgle.

: 05 lut 2006, 22:47
autor: Meredith
Hmm:)
O przeszłości mojego Kochania wiem wszytsko.
On o mojej również.
Jednak tak szczerze mówiąc ta kwestia na sniegdy zbitnio nie absorbowała. Raczej wszytsko wychodziło podczas spontanicznych rózmów etc:)

: 05 lut 2006, 22:51
autor: kot_schrodingera
Wolałbym coś wiedzieć.A przynajmniej czy jej były nie należał do "Pruszkowa" i niedługo wyjdzie <zmieszany> .Z drugiej strony nie drążyłbym tego tematu w obawie że spyta o moje byłe.A tu opssssss... <boje_sie>

: 05 lut 2006, 22:55
autor: kina
Interesuje mnie to dlatego ze obserwuje pewien zwiazek......bliskiej mi osoby z jej facetem!!
I ona stara sie nie wpomnac slowem o swojej przeszlosci, o swoich facetach itp, bo jezeli on cos uslyszy to odrazy klotnia gotowa i prowadzi to do zerwania.....ona potem cierpi, ostatnio zerwal z nia dlatego ze rozmawiala przez telefon z ......kolega z innego miasta!!
To jest dla mnie dziwne, bo ja z moim chlopakiem rozmawiamy nawet na temat sexu z innym facetem....
Zastanawiam sie czy w wiekszosci zwiazków to facet jest bardziej zazdrosny o przeslosc czy raczej kobieta......i czy w ogóle powinno sie byc zazdrosnym o przeslosc?? Do czego taka zazdrosc dziwna prowadzi....

[ Dodano: 2006-02-05, 22:56 ]
Blazej30 pisze:w obawie że spyta o moje byłe.A tu opssssss...


masz cos do ukrycia :D??

: 05 lut 2006, 22:59
autor: kot_schrodingera
kina pisze:masz cos do ukrycia

próżnię

: 05 lut 2006, 23:15
autor: ptaszek
kina pisze:ostatnio zerwal z nia dlatego ze rozmawiala przez telefon z ......kolega z innego miasta!!

A to już jest chore. Obserwuję coś podobnego w swojej rodzinie :|. To jest obsesja. Związek z takim człowiekiem może być katorgą.

czy w ogóle powinno sie byc zazdrosnym o przeslosc?? Do czego taka zazdrosc dziwna prowadzi....

Zazdrość o przeszłość może być niszcząca :/ Na pewno nie pozwala normalnie żyć. Tylko... właśnie: to nie ma sensu. Oczywiscie pod warunkiem, że partner nie daje żadnych powodów do takiej zazdrości.
Czasem w człowieku budzą się niezdrowe myśli typu : "a może z nią było mu lepiej?", "może porównuje i tęskni do tamtej", "może myśli jednak o niej", "ona była przede mną...", "na jego ciele są ślady jej pocałunków", itp. itd. To jest po prostu lęk przed odrzuceniem, przed porównywaniem, przed utratą.... Niektórzy myślą, brzydko porównując, o partnerze jak o towarze: "chciałbym/ałabym nowy, nietykany, tylko mój, niedzielony nigdy z nikim". Boją się, że poprzedni partner/ka naszego obecnego gdzieś jeszcze istnieje w jego/jej świadomości, myślach... że gdzieś ma jeszcze swoje miejsce w sercu... I że może kiedyś wygra?
Tyle że... po co to wszystko? Trucizna. I to niepotrzebna. "TERAZ" liczy się najbardziej, a nie "kiedyś sto lat temu"... - to jest bezpowrotne.

: 05 lut 2006, 23:27
autor: sadi
Co kto woli...ja nie musze znac przeszlosci Mojej Lubej ze szczegolami...wiem tyle ile mi wystarcza i wiecej nie ma potrzeby...

kina pisze:ja z moim chlopakiem rozmawiamy nawet na temat sexu z innym facetem

A mnie takie cos raczej odpychaloby niz zblizalo do drugiej polowki... :?
Ale ja to dziwny jestem :P
Starty, tradycyjny, uczuciowo prosty facet :P

: 05 lut 2006, 23:46
autor: kina
sadi pisze:A mnie takie cos raczej odpychaloby niz zblizalo do drugiej polowki...


u mnie jest wręcz odwrotnie, nie opowadamy sobie ze szczegolami jak to wygladalo dokladnie, po prstu potrafimy swobodnie o tym rozmawiac, dlaczego mamy przed soba ukrywac takie sprawy! Ja lubie wiedziec takie rzeczy.....
sadi pisze:Starty, tradycyjny, uczuciowo prosty facet

skromny zapomniales dodac :P

[ Dodano: 2006-02-05, 23:49 ]
ptaszek pisze:Czasem w człowieku budzą się niezdrowe myśli typu : "a może z nią było mu lepiej?", "może porównuje i tęskni do tamtej", "może myśli jednak o niej", "ona była przede mną...", "na jego ciele są ślady jej pocałunków",


mam tak czasami i wtedy najczesciej wypytuje mojego faceta o te sprawy......to mi pomaga....nie ktorych to pewnie by dolowalo, ale ja jestem nie co odmienna osoba :D

: 06 lut 2006, 00:28
autor: mika
ja lubie znac przeszlosc swojego partnera bo nie chce miec takiej sytuacji ze ktos zlosliwy mi nagle wyskoczy z jakas docinka o poprzedniej partnerce. ale oczywiscie nie siadam i nie wypytuje, to po prostu wychodzi w trakcie zwiazku, po prostu rozmawiamy, z takich rozmow mozna sie tez duzo dowiedziec, edlaczego zerwali, co nie pasowalo mu w poprzedniej a co pasowalo. ja rowniez nie mam nic do ukrycia. ale tez nie wypytuje o jakies rzeczy ktore mnie nie powinny obchodzic, ktore powinny zostac miedzy nim a byla partnerka bo uwazam ze po kazdym zwiazku zostaja przynajmiej na jakis czas tajemnice.

jezeli chodzi o zazdrosc to nie mam problemow z zazdroscia o byle oprucz o jedna dla ktorej wpierw mie odrzucil. jeszcze mam uraz wrrr jak znia za duzo rozmawia to mi gola lata. ale o inne to nie. a zebym byla zazdrosna o to ze ktos do niego dzwoni, jakas kolezenka to musialabym byc chora na umysle.. ale to tylko moje skromne zdanie :p

: 06 lut 2006, 00:36
autor: cubasa
Taki temat już był: http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewtopic.php?t=3418

Ja lubię rozmawiać o jej byłych chłopakach :) Ze sposobu w jaki się o nich wypowiada mozna sporo wywnioskować.

: 06 lut 2006, 00:40
autor: Koko

: 06 lut 2006, 01:29
autor: kina
Dzieki za linki......wlasnie zaczynam sie za to zabierac :D
Pozdrawiam

: 06 lut 2006, 01:31
autor: sadi
kina pisze:sadi napisał/a:
Starty, tradycyjny, uczuciowo prosty facet

skromny zapomniales dodac


Jeszcze skromny jestem :lol:

: 06 lut 2006, 02:34
autor: Dzindzer
Ja znam z gróbsza przeszłosc mojego faceta on moja. Czasami cos o kims z przeszłosci wspominamy. Ja nie umiem sie donajdywać w czasie. nie pamietam czy to było dwa czy 4 lata temu. To mój wymyslił, ze łatwiej mi sie bedzie łapac jak za punkt odniesienia wezme moich byłych. Nie zagłebiam sie w szczególy. Mój facet nie wie z iloma spałam, w sumie co mu do tego, nie wnika a ja sie chwalic nie bede.

Nie mogła bym byc z facetem któremu moja przeszłość przeszkadza. Skoro z tego powodu ma wynikac jakas awantura to jest albo albo, albo akceptujesz i nie robisz docinków albo wypier** szkoda zycia na gównazerie

: 06 lut 2006, 08:31
autor: jelonek
Ja po pol roku zwiazku dowiedzialam sie czegos waznego o jego przeszlosci, wreszcie to z siebie wydusil, choc mu ciezko bylo...Na poczatku sie dolowalam, ze zylam tyle czasu w nieswiadomosci, a i wcale nie bylo mi dobrze ze swiadomoscia, ze cos takiego...No niewazne :P W kazdym razie najpierw myslalam, ze sobie z tym nie poradze, ale dosc szybko przeszlo mi i stwierdzilam, ze po co zamartwiac sie przeszloscia, kazdy byl jaki byl, nie ma czlowieka, ktory by nie przechodzil najglupszego w swoim zyciu okresu (tzn. u dziewczyn ok. 11-12 rok zycia, a facetow 13-14 :P) i nie robil jakichs glupot, mniejszych lub wiekszych...