Co zrobić z rzeczami - po rozstaniu?

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Calvin
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 99
Rejestracja: 04 lis 2005, 00:29
Skąd: malutka wioska
Płeć:

Co zrobić z rzeczami - po rozstaniu?

Postautor: Calvin » 20 gru 2005, 14:35

Pytanie takie jak w temacie. Co zrobić z rzeczami które w trakcie trwania związku się otrzymało od partnerki?
Opcja 1:
Wyrzucić wszystko.
Opcja 2:
Wyrzucić wszystko prócz rzeczy praktycznych.
Opcja 3:
Oddać jej.
Opcja 4:
Oddać potrzebującym-biednym te rzeczy które mogą się jeszcze komuś przydać, a resztę wywalić.

Ja osobiście wybrałem opcję 4.
Awatar użytkownika
foxy_lady
Weteran
Weteran
Posty: 1417
Rejestracja: 04 lut 2004, 17:01
Skąd: WaWa
Płeć:

Postautor: foxy_lady » 20 gru 2005, 14:49

opcji jest kilka w zaleznosci co to jest.
wg mnie opcja 1 i 4. Najwazniejsze aby nie trzymac w domu pamiatek wszelkich, aby nie przypominaly nam ex i nie blokowaly przeplywu pozytywnej energii ;)
People are all the same
And we only get judged by what we do
Personality reflects name
And if I'm ugly then
So are you

Awatar użytkownika
Brateczek
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 280
Rejestracja: 02 maja 2005, 07:16
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: Brateczek » 20 gru 2005, 14:52

1 i 4 chyba że chce się jej zrobi wielką hamówę do odesła jej z powrotem aby zrozumiała że to już totalny koniec
Żadna na świecie kobieta nie zdoła się oprzeć człowiekowi, którego prawdziwie kocha.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 20 gru 2005, 14:54

Rany ! to co to za zwiazki wasze były , skoro macie takie podejscie do swych partnerów byłych jak i do zwiazanych z nimi pamiatkami , jak rozstaliscie sie ? i dlaczego , ze chcecie wypierniczac po nich pamiatki !? nie rozumiem , ja zyje chyba w innym swiecie ! wszystkie pamiatki mam , po byłych , kontakt dobry do dziś jest ! i te sprzed lat 20 , jak i lat 4-ch , odwrotnie jest to samo !
Czyzbym był , spotykał ludzi az tak innych? :> <browar>
Mysle, ze dlatego was własnie partnerzy pozucili ! miedzy innymi
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Calvin
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 99
Rejestracja: 04 lis 2005, 00:29
Skąd: malutka wioska
Płeć:

Postautor: Calvin » 20 gru 2005, 14:57

Cóż ... w moim przypadku to ja porzucałem ;)

No, ale Ty Andrew tego nie zrozumiesz bo:
Andrew pisze: ja zyje chyba w innym swiecie !

;)
Awatar użytkownika
Brateczek
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 280
Rejestracja: 02 maja 2005, 07:16
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: Brateczek » 20 gru 2005, 14:57

jeśli zrywa się kontakt z byłą osobą bo zerwała w taki a nie inny sposób to po co pamiątki po osobie, która tak bardzo Ciebie zraniła? Ja nie jestem sadomasso i to co było nie wróci i wszystko z tamtych okresów niszcze (poza listami).
Żadna na świecie kobieta nie zdoła się oprzeć człowiekowi, którego prawdziwie kocha.
Nikola

Postautor: Nikola » 20 gru 2005, 14:59

Mysle ze to zalezy takze od tego dlaczego sie rozstaliscie. Jesli w gniewie i skłóceni - to wywal wszystko co sie z nia wiąze, a jesli w przyjacielskich stosunkach - to cos mozesz zostawić na pamiątke a reszte oddać jej lub tak jak napisałes, potrzebujacym.
Ja bym tak zrobiła.
Awatar użytkownika
Calvin
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 99
Rejestracja: 04 lis 2005, 00:29
Skąd: malutka wioska
Płeć:

Postautor: Calvin » 20 gru 2005, 15:04

Nie w gniewie, ale i nie w przyjaźni.

A zresztą czort to wszystko ... Silnym trza być!! Idę na browarek z koleżanką... (Jak mi nie zrezygnuje przypadkiem :P )
Awatar użytkownika
I*Z*U*$*K*A
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 138
Rejestracja: 21 maja 2005, 21:34
Skąd: Swietokrzyskie
Płeć:

Postautor: I*Z*U*$*K*A » 20 gru 2005, 15:13

Ja zaproponuje opcje nr 5- zostawic sobie na pamiatke. Kto wie co jeszcze bedzie... a za kilka czy kilkanascie lat milo bedzie conieco powspominac, przeciez nie byly to tylko same przykrosci...
* W szaleńczej wichurze znajdę Twój szept
W wzburzonym morzu oblicze Twe
W gwieździstym niebie oczu Twój blask
W słodyczy miodu pocałunków smak
Nie ważne kiedy, i tak znajdę Cię
W ślad po twych stopach pójdzie mój cień
Awatar użytkownika
Mentor
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 105
Rejestracja: 29 maja 2005, 20:12
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: Mentor » 20 gru 2005, 15:26

Rozstałem się z jedną kobietą w gniewie wprawnym rzutem słuchawki, nienawidziłem jej szczerze bo i za co mialem ja lubiec skoro nie dosc ze mnie zranila to jeszcze nie szanowala mnie...

Jej zdjęć, które miałem nie wyrzuciłem, jedynie zdjąłem ze ściany, pozostawiłem też jej wszystkie osobiste zdjęcia, mialem je zeskanowane, cala historia jej rodziny od slubu rodzicow do jej studiow, nie usunalem ... Po prostu nie patrzylem na nie, nie zagladałem do tych folderów.

A teraz utrzymujemy kontakty i to dobre, przyjacielskie. Nie wyrzuciłem tych pamiątek bo przecież bolesne rozstanie to nie caly zwiazek. Te wszystkie rzeczy moga przypominać najpiękniejsze chwile.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 20 gru 2005, 16:00

Ja cześc rzeczy wywalałam częśc ostawiałam. Po prostu pewne entymentalne wolałam schowac badz wywalic. Po ex spaliłam i wywaliłam co sie dało a było tego sporo. Jesli rozstanie nastepowało w kulturalny sposób to pewne rzecy zostawiałam, czasami bywam praktyczna
Awatar użytkownika
Kermit
Weteran
Weteran
Posty: 931
Rejestracja: 12 sie 2005, 08:51
Skąd: Pl
Płeć:

Postautor: Kermit » 20 gru 2005, 16:02

ja zdjec nei wywalilem, nie skasowalem bo praktycznie na wszystkich jakie mam jest ona. Co sie dalo sprzedac na allegro sprzedalem i przepilem.
So understand;
Don't waste your time always searching for those wasted years,
Face up...make your stand,
And realise you're living in the golden years.
Awatar użytkownika
tiferet
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 19
Rejestracja: 14 gru 2005, 23:52
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: tiferet » 20 gru 2005, 16:14

Zdjęciami, które mieliśmy, podzieliliśmy się. Trochę wzięłam ja, trochę mój ex- . Wszelkie kubki, ciuchy, bizuterie i inne praktyczne rzeczy nadal są w użyciu. (poza obrączką) . Niczego nie wyrzuciłam, ani nie oddałam - w końcu ten facet był przez 4 lata częścią mojego życia.
A co do zdjęć ex-ów, to moje kochanie nadal trzyma na kompie folder ze zdjęciami swojej byłej, (to była jej decyzja o rozstaniu), a ja po prostu do nich nie zaglądam. (ja mam jej zdjęcia w swoich pudełkach :)
Myślę że wyrzucanie bądź palenia wszystkiego może pomóc po burzliwym rozstaniu, tylko po latach pewnie szkoda wspomnień...
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 20 gru 2005, 16:36

I*Z*U*$*K*A pisze:Ja zaproponuje opcje nr 5- zostawic sobie na pamiatke.

ja tez jestem za taka opcja. Nie wyrzucalabym na pewno (poki co nie wyrzucilam niczego, co dostalam).
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 20 gru 2005, 16:39

Andrew pisze:dlaczego , ze chcecie wypierniczac po nich pamiatki !? nie rozumiem , ja zyje chyba w innym swiecie ! wszystkie pamiatki mam , po byłych , kontakt dobry do dziś jest !


Ja zyje w tym samym swiecie co Andrew... <browar> I chociaz nie z kazda mam dobry kontakt, to jednak to, co mi po nich zostalo jest - jakby nie patrzec - takze historią mnie. A "palenia ksiąg" swego zycia nie lubie, nie mam zamiaru i nie bede uskuteczniac :)
soul of a woman was created below
cubasa
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 15 gru 2004, 01:46
Skąd: VV@r52@vv@
Płeć:

Postautor: cubasa » 20 gru 2005, 16:55

Calvin pisze:Opcja 2:
Wyrzucić wszystko prócz rzeczy praktycznych.

Ja wybrałbym tę opcję - hołduję praktycyzmowi.

[ Dodano: 2005-12-20, 16:59 ]
Z pierwsza rozstalismy się z rozsądku - w przyjazni. Mam od niej nadal masę rzeczy :D
Polecam serwis dla zaginionych i znalezionych zwierzaków http://zaginiony-znaleziony.pl/
Awatar użytkownika
Kar-Wai
Bywalec
Bywalec
Posty: 39
Rejestracja: 13 gru 2005, 03:33
Skąd: Breslau
Płeć:

Postautor: Kar-Wai » 20 gru 2005, 17:02

sadze iz, pozostawienie sobie pamiatek jest ok.nie koniecznie praktyczne musza byc.
<do tej pory zakladam bielizne mojej ex :x><--- jedyna pamiatka <siekiera>
:D
"Anh yeu em,nhung anh ko muon gap em nua."-
Fa yeung nin wa.
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 20 gru 2005, 17:09

Mentor pisze:Rozstałem się z jedną kobietą w gniewie wprawnym rzutem słuchawki, nienawidziłem jej szczerze bo i za co mialem ja lubiec skoro nie dosc ze mnie zranila to jeszcze nie szanowala mnie...

Jej zdjęć, które miałem nie wyrzuciłem, jedynie zdjąłem ze ściany, pozostawiłem też jej wszystkie osobiste zdjęcia, mialem je zeskanowane, cala historia jej rodziny od slubu rodzicow do jej studiow, nie usunalem ... Po prostu nie patrzylem na nie, nie zagladałem do tych folderów.

A teraz utrzymujemy kontakty i to dobre, przyjacielskie. Nie wyrzuciłem tych pamiątek bo przecież bolesne rozstanie to nie caly zwiazek. Te wszystkie rzeczy moga przypominać najpiękniejsze chwile.


W RAMKE szczegolnie pierwsze zdanie :D
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "

hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 20 gru 2005, 17:49

Sir Charles pisze:swego zycia nie lubie, nie mam zamiaru i nie bede uskuteczniac

w sumie racja, ale wtedy mbicja wzięła góre. Jak pry rozstaniu ułyszałam, że to wszystko co dostałam to była zapłata za dobry seks, ze przeciez płacił mi zaspokajajac moje zachcianki to nie mam prawa sie wiernosci dopominac. Wtedy wszystko wyrzuciłam.
Ech młoda i durna byłam gruba kasa poszła na to a ja ideowo sie pozbyłam.
Moja rada zamiast wywalac wynieśc do znajomych, poprosic przyjaciło by przechowali jakis czas. Kiedy minie taki emocjonalny stosunek wtdy decydowac co dalej
Awatar użytkownika
Kermit
Weteran
Weteran
Posty: 931
Rejestracja: 12 sie 2005, 08:51
Skąd: Pl
Płeć:

Postautor: Kermit » 20 gru 2005, 18:05

Kar-Wai pisze:<do tej pory zakladam bielizne mojej ex :x><--- jedyna pamiatka




heheh cholera ja tez mam nawet teraz bokserki od niej :P
So understand;

Don't waste your time always searching for those wasted years,

Face up...make your stand,

And realise you're living in the golden years.
Awatar użytkownika
ptaszek
Weteran
Weteran
Posty: 1205
Rejestracja: 15 sie 2004, 18:44
Skąd: War-saw
Płeć:

Postautor: ptaszek » 20 gru 2005, 22:13

To zależy jaki się ma stosunek do tej osoby... To, że rozstałam się z chłopakiem nie musi od razu oznaczać, że wszystkiego po nim się pozbędę. Rozeszliśmy się w przyjaznej atmosferze i utrzymujemy ze sobą kontakt. Nie wyrzucam jedynej rzeczy, jaką od niego dostałam - kartki z ładnym cytatem. On na pewno też się nie pozbył wisiorka, który mu dałam. Bo po co? Nikomu to nie przeszkadza, a zawsze to jakaś pamiątka.

Natomiast jeśli rozstanie byłoby w złej atmosferze i miałabym niedobre wspomnienia, to raczej bym wszystko wywaliła lub oddała. Zależy co to by było. Zdjęcia pewnie do kosza, a jakieś maskotki czy inne rzeczy oddałabym np. do domu dziecka. Po co wyrzucać, jak ktoś z tego jeszcze może mieć pociechę?
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]
Awatar użytkownika
Kermit
Weteran
Weteran
Posty: 931
Rejestracja: 12 sie 2005, 08:51
Skąd: Pl
Płeć:

Postautor: Kermit » 20 gru 2005, 22:20

ja wszystkie figurki(dobre "u"?) i takie ozdobne rzeczy rozwalilem. Rzucalem o sciany itp.jakies drewniane ustrojstwa, kadzidelka szklane. Kubki. Rozwalilem wszystko. Bo w sumie mi sie nie podobaly nigdy. Zostaly jedynie 2 kwiatki, bo dziwnym zbiegioem okolicznosci tylko one chca rosnac w moim pokoju. A co wartosciowsze sprzedalem i przepilem. I nie zaluje.
So understand;

Don't waste your time always searching for those wasted years,

Face up...make your stand,

And realise you're living in the golden years.
Awatar użytkownika
sadi
-#
-#
Posty: 826
Rejestracja: 17 kwie 2005, 00:53
Skąd: płynie czas?
Płeć:

Postautor: sadi » 21 gru 2005, 01:05

A ja mam po prostu swoje wspomnienia i to jest tylko moje...reszta nie mam pojecia gdzie jest...pewnie gdzies w smieciach :D
<zmieszany> -> uwielbiam tę mordę
<sex> -> ta też jest fajna
<hahaha> -> często sie śmieję...ze wszystkiego...
<fuckoff> -> jak mnie ktos wku$%^&!
;DD -> jeszcze ta mi lezy
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 21 gru 2005, 01:26

Ja chyba nigdy nic nie wywaliłam celowo.
Nie wyrzucałabym. Człowiek ten bowiem wplutł sie w moje życie i zawsze bedzie jego czescia przeciez. Poza tym jest potem nadczym powspominac. 8)
Ja po tym moim jak sie rozsatlismy nic nie wyrzucilam bo to i tak by bylo bez sensu. Oddaliśmy sobie tylko swoje rzeczy, które sobie pożyczyliśmy i nam na nich zalezało. To mu wszystko oddałam, ale prezentów nie.
A juz mowie czemu byłoby bez sensu. Bo co z tego ze mu oddam dmuchane ucho dinozaura na patyku [taki durny przyklad] skoro siedze na krzesle na którym sie pitolilismy, patrze na łóżko w ktorym razem wtuleni spalismy, widze 1000 sytuacji i drobiazgow z nim zwiazanych. To że wyrzuce rzeczy od niego nic nie da, bo on i tak tu jest. Wkoło mnie. A wywalenie fajnej bielizny nie byłoby dla mnie żadna pociechą :P
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 21 gru 2005, 01:48

Ja tez nic nie wywalilam nigdy.. chowam, gdzies tam do pudelka i do szafy ale nie bylo tak zebym wyrzucila np. bizuterie czy ciuch. Sentymentalizm a co, mimo ze jak tak troche poleza te rzeczy to staja sie tylko i wylacznie przedmiotami. Raz chcialam spalic zdjecia i listy, ale w koncu tez leza w pudle. Teraz mialam wielka ochote wrzucic pierscionek, nosilam przez caly okres klotni w koncu mialam dosc i chcialam cisnac go do rzeki...ale cisnelam do szuflady. Mnostwo tez rzeczy stracilam, bo tu jakies ksiazki, tu jakies plyty... moim zdaniem takie rzcezy powinno sie sobie oddawac jakkolwiek by to rozstanie nie wyszlo.
Awatar użytkownika
Harnaś
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 16
Rejestracja: 19 lip 2005, 03:26
Skąd: Radymno
Płeć:

Postautor: Harnaś » 14 sty 2006, 11:38

Ja rzeczy otrzymanych od niej dużo nie miałem wieć problem nie był dużya ale... Woda po goleniu (prezent na walentynki) został, jej zdjęcie zostało podarte (czego żałuje :() ale szczątki ciągle trzymam, kalendarz na 2005 oddam przy najbliższej okazji bo ładna fotka była i prosiła żebym oddał jak się rok skoczy. Plakat zespołu Ratatam z autografami i dedykacją dla nas - został cały i jeszcze go powiesze. Parafrazując, tyle sposobów co ludzi. Zrobiłem tak a nie inaczej bo gdzieś tam w środku ciągle mi na niej zależy :(
"Spróbuj powiedzieć to,
nim uwierzysz, że nie warto mówić kocham,
Spróbuj uczynić gest,
nim uwierzysz, że nic nie warto robić..."
Awatar użytkownika
mikaaa
Maniak
Maniak
Posty: 769
Rejestracja: 01 lip 2005, 08:40
Skąd: miasto
Płeć:

Postautor: mikaaa » 14 sty 2006, 11:42

ja tez wszytsko trzymam schowane w moim kartonie razem ze starymi pamietnikami itp. Z reszta nigdy nie czułam potrzeby zeby cokolwiek niszczyć oddawać bo pomimo rozstania którego nie zawsze chciałam kontakt z moimi byłymi miałam dobry ( jesli mozna tak powiedziec)
you touch me
in special places...
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 14 sty 2006, 11:57

U mnie rameczka za zdjęciem wylądowała w pudle, a dezodorantu dalej używam, poczekam aż sie skonczy, szkoda mi go :P. A z kubka co dostałem na Mikołaja dalej pije kawe, podoba mi się, ale też przypomina stare chwile :(
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Awatar użytkownika
tr3sor
Weteran
Weteran
Posty: 936
Rejestracja: 13 paź 2004, 03:51
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: tr3sor » 14 sty 2006, 12:05

Ja sie zgadzam z Adrew (jak zwykle chyba :P)
A czemu by wyrzucac ? A co do zle mi bylo ? Kochalem i bylem kochany. Wiec takie pamiatki beda przypominac mi te dobre chwile a nie te zle.
Czemu odrazu wywalac oddawac jej czy biednym.
Jak bym sie z terazniejsza dziewczyna rozstal to jak by mi to wszystko chciala odeslac lub wyrzucic to pozadnie uszczuplila by sobie komplet bizuteri bielizny i kosmetykow :d + kilka "durnostojek" :d
Obrazek


Śladem własnej "legendy" ... ;)
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 14 sty 2006, 12:47

A ja kiedyś dostałam piękny prezent na walentynki, róża namalowana na jakimś płótnie. Nigdy, przenigdy tego nie wyrzucę! Jest zbyt piękne! Ale nie podchodzę do tego zbyt emocjonalnie, po prostu piękna róża!

Od innego byłego dostałam drewnianego kwiatka, który wciąż stoi na biurku, a kaseta magnetofonowa leży na półce.

Ja uważam, że takie pamiątki potrafią być miłe i przywoływać miłe wspomnienia...
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: jackPlup i 382 gości