agnieszka.com.pl • co myslec o moim chlopaku ??
Strona 1 z 2

co myslec o moim chlopaku ??

: 08 paź 2005, 22:00
autor: kina
Mam pewnie dla mnie bardzo ważny problem....dla nie ktorych moze wyda sie to błachostka ale ja na prawde nie wiem co myslec :( Jestem z moim chlopakiem prawie od 3 lat!! Kocham go, on kocha mnie (tak przynajmniej mowi) i dzis znalazlam cos co mnie zaniepokoilo. Odkad jestesmy razem zawsze mowimy sobie o problemach, znamy swoja przeszlosc, wiem ze moj chlopak mial problemy z narkotykami i zadawal sie z podejrzanym towarzystwem....na samym poczatku zwiazku powiedzielismy jak by sie wydawalo wszystko....a dzis juz nic nie wiem....jestem ososba taka ktora ufa bliskim ,ja ich nie oszukuje wiec uwazam ze mnie tez nie powinni oszukiwac!! Dzis po raz pierwszy z czystej ciekawosci przejrzałam archiwum rozmow na gg mojego chlopaka. sami koledzy....zadnej kolezanki, to mnie ucieszylo, ale....rozmowa z jednym kolega mnie bardzo zaniepokoila....byla to klotnia miedzy moim chlopakiem a jego kumplem, wyczytalam tam ze jego kolega ma dowody na to ze moj facet wszczykiwal sobie jakies swinstwo i korzystal z uslug prostytutek a po za tym kocha swoja byla dziewczyne a nie mnie!!!!
co o tym myslec?? Nie chce mowic o tym mojemu facetowi, bo pomysli sobie ze nie szanuje jego prywatnosci...z drugiej jednak strony chce wiedziec czy prawda jest to co tam wyczytalam!! Przysiegal mi na samym poczatku ze z prostututkami nigdy tego nie robil, a narkotyki bral wszystkie oprocz tych co sie wsztrzykuje!! co myslicie?? jak z nim zaczac rozmowe na ten temat??

: 08 paź 2005, 22:03
autor: Ripper
Nieciekawie. Powiedz po prostu co zobaczylas i zapytaj czy to prawda.

: 08 paź 2005, 22:05
autor: Spinka
Jeżeli w rozmowie na gg wszystkiego się wypierał, to znaczy, że kolega mógł w ciemno coś wymyślać, zeby go wystraszyć, dlatego ja bym w ogóle nie zaczynała żadnej rozmowy. Nic się noe odzywaj, chyba że w rozmowie się przyznał. Wtedy nie rozmawiaj, tylko od razu go zostaw.
Dlaczego Ty się z narkomanem wiążesz? Szkoda zycia! :(

: 08 paź 2005, 22:07
autor: kina
tylko obawiam sie tego ze jak mu to powiem to on uzna ze go kontroluje, nie szanuje jego prywatnosci, czytam mejle, listy itp.....a to nie prawda!! Nie chce zeby tak pomyslal....i bo je sie ze wtedy mi w ogóle nie odpowie na moje pytanie!! Bedzie zly, obrazony....sama ni wiem...hmmmmmmmmm

: 08 paź 2005, 22:07
autor: Adamo
No fakt ciężka sprawa i moim zdaniem ciężki facet . Ale bedzie cie to gnębić coraz bardziej wiec trudno zobaczyłaś i chcesz wiedziec o co biega i koniec . Moze po prostu jakis koles go szantażuje albo coś ... nie mam pojecia szczerze mówiąc / ale najlepsze wyjscie to chyba pogadać a nie snuć po nocach domysły o nim .

: 08 paź 2005, 22:10
autor: kina
Spinka....on nie jest narkoman....nie kazdy kto ma klopoty z narkotykami odrazu musi nim byc....kazdy czasami chce czegos spobowac on sprobowal troche za duzo razy.....jednak dla mnie tego zrezygnowal i jedyne czego teraz jestem pewna na 1005 to to ze juz nie bierze totalnie nic!! a do niczego na gg sie nie przyznal....jak kumpel napisal mu to co wyzej napisalam zakonczyl rozmowe i napisal ze idzie spac......dlatego to mnie tak meczy :(:(

: 08 paź 2005, 22:16
autor: Yasmine
kina pisze:on nie jest narkoman....nie kazdy kto ma klopoty z narkotykami odrazu musi nim byc

jak dla mnie Spinka ma racje i to narkoman.
Normalnie jakbym slyszala moja kolezanke " Ale on nie cpa, czasem tylko w nocha daje" <pijak> ...

: 08 paź 2005, 22:26
autor: kina
Yasmine pisze:" Ale on nie cpa, czasem tylko w nocha daje"


Nie ma czasaem....on juz tego nie robi....wiem to bo jestem z nim 3 lata, spotykamy sie codziennie.....z podejrzanym towrzystwem tez sie nie zadaje! Mial problem, ale go pokonal....teraz dreczy mnie jego przeszlosc a nie terazniejszosc!! to co robi teraz to wiem....i na pewno nie bierze!!

: 08 paź 2005, 22:30
autor: Yasmine
kina pisze:to co robi teraz to wiem....i na pewno nie bierze!!

to ja nie rozumiem ,czym w takim razie sie przejmujesz <chory>

: 08 paź 2005, 22:31
autor: Orbital
Co to zmieni, jeśli nawet wstrzykiwał sobie jakiś "szajs" i korzystał z usług prostytutek? Zerwisz z Nim jeśli to się okarze prawdą?

Nikt nie jest "święty" <pijak>

: 08 paź 2005, 22:35
autor: kina
chodzi o taki fakt....na poczatku powiedzial mi ze nigdy nie robil tego z prostytutka i nigdy zadnego badziewia sobie nie wstrzykiwal....a tu dowiaduje sie ze jednak moze to robil.....chodzi o klamstwo!1 chce wiedziec czy mnie nie oklamuje.....

: 08 paź 2005, 22:37
autor: Yasmine
kina pisze:a tu dowiaduje sie ze jednak moze to robil

ale zanim byl z Toba, prawda ?

: 08 paź 2005, 22:39
autor: Orbital
kina pisze:na poczatku powiedzial mi ze nigdy nie robil tego z prostytutka i nigdy zadnego badziewia sobie nie wstrzykiwal


Gdyby tego nie robił, to chyba nie musiałby Cię o tym zapewniać, ale to tylko moja teoria. I skoro był narkomanem, to raczej wątpie, aby Cię nigdy w życiu nie okłamał.

Miłość jednak jest ślepa i widzi tylko to co chce widzieć <pijak>

: 08 paź 2005, 22:42
autor: kina
Yasmin....prawda to wszystko wydarzylo sie za nim byl ze mna!! Gdy mnie poznal to z tym skonczyl.....

: 08 paź 2005, 23:02
autor: ptaszek
miejmy nadzieję, że z tym skończył...
może jednak spróbuj go zapytać, czy może przysiądz, że nic z tych rzeczy nie robił...
a nawet jeśli robił, to prawdopodobnie skłamał, żebyś go nie odrzuciła, nie pomyślała o nim jak najgorzej... może bał się Ciebie stracić, a teraz, skoro zabrnął w kłamstwo, to brnie w nie dalej?

: 08 paź 2005, 23:12
autor: Sasetka
faceci to swinie, dlatego jestem wegetarianka :] :[
a w ogóle to Ci napisze ze mnie by najbardziej niepokoilo to czy on serio nie kocha swojej bylej... przeciez jesli to byly takie bzdury to nie napisalby tylko ze idzie spac, tylko sadze ze by zaprzeczyl! no ale zrobisz co uwazasz za sluszne, ja bym pogadala i z nim, i z tym kolega, prawda zawsze lezy po srodku..

: 08 paź 2005, 23:29
autor: Adamo
Asiula pisze:faceci to swinie, dlatego jestem wegetarianka :]

A kobiety to krowy? dlatego lubie mięsko ;)
Dziwny facet no ... jak mozna w niepewnosci zostawic kobiete która " sie kocha " ? moim zdaniem powinien wytlumaczyc co za bzdety ktos tam pisze i juz ... Ale niezliczona jest głupota ludzka wiec co sie dziwic / nawet ja jestem głupi czasami <aniolek2>

: 08 paź 2005, 23:38
autor: cubasa
kina pisze:rozmowa z jednym kolega mnie bardzo zaniepokoila....byla to klotnia miedzy moim chlopakiem a jego kumplem, wyczytalam tam ze jego kolega ma dowody na to ze moj facet wszczykiwal sobie jakies swinstwo i korzystal z uslug prostytutek a po za tym kocha swoja byla dziewczyne a nie mnie!!!!

Po pierwsze to co pisał to wcale nie musi być prawda. Ludzie sobie przez gg różne żarty robią, podpuszczają, prowokują i nie da się do końca wyczytać z takiej wirtualnej rozmowy intencji. A pomiędzy kumplami to nie tak jak między kumpelkami - że o uczuciach łatwo im mówić. Facetom to przychodzi dość trudno, szczegolnie gdy wyżalić się mają koledze.
A w ogóle to ciezka sprawa, bo jesli sie gho zapytasz czy to prawda, na pewno zaprzeczy. Może poproś o konkretniejsze wskazowki jakiegos jego kumpla z ktorym masz dobre kontakty?

: 09 paź 2005, 00:54
autor: sadi
Jedyna rada -> rozmowa z chlopakiem...
Przeciez z gg tez korzystasz...jak kocha to zrozumie i nie bedzie klotni...
Ja innego wyjscia nie widze...

: 09 paź 2005, 01:07
autor: Krzych(TenTyp)
Może brał jakieś koksy[sterydy] a nie narkotyki....

: 09 paź 2005, 11:19
autor: Mysiorek
Yasmine pisze:ale zanim byl z Toba, prawda ?

Chodzi o kłamstwo - teraźniejsze!

: 09 paź 2005, 11:29
autor: Wstreciucha
kina pisze:z czystej ciekawosci przejrzałam archiwum rozmow na gg

bad bad girl <bicz1>
Skoro juz to zrobilas to sie przyznaj. Jak Cie naprawde kocha to wybaczy i nie bedzie rozpamietywal, a do tego moze jakos racjonalnie wytlumaczy o co chodzilo. Przede wszystkim niejasny jest kontekst calej rozmowy, byc moze to jakies glupie przekomarzanki, czytajac gadu "na sucho" nie wiesz jakie emocje towarzyszyly tym ludziom, mozesz je opacznie zrozumiec.
kina pisze:wyczytalam tam ze jego kolega ma dowody na to ze moj facet wszczykiwal sobie jakies swinstwo i korzystal z uslug prostytutek a po za tym kocha swoja byla dziewczyne a nie mnie!!!!
Np. to nie bardzo jest dla mnie zrozumiale. Dowody?? a po co mu dowody, pojdzie z nimi do sadu czy do Ciebie. Rozumiesz? nie bardzo wiadomo "jakie zabarwienie" ma ta rozmowa. Jedno jest pewne, on Cie oklamal byc moze, a Ty czytajac jego prywatnosc tez nie jestes fair.
Acha i nie sluchaj wypowiedzi osob ktore odradzaja Ci byc z tym facetem bo jest narkomanem. Ty i on wiecie najlepiej czy z tym skonczyl.
Spinka pisze:Dlaczego Ty się z narkomanem wiążesz? Szkoda zycia!

Szkoda zycia nie wiazac sie z nikim <eee...> chyba wyraznie powiedziala ze on nie bierze.

: 09 paź 2005, 11:50
autor: Mysiorek
Wstreciucha pisze: Ty czytajac jego prywatnosc tez nie jestes fair.

Łogólnie O.K. Ale... zaraz, zaraz.
Prawo i moralność mówi o prywatności osób OBCYCH. Przecież małżonek może odebrać przesyłkę do żony, ma prawo dowiedzieć się od lekarza wszystkiego o żonie, itd.
Jaka jest prywatność w związku? Gdzie jest jej granica?
Powinien być obowiązek czytania tekstów partnera a on nie powinien mieć nic przeciw!!!
Dlaczego miałby mieć? Tylko z 1 powodu - kłamstwa.
<aniolek2>

: 09 paź 2005, 12:03
autor: Edytka:)
Wstreciucha pisze:Dlaczego Ty się z narkomanem wiążesz? Szkoda zycia!

Nie zgadzam sie. Znam duzo ludzi ktorzy mieli problem z narkotykami, skonczyli terapie i teraz sa wspanialymi ludzmi, tym ktorym sie nie udalo skonczyc terapii a bardzo chcieli nie brac tez wyszli na pozadnych ludzi i nie widze roznicy pomiedzy "normalnym nie bioracym czlowiekiem a narkomanem bo mimo tego ze skonczyli z narkotykami sa dalej narkomanami tylko ze w abstynencji.

: 09 paź 2005, 12:04
autor: natasza
Mysiorek pisze:Jaka jest prywatność w związku? Gdzie jest jej granica?

Powinna być taka jaką sobie sami ustalą.
Niektórym np. nie przeszkadza czytanie przez partnera sms-ów etc.
Gorzej, jeśli granicy nie ustalili, ale raczej da ją się zobaczyć, chocby przez ocenę charakteru partnera.

Co do autorki postu.:

Rozmowa z jego kolegą może byc po prostu naginana, może kolega go wkręcał specjalnie, kto wie. To troche poważna sprawa, więc może przyznaj się do tego, że szperałaś po jego archiwum i wyjaśnijcie sobie to wszystko. Albo narazie daj spokój z wyjaśnianiem, obserwuj chłopaka i rozmawiaj z nim dużo na te tematy.

: 09 paź 2005, 13:53
autor: prien
Przyznaj się i porozmawiaj z nim - to chyba jedyne wyjście :|

: 09 paź 2005, 14:00
autor: Wstreciucha
Edytka:) pisze:Wstreciucha napisał/a:
Dlaczego Ty się z narkomanem wiążesz? Szkoda zycia!

Nie zgadzam sie. Znam duzo ludzi ktorzy mieli problem z narkotykami, skonczyli terapie i teraz sa wspanialymi ludzmi, tym ktorym sie nie udalo skonczyc terapii a bardzo chcieli nie brac tez wyszli na pozadnych ludzi i nie widze roznicy pomiedzy "normalnym nie bioracym czlowiekiem a narkomanem bo mimo tego ze skonczyli z narkotykami sa dalej narkomanami tylko ze w abstynencji.

To nie moj cytat , tak napisala spinka, przeczytaj raczej moja contre :/


Mysiorek pisze:Wstreciucha napisał/a:
Ty czytajac jego prywatnosc tez nie jestes fair.

Łogólnie O.K. Ale... zaraz, zaraz.
Prawo i moralność mówi o prywatności osób OBCYCH. Przecież małżonek może odebrać przesyłkę do żony, ma prawo dowiedzieć się od lekarza wszystkiego o żonie, itd.
Jaka jest prywatność w związku? Gdzie jest jej granica?
Powinien być obowiązek czytania tekstów partnera a on nie powinien mieć nic przeciw!!!
Dlaczego miałby mieć? Tylko z 1 powodu - kłamstwa.

Granica to kwestia wyczucia. NIe mam tajemnic przed moim partnerem osobiscie, ale nie chcialabym by czytal dewagacje moje i mojej kolezanki na temat "moze zmienie fryzure na cipce, bo mam taki kaprys" . Jesli bedzie mi zalezalo na jego opinii to pogadam z nim , a nie z przyjaciolka.
Pozdrawiam <browar>

: 09 paź 2005, 14:48
autor: Edytka:)
Wstreciucha pisze:To nie moj cytat , tak napisala spinka, przeczytaj raczej moja contre

Wiem ze nie Twoj, sorry za blad ale zle mi sie zaznaczylo :)

: 09 paź 2005, 20:22
autor: Koko
Kina,
przyznaj się, że widziałaś którąś z Jego rozmów na gg. Niech Ci wyjaśni o co tak naprawdę chodzi. Rozumiem, może być Ci ciężko się przyznać, ale zadaj sobie pytanie: czy wolisz dręczyć się wątpliwościami zamiast porozmawiać? Wszystko przeprowadzone bez awantur, a ze zrozumieniem powinno pomóc.
Widzisz inne wyjście?
Możesz oczywiście działać jeszcze jak szpieg, ale większego sensu ja w tym nie widzę, jak nie żadnego!
Problemy są po to żeby je rozwiązywać, powodzenia.

(już zedytowano, Sophie :]. )

: 09 paź 2005, 20:26
autor: sophie
Koko pisze:Spinka,
przyznaj się, że widziałaś którąś z Jego rozmów na gg.


To nie Spinka, a Kina zalozyla ten topic i ma ten problem :>