agnieszka.com.pl • Jak połączyć życie zawodowe z uczuciowym?
Strona 1 z 3

Jak połączyć życie zawodowe z uczuciowym?

: 06 paź 2005, 11:23
autor: Spinka
Kiedy przeanalizowałam moje związki i dlaczego się rozpadły, doszłam do wniosku, że wszystko przez pracę. W moim środowisku zawodowym dużo jest singli, związków luźnych, krótkich, przelotnych, jednorazowego seksu, dwurazowego, damsko-męskiego, męsko-męskiego, damsko-damskiego i w różnych innych konfiguracjach. Uważam się za osobę o normalnych upodobaniach seksualnych (prawie :P ), ale mimo woli obowiązuje mnie model życia, jaki jest w pracy. Też muszę uczestniczyć w imprezach, tez muszę wyjeżdżać na sesje i też muszę się integrować na wyjazdach rekreacyjno-balangowych.
Każdy z moich trzech związków był z człowiekiem spoza środowiska i trzy razy nie wyszło, choć trwało nie tak znowu krótko. Rozpadało się, bo nie tolerował moich znajomych i moich wypadów. Źle się czuł w tych klimatach.
Kiedyś koleżanka powiedziała mi, że albo mój partner poczuje się wśród nas swojo i wejdzie w środowisko, zacznie ze mną się pojawiać, ze mną wyjeżdżać, albo związek nie wytrzyma na dłuższą metę i rozpadnie się, bo zajęcia przecież nie rzucę. Wygląda na to, że miała rację.
Nie chcę zmieniać zajęcia i nie chcę być z kimś z mojego srodowiska. Co mam zrobić?

: 06 paź 2005, 11:31
autor: Imperator
Może jeśli się pojawi facet z podobnego środowiska, który będzie rozumiał i czuł tą sytuację, te klimaty itp. to bedzie inaczej. Gdy będziesz wyjeżdżała - on zrozumie, bo sam wyjeżdża. Nie musi nawet Twoich znajomych tolerować. Może po prostu ich unikać i mieć swoich, ze swojej roboty, których z kolei Ty nie musisz za bardzo lubić.
Jednym słowem - znaleźć kogoś podobnego do siebie ale w innym środowisku.

Zaznaczam - nie jestem z podobnego do Twojego środowiska, styl życia mam zupełnie inny, więc mogłem coś przeoczyć. Tylko wyobraziłem sobie "wstępnie" jak bym ja to widział.

: 06 paź 2005, 11:44
autor: Mysiorek
Imperator pisze:Jednym słowem - znaleźć kogoś podobnego do siebie ale w innym środowisku.

... może w krakowskim ;P
No, chyba, że ten biznes kręci się tylko w stolycy.
Choć, możecie się często mijać, jeśli po za. Wyjściem byłaby adopcja takiego partnera do wspólnego środowiska.
Albo zmiana środowiskowa uczuć - kogoś z innej bajki.

(ale namieszałem :P)

: 06 paź 2005, 11:49
autor: foxy_lady
Spinka pisze:Nie chcę zmieniać zajęcia i nie chcę być z kimś z mojego srodowiska. Co mam zrobić?

mysle, ze jednak powinnas sie troszke nagiac do partnera i odpuscic czasem srodowiskowe balety. przecierz nie sa obowiazkowe. Jesli bedzie Ci na kims naprawde zalezalo, to mysle ze pojdziesz na kompromis.

a tak btw. gdzie Ty pracujesz kobieto ? :)

: 06 paź 2005, 11:51
autor: Mysiorek
foxy_lady pisze:gdzie Ty pracujesz kobieto ?

Se pisała już... ustawia kwiatki na wybiegu :D

: 06 paź 2005, 11:57
autor: foxy_lady
przeoczyłam <aniolek2>

: 06 paź 2005, 12:34
autor: Spinka
foxy_lady pisze:mysle, ze jednak powinnas sie troszke nagiac do partnera i odpuscic czasem srodowiskowe balety. przecierz nie sa obowiazkowe. J

Tylko teoretycznie nie są, a prawda jest taka, że jak nie bywasz, to Cię nie ma.
Mysiorek pisze:Se pisała już... ustawia kwiatki na wybiegu

<bicz1> ;)
Mysiorek, Ameryki to nie odkryłeś. Powiedziałeś to samo, co mi koleżanka powiedziała. gdyby mi ta porada wystarczyła, to nie zakładałabym tematu :P

: 06 paź 2005, 15:09
autor: Adamo
Facet musi pogodzić sie z tym że nie zrezygnujesz z tego co wykonujesz pod żadnym pozorem . Piszesz ze 3 poszło z dymem bo nie wytrzymali tej sytuacji nie przepadali za twoimi znajomymi itd. , wiec to jego problem nie twój . Ja moge nienawidzic nieprzepadac za znajomymi mojej 2 połówki ale mimo to pogadam i bede sie zachowywał naturalnie jakbym nic nie mial :) 2 sprawa to przeciez ty nie pracujesz 7 dni w tygodniu przez 24 godziny wiec jakis tam czas sie znajdzie dla niego . po prostu musisz poznać takiego co bedzie mu to pasować a nie zmieniać faceta na chama bo raczej nie wypali . Mam kobiete w twoim wieku i mam podobnie tylko ja ze strony faceta :) i powiem tak : pracuje jako nauczycielka 5 dni w tyg. ma duzo pracy domowej wiec w tygodniu raczej nici a jak ma czas to jedzie na Konie ( ja np niecierpie Koni bo mam uraz do nich ) ale z checią jade z nią mimo ze sam siedze a ona jezdzi czerpie z tego jakąś satysfakcje że widze jak jej świetnie idzie :) Jej toważystwo tez mi zbytnio nie odpowiada ale jak to pisałem wyżej przymykam oczy ;) i Wole siedziec z jakimis nudnymi faciolami i gadac o pierdołkach Byle być z nią Tam . Najlepiej szukaj podobnego do mnie ;) dobrze na tym wyjdziesz : Pozdrawiam :*

: 06 paź 2005, 17:53
autor: Hyhy
Mysle ze mog;iscie sie nie kochac lub nie kochac oboje. I jesli juz to tak jak kolega wyzej napisal(jesli sie kochaliscie) ZA DUZO Ciebie nie bylo, facet nie jest gladiatorem - potrzebuje czulosci tak samo jak Ty i nie mowie o seksie. Ja gdybym mial byc z Toba, to albo bym z Toba pracowal albo Ty musialabys troche zwolnic :) Bo jak dla mnie(mimo ze zdaje sobie sprawe z warunkow w polsce i ile kasy wszystko kosztuje) to jednak podstawa zwiazku jest nasz kontakt i nasze bycie a nie nie bycie. :) NA PEWNO mozna bylo znalesc rozwiazanie dla was obojga, tylko moze ktos nie chcial pojsc na kompromis(i nie mow ze zmiana pracy o ktora oczywiscie jest dzis bardzo ciezko ) nie byla mozliwa. :))

: 06 paź 2005, 19:18
autor: Spinka
Nieregularne wieczorem godziny sprawiają, że czasem mam trzy dni luz, a czasem nie mam go dwa tygodnie, dlatego tu raczej nie o czas chodziło.
Zmieniać pracy nie chcę :(

: 06 paź 2005, 19:19
autor: Hyhy
No wiec chodzilo o milosc?

: 06 paź 2005, 19:23
autor: Spinka
Nie wiem. Może niedopasowanie, styl życia, bycia i jadania :)
Właściwie nie wiem, po co ten topik założyłam. Było, minęło, po co wracać, chyba nie warto.
Jutro idę na randkę <banan>

: 06 paź 2005, 19:59
autor: Imperator
Spinka pisze:Jutro idę na randkę


Wow! A kimże jest ten szczęściarz? :D <browar>

: 06 paź 2005, 20:07
autor: Spinka
Imperator pisze:Wow! A kimże jest ten szczęściarz?
Taki jeden :)
Nie obiecuję sobie za wiele, ale esemesy na dobranoc brzmią całkiem, całkiem :)
Wada (zaleta?): młodszy <boje_sie>

: 06 paź 2005, 20:10
autor: Imperator
Spinka pisze:aki jeden usmiech
Nie obiecuję sobie za wiele, ale esemesy na dobranoc brzmią całkiem, całkiem usmiech
Wada (zaleta?): młodszy


Będę trzymał kciuki, żeby to był TEN. :) <browar>
Co do różnicy wieku - moja Luba też ma młodszego od siebie. :P

Spytam jeszcze tak z ciekawości: z jakiego środowiska jest ów jegomość?

: 06 paź 2005, 20:18
autor: Spinka
Imperator pisze:Spytam jeszcze tak z ciekawości: z jakiego środowiska jest ów jegomość?

Jak napiszę, że media, to wystarczy? Czy będziesz mnie wypytywał dalej? :> ;)

: 06 paź 2005, 20:19
autor: Imperator
Spinka pisze:Jak napiszę, że media, to wystarczy? Czy będziesz mnie wypytywał dalej?


Jeśli by Cię miało to oburzyć, to się ugryzę w język :> ;)

: 06 paź 2005, 22:58
autor: cubasa
Spinka pisze:Nie chcę zmieniać zajęcia i nie chcę być z kimś z mojego srodowiska.

Spinka pisze:Jutro idę na randkę

Eeej, a co ze mną? :D
Jestem "sporo" młodszy <aniolek2>
Adamo pisze:Facet musi pogodzić sie z tym że nie zrezygnujesz z tego co wykonujesz pod żadnym pozorem .

Dokladnie. Wkroczy w twoje zycie, będzie wiedzial czym, ryzykuje. A tym bedzie za ileś tam lat niewarto sie martwic

: 06 paź 2005, 23:33
autor: Wstreciucha
Spinka pisze:ale mimo woli obowiązuje mnie model życia, jaki jest w pracy

stworz wlasny model zycia, zyj nie tylko dla siebie ale i dla NIEGO. Czasem druga polowa podsuwa nam calkiem trafne sugestie, to ze nie zaakceptuje jakiejs imprezy lub znajomego, nie oznacza ze nie akceptuje Ciebie, a moze dostrzegac cos "zlego", czego ty nie dostrzezesz przez brak bezstronnosci. To jasne ze nasz facet nie toleruje "popijawek" w gronie "potencjalnych konkurentow", tym bardziej ze sama piszesz jak specyficzne relacje zachodza w "TWOIM SRODOWISKU". Kazdy balby sie o swoja pozycje w takim zwiazku, gdzie zachodzi wieksze prawdopodobienstwo narazenia go na szwank, a u mezczyzn (jak i pewnie u kobiet) najlepsza postawa bedzie awersja do Twoich znajomych i tego "jak spedzacie czas". Tyle ze to moj punkt widzenia, ale jestem na topie, bo wlasnie przez to przechodze ;)
Pozdrawiam

: 07 paź 2005, 00:17
autor: Orbital
Właśnie Spinka, jakoś nie mogę doczytać gdzie pracujesz? To jest jakaś tajemnica?

Adamo pisze: Jej toważystwo tez mi zbytnio nie odpowiada


Twojej połówki ? nie rozumiem <pijak>

: 07 paź 2005, 09:14
autor: Ted Bundy
Spinka pisze:Jak napiszę, że media, to wystarczy


No oczywiście, oczywiście. Panna Spinka przecież z hołotą się spotykać nie będzie, hehe, tylko tacy wiecie: ą,ę - elyta warszawki kur.wa mać ....uhuhehehehehe <browar>

: 07 paź 2005, 09:16
autor: Imperator
TedBundy pisze:No oczywiście, oczywiście. Panna Spinka przecież z hołotą się spotykać nie będzie, hehe, tylko tacy wiecie: ą,ę - elyta warszawki kur.wa mać ....uhuhehehehehe


A Ted Bundy nie będzie się spotykać z byle dziewczyną i dlatego żadna go nie chce. Biedactwo. :>
Od Warszawy to ty się odwal. Jestem wprawdzie z Krakowa ale znam trochę ludzi z Warszawy i nic do nich takiego nie mam. :>

: 07 paź 2005, 10:02
autor: Spinka
Mysiorek już wyjaśniał, że wazoniki na wybiegu ustawiam, Orbital :) Prawie się zgadza, ale niestety nie na wybiegu :) Nie podam Wam przecież adresu, -ów!

: 07 paź 2005, 10:44
autor: Ted Bundy
Imperator pisze:Od Warszawy to ty się odwal


Bo co? Coś ci nie pasuje? Nie czytaj

: 07 paź 2005, 10:47
autor: Imperator
TedBundy pisze:Bo co? Coś ci nie pasuje? Nie czytaj


Nie pasuje mi to, że się przypierdalasz do czyjegoś życia, a samemu nie potrafisz sobie jakoś poradzic. Lekarzu, ulecz się sam :>

: 07 paź 2005, 10:50
autor: Ted Bundy
W sumie to radzę sobie doskonale - oprócz finansowych nie mam żadnych problemów większych. Zatem trafiłeś jak nogą na mydło, hehe

: 07 paź 2005, 10:53
autor: Imperator
To znaczy, że juz masz kobietę, z którą ci jest zajebiście? Bo jeszcze niedawno jojczałeś :]

: 07 paź 2005, 11:06
autor: Spinka
TedBundy pisze:W sumie to radzę sobie doskonale - oprócz finansowych nie mam żadnych problemów większych.


Dziennikarze słabo nie zarabiają. Słabo zarabiają bezrobotni dziennikarze. Nie masz pracy?

: 07 paź 2005, 11:10
autor: Andrew
W temacie ....... rozdziel to , nigdy tego nie łącz ! <browar>
zaczynają mnie wkuzac panie Tedy takie Panskie jazdy , jak na dziennikarza ...są zbyt chamskie :>

: 07 paź 2005, 11:12
autor: Imperator
I dlatego mało zarabia albo jest bezrobotny. :P