odbijanie dziewczyn

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 14 paź 2005, 17:01

cubasa, ja nikomu nogi nie podstawialam !! (cytat)
;)
cubasa
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 15 gru 2004, 01:46
Skąd: VV@r52@vv@
Płeć:

Postautor: cubasa » 14 paź 2005, 17:05

TedBundy pisze:I tak część forumowiczów ma nie za wariata:)

<browar> <browar>
Bajzel pisze:ona sie nie dala poderwac, ona poprosila mnie o zainterweniowanie, bo on byl wyjatkowo nachalny - nie bede pisal co robil, ale przypuszczam ze kazdy facet ktory ma jaja postapilby tak samo jak ja.

W rownoleglym temacie piszesz ze bardzo lubisz stawać w szranki. Po mordzie, tydzien i doszedlby do siebie, a tak censored mu conajmniej pol roku, a byc moze takze calą karierę
A wiesz ze dostalabys kilka lat za narażenie zycia? Miales wiecej szczescia niz rozumu...

[ Dodano: 2005-10-14, 17:05 ]
sorry yas ale to przez to wq <zly1> ;)

[ Dodano: 2005-10-14, 17:20 ]
PS. Teraz na TVN leci program o odbijaniu dziewczyn :D
Polecam serwis dla zaginionych i znalezionych zwierzaków http://zaginiony-znaleziony.pl/
Bajzel
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 22
Rejestracja: 14 paź 2005, 12:58
Skąd: Mazowieckie
Płeć:

Postautor: Bajzel » 14 paź 2005, 19:01

uwierz ze mialem wiecej rozumu niz szczescia. po prostu nie ma szans na to zeby cokolwiek ktokolwiek mi udowodnil w tej sprawie. a honor wy chyba nie wiecie czym on jest. lubie stawac w szranki co nie oznacza ze leje ludzi za friko. jednak jesli ktos stara sie mnie wyrolowac to sie bronie - proste!
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 14 paź 2005, 22:20

Bajzel pisze:masz przerypane to tak w znaczacym skrocie. ja nie wyniosl bym sie z pracy nie pokazuj swojej slabosci. zyj jak gdyby nigdy nic, wiem ze bedzie bolalo. a potem w najmniej oczekiwanym momencie podstaw dla tego sukin**** nogę. zemsta jest slodka, to rozkosz bogow. spraw zeby to on opuscil firme, zeby to go bolalo. zeby ona cierpiala. mialem podobna sytuacje. kiedys taki pajac przystawial sie do mojej panny byl koszykarzem. zalezalo mu tylko na dwoch rzeczach na koszykowce i na mojej ukochanej. myslal ze nie wiem o tym ale wiedzialem. udawal mojego kumpla, ktoregos dnia zadzwonil do mnie pochwalic sie ze dostal powolanie do reprezentacji kraju kadetow. co zrobilem? na klatce schodowej rozpialem zylke na wysokosci kolan-zawsze lubial zbiegac po schodach. polamal noge w dwoch miejscach i lewa reke. a potem, a potem codziennie odwiedzialem go w szpitalu z moja luba i beznamietnie rozmawiajac z nim calowalem po szyi i obmacywalem swoja panne. dostal sukinkot za swoje. tak jestem msciwy!

Ło boże historia rodem z podstawówki. Dorośnij człowieku!
Andrew pisze:Wy obaj nie macie pojecia co to "Honor"
czyn kwalifikuje sie pod paragraf ten sam co zarzucono pielegniarkom, co se to zdjecia robiły ! , głupi jestes i na głupiego trafiłeś , i tylko dlatego nie masz sprawy karnej

Dokładnie, dokładnie! <browar>

Każdy ma czasem ochotę się zemścić, ale bez przesady. Ten co ma mózg a nie siano w czaszce wpierw pomyśli rozsądnie zanim coś zrobi.

[ Dodano: 2005-10-14, 22:22 ]
Poza tym takie kwestie można załatwić spokojnie, z honorem, stanowczo i po męsku korzystają z czegoś takiego jak wychowanie dobre [mnie przynjamniej w buszu nie wychowali i takiego faceta tez mam] . I nie mówię tu o biciu czy coś co jest już w ogóle patologią.
Awatar użytkownika
Nok3310
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 93
Rejestracja: 20 gru 2004, 20:42
Skąd: wlkp
Płeć:

Postautor: Nok3310 » 15 paź 2005, 11:44

czy wybralem wlasciwie? na pewno nie.. nic nie poradze ze czuje to co czuje do Niej..
jednak nasz zwiazek sie zakonczyl.. dobrze ze rozmowa a nie wyzwiskami.. choc nienawisc teraz rosnie we mnie.. agresor.. niczym Pan zniszczenia to co bylo piekne pozostawi wokol siebie tylko zgliszcza i pogozelisko..
Ogniu, krocz ze mna..

ps.
moon, jak wytlumaczysz to ze na moje pytanie czy mnie jeszcze kocha, potrafila spojrzec mi w oczy i powiedziala "TAK".. wiem, ze nie klamala..nie zrobila tego z litosci..
po prostu tak jest.. kocha mnie, zauroczyla sie nim, stara sie poddac fali.. nie walczy.. a ja juz nie mam sily.. znow arktyczny lod musi skuc moje serce by nie peklo..
terapia z "olaniem" jest chyba najskuteczniejsza.. tyle ze jesli czujesz ze kochasz, pragniesz za wszelka cene wlaczyc o swoja milosc.. czyz nie tak Moon?

dziekuje wszystkim ktorzy wlaczyli sie w watek.. za wszelkie rady, slowa otuchy..
jestem zodiakalnym skorpionem.. pamietliwy znak.. spale za soba wszystkie mosty.. pozostanie przepasc...
pekniete serce jest jak palac ze szkla.. gdy rozbije sie na tysiace kawalkow nie uda sie go poskladac by byl taki jak dawniej..
Awatar użytkownika
___ToMeK___
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 348
Rejestracja: 23 sie 2004, 22:57
Skąd: pomorze / WLKP
Płeć:

Postautor: ___ToMeK___ » 15 paź 2005, 13:21

Nok3310 pisze:(...)


mam jedno pytanie:
Jak ta cala sprawa z ta kobieta ma sie do tamtej z mezatka (takze kolezanka z pracy)???
Nie bylo mnie tu przez 3 tyg ale czegos tu totalnie nie rozumiem... :>

p.s. zainteresowanym polecam przeczytac ostatnie 20-30 postow Nok3310 albo topic "zadurzenie...romans..." na trzeciej stronie w tym dziale :]
0101010001101111011011010110010101101011001000000100011101100101011100100110101101100101
-.-. .. . -.- .- .-- --- ... -.-. / .--. .. . .-. .-- ... --.. -.-- -- / -.- .-. --- -.- .. . -- / -.. --- / .--. .. . -.- .-.. .- / ---... .--.
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 15 paź 2005, 14:33

___ToMeK___ pisze:Jak ta cala sprawa z ta kobieta ma sie do tamtej z mezatka (takze kolezanka z pracy)???

to ta sama ? <chyba>
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 15 paź 2005, 14:53

Nok3310 pisze:tyle ze jesli czujesz ze kochasz, pragniesz za wszelka cene wlaczyc o swoja milosc.. czyz nie tak Moon?

Prawda, ale czasem walka jest po prostu skazana na porażkę.
Jak chcesz to walcz Don Kichotcie ;)
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 15 paź 2005, 15:18

Bajzel - wiesz ze nie jestes anonimowy w internecie. Wiec na Twoim miejscu bym uwazal, bo przed sadem karnym odpowiadasz jak dorosly - ukonczyles 17 lat. A za to co zrobiles, duet zlosliwy prokurator i zbulwersowany sędzia moze Cie posadzic nawet na 10 lat do pierdla. Rozumiesz?
soul of a woman was created below
Awatar użytkownika
Nok3310
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 93
Rejestracja: 20 gru 2004, 20:42
Skąd: wlkp
Płeć:

Postautor: Nok3310 » 15 paź 2005, 16:24

___ToMeK___ pisze:Jak ta cala sprawa z ta kobieta ma sie do tamtej z mezatka (takze kolezanka z pracy)???


juz wyjasniam - nie ma absolutnie NIC wspolnego.. to ze zaczela mi sie podobac kolezanka z pracy.. moj post byl wlasnie pisany po to by poznac odpowiedz jak z tego zrezygnowac..
uprzedze pytania - nie nie bylo tak, ze ja sie zachwycilem inna, to ona znalazla sobei innego.. nie!
na tym polu mielismy do siebie pelne zaufanie.. a cala sprawa z naszym "rozpadem" zaczela sie duzo wczesniej niz moje zauroczenie...
moze fakt, ze teraz gdy jestem wolny powinienem wrocic i sprobowac.. tylko ze mnie nic nie ciagnie do niej tak naprawde... fizycznie mi odpowiada..
teraz wydaje mi sie ze moze rzeczywiscie te dwie sprawy sie nieco ze soba przeplotly..
wiem, jedno ze to nei bylo powodem Jej decyzji ze chce byc z nim..
na dzien dzisiejszy nie jestem juz z nikim..
Awatar użytkownika
___ToMeK___
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 348
Rejestracja: 23 sie 2004, 22:57
Skąd: pomorze / WLKP
Płeć:

Postautor: ___ToMeK___ » 15 paź 2005, 16:59

wg mnie cos ostro motasz. Twierdzisz, ze ja kochasz. Wiec jakim cudem zauroczyles sie bez opamietania w innej 2-3 miesiace temu? Z tego co wtedy pisales wynikalo, ze praktycznie nie mogles przestac o niej myslec. I co? Jednoczesnie kochales ta? To sie kupy nie trzyma...
ale niewazne, to tylko moje zdanie :)

pzdr!

p.s. swoja droga jestes jakoby na pozycji meza tej innej :]. A ten gosc, ktory Ci odbil kobiete jest Toba w sytuacji, w ktorej bys byl doprowadzil do rozpadu tamtego malzenstwa. Roznica polega na tym, ze formalnie Twoj zwiazek nie istnial, tam mielismy malzenstwo. Chcialoby sie w tej sytuacji rzec: kto mieczem wojuje...
0101010001101111011011010110010101101011001000000100011101100101011100100110101101100101
-.-. .. . -.- .- .-- --- ... -.-. / .--. .. . .-. .-- ... --.. -.-- -- / -.- .-. --- -.- .. . -- / -.. --- / .--. .. . -.- .-.. .- / ---... .--.
Awatar użytkownika
Nok3310
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 93
Rejestracja: 20 gru 2004, 20:42
Skąd: wlkp
Płeć:

Postautor: Nok3310 » 15 paź 2005, 20:14

czy zatem, jako wolny facet, nie bedacy juz z nikim..spedzanie czasu w towarzystwie coraz to innych kobiet jest dobre?
chodzi o to ze teraz nic nie traktuje powaznie.. wiem, ze kocham i tego nie zmienie na razie.. na sile probuje zabic klinem .. ale wewnetrzenie.. moralnie czuje ze to nie jest dobre..
z drugiej strony.. mam podkulic ogon jak pies i zaszyc sie w kacie?
chyba rzeczywiscie trafiam na niewlasciwe osoby..

ps.
co to tej mezatki, to dziwne.. bo wydaje mi sie ze teraz to Ona bardziej chce byc ze mna, niz ja z nia.. jednak chyba namotalem i to bardzo, bardzo.. rozpdl sie moj zwiazek, byc moze rozpadnie sie tamto malzenstwo (choc milosci tam brak).. a ja i tak zostane sam..
Awatar użytkownika
Someone
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 91
Rejestracja: 13 lip 2005, 11:16
Skąd: rzeczywistość
Płeć:

Postautor: Someone » 17 paź 2005, 13:01

Nok3310 pisze:
moon pisze:odetnij sie od tego.

nie moge mijac jej obojetnie, uciekac od niej wzrokiem jakby nie istniala..


a to czemu? ona mogła cie rzucić mimo że ją kochałeś, a ty nie potrafisz być obojętny bo razem pracujecie? Przełam się człowieku i zapomnij o niej jak najszybciej. Im szybciej tym lepiej, bo póki co do następnej miłości ci daleko, a niewarto całe życie męczyć się wspomnieniami <cisza>
"No matter what you think about me, I'm still your child you can't just turn me off " - Tupac Amaru Shakur
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 17 paź 2005, 13:19

Nok3310 pisze:jestem zodiakalnym skorpionem.. pamietliwy znak.. spale za soba wszystkie mosty.. pozostanie przepasc...
pekniete serce jest jak palac ze szkla.. gdy rozbije sie na tysiace kawalkow nie uda sie go poskladac by byl taki jak dawniej..

tylko Ci sie tak wydaje <browar> tez zodiakalny skorpion .
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Nok3310
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 93
Rejestracja: 20 gru 2004, 20:42
Skąd: wlkp
Płeć:

Postautor: Nok3310 » 17 paź 2005, 16:12

Andrew pisze:tylko Ci sie tak wydaje


andrew rozbrajasz mnie jak zwykle w calej swej rozciaglosci prostota wypowiedzi...=
a najdziwniejsze ze .. masz racje.. wzielem kilka dni urlopu.. na dobre mi to nie wyjdzie, ale przynajmniej nie musze na nia patrzec..
Awatar użytkownika
TFA
Weteran
Weteran
Posty: 3055
Rejestracja: 01 wrz 2005, 00:57
Skąd: litwini wracają
Płeć:

Postautor: TFA » 17 paź 2005, 16:59

Co do tematu to nie ma wg. mnie czegos takiego jak odbijanie dziewczyn, bo jesli ktos odbija ci dziewczyne to znaczy ze ona nigdy nie byla twoja, ze nie mogles jej ufac i sama tego chciala a nie koles ja odbil, bo "odbicie" to tak brzmi jakby ktos dziewczyne sila komus zabral.
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
Awatar użytkownika
Mroczny Piskacz
Maniak
Maniak
Posty: 721
Rejestracja: 26 kwie 2004, 18:00
Skąd: Kraina Śmierci
Płeć:

Postautor: Mroczny Piskacz » 17 paź 2005, 18:20

TFA pisze:Co do tematu to nie ma wg. mnie czegos takiego jak odbijanie dziewczyn, bo jesli ktos odbija ci dziewczyne to znaczy ze ona nigdy nie byla twoja, ze nie mogles jej ufac i sama tego chciala a nie koles ja odbil, bo "odbicie" to tak brzmi jakby ktos dziewczyne sila komus zabral.


albo omamil, ale nvm
Widzę że z czasem sens słów się zmienia
Słowa nabierają nowego, innego znaczenia
Choć z pozoru dobre, przyczyną są cierpienia
<zakochany>
Obrazek

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 335 gości