Walka o kobiete vol.2
: 22 wrz 2005, 23:00
Spin off do tematu "Walka o kobiete". Panowie: czy kiedyś walczyliscie (wrecz) o kobietę? Panie: czy chcialybyscie aby się o was bili?
Agnieszka zaprasza do miłosnej lektury
http://forum.agnieszka.com.pl/
Ripper pisze:czy chcialybyscie aby się o was bili?
Ripper pisze:czy chcialybyscie aby się o was bili?
Z prostakiem, który nie zna innych argumentów spotykac się nie będę.
, ale nie w takiej...
___ToMeK___ pisze:najlepsze sa babki tlukace sie o faceta

ale on tylko tak straszy Edytka:) pisze:bo to zalosne
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
___ToMeK___ pisze:nie no ssssorry, dla mnie takie zachowanie to przejaw prymitywizmu...
Orbital pisze:Nie sztuką jest zdobycie kobiety walką, natomiast sztuką jest bycie gotowym do podjęcia walki o Nią w każdej chwili.
Orbital pisze:Mężczyźni w tej sytuacji nie są żałośni tylko zakochani/zauroczeni i działają pod wpływem tych właśnie uczuć.
Yasmine pisze:Tak to jest sztuka. Ale tylko wtedy, gdy walka odbywa sie bez piesci.
Orbital pisze:Wtedy właśnie, w tak stresowej sytuacji wychodzi kto jaki jest
Orbital pisze:To, że faceci tutaj twierdzą iż walka na gołe pięści jest prymitywna itd. to rozumiem, bo boją się o swoje buśki. Ale, że kobiety to potępiają to jestem szczerze zaskoczony - jak można potępić takie poświęcenie w imie uczucia, w imie niespełnionego marzenia
wyobrazilam sobie jak po skonczonej bojce moj niezwyciezony rycerz sadza mnie na koniu [bez skojarzen] i odjezdzamy w siną dal ihihihi
. sorry, ale chyba ja tez mam prawo decydowac z ktorym sie zwiaze i co - mam z piesci potraktowac przegranego, zeby wiedzial o co chodzi? Orbital pisze:On mówi: słuchaj, skoro nie możesz wybrać jednego z Nas to będe walczył choćby na gołe pięści z Nim o Twoje serce, bo zakochałem się w Tobie i największym moim marzeniem jest to abyśmy byli razem.
Orbital pisze:W takiej sytuacji to jedyną "żałosną" osobą jest dziewczyna, która doprowadziła do bójki (bo wkońcu biją się o Nią).
Mężczyźni w tej sytuacji nie są żałośni tylko zakochani/zauroczeni i działają pod wpływem tych właśnie uczuć. (Nie zapominajcie o tym, że jak jest się zakochanym/zauroczonym to się robi różne rzeczy, które często mają mało wspólnego ze zdrowym rozsądkiem i dają odwrotny skutek względem założonego)
Zdało by się choć trochę wyrozumiałości dla (desperacko) walczących o swoją ukochaną.
Orbital pisze:Nie sztuką jest zdobycie kobiety walką, natomiast sztuką jest bycie gotowym do podjęcia walki o Nią w każdej chwili.
Orbital pisze:Wg mnie niektóre (wyrachowane) gierki jakie stosują między sobą "walczący o kobiętę" są o wiele prymitywniejsze niż walka na gołe pięści. Walka na "udeptanej ziemi" jest czysta i szlachetna jeśli odbędzie się na pewnych warunkach "fair play", nie ma tam miejsca na kłamstwa, obłudę itd. Wtedy właśnie, w tak stresowej sytuacji wychodzi kto jaki jest, wtedy kiedy "śliczna buśka" jest w opałach.
Orbital pisze:Zdało by się choć trochę wyrozumiałości dla (desperacko) walczących o swoją ukochaną.
lollirot pisze:kobiety nie lubią desperatów
Ripper pisze:No to nastepne pytanie cobyscie powiedzialy jak wasz facet przychodzi do domu obity na maksa bo powiedzmy walczyl w obronie waszej godnosci?
Ripper pisze:No to nastepne pytanie cobyscie powiedzialy jak wasz facet przychodzi do domu obity na maksa bo powiedzmy walczyl w obronie waszej godnosci?
moon pisze:Bym mu dołożyła jeszcze że dał się durnie sprowokować.