agnieszka.com.pl • Cięzko o tym pisać,ale....
Strona 1 z 1

Cięzko o tym pisać,ale....

: 21 wrz 2005, 19:29
autor: Natalia
Długo zastanawiałam sie czy poruszyc ten temat ,ale doszłam do
wniosku,ze o jeden kamień z serducha lżej....

Parę dni temu zginął mój kolega w wypadku,miał 18 lat i całe życie
stało przed nim otworem,pełne radości,perspektyw ...

Teraz do rzeczy:po prostu nie mogę sie pogodzić ze stratą tak
młodego kolegi , z jednej strony cieszę sie,że mogę żyć ,a z drugiej
nie wiem po co tyle cierpienia,bólu i łez.
To był tylko(słowo "tylko"moze byc nie na miejscu)
kumpel,znajomy a jego śmierć mnie tak boli,strasznie mi ciężko.


Byliście w podobnej sytuacji,jak sobie poradziliście??

: 21 wrz 2005, 19:35
autor: natasza
Czas leczy rany.

Smutkiem nie wrócisz mu życia, a kto wie, może tam jest szczęśliwszy.
Takie fajne życie tu na ziemii?

To kolega, nikt z rodziny bez kogo nie umiesz żyć. Przepraszam, że tak pisze, ale pewnie tak miało być. Jasne, że to smutne, że tak młodzi ludzie umierają, ale pewnie i to ma swój sens. Może wiele cierpienia śmierć mu zaoszczędziła. Pomyśl o tym w ten sposób i trzymaj się mocno. Bedzie dobrze.

: 21 wrz 2005, 19:53
autor: Hyhy
Jak mialem 16 lat kumpel zmarl, do dzis o nim myslimy, spotykamy sie czasem na cmentarzu u niego i siedzimy pare godzin. Teraz rzadziej niz kiedys, nawet sporo rzadziej, ale jednak. Uszy do gory - tak to juz jest censored ta nasza ziemia.

: 22 wrz 2005, 09:23
autor: Krzych(TenTyp)
Jak umarł ?

: 22 wrz 2005, 09:48
autor: Edytka:)
Krzych(TenTyp) pisze:Jak umarł ?

nie wydaje mi sie zeby to pytanie bylo na miejscu, a poza tym napisala ze w wypadku.

: 22 wrz 2005, 10:11
autor: Andrew
Rany kazdy kiedys umrzec musi ! wiekie mi co ? póki nie umiera własne dziecko <browar>

: 22 wrz 2005, 10:15
autor: Ripper
Wierz mi jest mu tam lepiej

Death is only the beginning
Where it comes from
What bring with herself
She is a solution
The end of mortality
She ends your problems
Makes a silence
Makes peace(...)

: 22 wrz 2005, 19:55
autor: Natalia
Dzieki wielkie za słowa otuchy i w ogóle <kwiatek> (; 2









:(