agnieszka.com.pl • zwiazek bez zobowiazan ? ?
Strona 1 z 1

zwiazek bez zobowiazan ? ?

: 31 sie 2005, 14:48
autor: qwerty84
czesc jestem tu pierwszy raz bo naprawde mam problem. Jestem z dziewczyna juz pol roku zaczelo sie cos psuc miedzy nami po pewnym czasie ona powiedzila mi ze chce zwiazky bez zobowiazan. Powiedzcie mi jak mam to rozumiec co to wg. Was to znaczy ?

: 31 sie 2005, 14:52
autor: mikaaa
według mnie ja przeraził fakt ze wasz zwiazek zaczał sie robic coraz powazniejszy a ona nie jest na taki gotowa,jak na mój gust alo jest na tyle młoda alb nie darzy cie takim uczuciem by chciec wiązac z tobą przyszłośc i sam ta myśl ją przeraża...

: 31 sie 2005, 14:52
autor: ksiezycowka
Jesteśmy ze sobą, ale robimy co chcemy [np. sypiamy z innymi, spotykamy sie z innymi].
Związek bez zobowiązań to tak naprawdę układ tyl,że żadko sie tak na serio udaje.

: 31 sie 2005, 14:53
autor: fish
Wszystko, wszystkim wolno, spotykacie się poseksić, na piwko, pogadać ale jak ktoś kogoś znajdzie to droga wolna.
Może się też przytrafić, że zostaniecie ze sobą.

: 31 sie 2005, 15:01
autor: nefretete
fish pisze:Wszystko, wszystkim wolno, spotykacie się poseksić, na piwko, pogadać ale jak ktoś kogoś znajdzie to droga wolna.
Może się też przytrafić, że zostaniecie ze sobą.

Dokladnie tak. Tylko pytanie czy takie cos Ci odpowiada.

: 31 sie 2005, 15:09
autor: Olivia
moon pisze:Związek bez zobowiązań to tak naprawdę układ tyl,że żadko sie tak na serio udaje.

No to mi się swego czasu udało. Ten związek ma jedną zaletę: jak chcesz przestać się spotykać, to po prostu się nie spotykacie i już. Bez zbędnego zrywania i takich tam.

Ale może ta dziewczyna czuje się osaczona i potrzebuje trochę luzu. To się czasami przydaje ;)

: 31 sie 2005, 18:00
autor: qwerty84
serdecznie dziekuje wszystkim za ta odpowiedz chcialem to uslyszec od kogos innego ale myslalem podobnie a teraz odpowiedzcie mie na takie pytanie czy oplaca sie byc w wtakim zwiazku gdzie ja ta dziewczyne naprawde kocham i czuje do Niej bardzo duzo natomiast ona kiedy sie chce z Nia spotkac mowi mi ze juz jest umowiona z kims <koleznaki lub kolegi np. spedza z nimi wiecej czasu nizeliby ze mna :(> naprawde nie robie jej z tego powodu wyrzutow a jak mowie jej o tym to ona mi przypomina ze to zwiazek bez zobowiazan cp byscie dalej z taka sytuacja zrobili co o tym myslicie ? ? ?
z gory dziekuje z odp.

: 31 sie 2005, 18:06
autor: Andrew
co zrobisz to Twoja sprawa , kazdy jest inny , i inaczej bedzie Ci radził , ja bym wyssał z niej to co mozliwe dla siebie do wyssania a rozgladał sie już równolegle za inna ! <aniolek2> <browar>
ale Ty ja podobno kochasz , a gdy sie kocha !! to jest inaczej :>

: 31 sie 2005, 18:48
autor: megami
to raczej nie jest związek, bo nie jesteś ani jej mężczyzną ani nawet dobrym przyjacielem. i to raczej ona chce tylko to z Ciebie co jest dla niej najlepsze...

: 31 sie 2005, 18:50
autor: Lagartija
qwerty84 pisze:ja ta dziewczyne naprawde kocham i czuje do Niej bardzo duzo

hmmm, masz problem w takim razie. Ja szczerze Ci powiem nie chcialabym byc w takim zwiazku(jesli mozna tak to nazwac, szczegolnie jesli Ci na niej zalezy). Milosc jest naprawde cudowna...ale do tego trzeba dwojga...Nie wiem co ta laska do Ciebei czuje ale chyba nie duzo. Wiec po co? Po co samemu sie raznic,po co sie meczyc...Na twoim miejscu skonczylabym bo gdybys to traktowal na luzie to ok ale nei jesli w gre wchodza uczucia...A moze jak skonczysz ten zwiazek to pojawi sie nastepny?Musisz sam zadecydowac pomysl czego sam chcesz...

: 31 sie 2005, 19:00
autor: Sasetka
mnie by nie pasowal taki uklad...
ale z drugiej strony.. zakochany czlowiek zgodzi sie na wszystko...

: 31 sie 2005, 19:36
autor: Hyhy
no wlasnie jaki to zwiazek? To jest kolezanka nic wiecej, a nazywac to moze zwiazkiem bez zobowiazan... chyba ze moze chodzilo jej o zwiazek bez zobowiazania ze bedziecie kiedys malzenstwem :D hyhy

: 31 sie 2005, 22:31
autor: ksiezycowka
Związek bez zobowiązań to tak naprawdę układ tyl,że żadko sie tak na serio udaje.

I własnie z tego powodu się żadko udaje:
qwerty84 pisze:gdzie ja ta dziewczyne naprawde kocham i czuje do Niej bardzo duzo

Obie osoby musza chciec takiego układu. NIe moze jedna się podporządkowywac drugiej w tej kwestii.
Ja bym Ci poradziła tak. Żeby jej powiedzieć, że to NIE JEST związek bez zobowiąząń i pytanie do niej czy chce wobec tego być z Tobą i ewentualnie popracować nad tym co było takiego nie tak,że chciała związku wolnego czy woli odejśc.
Ja bym w tym nie tkwiła na Twoim miejscu.

: 31 sie 2005, 22:49
autor: ___ToMeK___
dwie mysli mi przeszly przez glowe:
1. Nie jest gotowa i przerasta ja wizja bycia wplatana w powazniejszy zwiazek
2. Zrobila juz cos za Twoimi plecami, a to ma byc niejako sposob oczyszczenia sie. Uzyska w ten sposob oficjalne zezwolenie na kontynuowanie dzialan (no remorse, no regret)

Rzecz jasna moge sie mylic :)

: 31 sie 2005, 22:53
autor: megami
___ToMeK___ pisze:Zrobila juz cos za Twoimi plecami, a to ma byc niejako sposob oczyszczenia sie. Uzyska w ten sposob oficjalne zezwolenie na kontynuowanie dzialan


albo robiła to częściej tylko gdy zauważyła że on ją kocha ślepo, postanowiła mu dać wyraźny znak żeby się domyślił i nie angażował za bardzo...

: 01 wrz 2005, 00:10
autor: redbart
___ToMeK___ pisze:(no remorse, no regret)


Chyba była taka gra Crusader.... i dwie te końcówki :). Zawsze można takim zostać...

: 01 wrz 2005, 00:13
autor: ___ToMeK___
redbart pisze:Chyba była taka gra Crusader.... i dwie te końcówki :). Zawsze można takim zostać...

a no byla, byla (dwie czesci: pierwsza - no remorse i druga - no regret). :D

: 04 wrz 2005, 04:26
autor: Mijka
moon pisze:.
Ja bym Ci poradziła tak. Żeby jej powiedzieć, że to NIE JEST związek bez zobowiąząń i pytanie do niej czy chce wobec tego być z Tobą i ewentualnie popracować nad tym co było takiego nie tak,że chciała związku wolnego czy woli odejśc.
Ja bym w tym nie tkwiła na Twoim miejscu.


zgadzam sie. postaw sparwe jasno. jesli tego nie zrobisz bedziesz cierpiec, bo oboje macie rozne oczekiwania. Moze rzeczywiscie cos bylo nie tak, ze tak Ci powiedziala i da sie to zmienic, a moze uwaza ze jest za mloda na powazny zwiazek i woli sobie poszalec

: 04 wrz 2005, 09:20
autor: prien
Wydaje mi sie że ona chce mieć w tobie rezerwę, że jak sie jej nie spodoba flirtowanie, pocałunki i bzykanie się z innymi kolesiami to zawsze przeciez ma Ciebie <zly1> Dziewczyna się jeszcze nie wyszalała a najwidoczniej tego potrzebuje i na razie a może nawet i dłużej nie bedzie chciał się w nic stałego angażować. Ty ja kochasz ale ona najwidoczniej Ciebie nie... Albo postaw sprawe jasno że ty nie chcesz związku bez zobowiazań bo może się myle i dziewczyna sie tym przejmie, ale ja szczerze mówiąc rozstałbym się z nią bo nie widze większych szans na to że ona cos powaznego do Ciebie czuje :|

: 04 wrz 2005, 09:33
autor: kattia
wg mnie taki zwiazek to nie zwiazek. Do tanga trzeba dwojga. Nie czujesz sie dobrze w takim ukladzie, wiec z nia o tym porozmawiaj. Jezeli dziewczyna nie zrozumie, to sadze, ze to bez sensu, zebys sie dalej w to angazowal. Milosc wymaga kompromisow i wyrzeczen. Ty jestes gotow na takie pojsc, a ona jak widac dyktuje tylko warunki. W zwiazku wszystko ma dzialac w 2 kierunkach.

: 04 wrz 2005, 12:47
autor: szopen
kattia pisze:wg mnie taki zwiazek to nie zwiazek. Do tanga trzeba dwojga

i wszystko w temacie jak dla mnie :)