Intercyza

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Intercyza to dla Ciebie

dobre rozwiazanie
36
73%
brak zaufania
13
27%
 
Liczba głosów: 49
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 09 sie 2005, 23:02

Intercyza to nie brak zaufania, a umiejetnosc wybiegania myslami w przyszlosc i rozwiazywania przyszlych niedoszlych konfliktow!
Awatar użytkownika
Krzych(TenTyp)
Weteran
Weteran
Posty: 1848
Rejestracja: 25 lis 2004, 12:51
Skąd: Bydgoszcz
Płeć:

Postautor: Krzych(TenTyp) » 09 sie 2005, 23:10

Maverick pisze:Intercyza to nie brak zaufania, a umiejetnosc wybiegania myslami w przyszlosc i rozwiazywania przyszlych niedoszlych konfliktow!

Bzdura.
Dla niektórych to moze być gwarancja spkoju. A jezeli ktos ma złe zamiary to na pewno sie popazy. Więc trzeba dojść do porozumienia, i to nie ma być decyzja jedno stronna.

Ehhh ... dzięki Mav ze wywindowałeś sprawe na wyzszy poziom :P
H, man runs over a woman in his car, whos fault is?
Well...
Why is the man...
Driveing in the kitchen ?
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 10 sie 2005, 00:40

dla niektórych to moze być gwarancja spkoju
Zgadza sie, moze uchronic zwiazek przed materialnymi pokusami
Awatar użytkownika
gloria
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 113
Rejestracja: 28 maja 2005, 19:42
Skąd: lubelszczyzna
Płeć:

Postautor: gloria » 14 sie 2005, 17:30

hm, uwazam to za sensowne w przypadku, kiedy ktoras ze stron jest majetna.
ja jestem biedna jak myszka koscielna, po co mi? po ch-uja ;]
Obrazek
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 14 sie 2005, 18:22

Wszyscy mowia o braku zaufania... Tylko ze dla mnie to jest przede wszystkim brak zaufania do siebie samego... I dlatego dobrze jest ta intercyze sobie zafundowac. Oczywiscie jak ktos juz niefortunnie wpadl na taki glupi pomysl jak slub :]
soul of a woman was created below
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 14 sie 2005, 18:39

gloria pisze:ja jestem biedna jak myszka koscielna, po co mi? po ch-uja ;]

I własnie zeniać sie np. z Tobą ... spisał bym intercyze <browar>
jak i zrobił rozdzielnosc majatkowa

po co?? a własnie po to ! <aniolek2> bez urazy prosze
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 16 sie 2005, 14:02

gloria pisze:ja jestem biedna jak myszka koscielna, po co mi? po ch-uja ;]

A gdyby twoj facet chcial ja spisac?
Awatar użytkownika
kurek
Maniak
Maniak
Posty: 569
Rejestracja: 06 paź 2004, 13:32
Skąd: z prawa :P
Płeć:

Postautor: kurek » 16 sie 2005, 23:27

zycie jest brutalne...
ostatnio poznalem faceta ktorego baba zostawila po 8 lata bycia razem...
minelo 5 lat i jeszcze do siebie nie doszedl...
...malzenstwa sie rozpadja po kilkunastu latach...
ludzie sie zmieniaja a milosc od nienawisci oddziela jeden malutki kroczek
intercyza jest pewnoscia ze na wypadek klopotow zwiazkowych w przyszlosci wsjo bedzie ok
Zamykam oczy i udaje ze nie widze...
Zatykam uszy i udaje ze nie slysze...
Zamykam serce i udaje ze nie czuje...
To nie jest yba najlepsza modlitwa...
.:LZY:.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 16 sie 2005, 23:31

Dokladnie. Studzi tym samym zapaly wielu osob co ro rozwodu z przyczyn majatkowych.
Awatar użytkownika
kurek
Maniak
Maniak
Posty: 569
Rejestracja: 06 paź 2004, 13:32
Skąd: z prawa :P
Płeć:

Postautor: kurek » 16 sie 2005, 23:54

nie no nie o to mi chodzilo...
jak bierzesz slub to zakladam ze cos bedzie was laczy...
a rozwod to juz inna sprawa
Zamykam oczy i udaje ze nie widze...

Zatykam uszy i udaje ze nie slysze...

Zamykam serce i udaje ze nie czuje...

To nie jest yba najlepsza modlitwa...

.:LZY:.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 17 sie 2005, 11:49

Zgadza sie, ale jezeli odejdzie motyw finansowy to moze sie okazac ze babie sie nie bedzie oplacac rozwodzic (albo facetowi) i zwiazek jako taki przetrwa
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 17 sie 2005, 11:51

Maverick pisze:Zgadza sie, ale jezeli odejdzie motyw finansowy to moze sie okazac ze babie sie nie bedzie oplacac rozwodzic (albo facetowi) i zwiazek jako taki przetrwa

I ma sens takie malzenstwo ?
Awatar użytkownika
Runa
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 216
Rejestracja: 11 lip 2005, 20:14
Skąd: Narnia
Płeć:

Postautor: Runa » 17 sie 2005, 12:04

A nie pomyśleliście o tym, że jeśli jedno z małżonków wpadnie w długi, to bez rozdzielności majątkowej sąd i komornicy będa biegać i ściągać "należności" od obojga? I to nawet po rozwodzie.

Więc taka rozdzielność majątkowa czy intercyza przydaje się, bo w długi przecież nie tak łatwo wpaść - wystarczy że ktoś was oszuka, lub ukradnie waszą kartę z banku - wszystko możecie stracić. A tak - nawet jak jeden z partnerów jest w tarapatach, to drugi jest stabilny finansowo i może zapewnić jakiś byt rodzinie.

Partnerzy powinni być dla siebie wsparciem... czyż nie? :)
ciesz się sobą
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 17 sie 2005, 12:07

Yasmine pisze:I ma sens takie malzenstwo ?

jakis na pewno
.disperse

Postautor: .disperse » 18 sie 2005, 14:43

Z jednej strony nie moajac zaplecza finansowego w chwili podejmowania takiej decyzji mozna latwiej stwierdzic ze to brak zaufania, z drugiej strony...

Ja bym w zadnym wypadku nie podpisywal takich papierow, a przynajmniej bym nie nalegal na ich podpisanie. Mysle ze kiedy zapadna ostateczne decyzje, bede juz na tyle przekonany o tym ze nie bedzie mi to potrzebne tego typu oswiadczenie na papierze (moze to naiwne, bo chyba w chwili slubu nikt nie zaklada ze cos nie wyjdzie).

Coz, ta czesc idealisty sie we mnie odzywa - ostatecznie - brak zaufania to moja odpowiedz
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 18 sie 2005, 15:11

Trzeba załozyc najgorsze ...wtedy spi sie spokojnie .Gdybym miał rozdzielnosc majatkową zyło by mi sie o wiele lepiej , bowiem wszystko by było np zony ! a tak urzad skarbowy bez przerwy sie czepia ! normalną drogą Błogosławienstwa Bożego , do pieniedzy nie dojdziesz , a jak dojdziesz to bedziesz juz miał wnuki ! <aniolek2> by było inaczej musisz byc cwaniak , by nim byc i działac na swą jak i swj rodziny kozysc , musisz miec rozdzielnosc majatkową <browar>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
niewielka
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 162
Rejestracja: 25 sie 2005, 18:23
Skąd: z daleka
Płeć:

Postautor: niewielka » 29 sie 2005, 02:09

niewiem czemu ale intercyza bardzo źle mi sie kojarzy,to tak na wszelki wypadek rozwodu,ale ja niechce mysleć o rozwodzie,bo poco se głowe zawracać na zapas
jak zwykły żelek...taka pusta w środku...
Awatar użytkownika
Orbital
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 228
Rejestracja: 12 maja 2005, 18:41
Skąd: skosmosu
Płeć:

Postautor: Orbital » 29 sie 2005, 06:55

Z Intercyzą jest jak z Babcią, która mówi, że niedługo umrze.
"Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza."
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Kontrakt małżeński

Postautor: kot_schrodingera » 31 sie 2006, 14:25

Co prawda daleki jestem od małżeństwa, ale nurtuje mnie ten temat.Co sądzicie o takim rozwiązaniu ?? Czy jest to sposób na trwałe małżeństwo ?? czy raczej defetyzm i brak zaufania ?? A może ktoś zawarł takowy przed zawarciem małżeństwa ?? (I dlaczego Endriu prawie na pewno tego nie zrobił <diabel> ). A może wolicie zasadę:"co twoje to moje, co moje to ... zobaczymy ?? <diabel>
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Awatar użytkownika
ptaszek
Weteran
Weteran
Posty: 1205
Rejestracja: 15 sie 2004, 18:44
Skąd: War-saw
Płeć:

Postautor: ptaszek » 31 sie 2006, 15:18

Chodzi o intercyzę?
Moim zdaniem małżeństwo to wspólnota. Jeszcze się nad tym zastanawiam, ale myślę, że nie powinno być podziału na "moje i "twoje" - powinno być "nasze". Podziały dają pewne poczucie obcości - tworzy się jakaś granica. Spisanie intercyzy może oznaczać, że przynajmniej jedno z współmałżonków nie ma zaufania do drugiego. A zaufanie... to podstawowy element w związku. No, chyba że bierze się ślub z innych powodów niż miłość.
I w jedną i w drugą stronę może się rozlecieć więc to nie jest wcale sposób na trwałość małżeństwa :/
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]
Awatar użytkownika
a.b1
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 210
Rejestracja: 22 cze 2006, 15:31
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: a.b1 » 31 sie 2006, 15:38

Wszystko zależy od partnerów, oczekiwań no i co tu dużo ukrywać od wkładu stron. Tuż przed ślubem nikt nie myśli o rozwodzie, ani o tym czy za 5 lat wszystko się nie rozsypie. Ja jestem w trakcie rozwodu i teraz wiem, że powinnam podpisać intercyze, miałabym zdecydowanie łatwiej i mój jeszczemąż nie miałby podstaw do robienia takich jazd jak teraz robi. Wydaje mi się, że każdy mimo wielkiego uczucia powinien przedewszystkim zabezpieczyć własne interesy, należy w pewnych sprawach być realistą.
Ale Ty zrobisz jak będzie Tobie wygodnie
Awatar użytkownika
olecxka
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 266
Rejestracja: 07 mar 2006, 21:05
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: olecxka » 31 sie 2006, 15:39

Mi się wydaje że intercyza to niegłupi pomysł w przypadku gdy oboje z małżonków pracuja i podobnie zarabiają. Jest to dobre zabezpieczenie na ewentualność rozwodu, pozwala na uniknęcie kłotni o to co moje a co twoje, po prostu każdy bierze swoje "zabawki" i sprawa załatwiona.
Mężczyźni są szalenie nielogiczni.
Twierdzą, że wszystkie kobiety są takie same,
lecz to nie przeszkadza im ciągle je zmieniać
S.G.Colette
Awatar użytkownika
a.b1
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 210
Rejestracja: 22 cze 2006, 15:31
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: a.b1 » 31 sie 2006, 15:51

olecxka pisze:pracuja i podobnie zarabiają.

nie tylko wtedy, ja po zliczeniu wszystkich bezrobotnych miesięcy mojego jeszczemęża, troche kasy popłynełam na utrzymywaniu go, niestety on uważał, że mu się to należy (inna sprawa, że ja wtedy tez nie widziałam problemu a powinnam) i nie był zbyt skory do szybkiego szukania nowej pracy, gdyby musiał się sam utrzymywać i widział dno na swoim koncie, myśle, że miałby większą motywacje do szukania pracy.
Awatar użytkownika
Lagartija
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 378
Rejestracja: 08 sie 2005, 09:43
Skąd: z Kolumbii
Płeć:

Postautor: Lagartija » 31 sie 2006, 15:54

Mi sie jakos to nie podoba i nei poszlabym na takiecos, chociaz pozniej moglabym zalowac - ale to nie dla mnie taki intercyzy.
...Te Quiero Mi Amor...
Awatar użytkownika
olecxka
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 266
Rejestracja: 07 mar 2006, 21:05
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: olecxka » 31 sie 2006, 15:57

a.b1, ale są sytuacje kiedy np jedno z partnerów zajmuje się domem a drugie zarabia na utrzymanie. Przecież nie może być tak, że jak dojdzie do rozwodu osoba która pracowała w domu zostaje na lodzie. W końcu też miała wkład w tworzenie majątku.
Mężczyźni są szalenie nielogiczni.

Twierdzą, że wszystkie kobiety są takie same,

lecz to nie przeszkadza im ciągle je zmieniać

S.G.Colette
Awatar użytkownika
a.b1
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 210
Rejestracja: 22 cze 2006, 15:31
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: a.b1 » 31 sie 2006, 16:07

olecxka pisze:a.b1, ale są sytuacje kiedy np jedno z partnerów zajmuje się domem a drugie zarabia na utrzymanie. Przecież nie może być tak, że jak dojdzie do rozwodu osoba która pracowała w domu zostaje na lodzie. W końcu też miała wkład w tworzenie majątku.

Tak ale intercyza gwarantuje Ci, że nie stracisz części majatku, którego się dorobiłaś przed popełnieniem ślubu, lub że potencjalny małżonek nie będzie Ci bruzdził w założonym i prowadzonym jeszcze przd ślubem interesie (no oczywiście można mnozyć przykładów)Mnie chodzi tylko i wyłącznie o zabezpieczenie swoich zabawek, które udało mi się zgromadzic przed poznaniem pasożyta. Przykład który podałaś, oczywiśćie, że taka kobieta nie może zostać na lodzie, bo praca w domu jest równie ważna jak praca zawodowa!!
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 31 sie 2006, 16:09

olecxka pisze:Jest to dobre zabezpieczenie na ewentualność rozwodu, pozwala na uniknęcie kłotni o to co moje a co twoje, po prostu każdy bierze swoje "zabawki" i sprawa załatwiona.

też mi się tak wydaje. lepiej praktycznie pomyśleć na początku, niż później, w razie przykrej ewentualności, żałować zaślepienia dozgonną miłością.
wydaje mi się, że to kwestia podejścia, mam wrażenie, że u nas patrzy się na zawarcie intercyzy jak na oznakę braku zaufania, niepewności, może nawet nieprawdziwej miłości - a to po prostu zabezpieczenie!
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
olecxka
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 266
Rejestracja: 07 mar 2006, 21:05
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: olecxka » 31 sie 2006, 16:11

No własnie a jest taka możliwośc aby zawrzeć inercyzę na zasadach: co przed ślubem mieliśmy pozostaje naszą własnościa, a co po ślubie to już wspólne? Ja na przykład nie miałabym ochoty dzielić się mieszkaniem na które sama zapracowałam (gdybym je miała <aniolek> )

[ Dodano: 2006-08-31, 16:13 ]
lollirot pisze:mam wrażenie, że u nas patrzy się na zawarcie intercyzy jak na oznakę braku zaufania, niepewności, może nawet nieprawdziwej miłości

No bo tak własnie to jest postrzegane. Każdy jakby miał klapki na oczach, nikt nie pomyśli nawet ile z tych na zabój zakochanych par rozstaje się później z hukiem.
Mężczyźni są szalenie nielogiczni.

Twierdzą, że wszystkie kobiety są takie same,

lecz to nie przeszkadza im ciągle je zmieniać

S.G.Colette
Awatar użytkownika
a.b1
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 210
Rejestracja: 22 cze 2006, 15:31
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: a.b1 » 31 sie 2006, 16:13

olecxka pisze:No własnie a jest taka możliwośc aby zawrzeć inercyzę na zasadach: co przed ślubem mieliśmy pozostaje naszą własnościa, a co po ślubie to już wspólne?

tak poto są intercyzy
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 31 sie 2006, 16:17

Jak bym brała slub t chce podpisac Taka intercyze. nie z braku zaufanie, ale po to by sie zabezpieczyc. By nie było tak, że cos nam nie wyjdzie, albo prawo sie zmieni i komornik włazi nam na pensje, niech włazi jednemu, z czegos trzeba zyc. Tak samo ja taki papierek który sie notarialnioe podpisuje o rozdzielnosci majatkowej, wrazie czego tez moge podpisac

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: jackOn i 326 gości