gargul pisze:To może w ogóle zacznijcie miec osobnych zanjomych
Częśc mamy osobnych i nic w tym złego nie widze.
On sie spotykla ze swoimi znajmomymi, ja ze swoimi i razem ze wspolnymi.
Szczerze mówiac to częściej się słyszy, ze kobieta ma obiekcje jak jej facet idzie se z kumplami na piwo i jej nie bierze. Ja tego nie łapię. Nigdy mi to nie przeszkadzało i tak samo to działa w druga stronę. Idę z kummplami na piwo i mojemu facetowi nic do tego.
gargul pisze:że wygląda na to że ja przeszkadzam jej chyba w dobrej zabawie
Bo tak jest. Tzn nie wiem czu u was było, ale ja czasem mam ochote bawić się bez mojego. Co nie oznacza, ze przekraczam jakies granicę. Nie bawie się ostrzej niz gdyby ze mną był.
Nie wyobrażam sobie takich jazd pt. 'wszędzie razem". Kurna ja i mo facet to nie bliźniaki syjamskie.