agnieszka.com.pl • Miłość-Egoizm we dwoje.
Strona 1 z 1

Miłość-Egoizm we dwoje.

: 28 lip 2005, 18:36
autor: Pegaz
Nie mieliście tak jak ja że gdy jesteście z tą swoją drugą połówką to cała reszta świata znika :) ? to jest tylko moja przypadłość? :D nie no nie bede sobie pochlebiał ale czasem pewnie na tym "egoizmie" cierpi cała reszta :) co o tym myslicie?

: 28 lip 2005, 19:10
autor: Głęboka Purpura
Ja się z tym borykam codziennie. Obawiam się, że cała reszta może tego nie wytrzymać, wiem, że musze coś z tym zrobić

: 28 lip 2005, 19:50
autor: Krzych(TenTyp)
Zawsze tak mam... A czy to dobze to niewiem. Bynajmniej jak jesteśmy sam na sam :D to wszystko znika nawet łużko na którym leżymy :|

: 28 lip 2005, 20:19
autor: ksiezycowka
Pegaz pisze:gdy jesteście z tą swoją drugą połówką to cała reszta świata znika usmiech ?

Niekiedy.
Nie zawsze i wręcz nie za czesto.

: 28 lip 2005, 20:32
autor: ptaszek
No tak bywa... Czasem się zapomina o istnieniu innych dookoła. Raz miałam niezłe wyrzuty sumienia z tego powodu, ale to było z tym pierwszym :) Teraz też niektóre osoby trochę zeszły na dalszy plan i szkoda, że tak się stało... Jakoś tego nie upilnowałam, choć wiem że wina nie jest tylko moja. Natomiast na imprezach... hm... to chyba o moim istnieniu pewna osoba często zapomina :) Szkoda!

: 28 lip 2005, 21:39
autor: Sir Charles
ptaszek pisze:Natomiast na imprezach... hm... to chyba o moim istnieniu pewna osoba często zapomina

Impreza jest po to, zeby pogadac z wszystkimi oprocz polowki, ktora sie ma czesciej, niz czestotliwosc imprez ;P

: 28 lip 2005, 21:55
autor: ptaszek
charlie81 pisze:
ptaszek pisze:Natomiast na imprezach... hm... to chyba o moim istnieniu pewna osoba często zapomina

Impreza jest po to, zeby pogadac z wszystkimi oprocz polowki, ktora sie ma czesciej, niz czestotliwosc imprez ;P

Wiem no :571: i słyszałam to już... :) ale mimo wszystko... chociaż spojrzeniem by uraczył :)

: 28 lip 2005, 21:55
autor: Yasmine
charlie81 pisze:Impreza jest po to, zeby pogadac z wszystkimi oprocz polowki, ktora sie ma czesciej, niz czestotliwosc imprez

Ja to nawet na imprezach najwiecej gadam z Moim.

: 28 lip 2005, 22:32
autor: ksiezycowka
charlie81 pisze:Impreza jest po to, zeby pogadac z wszystkimi oprocz polowki, ktora sie ma czesciej, niz czestotliwosc imprez

Popieram, ale jak dla mnie zależy od imprezy, bo bywa też:
na imprezach najwiecej gadam z Moim.


Dlatego tez żeby nie robic mu przykrości takich jak Tobie robi Twój facet Ptaszku wolę go niekiedy nie brac ze sobą.

: 28 lip 2005, 23:29
autor: prien
moon pisze:Dlatego tez żeby nie robic mu przykrości takich jak Tobie robi Twój facet Ptaszku wolę go niekiedy nie brac ze sobą.

To jest najgorsze co może być - kobieta idąca sam na impreze i pełno samców kręcoących sie wokół niej tylko w jednym celu - katusze dla faceta... Sam to przeżyłem i nie polecam :|

: 28 lip 2005, 23:43
autor: ptaszek
tja... dlatego też mój czasem mnie nie bierze na imprezy :D ( :( )

: 29 lip 2005, 00:12
autor: Maverick
To zalezy od danej chwili. Sa momenty kiedy mam po prostu ochote na cos innego.

: 29 lip 2005, 00:18
autor: Zuber
a ja mam ostatnio z tym maly problemik nie wiem czy ja wymagam zaduzo ???? prosiłem tylko o to by mi moje kochanie poswieciło czas do 22 ;] mialem plana na wieczor ale sie troszke sypnął ;/ i nie wiem czy to egoizm ze chcialbym z nia co jakis czas wieczor spedzic lubie wieczory taka fajna atmosferka i w ogóle :D i wsumie wole jak powie ze nie ma dla mnie w dany dzien w ogóle czasu niz jak mowi ze musi szybciej wyjsc... chyba jestem nienormalny :////

: 29 lip 2005, 00:59
autor: ksiezycowka
Zuber pisze:wsumie wole jak powie ze nie ma dla mnie w dany dzien w ogóle czasu niz jak mowi ze musi szybciej wyjsc... chyba jestem nienormalny

W takim razie ja tez :D Mam dokładnie to samo!
Jak ma wpaść na pół godziny to niech nie wpada w cale. Tylko dwa słowa zdąrzę z nim zamienić i mi zwieje :(
gargul pisze:kobieta idąca sam na impreze i pełno samców kręcoących sie wokół niej tylko w jednym celu

A dla mnie raczej tak: Kobieta (istota myśląca), świadoma swojej atrakcyjności idaca na impreze bez swojego faceta, który i tak by się tylko złościł, nudził i kaprysił = psuł jej zabawę, na która tak miała ochotę i pełno facetów, z których połowę zna, w jakims stopniu im ufa i wie że z nimi będzie się dobrze bawić.

: 29 lip 2005, 01:08
autor: gracja
Bynajmniej jak jesteśmy sam na sam to wszystko znika nawet łużko na którym leżymy

buhahah, Krzys, nie mówimy o Twojej Pani Marysi, tylko o tej drugiej :D ;)

: 29 lip 2005, 11:54
autor: guli
Pegaz pisze:Nie mieliście tak jak ja że gdy jesteście z tą swoją drugą połówką to cała reszta świata znika

Mieliśmy :) Przez pierwsze kilka lat. Potem niestety trzeba było włożyć trochę pracy w odbudowanie wszystkich znajomości które nieco się utleniły przez ten czas :)

: 29 lip 2005, 12:05
autor: Pegaz
moon pisze:Jak ma wpaść na pół godziny to niech nie wpada w cale. Tylko dwa słowa zdąrzę z nim zamienić i mi zwieje

To ja mam problem tego rodzaju że jak się z dziewczyną spotkam to nie moge sie oderwać ;) heh tak jest od roku prawie ale nie żałuje :) Tylko niektórych znajomych nie widziałem juz bardzo długo hehe :)

: 30 lip 2005, 00:17
autor: Hyhy
Zdarza sie ze jest magicznie :D i jest wtedy pieknie i super. A najczesciej glownie nie cce nam sie nawet wracac uwage na reszte. Ale nie znika ona :) hehe hyhy

: 30 lip 2005, 08:55
autor: prien
moon pisze:
gargul pisze:kobieta idąca sam na impreze i pełno samców kręcoących sie wokół niej tylko w jednym celu

A dla mnie raczej tak: Kobieta (istota myśląca), świadoma swojej atrakcyjności idaca na impreze bez swojego faceta, który i tak by się tylko złościł, nudził i kaprysił = psuł jej zabawę, na która tak miała ochotę i pełno facetów, z których połowę zna, w jakims stopniu im ufa i wie że z nimi będzie się dobrze bawić.

Jezeli dziewczyna idzie na jakas domówke gdzie sa sami znajomi to jeszcze jestem w stanie zrozumieć.
To znaczy że nie można sie jakoś dotrzec żeby on nie marudził i żebyście mogli razem się bawić. Takie zachowanie że jeżeli on nie chce iść na imprezę albo mam marudzić to ide sama jest trochę dziecinne. To może w ogóle zacznijcie miec osobnych zanjomych i nie chodźcie nigdzie razem tylko spotykajcie sie w domu bo może któreś z was zacznie marudzić podczas takiego wypadu i zepsuje wam cała przyjemność z tego.
Moja dziewczyna poszła 2 razy sama na imprezę i szczerze mówiąc censored mnie strzelał. Po pierwsze dlatego że wygląda na to że ja przeszkadzam jej chyba w dobrej zabawie, a po drugie przez tych wygłodzonych Armando co podrywaja wszystko co sie rusza nioe patrząc czy zajeta czy nie. Nie to że nie mam do niej zaufania ale na sama myśl że ktos z tych buców znajdzie sie bliżej niż pół metra od niej to juz zasługują na karę smierci :D

: 30 lip 2005, 10:55
autor: Hyhy
Nie wypowiem sie dokladniej co do watka w ostatnim poscie bo bym musial poprzeklinac... a chcialbym zeby moje malenstwo zalzylo tu konto i sie wytlumaczylo z takiego wlasnie kiedys zachowania bo od sylwestra jeszcze nic nie wyjasnilo :) tylko nie wiem czemu tak.

: 30 lip 2005, 13:47
autor: ksiezycowka
gargul pisze:To może w ogóle zacznijcie miec osobnych zanjomych

Częśc mamy osobnych i nic w tym złego nie widze.
On sie spotykla ze swoimi znajmomymi, ja ze swoimi i razem ze wspolnymi.
Szczerze mówiac to częściej się słyszy, ze kobieta ma obiekcje jak jej facet idzie se z kumplami na piwo i jej nie bierze. Ja tego nie łapię. Nigdy mi to nie przeszkadzało i tak samo to działa w druga stronę. Idę z kummplami na piwo i mojemu facetowi nic do tego.
gargul pisze:że wygląda na to że ja przeszkadzam jej chyba w dobrej zabawie

Bo tak jest. Tzn nie wiem czu u was było, ale ja czasem mam ochote bawić się bez mojego. Co nie oznacza, ze przekraczam jakies granicę. Nie bawie się ostrzej niz gdyby ze mną był.
Nie wyobrażam sobie takich jazd pt. 'wszędzie razem". Kurna ja i mo facet to nie bliźniaki syjamskie.

: 30 lip 2005, 15:30
autor: Pegaz
moon pisze: Kurna ja i mo facet to nie bliźniaki syjamskie.

<rofl2>
Heh tylko że ja z dziewczyną nie odbieram tego na zasadzie takiej ze wszędzie razem musimy po prostu chcemy..

[ Dodano: 2005-07-30, 15:30 ]
Wyłączając jej spotkania z koleżankami :) i moje piwne z kumplami :)

: 30 lip 2005, 22:57
autor: ksiezycowka
Pegaz pisze:Wyłączając jej spotkania z koleżankami usmiech i moje piwne z kumplami usmiech

No!I ja tez podobnie mówię.
Tyle, ze ja się wolę spotkac z kumplami na piwo niżeli z jakąs kumpelą nie wiadomo na co.

: 01 sie 2005, 01:03
autor: aniaa
i ukochany przesłania świat :) nic więcej chyba pisać nie muszę ;)

: 06 sie 2005, 13:13
autor: Głęboka Purpura
Pegaz pisze:Heh tylko że ja z dziewczyną nie odbieram tego na zasadzie takiej ze wszędzie razem musimy po prostu chcemy..

[ Dodano: 2005-07-30, 15:30 ]
Wyłączając jej spotkania z koleżankami usmiech i moje piwne z kumplami usmiech


dokładnie tak