Strona 1 z 1
Jak przejść z poważnych rozmów na śmieszne i ciekawe?
: 24 lip 2005, 11:29
autor: yeffin
No więc byłem raz i drugi z kumpelą na piwie............znamy sie juz dość długo (ponad 2,5 roku) ale taka bliższa znajomość (knajpa, gg) to w zasadzie od niedawna jest.
W knajpie to w sumie byliśmy 2 razy.........no ale
za pierszym razem było tak sobie, rozmowa nie zawsze sie kleiła (wiadomo, wbadanie człowieka, itd, choć sięznamy to tak naprawdę jje nie znałem)
za drugim razem już żesmy przegadali bez problemu jakieś 4 godziny przy piwku
gadalo sie fajnie, czas szybko przelecial, ale...
w sumie cały czas rozmowa toczyła się w tonie raczej poważnnym - mało śmiechów, chichow - bło troche, nie powiem, - ale generalnie tak może z 20% całej długości rozmowy.
Nie drętwo nie było, wręcz zajebiście się gadało, nawet bez śmiania.
Ale chciałbym się was spytać, w jaki sposób to zrobić, żeby rozmowa przez dłuższy czas się odbywała w w atmosferze wzajemnych uśmiechów, żartów itd, żęby było trocha gadania o niczym, itd.
Jak do niej dotrzeć w tym względzie, na czym się oprzeć, co robić?
NO bo czuje że jeszcze kolejne 2 wypady na browar, powazne gadki i się może skończyć fajna jak narazie zabawa,a tego bym nie chciał.
: 24 lip 2005, 12:21
autor: Maverick
Przynajmniej dziewczyna wie ze mozna z Toba pogadac...
A jak przejsc? To jest automatyczne! Mozna zaczac od wakacji, imprezy jakiejs, wydarzenia, mozesz skomentowac cos odnosnie muzyki (jezeli sluchacie podobnej) itd.
Ja tam lubilem pogadac na powazne tematy. Zeby zobaczyc czy ma wlasne zdanie itd
: 24 lip 2005, 12:28
autor: Głęboka Purpura
Hmm stary, wszystko powinno przyjsc z czasem. Ciesz się, ze możecie pogadac poważnie, że się rozumiecie, "głupawki" to pikuś, nie martw się i poznawaj ją dalej, pozdr
: 24 lip 2005, 13:09
autor: ksiezycowka
Moim zdaniem powinieneś sie cieszyć. Trudniej jest rozchichotaną osobę zmienić w powazniejszą podczas rozmowy niżeli na odwrót.
Ty zażartujesz, ona zażartuje, rzuć jakiś komentarz pośmiejcie się z niego. I po nitce do kłębka.

: 24 lip 2005, 14:07
autor: ptaszek
To żadna filozofia... Po prostu kiedy nastanie nagle momencik "ciszy" rzucić jakiś lżejszy temat, powiedzieć coś śmiesznego...

: 24 lip 2005, 14:14
autor: yeffin
ptaszek pisze:To żadna filozofia... Po prostu kiedy nastanie nagle momencik "ciszy" rzucić jakiś lżejszy temat, powiedzieć coś śmiesznego...

no tak......z tym jest własnie problem, jak chce na sile powiedziec cos smiesznego to zazwyczaj nie wychodzi, a czasem jak coś rzuce co mi ślina na język przyniesie to jaja wychodzą heh
a lżejszy temat to np. co? (tylko nie mówcie że pogoda ;P)
A no i chciałem powiedzieć że powyższe wpisy mnie podniosły na duchu, dzieki

: 24 lip 2005, 14:42
autor: Hyhy
No wlasnie, wszystko zlezy od CIebie

: 24 lip 2005, 14:48
autor: kinomaniak
o sobie , o znajomych, o tym co sie wydażyło ciekawego. ....tylko po prostu na wesoło... sa wakacje wiec to chyba najłatwiejszy i najlżejszy temat ...może masz jakies wesołe wspomnienia z wakacji t ..chyba każdy ma jakies fajne wspomnienia,,ja mam ich mnóstwo. jak pospuszczalismy namioty. jak wleciałam do rzeki. . musisz mic po prostu cos smiesznego w rekawie tak by potem i ta druga osoba sie rozluźniła i pujdzie jak z górki
: 24 lip 2005, 15:12
autor: yeffin
kinomaniak pisze: musisz mic po prostu cos smiesznego w rekawie tak by potem i ta druga osoba sie rozluźniła i pujdzie jak z górki
no widzisz, ale ja mam ten problem że jak zaczynam opowiadać coś co jest wg mnie śmieszne, albo w ogole smieszna historyjke, to nie umie jej opowiedzieć w sposób który by rozbawil druga osoba, dlatego też sie powstrzymuje od gadania takich rzeczy na siłę bo wiem że nic z tego nie wyjdzie,
dużo lepiej mi wychodzi humor sytuacyjny, czy komentarze na bieżąco ale z opowieściami ( i kawałami ) to ja dupa jestem,
i dlatego się tu poradzam co i jak zrobić żeby troche rozluźnic rozmowy.
a może teżi czasu poznania drugiej strony na to potrzeba

: 24 lip 2005, 15:14
autor: kinomaniak
ale to jest tylko twoje założe nie ze nie potrafisz tego opowiedzieć na wesoło...spróbuj..dlaczego odrazu sie niepotrzebnie poddajesz...domuki nie spróbujesz to sie nie dowiesz jak ona na to zareaguje...a moze akurta ci sie uda!!
: 24 lip 2005, 15:20
autor: yeffin
kinomaniak pisze:ale to jest tylko twoje założe nie ze nie potrafisz tego opowiedzieć na wesoło...spróbuj..dlaczego odrazu sie niepotrzebnie poddajesz...domuki nie spróbujesz to sie nie dowiesz jak ona na to zareaguje...a moze akurta ci sie uda!!
juz probowalem...nieraz..........z nia i bez niej, uwierz mi
zazwyczaj efkety są baaaaaardzo dalekie od tych jakie bym sobie zamarzyl więc zaprzestałem takich praktyk

: 24 lip 2005, 15:28
autor: kinomaniak
Humor sytuacyjny, i zabawny komentarz nie jest zły...wszystko przyjdzie z czasem wiec nie przejmuj sie....dobrze chociaż ze masz jakie kolwiek poczucie humoru ..i umiesz to wykozystac!!!!
: 24 lip 2005, 15:30
autor: yeffin
tzn powiem tak: pod względem zachowania i poczucia humoru dość znacznie odstępuje od społeczeństwa, a już niejedn mi powiedział że jestem dziwny i zakręcony (w pozytywnym sensie ale;-)
pozyjemy, zobaczymy:]
: 24 lip 2005, 16:29
autor: ksiezycowka
No i nie ma jak śmiech z samego siebie. Ja się ze swojej odzywającej pierdołowatości uwielbiam śmiać <aniolek2>
: 24 lip 2005, 18:36
autor: yeffin
z siebie to sie akurat potrafie nabijać aż do granic przyzwoitości (A czasem i poza, zalezy z kim rozmawiam)
to taka cecha nabyta w szkole średniej, bez tego to się przeżyć nie dało u nas

: 24 lip 2005, 19:33
autor: Maverick
Dla mnie kazdy temat jest lekki

: 24 lip 2005, 21:49
autor: Mysiorek
Sypnij kawałami lub zrób z siebie idiotę
Pokaż jej, że możesz się z siebie śmiać.
: 25 lip 2005, 14:36
autor: Głęboka Purpura
yeffin pisze:tzn powiem tak: pod względem zachowania i poczucia humoru dość znacznie odstępuje od społeczeństwa, a już niejedn mi powiedział że jestem dziwny i zakręcony (w pozytywnym sensie ale;-)
Jak pozna Cię bliżej, to pewnie to doceni. Fajnie jest odstawać od szarej masy
: 25 lip 2005, 15:17
autor: ptaszek
Mysiorek pisze:Sypnij kawałami lub zrób z siebie idiotę

Ech... żeby to tylko nie wyszło w drugą stronę

: 25 lip 2005, 23:44
autor: Mysiorek
ptaszek pisze:żeby to tylko nie wyszło w drugą stronę
To kwestia tego co się ma pod kopułą

: 26 lip 2005, 12:00
autor: ptaszek
no właśnie... poza tym jak będzie robić to na siłę to może mu nie wyjść, a tylko się zbłaźni

: 26 lip 2005, 23:48
autor: Maverick
yeffin, i co, pomogly rady?
: 29 lip 2005, 14:22
autor: yeffin
e Maverick zobaczymy, narazie mnie nie było w domu a jej też aktualnie nie ma wiec jak cos bedzie to napisze jak było
dzieki za troske ;-)