agnieszka.com.pl • Mam ogromny problem...
Strona 1 z 1

Mam ogromny problem...

: 27 cze 2005, 18:50
autor: Sasetka
Moj facet mi nie ufa. Mamy teraz bardzo ciezki kryzys, ale naprawde... nie oklamalabym go... a on wlasnie napisal mi, ze strasznie krece i znowu wykrecilam mu wala... nie wiem juz jak z nim rozmawiac, jest bardzo zle, a strasznie mi na nim zalezy.. Kocham go nad zycie... wiem, ze to co sie dzieje jest podejrzane, ale przeciez powinien mi wierzyc jesli mnie kocha :( czy ktos byl kiedys w takiej trudnej sytuacji? Czy taki kryzys da sie pokonac? Jestesmy razem okolo 6 miesiecy, zaczelo sie psuc ostatnio... Z gory dziekuje za kazda odpowiedz, jak cos to pytajcie a ja odpowiem (w miare mozliwosci - nie chce zeby sie domyslil ze to ja napisalam, gdyby przypadkiem tutaj trafil) :*

: 27 cze 2005, 19:23
autor: Nick
Napisz nam moze co takiego zrobilas ze on ma powody do tego aby przestac Ci ufac.Pozdrawiam

: 27 cze 2005, 19:32
autor: I*Z*U*$*K*A
Skoro facet Ci nie ufa to nie wzielo sie to chyba z nikad, tak po prostu bezpodstawnie. Oczywiscie nie podwazam tutaj uczucia jakim go darzysz. trzymaj sie bedzie dobrze. faceci jak sobie czegos nie powkrecaja to sa chorzy :) Bedzie dobrze. pozdrowki

: 27 cze 2005, 20:05
autor: Sasetka
Bajtek pisze:Napisz nam moze co takiego zrobilas ze on ma powody do tego aby przestac Ci ufac.Pozdrawiam


Chodzi o to,ze jest ktos kto jest bardzo mocno we mnie "zakochany". Sieje intrygi po ktorych zawsze wychodzi na to, ze to ja jestem ta zla... Bartek poczatkowo mu nie wierzyl... ale sprawa bardzo dlugo sie ciagnie... nie mowi mi tego wprost, dzisiaj wlasciwie pierwszy raz, ale ja to widze.Ciagle sie klocimy...Nie potrafie juz tak dalej. Wszyscy tylko chca mnie zniszczyc, to sie tak odbija na moim zdrowiu... wpadlam w takiego ogromnego dola, ze nie wiem czy kiedys z niego wyjde... :(

: 27 cze 2005, 20:06
autor: GNRose
Powiedz mu po prostu, jak Ci na nim zalezy, ze go kochasz etc.-powinno pomoc. Acha, i daj mu nieco czasu w razie potrzeby-zazwyczaj to jest kwestia maks. kilku dni i wszystko wraca do normy.

: 27 cze 2005, 22:35
autor: ksiezycowka
Nie wierzę, że w tym żadnej Twojej winy nie ma i jesteś jedynie ofiarą.
Bartek albo niech uwierzy albo znajdzie sobie kogoś komu zaufa (bo jak widac Tobie nie potrafi).
Szczera rozmowa - tak, ale jeśli nic nie da...?Tak tez być może.
Swoją droga temu "zakochanemu" to powinien pójśc i mordę obić a nie słuchać jakis paplanin.

: 27 cze 2005, 22:41
autor: Hyhy
A ja uwazam ze tak moze byc, sam mam problemy z\ zaufaniem i moj mozg zawsze cos wymysla :) bardzo nam z tym ciezko czasami ale dajemy rade... bedzie dobrze musi byc jak sie chce z obu stron :)

: 27 cze 2005, 23:30
autor: ptaszek
Jeśli nbaprawdę nie byłoby żadnej mojej winy, to bym po prostu ukochanemu powiedziała najszczerzej jak potrafię, prosto w oczy, że moje uczucie jest prawdziwe i silne - tylko dla niego jest moja miłość, a reszta to nieprawda. I boli mnie, że przestał mi wierzyć, bo ktoś inny chce nasz związek zniszczyć przez zazdrość. Co więcej zrobić?
Natomiast temu zakochanemu też bym parę rzeczy powiedziała: bynajmniej nie przyjemnych.

: 28 cze 2005, 00:19
autor: Nick
Swoją droga temu "zakochanemu" to powinien pójśc i mordę obić a nie słuchać jakis paplanin.

POPIERAM!!! Ja bym tak zrobil. Pogadal z gostkiem a jak wyszlo by ze klamie obil bym mu morde. Zreszta jakby nie klamal tez bym mu morde obil :D Jezeli ma cos do dziewczyny ktora kocham rozsiewa na jej temat plotki itp to poczul bym sie w obowiazku tak postapic chociaz NIENAWIDZE rozwiazan silowych. Ale tutaj jest wyjatek

: 28 cze 2005, 00:33
autor: szopen
Zaufanie to podstawa związku, jeśli nie dałaś mu powodu do niepokoju, i on mimo to wierzy temu gościowi, to jest to tylko i wyłącznie jego problem,a Ty sie powinnaś zastanowc czy chcesz być z osobą która bardziej wierzy nieznajomemu (zakladam ze ten "zakochany" to jest jakas obca osoba dla Twojego faceta) niż swojej dziewczynie. 3maj sie :)

: 04 lip 2005, 18:31
autor: Pegaz
Nie ma czegoś takiego jak mnie kochasz to zrozumiesz i bez wytłumaczenia.Może w filmach ale nigdy w życiu za to jest coś takiego że jeśli się kocha to nie ma się żadnych najmniejszych nawet tajemnic a zaufanie jest sztuką mówienia sobie o wszystkim a nie zawierzaniu na słowo.
Jeśli się mocno kocha to jest się zazdrosnym o rożne głupoty a faceci mają na tym punkcie pierd...a wiem po sobie.Pozdrawiam.