agnieszka.com.pl • dziewczyna=kobieta?
Strona 1 z 1

dziewczyna=kobieta?

: 18 cze 2005, 16:53
autor: cubasa
Otóż według Słownika Języka Polskiego:
-Dziewczyna to "niezamężna kobieta, panna".
-Kobieta to "dorosły osobnik plci żeńskiej".

Zastanawialiście się kiedyś nad tymi określeniami? Czy określenie "dziewczyna" w Waszym pojęciu oznacza to samo co "kobieta"? Czy wyznaczać jakiś wiek od którego mozna mówić ze to jest dziewczyna, a to kobieta?
Ja słowa "kobieta" uzywam niezbyt często, bo dla mnie to są po prostu "dziewczyny":) (powiedzmy do dwudziestu kilku lat). W wyjatkowych okolicznosciach, uzywam zeby poczula sie dumna. Bo jest chyba cos takiego, ze jezeli mowi sie np. do 17-latki (bez obrazy) "Piekna z niej kobieta" wowczas poczuje sie pewniej i doceniona. Można już taką nazwać "kobietą"?
Wielokrotnie sam slyszałem jak nawet na 25-latke mówi się "dobra z niej dziewczyna" itp.
Zatem od czego to tak naprawde zależy, jak myslicie?

<aniolek2>

: 18 cze 2005, 17:12
autor: Krzych(TenTyp)
Ja myślę ze platonicznie od wyrazu tważy oraz ubioru.
A mentalnie od tego jaki ma temperament.

: 18 cze 2005, 17:50
autor: ksiezycowka
dla mnie dziewczyna to po prostu młoda kobieta. Czyli tak do 30. Potem kobieta. Tak to u mnie funkcjonuje jakoś.

[ Dodano: 2005-06-18, 17:52 ]
Zdarza mi się tez używac tych słów wymiennie jesli np chodzi o 22 latkę mogę powiedzieć zarówno dziewczyna jak i kobieta. Ale 17latki ... nie wiem... raczej nie nazwe kobietą [ jedynie jako okreslenie plci mogłambym uzyc].

: 18 cze 2005, 19:53
autor: unlucky_sink
moon pisze:17latki ... nie wiem... raczej nie nazwe kobietą

a 18 latke tak? :/

: 18 cze 2005, 20:24
autor: saviour
unlucky_sink pisze:a 18 latke tak?


Wobec "nastek" lub z chęci obdarowania pieszczotą zwracam się per "kobietka". Czyżbyś liczyła 18 wiosen Unlacky? Piękny wiek kobietko, cudowna młoda kobieto, dziewczyno.

Dziewczyna? Generalnie oznacza młodą kobietę, ale też osobę młodą duchem. Nobliwa 90-latka do rówieśniczek: podajcie mi ziele, dziewczyny!

Kobieta - trudno mi podać jakąś cezurę, ale przeciętnie myśląc o kobiecie mam przed oczami obraz 25,26-letniej wzwyż.

: 18 cze 2005, 21:09
autor: ksiezycowka
a 18 latke tak?

Też raczej nie. Powiedzmy, że dopiero 20stke.

: 18 cze 2005, 22:29
autor: Maverick
Dziewczyna jest bardziej potoczne i raczej do osob mlodszych lub w podobnym wieku co osoba tego slowa uzywajaca.
Bo o ile glupio brzmi jak 20 latek powie do 45 latki "dziewczyna", a inaczej jak tak powie 50 latek - aby je odmlodzic i nadac zwrotowi charaktem zartobliwy i wesoly.
Kobieta jest raczej okresleniem plci danego osobnika rodzaju ludzkiego niz wyrazem uzywanym w kontaktach miedzyludzkich (zwlaszcza w stosunku do osoby co do ktorej sie tego zwrotu uzywa).

Albo jakos tak ;)

: 19 cze 2005, 01:13
autor: Glatz
A dla mnie kobieta to taka osoba która dojrzała do tego psychicznie aby być kobietą.

: 19 cze 2005, 11:56
autor: unlucky_sink
saviour pisze:Czyżbyś liczyła 18 wiosen Unlacky?

spytałam o to, ponieważ moon uważała, że 17latki nie nazwałaby kobietą. Sama ma 18lat więc spytałam czy siebie nazwałaby kobietą. Moon dlaczego 20latke? Ja nie mam wyznaczonych żadnych przedziałów wiekowych które pomogłyby mi odróżnić kobietę od dziewczyny-różne "kobiety" są... No właśnie...Rozumiem, że wg słownika mianem kobiety określa sie dorosłego osobnika płci żeńskiej, ale dorosły...hmmm i tu może być kolejny temat do sporu ;) bo jaką kobiete można nazwać dorosłą? kobietę samodzielną, czy taką którą skończyła 18lat? jaką....? Moon dlaczego 20latke nazwałabyś kobietą, a 18, 19 latke już nie?

: 19 cze 2005, 13:06
autor: ksiezycowka
Moon dlaczego 20latke nazwałabyś kobietą, a 18, 19 latke już nie?

Nie wiem. Tak mam, tak mi się utarło. Żartobliwie moge powiedziec do kogoś "Kobieto!", ale tak normalnie nie. Siebie też wole okreslac jako dziewczynę niżeli kobietę. Kobieta zdaje mi się być dojrzalsza. Pewnie taka 20latka dojrzała nie jest, ale przynajmniej nie kłóci mi się naście lat. Nastolatka kobietą?Nie w tym sensie.

: 19 cze 2005, 13:10
autor: unlucky_sink
moon pisze:Pewnie taka 20latka dojrzała nie jest

pewnie nie jest?? skąd ty to możesz wiedzieć ?? :/

: 19 cze 2005, 13:16
autor: ksiezycowka
A skąd Ty możesz wiedziec,że jest? :P
Chodzi mi o to, żeby wyjasnić, że może i niema kolosalnej róznicy między 19latka a 20latka, ale u mnie jest w tym sensie, że jedna jest dla mnie tylko i wyłącznie dziewczyną a drugą już wymiennie dziewczyna/kobieta.

: 19 cze 2005, 13:19
autor: unlucky_sink
moon, :/

: 19 cze 2005, 14:15
autor: fifi
No wiecie, co, własnie sie dowiedzialam, ze jestem dla mojego partnera dziewczyną. Nie jestem zachwycona tym faktem, tym bardziej ze mam 25 latek i ciesze sie z tego. Wole być kobietą, tak mi sie wydaje ze o kobiecie myśli sie poważniej a z dziewczyna mile spedza czas. Tu pole do popisu dla mężczyzn- co o tym sądzicie?
Czy to nie jest tak, ze dla rowiesników będziemy zawsze chłopakiem/dziewczyną (wzglednie dla osob od nas starszych), a osoby starsze od nas postrzegane sa przez nas jako kobieta/ mężczyzna? ew. dziadek/ babcia <banan>

: 19 cze 2005, 15:36
autor: saviour
moon pisze:Pewnie taka 20latka dojrzała nie jest


Oj znam ja 17-stki dojrzalsze od dwudziestek piątek, znam... Wiek niestety nie czyni mniej lub bardziej dojrzalszym. Nie wiem zatem, czy używanie słów "dziewczyna" i "kobieta" mają jakikolwiek związek z dojrzałością.

"Dziewczyna" to po prostu młoda kobieta, ale gdzie przebiega granica pomiędzy jednym a drugim "stadium" - zależy od indywidualnych zapatrywań.

fifi pisze:jestem dla mojego partnera dziewczyną. Nie jestem zachwycona tym faktem, tym bardziej ze mam 25 latek i ciesze sie z tego. Wole być kobietą, tak mi sie wydaje ze o kobiecie myśli sie poważniej a z dziewczyna mile spedza czas


Nic podobnego, to sympatyczne, że tak o Tobie myśli. Myślę, że powiedział to, żeby podkreślić, że dla niego zawsze jesteś młoda, piękna, radosna i pełna życia jak młode dziewcze :).

: 19 cze 2005, 15:39
autor: Andrew
Jezeli dziewczyna 17 letnia bedzie miała dziecko , to juz nie bedzie "dziewczyną " a stanie się automatycznie kobietą

Jezleli 18 letnia dziewczyna wezmie slub z facetam , tez juz nie bedzie dziewczyna tylko kobietą !
Dziewczyna = uzalezniona od kogos (rodziców ,opiekuna)
Kobieta ...osoba niezalezna !
itd........

: 19 cze 2005, 15:53
autor: saviour
Andrew pisze:Jezeli dziewczyna 17 letnia bedzie miała dziecko , to juz nie bedzie "dziewczyną " a stanie się automatycznie kobietą


Albo będzie po prostu dzieckiem, które rodzi dziecko.

Dziewczyna = uzalezniona od kogos (rodziców ,opiekuna)
Kobieta ...osoba niezalezna !


Zgodnie z powyższym 30-letnia pani, która pozostaje na utrzymaniu męża z powodu 20% bezrobocia jest dziewczyną, bo jest od niego w pełni uzależniona. Nie zgadzam się.

: 19 cze 2005, 15:57
autor: unlucky_sink
saviour pisze:Nie zgadzam się.


ja też <aniolek2>

: 19 cze 2005, 15:57
autor: fifi
czy bycie czyjąś żoną a jednoczesnie osobą nie pracującą, sprawia wg. Ciebie że już się jest kobietą? Przecież to nie jest niezależność, tylko zmiana osoby od której jest się zależnym.
Jeśli chodzi o 17 latkę mającą dziecko, to dla mnie jest na to ładne określenie... dzieci mają dzieci. To, że 17 latka ma juz zdolność do rozrodu i wpadła, nie czyni z niej automatycznie kobiety- osoby niezaleznej... niejednokrotnie właśnie wtedy jest ona zależna albo od ojca dziecka, albo od własnych rodziców.

Saviour- dzięki za słowa pociechy <browar>

: 19 cze 2005, 16:19
autor: Andrew
Wszystkiego sie mozna czepiac ! wszystko podwazac , z wieloma rzeczmi ..nie zgadzac ., tak smo mozna sie zastanawiac nad normalnoscia kazdego z nas , was ! <aniolek2> kogo to obchodzi kto z czym sie zgadza lub nie !
a wyjatki są wszędzie ! <aniolek2>

Trzeba troche pomyslec nad tym co napisałem ...ot wszystko
młoda dziewczyna jest zalezna bo jest !
30 letnia to juz całkiem coś innego...w kazdej chwili moze byc nie zalezna ! wpływ na to mają tylko czynniki zewnetrzne !
ale gadam jak do przedszkolaków, a tu sami przecież dorosli ludzie ...co nie !! <aniolek2> <aniolek2>

: 19 cze 2005, 16:22
autor: unlucky_sink
Andrew pisze:tak smo mozna sie zastanawiac nad normalnoscia kazdego z nas , was


ja tam normalna nigdy nie byłam :DDD <aniolek2>

: 19 cze 2005, 16:46
autor: Andrew
No!!!!! to chodz na piwo idziemy razem , do Rybnika mam wszak nie daleko ...zut beretem ! bym powiedział <browar> <browar>

: 19 cze 2005, 16:52
autor: unlucky_sink
Andrew, no to zapraszam do Rybnika <browar>

: 19 cze 2005, 16:52
autor: sami
Faktycznie istnieje ustalona granica pomiędzy byciem dziewczyną a kobietą. To moment pierwszej menstruacji. Od tej chwili dziewczyna jest kobietą.

Potoczne nazewnictwo jest inną sprawą. Czy na osobę dwudziestokilkuletnią powie się "dziewczyna" czy "kobieta", zależy od mentalności, zachowania, dojrzałości etc. i tu nie wyróżnia się wyraźnego podziału :)

: 19 cze 2005, 17:03
autor: saviour
sami pisze:Faktycznie istnieje ustalona granica pomiędzy byciem dziewczyną a kobietą. To moment pierwszej menstruacji. Od tej chwili dziewczyna jest kobietą.


Kto ustalił taki fakt? Oczywiście, ktoś może przyjmować takie założenie, ale skąd jego "faktyczność"?

: 19 cze 2005, 17:06
autor: Hyhy
A ja bym nazwal kobieta rozsadna dziewczyne :) moze miec i 17 lat :) ponizej to jeszcze dziecko :)

: 19 cze 2005, 17:23
autor: Andrew
unlucky_sink pisze:Andrew, no to zapraszam do Rybnika <browar>


taaaaakkkk!!! a pujdziesz z 40 latkiem na piwo???

: 19 cze 2005, 17:28
autor: unlucky_sink
Andrew pisze:taaaaakkkk!!! a pujdziesz z 40 latkiem na piwo???


hehe a czemu nie?:>

: 19 cze 2005, 17:36
autor: sami
Kto ustalił taki fakt? Oczywiście, ktoś może przyjmować takie założenie, ale skąd jego "faktyczność"?


Kto? NIe wiem :) ale jest to tak przyjęte. Zapytaj lekarzy, mamy, babcie, ciocie, siostry :P

: 19 cze 2005, 18:09
autor: saviour
sami pisze:ale jest to tak przyjęte. Zapytaj lekarzy, mamy, babcie, ciocie, siostry


sami pisze:ale jest to tak przyjęte. Zapytaj lekarzy, mamy, babcie, ciocie, siostry


Wg mnie to jakiś wydumany podział, nie fakt, sprowadzający się do stwierdzenia, że dziecko staje się kobietą kiedy jest gotowe do potencjalnego rozrodu... :/. Równie dobrze możnaby przyjąć, że wyraz "kobieta" jest stosowany na określenie samicy człowieka i każdy ludzki osobnik płci żeńskiej jest nią od urodzenia, a więc problem Cubasy z głowy... :/


Tylko chyba nie bardzo mu o to chodziło.