Zostałem sam co robić :(.

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Grzesiek
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 64
Rejestracja: 10 cze 2005, 20:43
Skąd: od znajomych
Płeć:

Postautor: Grzesiek » 14 cze 2005, 13:01

Andrew pisze:Takie tematy mnie wkuzają ! kazdy normalny dorosły juz, jak by nie patrzec człowiek powinien wiedziec co robic !! i teraz jesli pytasz ot tak , z nudów tylko , to wszystko oki , jesli naprawde masz z tym problem i naprawde sie miotasz , no to masz problem i moze wlasnie miedzy innymi dlatego Cie zostawiła !
A jak w przyszłosci stroacisz prace , to co znowu bedziesz szukał pomocy gdziekolwiek załamany ?? zamiast wziasc sie w garsc ! , a jak Ci zachoruje dziecko , to co ...zona bedzie miała zamiast opacie w tobie to nastepny problem ??
albo jestes facet ...albo makowa panienka !
Charlie ........nic nie mów !! prosze !


Widzisz może ty jesteś bardziej doświadczona i wiesz jak postępować w takich sprawach, ale nie wszyscy są tacy jak ty. Są różne typy ludzi i może on woli się podzielić swoim problemem bo to jest jego pierwsza miłość i to wszystko go już przerasta nie można krytykować takich ludzi...albo przynajmniej powinno sie to zostawić dla siebie!!!!
coś musi się skończyć by coś nowego mogło się zacząć...
Awatar użytkownika
polaX
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 15
Rejestracja: 14 cze 2005, 11:45
Skąd: xxx
Płeć:

Postautor: polaX » 14 cze 2005, 13:09

Grzesiek pisze:Widzisz może ty jesteś bardziej doświadczona i wiesz jak postępować w takich sprawach, ale nie wszyscy są tacy jak ty. Są różne typy ludzi i może on woli się podzielić swoim problemem bo to jest jego pierwsza miłość i to wszystko go już przerasta nie można krytykować takich ludzi...albo przynajmniej powinno sie to zostawić dla siebie!!!!

Zgadzam się z tym całkowicie
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 14 cze 2005, 13:12

Jezeli sie tylko zali ! to wszystko oki (o czym pisalem zreszta ) jesli jest inaczej ....jest problem ! o czym tez pisalem ! <browar>
Chyba zle zostalem zrozumiany , nic nie ma zlego w wygdniu sie , kazdy tego potrzebuje , inna sprawa jak faktycznie ma problemy z tym co dalej zrobic !
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Grzesiek
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 64
Rejestracja: 10 cze 2005, 20:43
Skąd: od znajomych
Płeć:

Postautor: Grzesiek » 14 cze 2005, 13:21

Andrew pisze:inna sprawa jak faktycznie ma problemy z tym co dalej zrobic !


No właśnie ma proble bo nie wie co ma zrobić z sobą czy szukać innej dziewczyny czy może coś innego po prostu szuka wsparcia!!! Teraz ty sobie pomyśl masz taki problem i napisałeś tuataj a inni Ci piszą " Co ty dupa jesteś nie wiesz co masz zrobić w takim przypadku" teraz chyba rozumiesz o co chodzi...
coś musi się skończyć by coś nowego mogło się zacząć...
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 14 cze 2005, 13:25

Grzesiek a wlasnie to mu da do myslenia ze moze warto samemu nad tym popracowac? Masz tu odpowiedzi ludzi ktorzy go wspieraja i chetnie pomoga, i jesli naprawde tej pomocy potrzebuje to napisze do nich na priv chociazby, a kto wie, moze i do andrewa ? :P
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "

hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
Grzesiek
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 64
Rejestracja: 10 cze 2005, 20:43
Skąd: od znajomych
Płeć:

Postautor: Grzesiek » 14 cze 2005, 13:33

Hyhy pisze:jesli naprawde tej pomocy potrzebuje to napisze do nich na priv chociazby, a kto wie, moze i do andrewa ?


Hyhy może i masz racje bo rozwineliśmy tu ten temat mocno a właściciela tego postu nie ma... i może juz jest wszystko dobrze a my tu gdybamy:) hehe
coś musi się skończyć by coś nowego mogło się zacząć...
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 14 cze 2005, 13:33

Nie mialem jeszcze takiego problemu z którym bym sie sam nie uporał i to po swojemu , i tez zawsze dobrze na tym wychodze jak i inni których ewentualny problem dotyczy ! posrednio ! chyba ze są problemy innej natury to ci "inni " nie koniecznie !
dobrymi radami to jest piekło wybrukowane , tak samo jak checiami !! <aniolek2>
zycie płynie dalej kochani, bez wzgledu na to co nas spotkało !
Czy ja tu kiedykolwiek szukałem wsparcia ??? NIE ! POMOCY .. NIE !! ewentualnie co kto mysli !
Kazdy ma rozum !! i tez kazdy wie co ma zrobic ! (nie wierze ze jest inaczej ) pyta tylko dlatego, ze szuka aprobaty lub nie dal tego co wymyslił .Jesli jest inaczej , nie ma pomysłu ...jest zle !

Andrew nie odpiszse takiemu , bo nie sposób radzic w pewnych rzeczach , trzeba po prostu działać i ponoscić tego konsekwencje ! kazdy człowiek jak i sytuacja jest inna , by doradzic cokolwiek ...trzeba by doglebnie kogos , albo sytauacje znac <browar>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Grzesiek
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 64
Rejestracja: 10 cze 2005, 20:43
Skąd: od znajomych
Płeć:

Postautor: Grzesiek » 14 cze 2005, 13:39

Dlatego powinieneś sie cieszyć że Bóg Cię obdażył taką mocną psychiką ale każdy inaczej podchodzi do problemów. Jedni nie chcą aby im ktoś pomagał a inni nie dadzą rady bez niej wiadomo że chłopak zrobi tak jak on chce ale przecież po to jest to forum aby pisać o swoich problemach...
coś musi się skończyć by coś nowego mogło się zacząć...
Awatar użytkownika
lorenzen
Maniak
Maniak
Posty: 678
Rejestracja: 03 lip 2004, 11:11
Skąd: koniecpolski
Płeć:

Postautor: lorenzen » 14 cze 2005, 13:40

W wątku, który się rozwinął zgadzam się w zasadzie z Andrew, choć wiem, że bywają sytuacje, w których można się pogubić nie na żarty... - ale spokojnie dajcie Autorowi chwilkę, a z pewnością się odnajdzie.
A bezpośrednio do topiku, to na prawdę są w życiu ważniejsze wartości, idee, rzeczy niż związek z drugim człowiekiem, choć oczywiście do pełni szczęścia ktoś najbliższy wydaje się niezbędny ... takie moje zdanie.
<browar>
;)...
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 14 cze 2005, 13:43

Grzesiek pisze:Dlatego powinieneś sie cieszyć że Bóg Cię obdażył taką mocną psychiką ale każdy inaczej podchodzi do problemów. Jedni nie chcą aby im ktoś pomagał a inni nie dadzą rady bez niej wiadomo że chłopak zrobi tak jak on chce ale przecież po to jest to forum aby pisać o swoich problemach...


to tez nie mam nic przeciwko temu ze to tu napisał , cały czas jednak mysle , ze tylko sie pozalił , wyzucił z siebie ...to co go gryzie , a tak naprawde wie co ma zrobić ! <browar>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Grzesiek
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 64
Rejestracja: 10 cze 2005, 20:43
Skąd: od znajomych
Płeć:

Postautor: Grzesiek » 14 cze 2005, 14:19

Widzisz Andrew i w ten sposób rozwiązaliśmy tą małą niejasność, ale gdzyby autorowi tak samo łatwo poszło jak nam tutaj na forum to by dopiero było SUPER <browar>
coś musi się skończyć by coś nowego mogło się zacząć...
misiekzloty
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 10
Rejestracja: 27 maja 2005, 16:23
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: misiekzloty » 14 cze 2005, 14:35

Dziekuję za odzew . Bardzo się ciesze że staracie się mi pomóc.
Jakoś sobie poradze, to nie koniec świata, tylko szkoda że już jej ze mną nie ma :(.
Nie układało nam się, zbyt często się kłóciliśmy. Nie zrozumielismy się i tyle, Ona miała inne potrzeby niż ja, ja inne niż Ona :(.
Padło wiele gorzkich i przykrych słów z mojej strony. Wiecie jak człowiek jest zdenerwowany to mówi dużo głupst, ale nie zmienia to faktu że tylko ja jestem winny.
No nic , życie toczy się dalej .
Dziekuję jeszcze raz.
Awatar użytkownika
unlucky_sink
Maniak
Maniak
Posty: 739
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:42
Skąd: ...
Płeć:

Re: Zostałem sam co robić :(.

Postautor: unlucky_sink » 14 cze 2005, 14:42

misiekzloty pisze::(.
Macie jakieś rady co robić bo ja sam już nic nie wiem :(. Pierwsza miłość, pierwsza prawdziwa dziewczyna, a jednak nie wyszło :(.Smutno mi i tyle...


ja za moją pierwszą miłością płakałam 3dni i 3 noce. Przeszło, zapomniałam... ale wtedy byłam bardzo młoda(bardzo bardzo ;) ) no cóż...życzę powodzenia. Pozdrawiam <browar>
Awatar użytkownika
Grzesiek
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 64
Rejestracja: 10 cze 2005, 20:43
Skąd: od znajomych
Płeć:

Postautor: Grzesiek » 14 cze 2005, 14:43

Coś mi sie wydaje że jeszcze nic nie straconego. Kłutnie są często w związkach. Poczekaj kilka dni a zobaczysz że jeszcze coś może z tego być po prostu już sie do siebie przyzwyczailiście dlatego tak jest a nie inaczej. Zaufaj czasowi...
coś musi się skończyć by coś nowego mogło się zacząć...
Awatar użytkownika
polaX
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 15
Rejestracja: 14 cze 2005, 11:45
Skąd: xxx
Płeć:

Postautor: polaX » 14 cze 2005, 15:14

A co ty takiego jej powiedziałeś?? Uważam że wszystko do się odkręcić jeśli sie tylko naprawde chce Tylko naprawde trzeba chcieć
Awatar użytkownika
unlucky_sink
Maniak
Maniak
Posty: 739
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:42
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: unlucky_sink » 14 cze 2005, 15:24

Uważam że wszystko do się odkręcić jeśli sie tylko naprawde chce Tylko naprawde trzeba chcieć

ale skoro maja inne potrzeby to dlaczego mieliby odkręcać cokolwiek...
"Mężczyzna kolo 30 czy 40 nie wiąże się z mlodszą kobietą dla jej jędrnego ciala i przeklutego języka. To czysta propaganda. Wiąże się z nią, by móc stać się tym,kto spieprzy jej życie." T. Parsons
Awatar użytkownika
polaX
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 15
Rejestracja: 14 cze 2005, 11:45
Skąd: xxx
Płeć:

Postautor: polaX » 14 cze 2005, 15:31

unlucky_sink pisze:ale skoro maja inne potrzeby to dlaczego mieliby odkręcać cokolwiek...

Bo chłopak cierpi bo jej już nie ma a z tego co pisze to musiał wywinąć jej jakiś numer lub powiedzieć pare przykrych i nie przemyślanych słów które doprowadziły do tego że już nie są razem. On powinnien się zastanowić czy tak naprawde chce być z nią a jęsli chce to robić wszystko żeby ona mu wybaczyła
Awatar użytkownika
unlucky_sink
Maniak
Maniak
Posty: 739
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:42
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: unlucky_sink » 14 cze 2005, 15:41

no nie wiem... skoro mają inne potrzeby... jeśli związek opiera się tylko na przywiązaniu i nie ma porozumiena to czy warto go ratować..?
"Mężczyzna kolo 30 czy 40 nie wiąże się z mlodszą kobietą dla jej jędrnego ciala i przeklutego języka. To czysta propaganda. Wiąże się z nią, by móc stać się tym,kto spieprzy jej życie." T. Parsons
Awatar użytkownika
polaX
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 15
Rejestracja: 14 cze 2005, 11:45
Skąd: xxx
Płeć:

Postautor: polaX » 14 cze 2005, 15:57

unlucky_sink pisze:jeśli związek opiera się tylko na przywiązaniu i nie ma porozumiena to czy warto go ratować..?

Czy związek opierał się już tylko na przywiązaniu to wie tylko on i ona A czy warto go ratować sam musi się zastanowić
Awatar użytkownika
Nick
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 75
Rejestracja: 28 kwie 2005, 17:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: Nick » 14 cze 2005, 16:07

Moim zdaniem pogodzicie sie:) Po prostu musicie odczekac kilka dni
Live long and prosper
Awatar użytkownika
polaX
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 15
Rejestracja: 14 cze 2005, 11:45
Skąd: xxx
Płeć:

Postautor: polaX » 14 cze 2005, 17:31

Bajtek pisze:Moim zdaniem pogodzicie sie:) Po prostu musicie odczekac kilka dni

Moim zdaniem też Jeżeli oczywiście chcesz Kup kwiatki i leć ją przeprosić i powiedz że już w życiu tak nie zrobisz, nie powiesz Powinno pomóc jeżli nadal chcesz z nią być zrobisz wszystko co w twojej mocy A jeśli nie poskutkuje to tylko czas Ci pomoże......
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 14 cze 2005, 19:35

Pewnie!A potem wróc na forum pełen nadzei!Potem okaze się, ze nieliście inne potrzeby, a Ty wrócisz na forum i dołaczysz do tych cierpiętników co uwazają, że głównie dziewczyny sa złe i krzywdza ich biednych niewinnych i wrazliwych!

Smutno jest Ci przejdzie i tyle :]
Powodzenia zycze.
Awatar użytkownika
unlucky_sink
Maniak
Maniak
Posty: 739
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:42
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: unlucky_sink » 14 cze 2005, 19:49

moon pisze:Smutno jest Ci przejdzie i tyle Usmiech pelna gemba
Powodzenia zycze.

dołącze się do tych życzeń <browar>
"Mężczyzna kolo 30 czy 40 nie wiąże się z mlodszą kobietą dla jej jędrnego ciala i przeklutego języka. To czysta propaganda. Wiąże się z nią, by móc stać się tym,kto spieprzy jej życie." T. Parsons
Agusia

Postautor: Agusia » 15 cze 2005, 11:45

misiekzloty pisze:Jakoś sobie poradze, to nie koniec świata, tylko szkoda że już jej ze mną nie ma


Tak to bywa.Przezyjesz bol, zal,zlosc i inne uczucia towarzyszace i wrocisz do rownowagi swojej.
Tak bylo w moim przypadku, tylko ja mam inne podejscie: Cierpialam i to bardzo ale staralam sie zachowac piekne wspomnienia mimo wszystko. Zachowalam wspomnienia i wyzbylam sie negatywnych uczuc towarzyszacych "po dordze"...
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 15 cze 2005, 11:52

Najgorsze ejst to ze czlowiek sobie zdaje sprawe wiec niekiedy wmawia ze wcale nie musialo tak byc ze moglismy byc szczesliwi itd, nie? Z tym chyba najciezej sobie poradzic... a piekne chwile zawsze sie pamieta z tym, ze to boli jak sie o tym mysli zaraz po. Nie wyobrazam sobie rozstania z moja mala jak bysmy to przezyli jedno i drugie... probuje sie na taka ewentualnosc przygotowac:) co o tym myslicie? Ze probuje juz teraz przygotowac sie na to chociaz wcale tego nie chce i nic nie wyglada na to ze tak by moglo byc... ?
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "



hyhy e(L)o :)
Agusia

Postautor: Agusia » 15 cze 2005, 12:46

Hyhy pisze:co o tym myslicie? Ze probuje juz teraz przygotowac sie na to chociaz wcale tego nie chce i nic nie wyglada na to ze tak by moglo byc... ?



Nic Tobie to nie da...Ja tez przygotowywalam sie na ta ewentualnosc i teraz niestety jestem w trakcie rozpadu zwiaku....To naprawde bardzoo boli i przygotowanie sie na to nic nie daje. Nie zmniejszy to Twojego bolu, nie pomoze Tobie szybciej wrocic do normalnosci..
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 15 cze 2005, 14:41

Hyhy zalezy jak się przygotowywujesz :]
Awatar użytkownika
fifi
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 166
Rejestracja: 07 cze 2005, 21:24
Skąd: trojmiasto
Płeć:

Postautor: fifi » 15 cze 2005, 15:10

to nie ma sensu sie przygotowywac! trzeba chwile z ukochana osobą brać pełnymi garsciami a nie myslec o rozstaniu. moja kolezanka po osmiu latach bycia razem ze swoim sie zareczyla a on co? zmarł. Nie ma takiej mozliwosci, zeby sie przygotowac, bo scenariusze sa przeróżne i najczęsciej jest dokladnie na odwrót, niz sobie to wyobrazalismy.
Obrazek
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 15 cze 2005, 22:33

Ale Fifi zalezy jak się przygotowywujesz!Przyszłości nei przewidzisz - to jasne.
Ale lepiej miec w świadomości (zwłaszcza jak się jest młodym), ze może zaistnieć rozstanie. Osoba, która ma to w świadomości (nie mówię że rozmyśla o tym i się na tym skupia, ale to dopuszcza a nie tłumi) lżej rozstanie przeżyje, nie będzie to dla neij jak grom i łatwiej jej będzie zrozumiec, ze jeszcze z kimś może być szczęsliwa.

Mi tego brakuje strasznie np, bo ja się po prostu boję rozstania (w wyniku pewnego związku kiedyś) i jeśli mi cois takiego zaświta od razu tłumie.

Przygotowanie w tym sensie o którym mówię na ewentualne rozstanie ma sens.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 267 gości