agnieszka.com.pl • Kocha nie Kocha oto jest pytanie .....
Strona 1 z 1

Kocha nie Kocha oto jest pytanie .....

: 25 maja 2005, 00:16
autor: Ronin
Eh nie sądziłem ze kiedyś napisze w tym dziale ale jednak
Nie szukam podobnego tematu ponieważ uważam że to jest indywidualna sprawa także sorka…
Mianowicie zauważyłem ze od jakiegoś czasu zmieniło się nastawienie mojej ukochanej do mnie…stała się bardziej zimna … nasze kontakty fizyczne ustały… rzadziej wyrażała swoje uczucia….
W niedziele nie wytrzymałem i zapytałem czy coś jest nie tak …. Nic się nie pomyliłem
Powiedziała ze nie wie czy mnie kocha nie jest pewna swoich uczuć …..
Rozmowa przybrała dość gorzkiego toku …. Lekka załamka z mojej strony … mineło od tej pory 2 dni ja jestem nieco już zrezygnowany … wczoraj podjołem decyzje że musimy się przestać widywać przez jakiś czas …. Sytuacja jest o tyle gorsza że ona wyjeżdża za miesiąc za granice i to na kilka miesięcy
Ona powiedziała ze coś się zmieniło że już nie czeka tak na mnie jak wcześniej … miała troche kłopotów w domu i nietylko ….
Jak myślicie przetrwa ten związek czy to minie ?? co powinienem zrobić ?? dodam że zawsze staram się najlepiej jak tylko potrafie okazać jej uczucia i pomagam jeśli jest taka możliwość … eh nie wiem co myśleć …..
Pozdro
:(:(:(:(

: 25 maja 2005, 00:22
autor: ksiezycowka
Wszystko w waszych rękach. Jednak nawet jeśli teaz się zrobi oki to taka sytuacja nie wróży dobrze w związku z tym jej wyjazdem. Skoro teraz jest słabo między wami moim zdaniem macie marne szanse żeby przetrzymac nadchodzącą rozłąkę.

: 25 maja 2005, 00:24
autor: ptaszek
Myślę, że skoro jej uczucia wygasły i już tak nie tęskni, nie myśli o Tobie, to ten jej wyjazd może oznaczać zerwanie. Przykro tak pisać, ale to mi się zbyt optymistycznie nie widzi. Nie wiem, może jeszcze coś zrozumie, coś do niej dotrze, ale z Twojego opisu wynika, że zaczyna się to chylić ku końcowi. Mam jednak nadzieję, że stanie się inaczej! a przynajmniej tego Ci życzę! :)

: 25 maja 2005, 05:09
autor: Agusia
Ronin pisze:Mianowicie zauważyłem ze od jakiegoś czasu zmieniło się nastawienie mojej ukochanej do mnie…stała się bardziej zimna …


Ronin pisze:Powiedziała ze nie wie czy mnie kocha nie jest pewna swoich uczuć …..


To bardzo trudna sytuacja.Pomyslales moze o tym,ze to jest reakcja na wyjazd,ze ona nie wie jak zareagowac i chce sie przez to zdystansowac??
Tak czasami postepuja osoby jak ich czeka rozlaka, boja sie tak dlugiego rozstania i wola sie jakby wczesniej przygotowac.Wiem,ze to dziwne ale tak bywa.
Moze ona nie chce byc zobowiazana przed wyjazdem i nie wie co bedzie czula i dlatego tak robi??
moje pytanko: Ile byliscie ze soba??

: 25 maja 2005, 08:09
autor: Ronin
3 miesiace ale czujemy sie jakbysmy chodzili juz conajmnniej 6
eh ale ta zmiana przyszla z dnia na dzien wrecz
w jeden dzien jest wszystko super w drógi ja zauwazam ze cos nie tak
co gorsza ona niewie sama czemu tak jest

: 25 maja 2005, 09:29
autor: ptaszek
Wydaje mi się, że mogła zacząć odczuwać po prostu, że coś jest nie tak... Tzn. że to uczucie jeszcze nie jest tym CZYMŚ. Więc, być może, w ogóle zaczęła się zastawiać co to jest i czy to na pewno miłość.

: 25 maja 2005, 09:35
autor: sophie
Z długą rozłąką tak jest: albo się związek rozwali, bo i tak chylił się powoli ku upadkowi. Albo przetrzyma, bo są mocne fundamenty.
Obawiam się, że w waszym wypadku ta pierwsza opcja wchodzi w grę :>
Ja przed długim wyjazdem też byłam zestresowana, ale ostatni okres przed , to był najcudowniejszy czas z moim facetem. I choć ryczałam jak głupia, wiedziałam, że będzie dobrze. Bylismy już rok ze sobą jak wyjechałam.
Przykre, ale raczej nic z tego u was nie będzie. Dziewczyna pewnie ma świadomosć, że jak wyjedzie, może kogoś (choćby przypadekiem) poznać. A wasz związek nie jest na tyle długi i mocny, żeby to przetrwać. Więc mając wątpliwości co do uczuć, woli od razu, że tak powiem, mieć to z głowy. Żeby i ciebie później nie męczyc i siebie...

: 25 maja 2005, 13:12
autor: ksiezycowka
Nasuwa mi się jeszcze taka opcja:
Przez pierwszy okres zazwyczaj jestesmy kimś zauroczeni itd. Jest słodko, pięknie itd. A po jakiś 3 miechach to opada i powstaje pytanie czy to jest to?

Może u niej też tak być.

: 25 maja 2005, 18:18
autor: Ronin
Widzę że chyba nic z tego eh :(:(:(:(:(
Wsumie to ona zakochała się pierwsza i ona przełamała pierwsze lody … mi się ona podobała wtedy ale nie sądziłem ze będzie mną zainteresowana na tyle żeby powstał związek … często rozmawialiśmy w realu i na GG i tak się poznawaliśmy a trwało to troche czasu …
Jak już zaczęliśmy swój związek to ja starałem się robić wszystko jak najlepiej potrafie dla mniej … i tak jakoś przyszły uczucia … zawsze jak coś się działo nie tak podchodziliśmy do sprawy spokojnie i wyrozumiale wiec kłócic się nie kłóciliśmy …wiedziałem o jej wyjeździe od samego początku ale były momenty że ona już niechciała jechać! Ta decyzja zapadła dopiero teraz że chce jechać chociasz podejrzewam że chce wyjechać przez kłopoty w domu bo o tym zawsze mówiła ze dlatego chce wyjechać … kilka razy mówiła ze jeszcze z nikim niebyło jej tak dobrze , raz zdazyło się jej płakać ze szczęścia no a tu nagle takie bum … eh wydaje mi się ze to przez kłopoty no i jeszcze zaczoł się odzywac jej EX a ona ma z nim przykre przeżycia … no nic chyba będę musiał się z tym wszystkim pogodzić mimo że niepokochałem jeszcze żadnej tak jak JĄ …
Dzięki za doradzenie chociasz smutne wiadomości ale dzieki :(:(:(:(:(

: 25 maja 2005, 19:42
autor: dziwny321
Moge ci tylko powiedziec ze u mnie jest odwrotna sytuacja.
Po minieciu "zauroczenia" To JA sie zastanawiam czy to jest to, ale jak narazie nie rozmawiam o tym z moja partnerka. A kazdy kolejny dzien jeszcze bardziej mnie do niej przybliza,wrecz watpliwosci znikaja co nie znaczy ze na zawsze po prostu czekam co mi czas przyniesie. (tez chcialem sie zmyc od problemow i zostawic Ja, ale stwierdzilem ze pie*** wszystko i dam rade przebrnac przez to i tym samym poznac Ja i rozwiac wszelkie watpliwosci)

Mysle ze to wszystko zalezy od osoby. Sadze ze twojej dziewczynie wyjazd kojarzy sie z szybka ucieczka od klopotow i moze gdzies tam wsrodku bardzo chcialaby cie poznac i dluzej z Toba byc. Ale pewnie stoi miedzy mlotem a kowadlem.

Wyjechac - od problemow i tym samym tworzac inny problem (wasze rozstanie)
lub
Zostac tu z problemami i do tego jeszcze poznawac Cie zastanawiac sie Nad Wami poznawac itp...


P.S. Dziwne to zycie jest...

Spiesz sie Kochac Wybranke swojego serca Nim czas Ostudzi Wasze Serca...(gdzies kiedys przeczytalem)

: 25 maja 2005, 20:12
autor: nata
myślę że wy się dopiero poznajecie bo to tylko 3 m-ce
i raczej bez sensu tu mówić o miłości
żeby siebie kochać trzeba się najpierw poznać, zarówno wady jak i zalety
a ludzie spotykają się czasem parę lat i wciąż siebie nie znają

3 m-ce to naprawdę krótko i oboje macie prawo stwierdzić że to nie to i się wycofać

: 25 maja 2005, 21:29
autor: Brateczek
cieżka sprawa... wg mnie ona chce Ciebie przygotować na najgorsze... boi się wyjazdu, że przez ten czas Ty będziesz na nią czekał a ona np zostanie tam na zawsze bo jak sam pisałeś, ma nieciekawą sytuację w domu i chce od tego ucieć i to dla niej jest teraz priorytetową sprawą... z własnego doświadczenia wiem, że facet bardzo szybko potrafi pokochać z całego serca i doskonale Ciebie rozumiem co czujesz i jak to przeżywasz... co innego jak by Ci napisała, że już nie kocha, albo kocha ale boi się, że przez tą rozłąkę, związek się zrypie, ale naprawde to dała ona najhggorszą z odpowiedzi: aniu jedno ani drugie i Ty nie wiesz po prostu na czym stoisz... może jak wróci lepiej się Wam ułoży bo jednak rozstanie czasem pomaga, pokazuje stratę 2 osoby... wg mnie pogódź się z najgorszym, a jak będziecie razem, to będziesz miał miłą niespodziankę :)

: 25 maja 2005, 22:58
autor: Mysiorek
Ronin pisze:kilka razy mówiła ze jeszcze z nikim niebyło jej tak dobrze

A co miała mówić?
Ronin pisze:Powiedziała ze nie wie czy mnie kocha nie jest pewna swoich uczuć …..
Płyń dalej! Pantarhei...