agnieszka.com.pl • Porozumienie jako uczucie??
Strona 1 z 1

Porozumienie jako uczucie??

: 14 maja 2005, 21:25
autor: unlucky_sink
Porozumienie może istnieć między 2osobami, ale czy można traktować je jako uczucie? czy można do kogoś czuć porozumienie?? :(

: 14 maja 2005, 21:29
autor: Justa
Nie zabardzo wiem o co chodzi,opisz sytuacje to będzie moze lepiej cokolwiek powiedzieć

: 14 maja 2005, 22:25
autor: unlucky_sink
spytałam kogoś co do mnie czuje a on powiedział, że porozumienie...porozumienie może istnieć pomiędzy dwoma osobami, ale nie nazwałabym tego uczuciem...

: 14 maja 2005, 22:28
autor: Justa
unlucky_sink pisze:spytałam kogoś co do mnie czuje a on powiedział, że porozumienie...porozumienie może istnieć pomiędzy dwoma osobami, ale nie nazwałabym tego uczuciem...

Porozumienie jakie?? dusz czy czego??? bo nic mi innego nie przychodzi do głowy :?
Dziwne określenie tego uczucia,jakby prościej niemógłby powiedzieć

: 15 maja 2005, 00:08
autor: Hardcore
Ja to znam tylko "Porozumienie Centrum" :D
kompletnie nie wiadomo o co chodzi... Jak można czuć do kogoś POROZUMIENIE?! ....Łolaboga

: 15 maja 2005, 00:35
autor: dreamer
unlucky_sink pisze:spytałam kogoś co do mnie czuje a on powiedział, że porozumienie...porozumienie może istnieć pomiędzy dwoma osobami, ale nie nazwałabym tego uczuciem...

albo ta osoba sama nie wie, co naprawde do Ciebie czuje albo nie potrafi dobrze wyrazac swoich uczuc...
uczuciem bym tego nie nazwal

: 15 maja 2005, 01:15
autor: ksiezycowka
Uczuciem typu miłość to to w żadnym razie nie jest.....

: 15 maja 2005, 14:37
autor: Pogosia
Unlucky, to ten Twój Ci powiedział, że czuje porozumienie? :>
weź go kopnij w tyłek, niech spierd*** na szczaw :565:

: 15 maja 2005, 14:55
autor: Kiara
Może po prostu chodziło o to, że dobrze się czuje w Twoim towarzystwie i się dobrze dogadujecie, macie wspólnie zainteresowania i tematy do rozmów...potraficie się dobrze porozumieć :D :D :D No narazie nie nawzałabym tego uczuciem, ale nigdy nic nie wiadomo co się stanie z biegiem czasu :)

: 15 maja 2005, 15:01
autor: ptaszek
Też tak myślę. Poza tym po prostu źle się chłopak wyraził i już.

: 15 maja 2005, 16:01
autor: ksiezycowka
unlucky_sink pisze:Porozumienie może istnieć między 2osobami, ale czy można traktować je jako uczucie?

Nie.
czy można do kogoś czuć porozumienie??

Nie. Można je z kims zbudować.

: 15 maja 2005, 17:39
autor: unlucky_sink
Unlucky, to ten Twój Ci powiedział, że czuje porozumienie? Ciekawy
weź go kopnij w tyłek, niech spierd*** na szczaw Wsciekly


Tak-ten "mój"... Spytałam czy coś czuje-odpowiedział, że tak...a kiedy spytałam co powiedział: "coś"-kazałam mu to sprecyzować...i sprecyzował: "coś"=porozumienie...

: 15 maja 2005, 17:41
autor: Justa
W takim razie on sam swoich uczuć nazwac nie umie takie jest moje zdanie

: 15 maja 2005, 20:38
autor: ksiezycowka
Albo właśnie umie i powiedział. Porozumienie i tyle.

: 15 maja 2005, 21:14
autor: Mysiorek
Boi się.
Boi się "to" nazwać, a niczego słowem nie chce zepsuć.

: 16 cze 2005, 15:58
autor: unlucky_sink
Mysiorek, ja myśle że on sie nie boi... może to ja jestem taka ograniczona i nie potrafie zrozumieć że istnieje takie uczucie...

: 16 cze 2005, 16:34
autor: Hyhy
No chyba wszysy jestesmy ograniczeni :D

Mi sie zdaje ze chodzilo o super dogadywanie sie i rozumienie, a nie mozna go zapytac, co to jest porozumienie i ze ty tego nie czujesz? :)

: 16 cze 2005, 17:24
autor: natasza
Nie odbieraj tego jak coś negatywnego.
Dał Ci do zrozumienia, że nadajecie na tych samych falach.
Na reszte poczekaj.

: 16 cze 2005, 18:11
autor: unlucky_sink
"porozumienie"- to skrót myślowy jak sie okazuje.

: 16 cze 2005, 18:40
autor: saviour
"porozumienie"- to skrót myślowy jak sie okazuje.


Najpewniej chodziło mu o to, że dobrze się z Tobą rozumie, że nadajecie na podobnych falach. Może chciał powiedzieć coś więcej ale się boi, albo nie jest pewien czy to już "to"?

: 16 cze 2005, 18:45
autor: unlucky_sink
saviour pisze:Może chciał powiedzieć coś więcej ale się boi, albo nie jest pewien czy to już "to"?


niee, to po prostu był taki skrót myślowy..nic wiecej nie chciał powiedzieć.

: 16 cze 2005, 19:07
autor: saviour
unlucky_sink pisze:to po prostu był taki skrót myślowy..nic wiecej nie chciał powiedzieć.


Nie martw się. Zawsze możesz wybrać kogoś spośród 3 mld pozostałych facetów.

A tak serio: wkurzyłaś się? Co zamierzasz zrobić?

: 16 cze 2005, 20:17
autor: unlucky_sink
saviour pisze:
unlucky_sink pisze:to po prostu był taki skrót myślowy..nic wiecej nie chciał powiedzieć.


Nie martw się. Zawsze możesz wybrać kogoś spośród 3 mld pozostałych facetów.

A tak serio: wkurzyłaś się? Co zamierzasz zrobić?


jak to co zamierzam zrobić? a co mam zrobić.. ja mu powiedziałam co do niego czułam, a on powiedział, nie nie czuje tego co ja i że nigdy nie bedzie czuł. Czy sie wkurzyłam? nie.. troszke pocierpiałam..pare nocy spedzonych na przemyśleniach.. zastanawiania sie nad swoja naiwnością...a raczej nad niedojrzałym sposobem myslenia.. nigdy mi sie to nie zdarzyło(takie "załamanie").. bo wiecie, zaczeło mi sie wydawać, że czuje coś strasznie silnego "przywiązanie" z domieszką "miłości" "przyjaźni" "zrozumienia"...

: 16 cze 2005, 22:47
autor: cubasa
Aha, czyli ja to tak rozumiem: wtedy go chyba troche przycisnęłaś...on czuł ze ty od niego oczekujesz czegos wiecej, ale nie wiedzial jak ci to powiedzieć , ze on czuje troche inaczej niz Ty. Coż, moze myslal ze sytuacja uczuciowa sie jeszcze rozwinie. Trzym się

: 16 cze 2005, 22:56
autor: unlucky_sink
cubasa pisze:Coż, moze myslal ze sytuacja uczuciowa sie jeszcze rozwinie.


heh-dokładnie tak myślałam :D ale jakoś później focha miałam i mi sie odwidziała zmiana sytuacji a on sie przestraszył, tego co czułam bardziej niż ja
:P