Strona 1 z 1
Powaga vs. zabawa
: 20 kwie 2005, 16:59
autor: mariusz
Jak wiemy ludzie sa rózni. Jakich ludzi wolicie:
- Poważnych umiejących dobrze ocenić sytuację, myslacych analizyjących a zarazem odpowiedzialnych i myślacych o przyszłości?
- czy tez zwariowanych ktorzy bawią sie nie mysląc o jutrze?
Co sądzicie o ludziach posiadających poszczególne cechy??
: 20 kwie 2005, 17:03
autor: Sir Charles
Obie skrajnosci sa nie do zniesienia w codziennym zyciu

To ze ktos jest odpowiedzialny nie znaczy, ze nie moze sobie czasem zaszalec, co wiecej jest to wrecz wskazane dla zdrowia psychicznego...

: 20 kwie 2005, 17:05
autor: sophie
Prawdę mówiąc i takich i takich, wszystko zależy od sytuacji. Nie potrafię inaczej odpowiedzieć...
A ty znowu analizujesz??

: 20 kwie 2005, 17:31
autor: kurek
jak sophie
zalezy od sytuacji i humoru
na 100% trzeba znac i takich i takich

: 20 kwie 2005, 18:16
autor: Krzych(TenTyp)
Lubię ludzi spontanicznych... [nawet pierdnięcie czasami jest spontaniczne]
na pewno nie lubie ludzi sztywnych i zadufanych w sobie
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
: 20 kwie 2005, 19:03
autor: nata
lubię ludzi pozytywnie pokręconych z poczuciem humoru i jednocześnie odpowiedzialnych
niewiele takich ale ja akurat na takiego trafiłam

: 20 kwie 2005, 20:18
autor: zielony kot
zbyt mocno uogolniasz, Mariuszku. bycie powaznym i odpowiedzialnym nie wyklucza umiejetnosci zabawy ani nawet okresowych napadow glupawki
(swoja droga nieziemska ta emotikonka)
Re: Powaga vs. zabawa
: 20 kwie 2005, 21:12
autor: ksiezycowka
mariusz pisze:Jak wiemy ludzie sa rózni. Jakich ludzi wolicie:
- Poważnych umiejących dobrze ocenić sytuację, myslacych analizyjących a zarazem odpowiedzialnych i myślacych o przyszłości?
- czy tez zwariowanych ktorzy bawią sie nie mysląc o jutrze?
Co sądzicie o ludziach posiadających poszczególne cechy??
Trudne...
Bo ja właśnie skrajna jestem.
Kiedyś byłam tym drugim.
Teraz bardziej tym pierwszym. Nie potrafię wypośrodkowac

[Wbrew pozorom to jest cholerny stan, z którego nie mogę się wydobyć choć bym chciała]
To odpowiem tak.
Kiedyś szukałam towarzystwa tych drugich.
Potem tych pierwszych, a teraz nie wiem czego chcę

: 20 kwie 2005, 21:43
autor: sarah
Ja wole zdecydowanie tych drugich. Najlepiej czuje sie w towarzystwie gdzie moge posmiac ie i powariowac. Ale musza byc to rowniez ludzie z ktorymi kiedy przychodzi taka potrzeba można poromawiac na poważnie, wymienic poglady, cos ustalic czy zorganizowac.
: 20 kwie 2005, 23:47
autor: szopen
Hmm, na początku studiów to byłem raczej takim wariatem, wszystko olewalem, drinkowalo sie imprezowalo i bylo piknie, a teraz chyba bardzoej jestem taki powazny i draznią mnie osoby ktore non stop maja wszystko gdzies. Generalnie nie lubie skrajnosci, w ludzkim postepowaniu tez. Najlepiej czuje sie w towarzystwie ktore nie tylko mysli o zabawie, ale takim z ktorym mozna sie bawic, ale tez podyskutowac o powazniejszych sprawach.
: 21 kwie 2005, 08:17
autor: natasza
Skłaniam się bardziej do drugiej odpowiedzi.
Życie z wariatami to ciekawe zycie.
: 21 kwie 2005, 14:24
autor: ptaszek
Jak charlie81 powiedział, obie skrajności są jak dla mnie ciężkie do zniesienia. Wolę coś pośrodku. Myślę, że człowiek powinien trochę myśleć co dalej, a nie cały czas lecieć na wariata. To jednak nie wyklucza pewnych szaleństw (wiem, powtarzam...ale taka prawda

) Ani śmiertelnie poważny, ani zawsze beztroski. Po prostu grunt, żeby umieć zachować się odpowiednio w danej sytuacji.
: 21 kwie 2005, 14:39
autor: Aaron
A ja zawsze chciałem być człowiekiem ułożonym, mieć stałš zadowalajšcš mnie prace,bardzo chciałbym pracować pod krawatem jak to się mówi. Mieć wszystko zaplanowane,pobudeczka ćwiczenia, prysznic, praca, siłownia, wieczór z przyjaciółmi w pubie. Imponujš mi tacy ludzie.
MI niestety bardzo daleko do takiego ideału,jestem raczej spontaniczny i jak to się mówi leniwy, żadko mi się chce cokolwiek. Ale pracuje nad sobš, tak aby zbliżyć się do takiego stylu. Zawsze jest tak że nie umiemy docenić siebie,takimi jakimi jestemy i chcemy pozorowac bycie kim innym. No nic tacy już jestemy.
A Ty mariusz jaki jeste? a jaki chciałby być?
: 21 kwie 2005, 14:48
autor: Pogosia
Mariuszu jak zwykle kreujesz czarno-biały świat
totalne lanie na to co będzie jutro to nie dla mnie, ale nie wyobrażam sobie też życia z planem 10-cioletnim <boje_sie>
czasem trzeba być wariatem, żeby nie dać się zwariować <swir>
: 21 kwie 2005, 16:09
autor: szopen
Pogosia pisze:czasem trzeba być wariatem, żeby nie dać się zwariować <swir>
Piknie napisane

i mysle ze to swieta prawda

: 21 kwie 2005, 18:34
autor: katerina
[nawet pierdnięcie czasami jest spontaniczne]
A bywają takie palnowe i planowane?
Co do ludzi, to muszę przyznać, że nie postał mi w głowie pomysł, żeby się zastanawiać nad takim podziałem. Ludź to ludź, albo pozytywny i do rzeczy, albo niezbyt.
Wszytskim fajowym:
<piwo>
: 22 kwie 2005, 19:26
autor: Yasmine
Czy wszystko musi byc czarne albo biale?
Przeciez to ze ktos jest odpowiedzialny i myslacy nie znaczy ze nie moze sobie pozwolic na chwile szalenstwa, a czlowiek ktory lubi sie bawic jest kompletnie nieodpowiedzialny?
Wiem ze z takimi skrajnymi przypadkami nie wytrzymalabym na pewno.
Ja sama jestem raczej odpowiedzialna i powazna ale czesto dostaj glupawki

: 26 kwie 2005, 00:26
autor: Mysiorek
Często jest tak, że ci zwariowani podejmuja racjonalne decyzje, a ci drudzy odwrotnie.
Nic nie jest proste

: 27 kwie 2005, 23:46
autor: mrt
Na mnie lepiej wpływa towarzystwo totalnych wariatów i lekkoduchów. Dzięki nim łapię dystans.