Tu moje pytanko: zdarzyło się komuś z Was być z kimś tylko dlatego, że partner był ładny, bogaty itp.

? - tzn. bez tego wewnętrznego przekonania
Mi się zdarzyło być z kimś dla pieniędzy

Myślałam, że już się nie zakocham nigdy, nie chciałam być sama, więc sobie wymyśliłam taki sposób na życie: będę kobietą, która będzie się zajmowała sobą, do tego będę rodzić dzieci i jakoś przeżyję to życie. Wszystko było w miarę ok, ale on mnie traktował jak dobry materiał na żonę (i to też niekoniecznie, bo deklaracji, dopóki nie odeszłam, jakoś nie było - potem, jak już było za późno, się pojawiły), więc coś mi się wydaje, że mnie zdradzał. Potem wylazło. Nawet coś tam chyba do niego czułam, ale to z rozpaczy chyba.
A potem się skończyło. Może i wróciłoby z powrotem, gdyby nie to, że spotkałam... Ano właśnie

I wtedy się okazało, że w nosie mam forsę, życie w dobrobycie. Po prostu się zakochałam. I na nic innego za żadne skarby świata nie wymienię
