agnieszka.com.pl • czy ktos sie tu mna bawi
Strona 1 z 1

czy ktos sie tu mna bawi

: 03 sie 2004, 23:15
autor: pstryk
znam ja juz od roku przez 4 miesiace bylismy razem..rozstalismy sie bo wciaz myslala o swoim bylym...ale nie przestawalismy sie widywac-mamy wielu wspolnych znajomych.W kwietniu "zwiekszylismy" intensywnosc naszych spotkan,ale dalej na gruncie kolezenskim-choc czasem nasze obupulne prowokacje dawaly mylne wrazenie,czesto dochodzilo miedzy nami do zblizen ...gdy jednak zblizyl sie czas letniej sesji oboje musielismy ograniczyc swoje kontakty,szczerze mowiac ograniczylismy je do zera. Pod koniec czerwac wyjechala.Wrocila kilka tygodni temu i mam wrazenie ze zaczela mnie traktowac tylko jak kumpla...nie wiem czy chodzi to o to ze we wrzesniu byc moze sie przeprowadzi,czy moze stwierdzila ze nie chce sie ze mna jeszcze raz wiazac a tym to grozilo...wiem ze najlepsza w tym przypadku bylaby rozmowa ale nie wiem jak to zaczac bo naprawde nie wiem co ona do mnie czuje:(...Ja moge powiedziec ze strasznie za nia tesknie,bardzo mi jej brakuje(nie chodzi tylko o bliskosc fizyczna)....nie umiem rozpoczac innej znajomosci bo wciaz o niej mysle


Obiecuje ze uzupelnie,dzis jednak nie mam sily na zaglebianie sie w temat ...poki co czekam na wasze opinie

: 04 sie 2004, 01:48
autor: pracocholik
Ja uważam że powinieneś porozmawiać - nie wiesz jak? Po prostu, bez ogródek, bez owijania w bawełnę. Nie mów jej tylko na wstępie wszystkich swoich uczuć, zapytaj o jej "wizję" waszej znajomości.

Sam do tego dzisiaj doszedłem... Ale moja historia we właściwym wątku :)

: 04 sie 2004, 08:02
autor: fish
zapytaj o jej "wizję" waszej znajomości


Dokładnie tak. Będziesz przynajmniej wiedział o co jej chodzi i czy jest sens dalej się tym zamartwiać. Będziesz wiedział na czym stoisz.

: 04 sie 2004, 13:45
autor: pstryk
No chyba jest to jedyne wyjście...trzeba zmusić się do konfrontacji zamiast tkwić bezczynnie w miejscu.W sumie dobrze wiedziałem co trzeba zrobić, ale oczywiście dziękuje za rade. Może teraz się jakoś zmotywuje...

: 12 sie 2004, 06:40
autor: agata
Pod koniec czerwac wyjechala.Wrocila kilka tygodni temu i mam wrazenie ze zaczela mnie traktowac tylko jak kumpla...nie wiem czy chodzi to o to ze we wrzesniu byc moze sie przeprowadzi,czy moze stwierdzila ze nie chce sie ze mna jeszcze raz wiazac a tym to grozilo...

cóz jest takie powiedzonko ze na miłosc najlepsze jest niewidywanie sie :) moze po prostu gdy wyjechała przemyslała zobaczyła jak to wyglada i doszła do wniosku ze tak naprawde to tylko gdy sie widzicie cos miedzy wami iskrzy a w innym wypadku ona zupełnie o tobie "zapomina" i zorientowała sie ze teraz jest najlpeszy moment zeby to jwszystko jakos ułozyc-jezeli nie para to tylko kolezenstwo

: 14 sie 2004, 09:37
autor: pstryk
Juz sie wszystko wyjaśniło

jezeli nie para to tylko kolezenstwo


Chociaz mi to nie pasuje.Pomyślalem ze warto sie odizolowac jesli chce isc dalej nie ogladajac sie za nia to najlepiej bedzie jesli nie bede sie z nia widywal