Strona 1 z 1
głupie awanturki
: 29 lip 2004, 18:39
autor: robi
czy to normalne żeby dziewczyna robiła glupie awanturki tylko dlatego że np.....zadzwoni,ja nie odbieram,jestem w pracy(ona nie wiedziała o tym że jestem),dlatego musze wyłąnczac koma,wtedy wporzadku
2 a to juz przechodzi moje zrozumienie....zadzwoniłem a raczej telefon sam zadzwonił w kieszeni z powodu nie zablokowanej klawiatury,no to wiadomo nie odezwalem sie ,,,,i robi mi wymowki telefoniczne pisze ze jak moze mi ufać itd...tłumaczenia nicc nie pomagaja!!!!!
przejdzie jej to ale nie wiem jak musze uwazac zeby tak nie robic przecież nie celowo to robię!!!!!
i co o tym sadzicie po co ona tak robi awanturki,ale ja sie nie daje sprowokowac,za spokojny jestem
: 29 lip 2004, 19:23
autor: Kemot
kobiety takie są.............wiem ze ta wypowiedz moja Ci nic nie pomoże, lae takie jest moje zdanie

: 29 lip 2004, 23:01
autor: natasza
Kemot dobrze gada

: 29 lip 2004, 23:06
autor: mariusz
Takie kobietki juz są, i to ma w sobie swój urok

: 29 lip 2004, 23:56
autor: gracja
ja takich kobiet nie znam, jak na mój gust Twoja Pani jest przewrazliwiona.
: 30 lip 2004, 08:21
autor: fish
A ja miałem odwrotnie. Czasami ona nie odbierała, oddzwaniała poźniej itp. Troche mnie to wkurzało. Postapiłem tak jak ona i po kilku razach spytałem się czy jest jej z tym przyjemnie. Powiedziała, że nie i juz tak nie będzie więcej robiła. Od tej pory jest wszystko ok. Może to jest jakiś sposób

Ale nie podowiadaj jej tego

: 30 lip 2004, 08:49
autor: Luca
też miałem taką partnerke co okres miała przez 22 dni
cały czas jakieś głupie teksty i pretensje-non stop zmierzła
Chyba to zależy od charakteru człowieka a wahania hormonów u kobiet to potęguje.
Rada jest taka,jeżeli bardzo Ci na niej zależy to przeprowadź szczerą rozmowe i powiedz ci Ci leży na sercu
: 30 lip 2004, 08:52
autor: foxy_lady
fish pisze:Postapiłem tak jak ona i po kilku razach spytałem się czy jest jej z tym przyjemnie. Powiedziała, że nie i juz tak nie będzie więcej robiła. Od tej pory jest wszystko ok.
i to jest sposób, musze wypróbować

: 30 lip 2004, 14:53
autor: robi
oczywiście zadzwoniła jak spałem(pracuje czasem w nocy)wiedziała o tym,ale dzwoniła i byłem taki zaspany ze nie docierało do mnie nic(zaspany:)
odzwoniłem i pytam sie czy cos sie stalo.....nic..........
i pytam sie czy nadal sie obraża z aten nie odzywany telefon
odp...nie w ogóle...to dlaczego tak było .....odp.....nie potrafie zacytowac bo zdanie tak zamacone że nie wiem ........
czasami jak mówi to wyczuwam że sie jąka i odejmuje jej głos""
myslę że jej cos lezy na sercu kiedy chcialem tak spokojnie wykrztusic zniej że by sie otworzyła ,to nic ztego....że nie wie ...dlaczego..taka jestem i w ogóle nie zrozumiałe odp....wkażdymbadż razie pare kłopotów ma i wiem może o jednym....ale nie chce sie otworzyc i wygadac aj bym zchecią wysłuchał
: 30 lip 2004, 14:59
autor: pracocholik
Musi sama poczuć że chce Ci o tym powiedzieć...
: 30 lip 2004, 19:47
autor: lorenzen
Robi człowieku chciałbym mieć takie problemy jak Ty.
Jeśli wiesz o jakichś Jej poważnych kłopotach, to spokojnie z Nią porozmawiaj - pozwól się jej otworzyć i odrzuć wkurzenie na głupie awanturki, jak ktoś wyżej napisał to przecież jeden z aspektów istoty kobiecości i można z nim żyć, a nawet się nim rozkoszować.
Przy kolejnym drobiazgu proponuję byś Jej powiedział jak pięknie wygląda gdy się złości, a dalej to już sam wiesz

: 30 lip 2004, 20:42
autor: robi
no właśnie miałem taką akcję że chciałem żeby sie otworzyła jak byłem uniej
Odpoczywałem sobie u niej przyszła do mnie z gazetka typu "kuchenny blat,wielki świat"artykul "on miał kochanke a wyszedł za mnie...co w tym ztylu
zero reakcji na mnie...mówie do niej delikatnie,ale czulem sie jak ze ściana bym rozmawiał....ach nie lubie takiej z obojętnienia...gadam i gadam i pytam sie oona nic...tylko czyta...no to przestałem gadac....po10 min moze odłożyla gazete i przytuliła sie bardzo mocno,przykleiła się bardzo miło,ale odpowiedziała ze na razie nie umie odpowiedziec co jej jest czy cos wtym ztylu...że nie potrafi...że zawczesnie i w ogóle takie bb gadanie...ja wiem ze ona ma nagłe wachania nastrojów i że cierpi na bóle głowy(mówie tu powaznie)
: 30 lip 2004, 20:44
autor: Andrew
A ch te kobiety ....predzej je pokochasz ...nizli zrozumiesz

: 30 lip 2004, 20:50
autor: lorenzen
A po co zrozumieć

? - wystarczy kochać.

(wybacz Krzyś niedoczytałem, a okazało się że napisałeś to samo)
A poważniej Robi, to chyba trzeba się uzbroić w cierpliwość - dać jej czas, ale być czujnym.
Tego ostatniego się nauczyłem porządnie - niestety na własnej głupocie.
Pozdr :564:
: 01 sie 2004, 23:05
autor: robi
powracam do tematu,jednak nie wytrzymala i wybuchneła i mi powiedziała moze nie w 4 oczy ale jednak...... telefonicznie
Wiedziałem że ja cos gryzie i nie chce mi powiedziec,jednak musiała to powiedziec mianowicie jest chora na padaczkę,jak wiecie choroby nie da się rozpoznac gołym okiem a jest ona przyczyna uszkodzonego układu nerwowego,ztad te nie czeste ani nie żadkie bóle głowy,No i zdazajace sie napady teraz żadko ale kiedys częste omdlenia
ja to wszystko zrozumiałem i strasznie mi sie zrobilo przykro dziewczyny,tak mi ona sie właśnie bała że juz się nigdy nie spotkam z nia..........
Niektórzy uważaja że ludzie z padaczka to nienormalni ja uważam że człowiek taki jak ja ,jak inni....
Czasem z nia sypiam ,bez sexu,teraz nie wiem czy nie maprzeciwskazań,to poważna choroba,tysiace ludzi z nia żyje i radzi sobie,ale czy ja poradze sobie z taka dziewczyna?
Czy ktos napisze bo nie wiem co myśleć
: 01 sie 2004, 23:11
autor: pracocholik
Jeśli to miłość, to na pewno sobie poradzisz. I uważam że dobrze się stało że Ci powiedziała. Powinieneś dowiedzieć się jak najwięcej o tej chorobie, porozmawiać z nią o tym (bo pewnie różnie się objawia u różnych ludzi) i normalnie żyć. Nie ma moim zdaniem lepszej metody

: 01 sie 2004, 23:59
autor: lorenzen
dołączam się do słów pracocholika i nie martw się Robi - głowa do góry na pewno razem sobie poradzicie.
Pozdr :564: