agnieszka.com.pl • Zerwanie
Strona 1 z 1

Zerwanie

: 11 lip 2004, 19:48
autor: Michał
Gdy ktoś chce zerwać z drugą osobą, albo odmówić pójścia na pierwszą randkę , to jak myślicie, lepiej to zrobić delikatnie, będac miłym czy raczej brutalnie, używając mocnych słów?

: 11 lip 2004, 20:39
autor: kwjk
Głupie pytanie... oczywiście, że delikatnie. Brutalne słowa przydają się tylko wtedy kiedy odrzucana osoba staje się nadwyraz natrętna... wtedy to już raczej nie ma innego wyjścia.

: 11 lip 2004, 20:40
autor: Mroczny Piskacz
zalezy jak mocnych slow, czytalem tez drugiego posta, nie martw sie stary, kobiety juz takie sa

szczegolnie te mlodsze...


Ja Ne,

    Motenai Gorgon

: 12 lip 2004, 21:09
autor: agata
szczegolnie te mlodsze...


prosze zaznaczyc ze młodsze = niedojrzałe psychicznie a niekoniecznie młodsze metryka :)
zawsze lepiej zakonczyc zwiazek w kulturalny sposób,to swiadczy o człowieku a w koncu jakim cie widza takim cie pisza :)

: 13 lip 2004, 16:24
autor: Triniti19
Zdecydowanie delikatnie. Lepiej pozostawić po sobie dobre wrażenie bo kto wie czy czasem od tej osoby nie będziemy czegoś potrzebować. Pamiętaj, żeby robić tak jakbyś chciał aby wobec ciebie tak się zachowywano.

: 13 lip 2004, 16:37
autor: Mroczny Piskacz
agata pisze:prosze zaznaczyc ze młodsze = niedojrzałe psychicznie a niekoniecznie młodsze metryka :)


fakt, to mialem na mysli Agato :-)

dzieki ze mnie poprawilas


Ja Ne,

    Gorgon

: 13 paź 2004, 20:42
autor: DeLijKa
Lepiej delikatnie, po co jeszcze dodatkowo zrażać do siebie dziewczynę

: 13 paź 2004, 21:30
autor: 20lat
delikatnie!!!

: 14 paź 2004, 22:51
autor: Hardcore
Ja jakoś nigdy nie rzucałem dziewczyn, zwykle to jak coś się pieprzyło to same zrywały, chyba, że czasem nie wiedziałem, że coś sie pieprzy :< ....
...ale wolę być rzucany delikatnie...

: 14 paź 2004, 22:58
autor: Adam
...ale wolę być rzucany delikatnie...

Ja nie ... prosto w oczy i z całym impetem. Chociaż ja jak bym zrywał to delikatnie :P

: 14 paź 2004, 23:27
autor: cytrynka
ja wole najpierw sobie wszystko wyjasnic doklasnie a poznej jak juz nie bedzie poprawy to zerwac tak aby nie ranic

: 14 paź 2004, 23:29
autor: Elspeth
zrywac delikatnie, jakos tak zawsze wychodzilo ze to mnie rzucano. Przeszlam juz rzucenie bez zadnego slowa (gostek sobie po prostu wyjechal na studia i juz wiecej sie do mnie nie odezwal slowem), rzucenie za pomoca sms'a (to bylo chamskie), wiec najbardziej doceniam szczerosc prosto w oczy, chociaz boli... dlatego delikatnie...

: 14 paź 2004, 23:30
autor: cytrynka
szczerosc mimo wszystko uwazam jest najlpesza

: 14 paź 2004, 23:34
autor: Hardcore
ja też miałem różne opcje: sms, telefon, osobiście szybko, długo, cicho, głośno... ja się chyba nigdy nie nauczę :(

: 14 paź 2004, 23:43
autor: sophie
Elspeth pisze:rzucenie za pomoca sms'a (to bylo chamskie)


Tez tak kiedys mialam. Ale to nawet nie bylo bezposrednio napisane. To byl jego ostatni sms do mnie - ze nie pojdzie ze mna na osiemnastke mojej kumpeli (chco 2 dni wczesniej zapewnial ze tak) i potem kontakt zupelnie sie urwal. Juz nic wiecej nie napisal, nie zadzwonil, nic... Chwile bolalo, ale coz. To nie bylo "ten" wiec w miare szybko mi minelo. Zwlaszcza, ze niedlugo potem znalazl sie kolejny :p

: 15 paź 2004, 07:02
autor: mariusz
Delikatnie, ale konkretnie i jasno. Ale trzeba pamiętać, aby nie palić za soba mostów.

: 16 paź 2004, 09:41
autor: Tomson
Słuchając Was o zerwaniach i znajdowaniu sobie innych az mi sie coś robi.
Ja znalazłem swoją pierwszą i narazie wydaje mi sie ze jest dobrze , ale boje sie ze ze względu na moje dziwactwo wkoncu powie dość i da pstryczka - jako ze jestem bardzo uczuciowy(tak mi sie zdaje:D) nie wiem jak to przezyje

A jak już rzucac to wydaje mi sie ze powinno sie szczerze w 4 oczy porozmawiać o przyczynach, co, jak i dlaczego, wszystko dokłądnie wyjaśnic(nie móie tu o jakiś tygodniowych romansikach:)

: 16 paź 2004, 09:52
autor: agata
a takie mi sie pytanie na mysl nasuneło. Wiekszosc z forumowiczów odpowiada ze woli zerwania delikatne i prosto w oczy wiec...Czy zdarzyło sie wam kiedys ze osoba z która zrywaliscie próbowała jeszcze was jeszcze przekonywac abyscie jednak zostali,nie odchodzili?czy próbowała wykorzystac to rozmowe w cztery oczy i wywrzec na was presje płaczem,krzykiem i wzbudzic poczucie winy?? jaka była wasza reakcja w takiej stytuacji,czy nie sprawiła zxe czuliscie sie winni?i co sadzicie o takich gierkach?

: 16 paź 2004, 09:58
autor: Tomson
Mnie jeszcze nie bo jestem z pierwszą kochaną cudowną wspaniałą piekną ekscytującą niesamowitą młodziutką dleikatną myszeczką ale wydaje mi sie ze jesli wyjasnimy sobie co i jak i nie bedzie to moja wina to nie bede miał zadnych skrupółów

Zresztą jak jestem z osobą którą kocham juz długo to taka jednorazowa rozmowa chyba nie ma miejsce są dugie wyjasnienia przeprosiny prośby az w koncu dochodzi do takiej gadki w której juz wszystko jest jasne

: 17 paź 2004, 12:05
autor: cytrynka
mariusz pisze:Delikatnie, ale konkretnie i jasno. Ale trzeba pamiętać, aby nie palić za soba mostów.
dobrze powiedziane ale starac sie nie zranic nikogo

: 17 paź 2004, 12:29
autor: tr3sor
Jak rozmawiac o przyczynach ... skoro najczesciej przyczyny sa trywialne ... w powodem jest "ostygniecie" uczucia ? ktorego wedlug mnie w ogóle niebylo ... byla jedynie mala burza hormonow ... watpie zeby para ktoa sie naprawde mocno i szczerze kocha kiedykolwiek sie rozstala ;> jesli juz to sa to naprawde wielkie sprawy ... w mojim gronie wiekszosc zwiazkow jednak niekonczy sie z powodu duzych problemow ... jako powod podaje sie jakies drobnostki ... a prawdziwym powodem jest po prostu znudzenie partnerem ...

Jesli chodzi o sposob to jak wszysyc przylaczam sie na pewno delikatnie... dlaczego by bo blizszym zwiazku niezostac przyjaciolmi ? przecierz po paru miesiacach latach spedzonych ze soba 2 ludzi na pewno bardzo dobze sie zna ... ehh powodem dla ktorego by niezostac przyjaciolmi jest pewnie wlasnie to ... po takim czasie wie sie o sobie baaardzo duzo i tu rodzi sie strach czy on/ona przypadkiem tego niewykorzysta ...

: 17 paź 2004, 15:14
autor: Andrew
tr3sor pisze:przecierz po paru miesiacach latach spedzonych ze soba 2 ludzi na pewno bardzo dobze sie zna ..

Złe myslenie ........... mogą sie nie znac w ogóle !!! albo barzo słabo , sam sie przekonasz ! :564: