agnieszka.com.pl • Związek
Strona 1 z 2

Związek

: 28 sie 2007, 18:06
autor: myshka21
Witam wszystkich uzytkowników tego portalu
jestem tu po raz pierwszy wiec jeszcze nie zabardzo sie orientuje co i jak
mam pewnien problem otóż:
wiele razy zostałam raniona przez mężczyzn i kolejnego razu chyba nie zniosę
wiec mam pytanie chciałabym rozpocząc związek bez zobowiazań ( nigdy jeszcze w takim zwiazku nie byłam)
a wiec chodzi o to że na poczatku nie chce żadnego seksu tylko tyle że sie spotykamy przytulamy całujemy i ogólnie bawimy sie razem..
wiem ze to moze sie przerodzić w prawdziwy zwiazek i niemam nic przeciwko temu tylko pojawia sie kolejny problem :
Ja mam 21 lat a kolega który chciałby ze mną tworzyć taki związek ma 17 lat powiem ze jest doswiadczony juz troche jak na 17 letniego chłopaka
tylko niewiem co mysleć o takim zwiazku i tej różnicy 4 letniej
Pomóżcie :?

: 28 sie 2007, 18:16
autor: neo7
myshka21 pisze:wiele razy zostałam raniona przez mężczyzn i kolejnego razu chyba nie zniosę

Aha i dlatego
myshka21 pisze:chciałabym rozpocząc związek bez zobowiazań

myshka21 pisze:wiec chodzi o to że na poczatku nie chce żadnego seksu

To prowokacja? Związek bez zobowiązań polega właśnie na tym, że się ludzie spotykają żeby się seksić bez zobowiązań.

: 28 sie 2007, 18:18
autor: myshka21
ale mi niechodzi tylko o sex a mowie tu o zwiazku bez zobowiazań a nie sexie bez zobowiazan <wsciekly>

: 28 sie 2007, 18:21
autor: neo7
myshka21 pisze:ale mi niechodzi tylko o sex a mowie tu o zwiazku bez zobowiazań a nie sexie bez zobowiazan

I co będziecie robić w takim związku? Równie dobrze możecie być kolegami czy też przyjacółmi.

: 28 sie 2007, 18:22
autor: myshka21
neo7 pisze:
myshka21 pisze:ale mi niechodzi tylko o sex a mowie tu o zwiazku bez zobowiazań a nie sexie bez zobowiazan

I co będziecie robić w takim związku? Równie dobrze możecie być kolegami czy też przyjacółmi.

na poczatku bedzie bez seksu ja nie mowie ze potem go nie bedzie ale mowie o poczatku ;]

: 28 sie 2007, 18:23
autor: papewa
myshka21 pisze:wiele razy zostałam raniona przez mężczyzn i kolejnego razu chyba nie zniosę

jezeli spotkasz tego wlasciwego to juz cie wiecej nieskrzywdzi
myshka21 pisze:chciałabym rozpocząc związek bez zobowiazań

no do takiego zwiazku to chyba trzeba miec charakter dosc inny....
myshka21 pisze:co mysleć o takim zwiazku i tej różnicy 4 letniej

najwazniejsze co on ma w glowie a nie wiek,chociaz moim zdaniem jak tak patrze na to z boku to niechcialabym byc z takim gowniarzem(przepraszam za wyrazenie) bo wlasnie tacy mlodzi sa glupi i korzystaja z zycia wiec tez rania dziewczyny....radze ci uwazac.

: 28 sie 2007, 18:24
autor: myshka21
papewa pisze:
myshka21 pisze:wiele razy zostałam raniona przez mężczyzn i kolejnego razu chyba nie zniosę

jezeli spotkasz tego wlasciwego to juz cie wiecej nieskrzywdzi
myshka21 pisze:chciałabym rozpocząc związek bez zobowiazań

no do takiego zwiazku to chyba trzeba miec charakter dosc inny....
myshka21 pisze:co mysleć o takim zwiazku i tej różnicy 4 letniej

najwazniejsze co on ma w glowie a nie wiek,chociaz moim zdaniem jak tak patrze na to z boku to niechcialabym byc z takim gowniarzem(przepraszam za wyrazenie) bo wlasnie tacy mlodzi sa glupi i korzystaja z zycia wiec tez rania dziewczyny....radze ci uwazac.

dlatego tez niewiem co robic
znam go bo to moj kolega ale no wlasnie te 17 lat ;/

: 28 sie 2007, 18:33
autor: papewa
myshka21 pisze:dlatego tez niewiem co robic

w takim związku bym się bardzo bała,że znajdzie sobie młodszą i niedoświadczona....no i oczywiscie,że mnie skrzywdzi...

: 28 sie 2007, 18:35
autor: myshka21
papewa pisze:
myshka21 pisze:dlatego tez niewiem co robic

w takim związku bym się bardzo bała,że znajdzie sobie młodszą i niedoświadczona....no i oczywiscie,że mnie skrzywdzi...

w ogóle z nim rozmawiałam to powiedzial ze mu sie podobam i ze chcialby czegos wiecej niż przyjaźń
chcialby ze mna byc no ale jakby to wygladalo ja 21 on 17 lat :(
jest naprawde fajny w sumie wiek ponoc nie ma zanczenia on rozumowanie ma bliskie wieku 20 lat a i wyglad tez nie wyglada na 17 lat
dlatego myśle poważnie nad rozpoczeciem takiego zwiazku ale czasem sie waham co do tego ;/
i niewiem :(

: 28 sie 2007, 18:38
autor: neo7
myshka21 pisze:ale mi niechodzi tylko o sex a mowie tu o zwiazku bez zobowiazań a nie sexie bez zobowiazan

Tylko na czym w takim układzie miałby polegać brak zobowiązan w takim związku bez zobowiązań?
myshka21 pisze:dlatego tez niewiem co robic
znam go bo to moj kolega ale no wlasnie te 17 lat ;/

Może po prostu to dla ciebie obciach że byłabyś z takim gówniarzem. Zazwyczaj dziewczyny wolą starszych - no i jest to ta właściwa droga, hehe.

: 28 sie 2007, 18:41
autor: myshka21
neo7 pisze:
myshka21 pisze:ale mi niechodzi tylko o sex a mowie tu o zwiazku bez zobowiazań a nie sexie bez zobowiazan

Tylko na czym w takim układzie miałby polegać brak zobowiązan w takim związku bez zobowiązań?
myshka21 pisze:dlatego tez niewiem co robic
znam go bo to moj kolega ale no wlasnie te 17 lat ;/

Może po prostu to dla ciebie obciach że byłabyś z takim gówniarzem. Zazwyczaj dziewczyny wolą starszych - no i jest to ta właściwa droga, hehe.

no wiadomo ze dziewczyna wolałaby starszego ale powiem Ci tak miałam starszego ale mialam wrazenie ze chodze z 15 latkiem takie mial chlop dziwne rozumowanie
a co do tego ze obciach mysle ze nie to niebylby zaden obciach na poczatku tylko bym sie dziwnie czula bo tak jak mowilam nie mialam nigdy mlodszego od siebie
a co do zwiazku narazie by bylo tylko tyle ze sie spotykamy przytulamy calujemy itp na pewno bedzie taka sytuacja ze bedziemy blizej siebie
chodzi mi tylko ze jesli bysmy zaczeli juz ten zwiazek to nie od razu z sexem :)

: 28 sie 2007, 18:44
autor: papewa
Dam Ci radę: daj se spokój z tym chłopakiem,może potrzebujesz teraz miłosci i wsparcia ale lepiej teraz pocierpiec niz pozniej miec nieprzespane noce...
wszystko zależy od Twojego charakteru bo jak potrafiłabyś tak bez zoobowiazań to chyba raczej sie niczym nieprzejmujesz (nawet gdybys spotkala go na miescie z inną)

: 28 sie 2007, 18:46
autor: myshka21
papewa pisze:Dam Ci radę: daj se spokój z tym chłopakiem,może potrzebujesz teraz miłosci i wsparcia ale lepiej teraz pocierpiec niz pozniej miec nieprzespane noce...
wszystko zależy od Twojego charakteru bo jak potrafiłabyś tak bez zoobowiazań to chyba raczej sie niczym nieprzejmujesz (nawet gdybys spotkala go na miescie z inną)

no raczej jestem tą co sie przejmuje
wiec niewiem moze masz racje :)

: 28 sie 2007, 18:49
autor: shaman
myshka21 pisze:wiele razy zostałam raniona przez mężczyzn i kolejnego razu chyba nie zniosę

Przemyśl to... -_-

myshka21 pisze:a wiec chodzi o to że na poczatku nie chce żadnego seksu

blablabla... Na poczatku bez seksu, takie zaawansowane koleżeństwo, potem och powiem na niego "przyjaciel", co dalej "ach, nie wiem, uch, czas pokaże... ach, te czas... <pełne głębi spojrzenie w dal... wdal... w dal...>" A to wszystko przy rozgryzaniu swojej podatności na konwenanse, bo przecież on ma 17 lat.

Odpowiedzi:
- NIE uda Ci się stworzyć związku z 17-latkiem (bo pytasz p to forum)
- NIE uda Ci się w najbliższym czasie znaleźć faceta, który Cię nie skrzywdzi (jeśli krzywdą nazwiemy jego ucieczkę z obawy, że zanudzisz go na śmierć)
- NIE sądzisz, że skoro 21-letnia dziewczyna nie ma pojęcia o związkach bez zobowiązań, to 17-letni chłopak tym bardziej?
- NIE ma pożytku ze związku bez zobowiązań z Twojego wyobrażenia. Piszesz o związku BEZ miłości i BEZ seksu. To na czym miałby się on utrzymać?
- NIE jesteś fajniejszą osobą kiedy zamiast "sz" piszesz "sh".

: 28 sie 2007, 19:00
autor: lollirot
dziewczę, Ty chcesz czułości i przytulania bez żadnej odpowiedzialności - to u Ciebie oznacza to bez zobowiązań. a tak się składa, że odpowiedzialność JEST potrzebna, aby coś takiego stworzyć. odpowiedzialność za siebie, gotowość do poniesienia konsekwencji [np. Ty się zakochasz, a on Cię kopnie w tyłek, bo przecież miało być niezobowiązująco - i będziesz płakać, jaki on okrutny, nie, jaka Ty byłaś głupia; albo on się zakocha, a Ty będziesz rozczarowana i też będziesz płakać, bo przecież nie taka była umowa]. ot, głupi przykład, chociaż najbardziej prawdopodobny zważywszy na to, że sama nie wiesz, czego chcesz.

: 28 sie 2007, 19:05
autor: papewa
lollirot pisze:dziewczę, Ty chcesz czułości i przytulania bez żadnej odpowiedzialności - to u Ciebie oznacza to bez zobowiązań. a tak się składa, że odpowiedzialność JEST potrzebna, aby coś takiego stworzyć. odpowiedzialność za siebie, gotowość do poniesienia konsekwencji [np. Ty się zakochasz, a on Cię kopnie w tyłek, bo przecież miało być niezobowiązująco - i będziesz płakać, jaki on okrutny, nie, jaka Ty byłaś głupia; albo on się zakocha, a Ty będziesz rozczarowana i też będziesz płakać, bo przecież nie taka była umowa]. ot, głupi przykład, chociaż najbardziej prawdopodobny zważywszy na to, że sama nie wiesz, czego chcesz.


no właśnie-popieram

jak się zakochasz i on Cię skrzywdzi to dopiero sobie przypomnisz nasze słowa.Zycze szczescia ale z nim go raczej nie bedziesz miala.

: 28 sie 2007, 19:42
autor: Hyhy
dlaczego chcesz z nim byc?
Dlaczego w takim zwiazku?
Myslisz ze jak to nazwiesz inaczej to podejdziesz inaczej do faceta a on do Ciebie?
Dla niego zw bez zobowiazan to na pewno zw zwiazany przede wszystkim z sexem :)
I polega to na tym ze sie pierd. z kim chcesz i druga strona tak samo :)
Pozdrawiam

: 28 sie 2007, 20:24
autor: Nola
papewa pisze:jezeli spotkasz tego wlasciwego to juz cie wiecej nieskrzywdzi


taaak... i on na pewno przyjedzie jak książę na rumaku, porwie tę strapioną kobitę i będę żyć długo i szczęśliwie <mlotek> niektórzy lubią chyba naiwne bajki :> ten, kto nas kocha, także może nas przecież skrzywdzić- ja nie mówię, że trzeba w każdym widzieć wroga, po prostu należy patrzeć na wszystko bardziej realnie.

a co autorki - jesteś naiwna i niedojrzała, i radzę odpuścić sobie te związki bez zobowiązań, zwłaszcza z jakimś gówniarzem(bo trudno mi uwierzyć w jego ekhem dojrzałośc). odpuść sobie go, zacznij gdzieś wychodzić ze znajomymi, bywać na imprezach, i na pewno poznasz w końcu kogoś interesującego.

: 28 sie 2007, 20:42
autor: shaman
myshka21 pisze:kazdy ma prawo sie pomylic z tym sz a sh
nie jestem pokemon i tak nie pisze

Więc spójrz na swój nick. Jeszcze raz. I raz jeszcze.

c-f pisze:i na pewno poznasz w końcu kogoś interesującego.

W sensie: starszego? To nic nie da. Problemem jest złe wyobrażenie o "związku bez zobowiązań", a nie wiek partnera.

: 28 sie 2007, 20:46
autor: Nola
shaman pisze:Problemem jest złe wyobrażenie o "związku bez zobowiązań", a nie wiek partnera.


przecież pisałam żeby sobie takie związki odpuściła

: 28 sie 2007, 20:49
autor: Imperator
Po pierwsze - żaden związek nie ma zobowiązań, bo miłość to nie obowiązek, to po prostu chęć przebywania ze sobą. Zobowiązania się pojawiaja wraz z oczekiwaniami. A im mniej oczekiwań, tym mniej rozczarowań.

Podoba Ci się ten gach? Kręci Cię - idź za głosem serca. Naprawdę szkoda czasu na jakieś tam pierdoły typu "a jak znów mnie zrani?" Zaprawdę powiadam Ci - nie zrani Cię, a jeno zasmuci jesli sobie przyswoisz slowa naszego wieszcza Andrewa - "nic nie trwa wiecznie!".

: 28 sie 2007, 21:32
autor: shaman
Imperator pisze:Po pierwsze - żaden związek nie ma zobowiązań, bo miłość to nie obowiązek, to po prostu chęć przebywania ze sobą. Zobowiązania się pojawiaja wraz z oczekiwaniami. A im mniej oczekiwań, tym mniej rozczarowań.


Pierd. jak mało kto. Oczekiwania i zobowiązania są nieodłączną częścią związku. Każdy w jakimś stopniu oczekuje/zobowiązuje się do:
- szacunku (często ekhm... wzmożonego)
- oddania
- okazywania uczuć (nawet mimo woli)
- spacjalnego traktowania
- szczerości i zaufania
- dobrego seksu
- wyrzeczeń i poświęcenia
- cholera, długo by tak można...

Wszystko to w większym lub mniejszym stopniu, zależnie od osobowości, ale fakt faktem. Na dodatek do większości z powyższych najczęściej można przyszyć "bardziej, niż od innych ludzi".


Miłość to setki obowiązków. Tak samo jak przyjaźń, koleżeństwo, życie w społeczeństwie czy mijanie rozbitego auta na A5 w nocy.

: 28 sie 2007, 22:24
autor: Mysiorek
myshka21 pisze:wiele razy zostałam raniona przez mężczyzn i kolejnego razu chyba nie zniosę

To nie wiąż się z żadnym facetem. Kto (co) Ci kaze?
Odpocznij. Złap poziom. Potem pion.

... i tym bardziej nie gadaj o mężczyznach, jeśli mówisz o 17-latku doświadczonym.

: 29 sie 2007, 09:53
autor: Mona
Imperator pisze:Po pierwsze - żaden związek nie ma zobowiązań, bo miłość to nie obowiązek, to po prostu chęć przebywania ze sobą. Zobowiązania się pojawiaja wraz z oczekiwaniami. A im mniej oczekiwań, tym mniej rozczarowań.

Dokładnie <browar>
Im dłużej jestem na forum, to coraz częściej odnoszę wrażenie, że zobowiązań jest więcej w "związku bez zobowiązań" <hyhy>
Mysiorek pisze:To nie wiąż się z żadnym facetem. Kto (co) Ci kaze?
Odpocznij. Złap poziom. Potem pion.

Bo widzisz, Mysiorku, Autorka chce bez zobowiązań, co by potem mniej bolało, bo przecież taka była umowa, to się nie ma o co czepiać ;) Zabezpieczenie dla samej siebie chce zrobić :]
Do Autorki - sądzę, że i tak zostałabyś zraniona, więc tak jak Mysiorek radzi, pobądź troszkę sama ze sobą :)

: 29 sie 2007, 10:01
autor: Elspeth
Nie rozumiem, dla mnie w ogóle nie ma sensu w przedstawionej "definicji" związku bez zobowiązań jaką zarysowała nam autorka topicu. Poprzytulać się można z kumplem, pochodzić na imprezy wspólnie też, pospędzać razem czas żeby samej nie siedzieć również. Gdzie tu jakiś związek? :?
Mam wrażenie że autorka sama nie wie czego chce. Najpierw się dokładnie dowiedz, a potem to realizuj. Bo na chwilę obecną przejawiasz postawę "chciałabym a boję się", z której nic dobrego nie wyniknie.

: 29 sie 2007, 10:12
autor: Miltonia
Dziewczyno, niedojrzala jestes, dlatego tez 17-latek wydaje Ci sie mezczyzna i partnerem. Podejrzewam, ze wyolbrzymiasz tez mocno te swojej zranienia, bo gdybys mocno po pupie dostala, to nie mialabys w glowie "zwiazkow" z 17-latkiem. Na latwizne chcesz isc, wiec zastanow sie, co do tej pory bylo przyczyna Twoich niepowodzen, to bedzie bardziej konstruktywne dla Ciebie, a dla tego 17-latka pewnie tez, nie mieszaj mu w glowie.

: 29 sie 2007, 18:10
autor: Imperator
shaman pisze:Pierd. jak mało kto. Oczekiwania i zobowiązania są nieodłączną częścią związku. Każdy w jakimś stopniu oczekuje/zobowiązuje się do:
- szacunku (często ekhm... wzmożonego)
- oddania
- okazywania uczuć (nawet mimo woli)
- spacjalnego traktowania
- szczerości i zaufania
- dobrego seksu
- wyrzeczeń i poświęcenia
- cholera, długo by tak można...


Pewne obowiązki i oczekiwania powinny być spełnione i zapewnione tak same z siebie i nie powinno się o nich mówić. ;P
Im mniej oczekiwań się ma wobec partnera, tym więcej ich zostaje spełnionych samych przez się. Po prostu, jak to Mysior powiedział - prawdziwa miłość to spuszczenie ze smyczy i obserwacja, jak druga osoba biegnie obok i NIE CHCE UCIEKAĆ. Żadnej tresury nie potrzeba. ;P

: 29 sie 2007, 23:06
autor: shaman
Imperator pisze:Pewne obowiązki i oczekiwania powinny być spełnione i zapewnione tak same z siebie i nie powinno się o nich mówić.

Zgadzam się. Co nie znacza, że owe oczekiwania nie istnieją.

Imperator pisze:Im mniej oczekiwań się ma wobec partnera, tym więcej ich zostaje spełnionych samych przez się. Po prostu, jak to Mysior powiedział - prawdziwa miłość to spuszczenie ze smyczy i obserwacja, jak druga osoba biegnie obok i NIE CHCE UCIEKAĆ. Żadnej tresury nie potrzeba.

Zgadzam się. Co nie znacza, że owe oczekiwania nie istnieją.

: 29 sie 2007, 23:45
autor: Mysiorek
shaman pisze:Co nie znacza, że owe oczekiwania nie istnieją.

Piszesz o rozczarowaniach?
shaman pisze:Co nie znacza, że owe oczekiwania nie istnieją.

Piszesz o rozczarowaniach?

A przecież to o zobowiązaniach.

: 30 sie 2007, 08:01
autor: Axamer
Jak dla mnie autorka ma bardzo głupie podejście :? Ty masz chyba jakieś inne znaczenie związku bez zobowiązań. i ten dojrzały 17 latek <hahaha> to mnie rozbawiło...