agnieszka.com.pl • Częsty przypadek
Strona 1 z 1

Częsty przypadek

: 07 maja 2004, 22:18
autor: Kemot
Najczęściej mam przypadki, ze podoba mi sie dziewczyna, ale wątpie w to że będę z nia kiedyś razem, bo ona często spotyka się z kolegami z klasy jakimiś chłopakami i od razu sobie myśle że ja jestem ostatnim kimś z którym mogła by być. Czy to jest normalne? Może jestem "PRZEWRAŻLIWIONY"??Proszę Was o pomoc.

: 07 maja 2004, 22:24
autor: amazonka
Więcej wiary w siebie?! Skoro sam twierdzisz:
że ja jestem ostatnim kimś z którym mogła by być
to na jakiej podstawie ona ma dostrzec w tobie kogoś godnego uwagi?!

: 07 maja 2004, 22:35
autor: Kemot
No mówi mi ona że mnie bardzo lubi, staram sie, pogadam czasem, ale jak widać marne skutki:(

: 07 maja 2004, 22:37
autor: Tajemnica
staram sie, pogadam czasem
za słabo się starasz...kobiety trzeba zdobywać....a pogadać czasem widocznie za rzadko gadasz....

: 07 maja 2004, 22:47
autor: Kemot
Bo w tym problem że się wstydzi:( Ona jest bardzo nieśmiała i wstydzi sie na mnie popatrzeć, albo tylko udaje ze mnie lubi i dlatego...nie wiem.....A macie jakieś porady jak sie zachować przy tak nieśmiałej i wstydliwej dziewczynie?

: 08 maja 2004, 09:34
autor: Michał
po prostu zaproś ją na lody :) a zachowuj sie normalnie, gdzieś tu czytałem że trzeba być sobą :) (możesz jej dać jej ulubionego kwiatka) :)

: 08 maja 2004, 10:12
autor: mariusz
Ona jest bardzo nieśmiała i wstydzi sie na mnie popatrzeć


Więc popatrz Ty na nią... Chyba że tez się wstydzisz ;)

: 08 maja 2004, 13:34
autor: lizaa
grunt to rozmowa... wiec musisz doprowadzac do tego by duuzo z nia rozmawiac..innego wyjscia nie ma zeby Cie poznala. a to ze jest wstydliwa ..to z ta wstydliwoscia jest tak ze w pewnym pomecie peka jak banka mydlana i juz jej nie ma..

: 09 maja 2004, 20:13
autor: Maverick
Doprowadz do tego, by Ci ufala. Ale od samego poczatku dawaj malutkie sygnaly ze chcesz cos wiecej. Nie musi od razu wpasc na to ze o to Ci chodzi, ale z czasem jak dasz jakis wyrazniejszy sygnal to wtedy wszystkie poprzednie z tym faktem polaczy i bedzie wiedziec o co chodzi. A chodzi o to by nie myslala o Tobie jak o przyjacielu, bo potem sie bedzie bala angazowac, by Cie nie stracic.
Mam nadzieje, ze dobrze to napisalem i ze zrozumiales :)

: 09 maja 2004, 20:34
autor: Kemot
No jasne:) A możesz podać przykład jakie to mają być sygnały? Bo jakoś mi nie przychodzi do głowy:(

: 09 maja 2004, 20:39
autor: Maverick
A możesz podać przykład jakie to mają być sygnały? Bo jakoś mi nie przychodzi do głowy:(
Moze wspolnie cos wymyslimy?

: 10 maja 2004, 01:53
autor: Tier
pocałuj ją :]

: 10 maja 2004, 08:43
autor: Andrew
Ach dzieci , dzieci ;) przeciez to proste , róbcie to na co macie w danej chwili ochotę !!

: 10 maja 2004, 11:58
autor: sallvadore
Tylko spokojnie, nie bierz słów Krzyśka dosłownie... po porostu bądz sobą. Aha nie obrażaj sie na jej dziwne zachowania, nie mniej fochów - to zdecydowanie domena kobiet, jak Ona czymś Cię wkurza, nie odbijaj piłeczki i nie rób jej na złość. No i czasami trzeba schować swoją męska dume do kieszeni i pójśc na rekę tej drugiej osobie - tu także z umiarem. Po prostu musisz wyczuć, nic nie robi jak empiria i jescze raz empiria :)

: 18 maja 2004, 09:29
autor: Mroczny Piskacz
hmm, mam podobny problem co kolega...

akurat teraz nie mam nikogo na oku ale wyglada to tak:
1. poznaje jakas interesujaca kobiete (sam albo ktos mnie z nia poznaje)

2. wszystko sie normalnie uklada, to znaczy rozmawiam smiejemy sie gdzies sie wybierzemy itd

3. ale mam jakas dziwna "blokade psychiczna", a konkretniej to wyglada tak ze mysle iz "nie, ona na pewno nie jest zainteresowana. stara sie byc mila i tyle. jesli czegos sprobuje to albo mnie wysmieje albo przestanie sie odzywac bo bedzie jej glupio..."

wiem, to nie jest normalne :x wiem ze powinienem z tym walczyc ale... po prostu nie potrafie sie pozbyc uczucia ze nic z tego nie wyjdzie chocbym sie nie wiem jak staral. to ma pewnie jakies tam podloze psychologiczne, kompleksy i te sprawy. ale mowienie ze "sprobuj, nic nie zaszkodzi" albo "na pewno sie uda" nie pomaga :!:

podejrzewam ze po prostu jestem zbyt niesmialy i zbyt zakompleksiony, dlatego zawsze czekam na jej pierwszy ruch :556:

...ale czasami sie nacinam, wszystko wyglada na to ze jest zainteresowana i wykonala ten pierwszy ruch, ja odpowiadam a tu wychodzi ze "po prostu chciala byc mila" :559:

no nic, nie bede juz Was zanudzal ;-)


Ja Ne,

    Motenai Gorgon

: 18 maja 2004, 10:56
autor: Andrew
sallvadore pisze:Tylko spokojnie, nie bierz słów Krzyśka dosłownie... po porostu bądz sobą. Aha nie obrażaj sie na jej dziwne zachowania, nie mniej fochów - to zdecydowanie domena kobiet, jak Ona czymś Cię wkurza, nie odbijaj piłeczki i nie rób jej na złość. No i czasami trzeba schować swoją męska dume do kieszeni i pójśc na rekę tej drugiej osobie - tu także z umiarem. Po prostu musisz wyczuć, nic nie robi jak empiria i jescze raz empiria :)

A to co znaczy ze ma mych słów nie brać dosłownie ??? ma je brać jak najbardziej dosłownie !!!!
Poza tym skoro ma byc sobą , jak piszesz , to tym bardziej powinien brac me słowa dosłownie ! coś pomieszałeś !

: 18 maja 2004, 13:00
autor: Mroczny Piskacz
Panie Krzysztofie, sadze ze poprzednikowi chodzi o to iz on ma byc soba, ale niech pamieta o zasadach moralnych i pewnych uwarunkowaniach spolecznych ;-) mam nadzieje ze rozumie Pan o co mi chodzi :551:


Ja Ne,

    Motenai Gorgon

: 18 maja 2004, 13:05
autor: Andrew
Nie nie rozumiem ! bo albo sie jest sobą i dana osoba to akceptuje jakimi jestesmy , albo chcesz grać !! kogos innego ! wiec jesli ktos pisze bądż sobą ? to znaczy tyle samo , ze masz robic to na co masz ochotę ! ;)

: 18 maja 2004, 22:56
autor: Mroczny Piskacz
no dobra panie Krzysiu, a jesli jest pan z Ta osoba zalozmy w restauracji i nagle ochodzi pana ochota na sex, to czy rzuca sie pan na partnerke i dokonuje tego aktu na oczach wszystkich :?: o to mi chodzi :!: nie :!: no jesli tak, to prosze powiedziec gdzie pan chodzi, wpadne z kamera i film nakrece ;-) edukacyjny :568:


Ja Ne,

    Motenai Gorgon

: 19 maja 2004, 09:09
autor: Andrew
[quote="Gorgon"]no dobra panie Krzysiu, a jesli jest pan z Ta osoba zalozmy w restauracji i nagle ochodzi pana ochota na sex, to czy rzuca sie pan na partnerke i dokonuje tego aktu na oczach wszystkich :?: o to mi chodzi :!: nie :!: no jesli tak, to prosze powiedziec gdzie pan chodzi, wpadne z kamera i film nakrece ;-) edukacyjny :568:

Wyolbrzymiłes sprawe i to okrutnie !!to po pierwsze !
Po drugie na pewno zaden z nas nie potrafił by kochać sie w miejscu publicznym przy innych ludziach , wiec TWA TEORIA JEST DO BANI ! i wyrwana z kontekstu .
Poza tym, by sie kochac potrzeba do tego dwóch! Wcale nie wiadomo czy ta druga ma na to ochote ?
Gdy ja jestem natomiast w restauracji i nachodzi mnie ochota na sex , to w delikatny sposób daje o tym znac mej towazyszce , jezeli sie wacha to draze powoli dalej i sprawiam ze ona też nabiera na to ochoty , jezeli odmawia ... koncze temat
O tym mówiłem , ale młody jesteś jeszcze wiec mylisz pojęcia
pozdrawiam . :)

: 19 maja 2004, 10:26
autor: Mroczny Piskacz
krzys pisze: Poza tym, by sie kochac potrzeba do tego dwóch! Wcale nie wiadomo czy ta druga ma na to ochote ?


no wlasnie, i dlatego caly czas mowie ze trzeba sie chamowac bo nie wiadomo co akurat chce lub mysli ta druga osoba, widze ze pan rozumie ale o tym nie wie ;-)

a mlody i niestabilny jestem to wyolbrzymiam :P

bez urazy :D


Ja Ne,

    Motenai Gorgon

: 19 maja 2004, 12:35
autor: Andrew
Nie mam urazy oboje mówimy o czym innym ! ;)

: 19 maja 2004, 12:47
autor: Mroczny Piskacz
wynika to z tego ze ludzie sa rozni, na szczescie :D

bez tego byloby nudno i nie mielibysmy zadnych wojen :550:

pozdrawiam

Ja Ne,

    Motenai Gorgon