Przyjaciel a chłopak - co sądzicie?
: 03 maja 2004, 15:52
Nie wiem dlaczego ktoś zamknął temat przyjaźń vs miłość...tam opisałam swoją sytuację ale Wasze komentarze rzuciły na to inne światło, uważacie że to jest złe? Wydaje mi się że dużo jest związków gdzie oboje mają swoje towarzystwo i czasem spędzają czas osobno. Albo że jedno z partnerów ma przyjaciela innej płci, przecież nie musi od razu z nim iść do łożka:-) A może się mylę?
Krzysiu - myślę że z małżeństwem jest trochę inna sytuacja. Ludzie mieszkają razem i są razem cały czas ale zajmują się czymś, sprzatają gotują, zajmują się dzieckiem itp...nie siedzą 6h i nie patrzą sobie w oczy. A poza tym niektóre związki "młode' (chodzi mi o staż) potrzebują stałego skupienia uwagi na sobie, np ja się zle czuje jak jestesmy razem i jego uwaga nie jest caly czas skupiona na mnie. A trudno skupiać na kimś całą uwage 6h...tak uważam. Z wiekiem nie jest już chyba to takie ważne, bo wiemy ze ta osoba nas kocha nawet jeśli się na nas non stop nie patrzy tylko np ogląda mecz;-)
No i to jest druga część tematu - chociaż głównie chodzi mi o wypowiedzi na temat przyjaźni...
a gdyby on miał przyjaciółkę? Jeśli nie byłaby specjalnie atrakcyjna fizycznie i nie pożerałby jej wzrokiem - myślę ze bym sie przyzwyczaiła. Mimo zazdrości :-)
Krzysiu - myślę że z małżeństwem jest trochę inna sytuacja. Ludzie mieszkają razem i są razem cały czas ale zajmują się czymś, sprzatają gotują, zajmują się dzieckiem itp...nie siedzą 6h i nie patrzą sobie w oczy. A poza tym niektóre związki "młode' (chodzi mi o staż) potrzebują stałego skupienia uwagi na sobie, np ja się zle czuje jak jestesmy razem i jego uwaga nie jest caly czas skupiona na mnie. A trudno skupiać na kimś całą uwage 6h...tak uważam. Z wiekiem nie jest już chyba to takie ważne, bo wiemy ze ta osoba nas kocha nawet jeśli się na nas non stop nie patrzy tylko np ogląda mecz;-)
No i to jest druga część tematu - chociaż głównie chodzi mi o wypowiedzi na temat przyjaźni...
a gdyby on miał przyjaciółkę? Jeśli nie byłaby specjalnie atrakcyjna fizycznie i nie pożerałby jej wzrokiem - myślę ze bym sie przyzwyczaiła. Mimo zazdrości :-)

