agnieszka.com.pl • Przyjaciel a chłopak - co sądzicie?
Strona 1 z 1

Przyjaciel a chłopak - co sądzicie?

: 03 maja 2004, 15:52
autor: taka_jedna
Nie wiem dlaczego ktoś zamknął temat przyjaźń vs miłość...tam opisałam swoją sytuację ale Wasze komentarze rzuciły na to inne światło, uważacie że to jest złe? Wydaje mi się że dużo jest związków gdzie oboje mają swoje towarzystwo i czasem spędzają czas osobno. Albo że jedno z partnerów ma przyjaciela innej płci, przecież nie musi od razu z nim iść do łożka:-) A może się mylę?
Krzysiu - myślę że z małżeństwem jest trochę inna sytuacja. Ludzie mieszkają razem i są razem cały czas ale zajmują się czymś, sprzatają gotują, zajmują się dzieckiem itp...nie siedzą 6h i nie patrzą sobie w oczy. A poza tym niektóre związki "młode' (chodzi mi o staż) potrzebują stałego skupienia uwagi na sobie, np ja się zle czuje jak jestesmy razem i jego uwaga nie jest caly czas skupiona na mnie. A trudno skupiać na kimś całą uwage 6h...tak uważam. Z wiekiem nie jest już chyba to takie ważne, bo wiemy ze ta osoba nas kocha nawet jeśli się na nas non stop nie patrzy tylko np ogląda mecz;-)
No i to jest druga część tematu - chociaż głównie chodzi mi o wypowiedzi na temat przyjaźni...
a gdyby on miał przyjaciółkę? Jeśli nie byłaby specjalnie atrakcyjna fizycznie i nie pożerałby jej wzrokiem - myślę ze bym sie przyzwyczaiła. Mimo zazdrości :-)

: 03 maja 2004, 16:15
autor: Andrew
Cóz ja mogę powiedzieć !... małzenstwo to inna sytuacja ?? alez oczywiscie , bo w chwili jego zawarcia bajka się konczy , a zaczyna dala wielu rzeczywistosć !i wszystko zalezy jak sie nam powiedzie, w niej !
A co do przyjazni , to ja juz wszystko co miałem do powiedzenia, powiedziałem !!

: 03 maja 2004, 16:45
autor: amazonka
Pewnie, ze bedac w zwiazku mozna miec przyjaciol odmiennej plci. Mam kilku meskich przyjaciol i nie wyobrazam sobie, aby moj facet zabranial mi sie z nimi spotykac. Przyjaciel to przyjaciel, a chlopak to chlopak. Koniec. Kropka.

: 03 maja 2004, 17:03
autor: Mr freeze
Co do mojego ostatniego postu:

Nie uważam, że przyjaciel jest czymś złym (w przypadku gdy masz chłopaka). Wręcz przeciwnie.

Ale czy twój chłopak ufa tobie???Pewnie uważasz, że tak. A może wręcz przeciwnie, ponieważ możliwe, że w przyszłości bedzie czuł się zagrożony.

: 03 maja 2004, 17:39
autor: taka_jedna
powiedział, ze ufa mi w 100% i że mogę się spotykać, tylko na początku troszkę go boli zanim się przyzwyczai. I dlatego staram się od razu nie spędzać z przyjacielem dużo czasu

: 03 maja 2004, 18:46
autor: Michał
a może Twój przyjaciel mógłby się stać przyjcielem Twojego chłopaka? być może to nie jest dobry pomysł, ale może ktoś napisze czy mam rację?

: 03 maja 2004, 19:23
autor: bartek
węszę dzury w tym pomyśle :)

pzdr

: 03 maja 2004, 23:59
autor: taka_jedna
Michale...pomysł jest ok ale...
kiedyś - jeszcze zanim się tak na długo rozstaliśmy - spotkałam się z opinią o moim przyjacielu że ten wygląda jak gej...a przyjaciel mówi ze na razie dziewczyny go nie kręcą...wiec jesli by się kiedyś okazało że jest homoseksualistą to przy całej mojej tolerancji i sympatii do niego zaczęłabym być zazdrosna :D

: 04 maja 2004, 07:47
autor: Andrew
O przyjaciela ????? a to dobre ! :D ;)

: 04 maja 2004, 08:41
autor: natasza
ja myslę , że najważniejsze, by mieć w partnerze przyjaciela, bo namiętność kiedyś opadnie..

: 04 maja 2004, 08:53
autor: Tajemnica
że najważniejsze, by mieć w partnerze przyjaciela, bo namiętność kiedyś opadnie..
a to chyba jedna z najtrudniejszych sytacji w zyciu :/ Mówię o stałych związkach....

: 04 maja 2004, 08:56
autor: Andrew
natasza pisze:ja myslę , że najważniejsze, by mieć w partnerze przyjaciela, bo namiętność kiedyś opadnie..


Przyjaciela ??? to jednak za mało !! no chyba ze po, nie wiem strzelam ---- po 60- tce?? ;)

: 04 maja 2004, 10:09
autor: taka_jedna
krzys pisze:O przyjaciela ????? a to dobre ! :D ;)


o chłopaka :D ;)

: 05 maja 2004, 08:19
autor: lizaa
ja myslę , że najważniejsze, by mieć w partnerze przyjaciela, bo namiętność kiedyś opadnie..

nie opadnie nigdy , bedzie tylko mniejsza:)